Kultowy film sci-fi wszedł na Netflix i PODBIJA Polskę! Jest na obowiązkowej liście wielu!
Popularność filmów na streamingu kołem się toczy. Schemat jest prosty – dodać na platformę produkcję niemal prosto z kina, dać jej chwilę “pooddychać” i zebrać grono wielbicieli, którzy w międzyczasie przekażą wieści o niej swoim znajomym na zasadzie marketingu szeptanego, po czym usunąć znienacka film z sieci, każąc tym samym cierpliwie wyczekiwać na jego powrót tym widzom, którzy z jakiegoś powodu obejrzeć go nie zdążyli. Po kilku miesiącach ponownie dodać film na platformę. Koło się zamyka, a słupki w Excelu się zgadzają.
Podobnie sprawy miały się w przypadku Prometeusza Ridleya Scotta, który niedawno ponownie trafił na Netflixa.
Wszystko wskazuje na to, że prequel kultowego Obcego bez Obcego już za moment zostanie nowym numerem 1 na platformie. To nie lada osiągnięcie biorąc pod uwagę fakt, że film pochodzi z 2012 roku i, delikatnie rzecz ujmując, jest dość koszmarny. Jeśli naprawdę chcecie obedrzeć ikoniczny horror science fiction z całej aury tajemnicy, to nie krępujcie się. Netflix z jakiegoś powodu nam to umożliwia.
Akcja Prometeusza została umiejscowiona 30 lat przed pierwszym Obcym, co przez długi czas czyniło film pierwszym na timelinie serii. Niedawno na Disney+ trafił jednak serial Obcy: Ziemia, którego wydarzenia mają miejsce na rok przed Prometeuszem!
Jeśli dopiero co oglądaliście ową serię, to sądzę, że Prometeusz umożliwi wam wypełnienie pewnych luk fabularnych w lore świata Obcego. Jeśli jednak nigdy wcześniej z franczyzą Obcego się nie zetknęliście, sugerowałbym jednak powstrzymać się od seansu. Po co zrażać się już na starcie do tak arcyciekawej serii?
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
- Netflix jednak NIE KUPI Warner Bros?! Nieoczekiwany zwrot w negocjacjach!
- MEGATANI telewizor Hisense QLED 55 cali i słuchawki w cenie!
- Szukasz idealnego serialu na wieczór? Mamy 3 propozycje od SkyShowtime!
(1072)

