Home Testy Telewizory LCD Hisense Telewizor Hisense UR9S RGB MiniLED – pierwszy test na świecie. Sprawdzamy przełomową technologię
Telewizor Hisense UR9S RGB MiniLED – pierwszy test na świecie. Sprawdzamy przełomową technologię

Telewizor Hisense UR9S RGB MiniLED – pierwszy test na świecie. Sprawdzamy przełomową technologię

7.01K
0

Hisense UR9S jako pierwszy telewizor RGB MiniLED trafia do testów. Sprawdzamy, czy to faktycznie nowy rozdział w jakości obrazu telewizorów.

Kiedy wielu producentów rozwija istniejące rozwiązania małymi krokami, Hisense od kilku lat coraz częściej stawia na własne, odważne kierunki rozwoju. Marka mocno zaznaczyła swoją obecność w segmencie MiniLED, laserowych projektorów TriChroma czy bardzo dużych przekątnych 100 cali+, a dziś ponownie próbuje wykonać krok wyprzedzający konkurencję. Tym razem mowa o telewizorze Hisense UR9S z najnowszą technologią RGB MiniLED. Gdy wydawało się, że klasyczne telewizory LCD osiągnęły już granice swoich możliwości, szybko okazało się, że wciąż można podejść do tematu inaczej. RGB MiniLED według zapowiedzi ma znacząco poprawić odwzorowanie kolorów, zachowując jednocześnie bardzo wysoką jasność, z której słyną najlepsze konstrukcje LCD. To właśnie połączenie dwóch światów: intensywnych barw i mocnego efektu HDR, ma być największym atutem nowej generacji ekranów. Jako pierwsi w Polsce i jedni z pierwszych na świecie, przeprowadziliśmy pełny, profesjonalny test modelu Hisense UR9S w redakcyjnym laboratorium HDTVPolska. Sprawdziliśmy realną jakość obrazu, kolory, kontrast, HDR, gaming, system Smart TV oraz wszystkie najważniejsze funkcje w codziennym użytkowaniu. Zweryfikowaliśmy także najważniejsze pytanie: czy RGB MiniLED to tylko marketingowa ciekawostka, czy faktycznie technologia, która może namieszać na rynku premium TV w 2026 roku. Po wielu tygodniach pomiarów i testów znamy odpowiedź. Jeśli planujecie zakup nowego telewizora, ten materiał zdecydowanie warto przeczytać do końca.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - grafika główna

Test opublikowaliśmy 14 kwietnia 2026 roku. Inne testy telewizorów 2026 znajdziesz tutaj.

Dla kogo jest telewizor Hisense UR9S RGB MiniLED?

  • Dla fanów nowych technologii – RGB MiniLED to jedno z najciekawszych rozwiązań ostatnich lat, które pokazuje zupełnie nowe podejście do generowania kolorów w telewizorach LCD;
  • Dla kinomanów oglądających w jasnych pomieszczeniach – satynowo-matowa powłoka i wysoka jasność HDR (nawet ponad 3200 nitów w pomiarach) zapewniają bardzo dobrą widoczność i kontrast także w ciągu dnia. Wsparcie dla Dolby Vision 2;
  • Dla osób ceniących design i wykonanie – smukła konstrukcja, dopracowane detale oraz pilot solarny podkreślają charakter sprzętu klasy premium;
  • Dla fanów dużych przekątnych – model dostępny jest również w imponujących rozmiarach 85” i 100”;
  • Dla graczy konsolowych i PC (casual) – wsparcie dla 4K do 180 Hz (170 Hz w 65″), VRR, ALLM oraz Dolby Vision i HDR10+ w grach;
  • Dla osób szukających uniwersalnego telewizora – szybki system Smart TV, rozbudowane opcje łączności (w tym USB-C) oraz solidne nagłośnienie tworzą kompletny zestaw „all-in-one”.

Szybka rekomendacja – wybierz Hisense UR9S RGB MiniLED, jeśli:

  • Chcesz wejść w świat najnowszych technologii wyświetlania obrazu;
  • Szukasz nowoczesnego telewizora o bardzo dobrym stosunku możliwości do ceny;
  • Często oglądasz w jasnym salonie i zależy Ci na wysokiej jasności;
  • Obawiasz się wypaleń obrazu w przypadku technologii OLED
  • Oczekujesz uniwersalnego sprzętu do filmów, sportu i gier bez konieczności rozbudowy zestawu audio.

W redakcji HDTVPolska każdy telewizor sprawdzamy samodzielnie, korzystając ze specjalistycznego sprzętu pomiarowego o wartości ponad 100 000 zł. Dzięki temu nie opieramy się na deklaracjach producenta, a na realnych wynikach.

W naszych testach wykorzystujemy m.in.:

  • Spektroradiometr Jeti Spectraval 1511HiRes
  • Kolorymetr Klein-K10A oraz Klein-K80
  • Murideo Fresco Six-G (Dolby Vision)
  • Murideo The SEVEN Generator HDMI 2.1 4K/120fps (Dolby Vision, Dolby Audio)
  • Autorski pomiar Input Lag w 4K HDR (jako jedyni w Polsce dokonujemy takich pomiarów w 4K HDR)
  • Najlepsze na rynku kable HDMI: MagicLink

Dzięki temu masz pewność, że prezentowane wyniki i wnioski pochodzą z rzeczywistych testów, a nie materiałów marketingowych.

Profesjonalny test telewizora w redakcji HDTVPolska - zdjęcie ilustracyjne

Czy Hisense UR9S faktycznie wprowadza nową jakość w segmencie MiniLED i może zagrozić OLED-om? Sprawdziliśmy to w naszym teście, analizując jakość obrazu, HDR, dźwięk, system VIDAA oraz wyniki pomiarów i wydajność w grach.

Okiem producenta: co obiecuje Hisense UR9S RGB MiniLED?

Producent na stronie produktowej nie szczędzi ambitnych zapowiedzi. Hisense UR9S z podświetleniem RGB MiniLED oraz procesorem Hi-View AI Engine RGB ma oferować wyjątkowo szeroką paletę barw – nawet do 100% pokrycia przestrzeni BT.2020 oraz szczytową jasność sięgającą 5000 nitów.

W materiałach podkreślono również zastosowanie matowej powłoki, która ma poprawiać komfort oglądania w jasnych pomieszczeniach, a jednocześnie nie przeszkadzać podczas wieczornych seansów. Nie zabrakło też akcentu gamingowego. Odświeżanie do 180 Hz oraz pełne wsparcie dla nowoczesnych funkcji ma stawiać ten model w czołówce telewizorów dla graczy.

Ciekawie zapowiada się także współpraca z francuską marką Devialet przy strojeniu wbudowanego systemu audio 4.1.2.

To wszystko wygląda bardzo obiecująco na papierze. W dalszej części testu sprawdzimy, ile z tych deklaracji znajduje potwierdzenie w praktyce.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - baner promocyjny podkreślający jego cechy

Dalsza część testu na kolejnych podstronach lub tutaj w pełnym teście na jednej stronie



Hisense UR9S – wygląd i jakość wykonania

Telewizory Hisense od kilku lat wyróżniają się dopracowanym designem i model UR9S tylko to potwierdza. Testowany wariant 65 cali już po wyjęciu z pudełka sprawia wrażenie sprzętu z wyższej półki. Zwraca uwagę przede wszystkim masywna, metalowa podstawa, którą można zamontować na dwa sposoby: bliżej blatu lub z większym prześwitem, pozwalającym zmieścić soundbar. Konstrukcja jest bardzo stabilna, a sam ekran został lekko odchylony ku górze, co w praktyce pomaga ograniczyć odbicia światła.

Sam telewizor ma płaską konstrukcję i grubość nieco ponad 4 cm. Ramka wokół matrycy została wykonana ze szczotkowanego aluminium, podobnie jak ozdobne elementy na dolnej i bocznych krawędziach. Ciekawym rozwiązaniem są boczne perforacje skrywające głośniki skierowane pod kątem w stronę widza, zamiast w dół jak w większości modeli. Całość uzupełniają subtelne akcenty RGB po bokach obudowy.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - zbliżenie na zamontowaną podstawę telewizora od przodu

Tył obudowy wykonano z solidnego tworzywa sztucznego, które jest dobrze spasowane i nie sprawia wrażenia budżetowego. Powierzchnię zdobi delikatny wzór, a producent przewidział możliwość estetycznego poprowadzenia kabli wzdłuż podstawy. Na plecach widać również elementy systemu audio, do których wrócimy w dalszej części testu. Telewizor jest zgodny ze standardem montażowym VESA 400 × 400.



Pilot Hisense UR9S – funkcje, podświetlenie i ładowanie solarne

W zestawie znajdziemy duży, rozbudowany pilot zdalnego sterowania, który od razu sprawia wrażenie dopracowanego. Łączy się z telewizorem przez Bluetooth, a parowanie odbywa się automatycznie.

Zasilanie rozwiązano bardzo wygodnie. Wbudowany akumulator można ładować zarówno przez USB-C, jak i za pomocą energii świetlnej dzięki panelowi fotowoltaicznemu umieszczonemu na froncie pilota.

Na uwagę zasługuje także podświetlenie przycisków, które w praktyce okazuje się niemal pełne i znacząco ułatwia korzystanie w ciemnym pomieszczeniu.

Pilot dobrze leży w dłoni, a zastosowane tworzywo skutecznie imituje szczotkowane aluminium, choć nadal można odczuć, że nie jest to materiał metalowy.

Na plus zasługuje również obecność dedykowanego przycisku wyboru źródła – elementu, który w niektórych nowoczesnych pilotach potrafi zaskakująco zniknąć.



Hisense UR9S – złącza HDMI, USB-C i komunikacja bezprzewodowa

Hisense od lat przykłada dużą wagę do kwestii łączności i model UR9S tylko to potwierdza. Do dyspozycji mamy cztery szybkie złącza wideo: trzy porty HDMI 2.1 oraz wyprowadzone z boku USB-C ze wsparciem DisplayPort 1.4a.

To właśnie obecność USB-C wyróżnia ten model na tle konkurencji i znacząco ułatwia podłączanie nowoczesnych urządzeń, takich jak smartfony, laptopy czy konsole mobilne bez konieczności sięgania do tylnej części obudowy. Niezależnie od wybranego złącza możliwe jest korzystanie z trybów 4K do 180 Hz z obsługą HDR i VRR (w 65″ 170 Hz).

Wśród pozostałych portów znajdziemy standardowy zestaw, choć zabrakło analogowego wyjścia słuchawkowego. Na plus należy zaliczyć obecność nowoczesnego Wi-Fi 6E (obsługa pasm 2,4 GHz, 5 GHz i 6 GHz) oraz Bluetooth 5.4, który pozwala na jednoczesne podłączenie kilku urządzeń, np. słuchawek i kontrolerów do gier.

Telewizor wspiera także Apple AirPlay 2, co ułatwia współpracę z urządzeniami ekosystemu Apple.



Hisense UR9S – test obrazu i wyniki pomiarów

Pomiary potwierdzają, że Hisense UR9S należy do najjaśniejszych telewizorów MiniLED na rynku. Szczytowa jasność HDR przekracza 3000 nitów, a średnia jasność efektu HDR wynosi około 1400 cd/m², co przekłada się na bardzo dobrą widoczność detali w jasnych scenach.

Telewizor oferuje również bardzo szerokie pokrycie przestrzeni barw (do 99% DCI-P3 / 90% BT.2020) oraz wysoki kontrast dzięki zaawansowanemu systemowi wygaszania strefowego. Opóźnienia w trybie gry pozostają na dobrym poziomie, szczególnie przy 180 Hz (wersja 65″ – 170 Hz), co czyni go solidnym wyborem również dla graczy.

TabTest telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - tabela prezentująca wyniki najważniejszych testów syntetycznychNajważniejsze wnioski z pomiarów:

  • bardzo wysoka jasność HDR
  • szeroka paleta barw
  • dobry input lag w 170 Hz (większe rozmiary 180 Hz)
  • solidny kontrast jak na MiniLED

Wszystkie testy w redakcji przeprowadzamy na sprawdzonych kablach HDMI firmy Magic Link 2.0 i 2.1

Baner reklamujący kabel 8K HDMI 2.1 MagicLink



Hisense UR9S – zalecane ustawienia obrazu

Po pierwszym uruchomieniu telewizor domyślnie aktywuje tryb oszczędzania energii, jednak szybko pojawia się sugestia jego zmiany i zdecydowanie warto z niej skorzystać.

W przypadku filmów i seriali dobrą bazą jest tryb Filmmaker, który oferuje najbardziej naturalny obraz. Przy animacjach sprawdzi się tryb Standardowy, a do transmisji sportowych przygotowano dedykowany tryb Sport.

Niezależnie od wybranego trybu warto rozważyć wyłączenie czujnika światła. Działa on poprawnie, jednak przy oglądaniu w ciemnym pomieszczeniu może nadmiernie ograniczać jasność obrazu.

W ustawieniach kolorów można skorzystać z trybu natywnej gamy barw, który zwiększa intensywność kolorów. W praktyce oznacza to bardziej efektowny obraz, choć kosztem absolutnej wierności. Różnice względem ustawień fabrycznych nie są jednak duże.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - ustawienia funkcji Multiview na ekranie

Strefowe wygaszanie najlepiej ustawić na poziom średni, podobnie jak szczytową jasność. Taka konfiguracja pozwala uzyskać wysoką jasność przy jednoczesnym ograniczeniu efektu aureoli.

W przypadku upłynniania obrazu tryb Film w sekcji Motion Enhancement oferuje najbardziej zrównoważone ustawienia. Poprawia płynność materiałów 24-25 FPS bez nadmiernego efektu „oper mydlanych”.

Pozostałe ustawienia można dostosować do własnych preferencji np. dynamiczne wzmocnienie kolorów dobrze sprawdza się w animacjach, a funkcja „Wzmacniacz HDR” może poprawić odbiór treści SDR.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - ustawienia jasności na ekranie



RGB MiniLED w Hisense UR9S – jak działa nowa technologia?

Pod względem technologicznym podświetlenie zastosowane przez Hisense można nazwać nowatorską ewolucją dobrze znanej technologii LED LCD. W przeciwieństwie do tradycyjnych telewizorów (mini) LED, w których stosuje się diodę białą (w tanich modelach) lub niebieską z powłoką kropek kwantowych (droższe modele), tak aby potem odfiltrować zbędne składowe bieli i uzyskać żądany kolor, tutaj podświetlenie samo w sobie jest już kolorowe.

Każda strefa składa się z trzech diod – czerwonej, zielonej i niebieskiej (stąd RGB w nazwie – Red Green Blue) i odpowiednio miksuje natężenie ich świecenia, tak aby uzyskać kolor najlepiej odpowiadający temu, co jest wyświetlane na ekranie nad tą właśnie strefą. To o tyle istotne, że w świetle białym, z którego korzystają tradycyjne LCD, dominuje składowa niebieska (stąd konieczność stosowania filtrów światła niebieskiego), a składowe zielona i w szczególności czerwona są bardzo skromnie reprezentowane i trudno z takiego białego światła uzyskać intensywną czerwień.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - baner promocyjny podkreślający cechy technologii RGB Mini LED

Przełomem w tej kwestii okazały się telewizory QD-OLED, które zamiast filtrować niepożądane długości fal światła transformują je na te, które są potrzebne. To właśnie te telewizory jako pierwsze zdołały przebić 80% pokrycia gamutu BT.2020 (tradycyjne mini LED LCD zwykle nie przekraczają nawet 65%).

Jeszcze lepiej wypadają w tej kwestii laserowe projektory – np. Hisense PX3 z technologią TriChroma – tam za rzucanie obrazu odpowiadają trzy niezależne i bardzo mocne źródła światła – laser czerwony, zielony i niebieski – w tym przypadku mówimy o gamucie, który powierzchnią przekracza nawet wspomniany BT.2020 (producent podaje 113% pokrycia). Projektorom brakuje nieco jasności, aby z tego pokrycia wygenerować jeszcze odpowiednio dużą objętość gamutu (w HDR), ale właśnie tutaj cały na… kolorowo (?) wchodzi Hisense RGB MiniLED, które łączy w sobie czystość składowych barw z ekstremalną jasnością diod LED.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - baner promocyjny podkreślający cechy technologii RGB Mini LED

Mamy zatem podświetlenie, które nie wymaga kolejnych filtrów i powłok, aby uzyskać idealną i soczystą (pod względem barw składowych) biel, ale może też wygenerować dowolny kolor wynikający ze zmieszania tych trzech składowych.

Każda dioda może przyjąć jeden z 67 milionów stanów (poziomów jasności), jako że mamy tu do czynienia z 26-bitową głębią na kanał. Oczywiście nasze oko nie jest w stanie rozróżnić ponad 300 sekstylionów kolorów możliwych do uzyskania w ten sposób, ani też sam procesor nie byłby w stanie zarządzać takimi wartościami. W tym przypadku te bardzo marketingowe 78 bit (zsumowanej precyzji sterowania) pozwala na bardzo precyzyjną kontrolę jasności w niskich stanach, gdy nawet drobne zmiany mocno wpływają na jasność.

Brzmi skomplikowanie, ale ogólnie można to uprościć do stwierdzenia, że teraz podświetlenie jest po prostu kolorowe – przyjmuje kolor uśredniony dla informacji, które ma wyświetlić dana strefa. Dzięki temu uzyskujemy dużo większe nasycenie finalnie wyświetlanego obrazu. Nadal obecne są subpiksele RGB z filtrem kolorów, a między nimi oraz podświetleniem nadal pracują ciekłe kryształy odpowiadające za dawkowanie światła do konkretnych filtrów, ale teraz to wszystko działa “jak na sterydach”.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - zbliżenie na diody RGB w matrycy

Tutaj dochodzimy do największego problemu, przed jakim stanęli inżynierowie Hisense – co zrobić w sytuacji, gdy dana strefa wyświetla całe spektrum kolorów? W przypadku telewizorów OLED każdy piksel jest swoistą strefą wygaszania, zatem dla telewizora z rozdzielczością 4K mówimy o 8 milionach niezależnie sterowanych “stref”.

Hisense UR9S RGB MiniLED w rozmiarze 65” dysponuje łącznie 980 strefami, zatem dosyć często te strefy będą wyświetlać obraz niejednorodny kolorystycznie. Rozwiązanie tego problemu, albo raczej jego obejście, jest proste – wtedy podświetlenie świeci na biało, aby wszystkie barwy dało się odpowiednio reprezentować. Tracimy wtedy część korzyści wynikających ze stosowania podświetlenia RGB MiniLED, ale nadal obraz powinien być nie gorszy niż na klasycznym LCD mini LED. Przynajmniej w teorii – zobaczmy, co powiedziały faktyczne testy.



Hisense UR9S – jakość obrazu, kontrast, czerń i kolory (pomiary)

 

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - wykres prezentujący pokrycie palety barw sRGB, DCI-P3 i BT.2020 w trybie Filmmaker

Wyniki syntetyczne potwierdzają z grubsza to, czym chwali się producent – pokrycie przestrzeni kolorów wprost zachwyca i deklasuje wszystkie pozostałe telewizory LCD. Ponad 90% zgodności z BT.2020 wyróżnia Hisense UR9S nawet na tle topowych telewizorów QD-OLED (~85%) i, co więcej, Hisense zdołał nawet w miarę zapanować nad fabryczną kalibracją tak imponującego wyświetlacza.

Potwierdzają to zarówno testy ColorChecker (z sekcją dedykowaną odcieniom skóry), jak i klasyczna weryfikacja względem wzorca sRGB/DCI-P3/BT.2020. W balansie bieli widać, że obraz jest nieco zbyt zimny (i to pomimo tego, że domyślnie wybrany jest najcieplejszy tryb), a także odczyty gama dla niższych jasności odbiegają od wzorca (obraz jest rozjaśniony). Rozjaśnienie w tych ciemniejszych partiach widać też na wykresach EOTF – dzięki temu widać więcej detali, ale odbywa się to kosztem wizji reżyserskiej materiału.

Ogólnie dodatkowa kalibracja jest tutaj dalece wskazana i widać, że panel ma spory potencjał. Szybkie poprawienie samego balansu bieli pozwoliło zejść z błędem odwzorowania w okolice delta E 1.5, zatem już poniżej granicy dostrzegania dla większości widzów. Wyjątkiem są te najbardziej nasycone kolory (te nadal są mocno przestrzelone) – w ich przypadku konieczna będzie zaawansowana kalibracja.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - wykres prezentujący zgodność kolorów po zbalansowaniu bieli

Kolejną kwestią jest kontrast – jako że mówimy tu o panelu VA, to natywne odczyty na poziomie 3500:1 w trybie Filmmaker brzmią dosyć skromnie (w trybie dynamicznym natywny kontrast dobija do 4500:1), ale też (prawie) nikt nie będzie używać takiego telewizora bez aktywnego wygaszania lokalnego.

Na domyślnych ustawieniach (gdy wygaszanie lokalne jest aktywne) uzyskujemy od 21 000:1 do 23 000:1 na planszy testowej ANSI (szachownica 4×4), co jest już całkiem solidnym wynikiem – oczywiście daleko tu do nieskończonego kontrastu, jaki uzyskują panele OLED, ale im większy będzie ciemny obszar, tym bardziej ten kontrast wzrośnie (aż do całkowitego dezaktywowania strefy wygaszania, co też oznacza nieskończony kontrast oraz idealną czerń, ale w praktyce prawie nigdy nie następuje w realnych treściach).

Dość jednak powiedzieć, że przy zestawieniu Hisense UR9S zaraz obok topowego OLEDa nie byliśmy w stanie wskazać która czerń jest bardziej czarna – a w przypadku treści oglądanych za dnia to wręcz Hisense oferuje lepszą czerń niż QD-OLED, w których kropki kwantowe ulegają samoaktywacji od słońca i czerń w ich wykonaniu jest nieco “czerwonawa”, podczas gdy Hisense UR9S jest od tego problemu wolny (co nie oznacza, że w takich warunkach jego czerń jest idealnie czarna – o tym za moment przy omawianiu powłoki).

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - porównanie obrazu w trybie Filmmaker z telewizorem QD-OLED w trybie Filmmaker

Niezależnie trzeba by omówić kwestię gradientu, zatem przejść tonalnych. Hisense stosuje matrycę, która 10-bitową głębię kolorów osiąga za sprawą techniki FRC (Frame Rate Control), co oznacza, że kolory pośrednie uzyskuje za sprawą wyższego odświeżania, naprzemiennie zmieniając wyświetlany kolor, tak aby nasze oczy traktowały go jako wypadkową dwóch mieszanych kolorów. Ta technika sprawdza się bardzo dobrze przy telewizorach z wysokim odświeżaniem (jak testowany dziś Hisense), ale nie jest całkowicie pozbawiona wad. Zwłaszcza w ciemnych scenach gradient kolorów i odcieni szarości zaczyna się ujawniać (widać stopniowanie odcieni). Tutaj z pomocą przychodzi programowe wygładzanie tego gradientu i musimy przyznać, że sprawdza się bardzo dobrze. Nie eliminuje problemu całkowicie, ale znacznie go redukuje.

Naturalnie jest też funkcja odszumiania i upscalingu (zwiększania rozdzielczości do natywnego 4K) – w obu przypadkach Hisense robi niezłą robotę, choć nie jest to jeszcze poziom bardziej zaawansowanych modeli neuronowych, które testowaliśmy w kilkukrotnie droższych telewizorach.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - plansza prezentująca przejścia tonalne (gradient) w trybach "Wyłączony" i "Włączony"



Hisense UR9S – jasność i efekt HDR w praktyce

W ostatnich latach jasność telewizorów przestała już szokować – możliwości nowych i topowych paneli już dawno przekroczyły wymagania stawiane im przez filmy, nawet te nieliczne masterowane do 4000 nitów. Oczywiście telewizor kupujemy z myślą też o tym, co przyjdzie w przyszłości i tutaj Hisense ponownie punktuje – model UR9S został wyposażony w nowy chip Pentatonic 800, co oznacza, że jest to telewizor gotowy na sprzętowe wsparcie dla Dolby Vision 2.

W kontekście samej konstrukcji warto jednak zwrócić uwagę na zmianę podejścia względem wcześniejszych modeli producenta. Zeszłoroczny Hisense U8Q w rozmiarze 65″ oferował 2048 stref wygaszania, podczas gdy w UR9S zastosowano 980 stref. Wynika to z innej budowy podświetlenia RGB MiniLED, gdzie każda strefa wykorzystuje trzy diody zamiast jednej.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - reklama funkcji Dolby Vision 2 telewizorach HISENSE

To wartość, która obecnie pasuje do średniego segmentu telewizorów mini LED, ale w praktyce to tylko połowa historii. Duża ilość stref wygaszania pozwala redukować niepożądany efekt białej aureoli wokół jasnych obiektów. W przypadku RGB MiniLED ten efekt też występuje, ale aureola nie zawsze ma biały kolor – jeżeli scena nie jest zbyt złożona i podświetlenie pracuje w kolorze, to aureola ma ten sam kolor, co ów jasny obiekt. Dlaczego to istotne? Ponieważ nasze oczy ignorują tego typu poświatę! Pasuje ona do tego, co jest wyświetlane, więc nie ma tego wrażenia “rozświetlenia” otoczenia. Brzmi zbyt pięknie, by było prawdziwe? Bo tak właśnie jest… Tak, jak wyżej opisaliśmy, podświetlenie działa na planszach testowych oraz w specjalnych filmach demonstracyjnych, które są bardzo kontrastowe i niespecjalnie dużo na nich się dzieje w kwestii detali. Realne treści niestety zwykle są dalekie od tych laboratoryjnych warunków.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - wykres prezentujący pomiary objętości gamutu BT.2020 w trybie HDR Filmmaker

W większości testowanych przez nas materiałów system podświetlenia częściej wybierał pracę w trybie “białe światło”, co w praktyce ogranicza wpływ technologii RGB MiniLED na końcowe nasycenie barw. W treściach HDR jest to szczególnie widoczne, ponieważ to właśnie tam potencjał tej technologii powinien być najbardziej zauważalny.

W efekcie w wielu scenach Hisense UR9S zachowuje się bliżej klasycznych, zaawansowanych konstrukcji MiniLED oferując wysoką jasność i solidny obraz, ale bez pełnego wykorzystania możliwości RGB w każdej sytuacji.

Nie oznacza to słabego efektu HDR a wręcz przeciwnie, telewizor nadal prezentuje bardzo dobry poziom jasności jednak ograniczona liczba stref sprawia, że potencjał podświetlenia nie zawsze jest w pełni wykorzystywany.

Baner reklamujący kabel 8K HDMI 2.1 MagicLink

W pomiarach syntetycznych czyli na planszy testowej, Hisense UR9S bez problemu przekracza 3000 nitów, nawet po kalibracji trybu Filmmaker. W prawdziwych scenach z filmów większość tzw. highlightów (obszarów, które mają “błyszczeć”) najczęściej utrzymuje się na poziomie około 1200-1500 nitów.

To nadal bardzo dobry wynik jak na telewizor LCD i w większości zastosowań zapewnia wyraźny, efektowny obraz HDR. W bardziej wymagających scenach różnice względem telewizorów OLED mogą być jednak zauważalne, szczególnie w zakresie mikro kontrastu i precyzji odwzorowania bardzo małych, jasnych detali.

Wynika to z charakterystyki technologii LCD z lokalnym wygaszaniem, gdzie liczba stref choć wysoka, nadal pozostaje ograniczeniem w porównaniu do rozwiązań emisyjnych.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - wykres prezentujący pomiary jasności w trybie HDR Dynamiczny
Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - wykres prezentujący pomiary jasności podświetlenia

Warto przy tym spojrzeć na te wyniki w odpowiednim kontekście. Hisense UR9S jest flagowym modelem producenta i jednocześnie jednym z pierwszych telewizorów wykorzystujących technologię RGB MiniLED, dlatego naturalne jest, że jego możliwości oceniane są przez pryzmat bardzo wysokich oczekiwań.

Jednocześnie należy podkreślić, że osiągane rezultaty nadal stoją na bardzo wysokim poziomie a jeszcze kilka lat temu byłyby zarezerwowane dla absolutnie topowych konstrukcji.

W codziennym użytkowaniu telewizor oferuje dobrą równomierność podświetlenia, choć w naszym egzemplarzu zauważalna była delikatna różnica jasności między stronami ekranu.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - plansza prezentująca jednolitość podświetlenia w trybie Filmmaker



Hisense UR9S – powłoka matowa, refleksy i kąty widzenia

Bezsprzecznie na pochwałę zasługuje powłoka matowa, w jaką Hisense doposaża w tym roku swoje telewizory. Ogólnie miło patrzeć, że ten trend zapoczątkowany dwa lata temu przez koreańskiego producenta faktycznie się przyjął i coraz więcej producentów zaczyna dostrzegać potrzeby użytkowników jasnych salonów.

To, jak Hisense UR9S radzi sobie z rozpraszaniem nawet bardzo intensywnego światła, to jego ogromna zaleta. Nie ma problemu, aby postawić go naprzeciwko południowego lub zachodniego okna wieczorem i bez zasłaniania rolet oglądać nawet bardzo mroczne filmy. Co prawda straciliśmy możliwość przeglądania się w tafli telewizora postawionego w bardzo jasnym środowisku, ale to pozostawiamy już waszej ocenie, czy jest to wielka strata.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - duże zbliżenie na strukturę pikseli w matrycy

Nie da się jednak ukryć, że drobnym kompromisem jest głębia czerni, gdy używamy telewizora w bardzo jasnym pomieszczeniu – nie jest ona wtedy tak atramentowa, jak na błyszczących panelach. W praktyce jednak, bez bezpośredniego porównania, raczej nie zauważycie, że coś jest nie tak, jako że czerń nadal jest ogólnie czarna (bez zabarwienia czerwienią/fioletem, jak na matowych panelach QD-OLED). Bardzo dobrze wypada też kwestia kątów widzenia – nawet siedząc pod kątem 45 st. względem osi telewizora można cieszyć się obrazem niemal tak dobrym, jakim widzą go osoby siedzące na wprost. Oczywiście mocniej wtedy ujawnia się praca podświetlenia, co przy tysiącu stref wygaszania faktycznie bywa uciążliwe i to nawet bez znaczenia, czy podświetlenie pracuje w trybie RGB, czy generuje kolor biały – pod takim kątem praca podświetlenia jest po prostu widoczna.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - prezentacja poziomu kątów widzenia matrycy z kilku kątów



Hisense UR9S – odwzorowanie ruchu i upłynnianie obrazu

Hisense został oficjalnym sponsorem Mistrzostw Świata FIFA 2026, zatem wypadałoby, aby jego telewizory dobrze sprawdzały się podczas oglądania relacji z tego wydarzenia. Tutaj od razu uspokajamy – pod tym względem Hisense UR9S to wręcz “overkill” – telewizor zbyt dobry, aby kupować go konkretnie pod tego typu zastosowania (tu świetnie może się sprawdzić Hisense U7S Pro, zwłaszcza że w tej samej cenie można upolować model o 20” większej przekątnej!).

Systemy upłynniania ruchu robią tu wyśmienity użytek z natywnego odświeżania (170 Hz w 65″ oraz 180Hz w pozostałych przekątnych) i faktycznie obraz przesyłany w 50 FPS (tak transmitowane są mecze FIFA) jest interpolowany do 150 Hz (między każde dwie klatki otrzymanego obrazu telewizor dorabia dwie kolejne klatki pośrednie). Obraz dzięki temu jest idealnie płynny, a my dużo wyraźniej widzimy np. piłkę szybującą nad murawą.

Oczywiście takie upłynniacze przydają się też w filmach nagranych w 24-25 FPS – Hisense przygotował dedykowane profile, a wśród nich jest też ten “filmowy” – pozbywamy się szarpania obrazu, ale jeszcze nie ma efektu opery mydlanej.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - ruchu (Clear Motion) na ekranie



Hisense UR9S – gaming, input lag i możliwości dla graczy

Tak wysokie odświeżanie to też niezła gratka dla graczy. Hisense UR9S posiada bardzo dobrze zrealizowany panel gracza – jak tylko podłączymy PC lub konsolę, to aktywuje się tryb gry i przycisk menu domyślnie wywołuje właśnie ten panel. Z jego poziomu od razu widzimy wartość aktualnego odświeżania (co w przypadku VRR odpowiada ilości FPS) oraz informacje o aktywności HDR (a warto wspomnieć, że na konsolach zadziała również Dolby Vision!). Dodatkowo możemy wybrać jeden ze specjalnie pod gry przygotowanych profili obrazu, aktywować nakładkę z celownikiem na środku ekranu albo powiększyć dwukrotnie wybrany obszar ekranu (np. z minimapą). Graczy z systemem Windows dodatkowo ucieszy możliwość zmiany proporcji ekranu na 21:9 lub 32:9 – wtedy aktywna część ekranu daje nam ultrapanoramiczną rozdzielczość 3840×1600 lub 3840×1080.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - gra i pasek gracza wyświetlone na ekranie, obok telewizora komputer i kontroler do gier

Na telewizorze Hisense UR9S gra się przyjemnie – zwłaszcza na konsoli z pomocą pada. Chociażby opóźnienia przetwarzania sygnału – Hisense podaje, że jest to poniżej 10 ms, ale czego byśmy nie robili, to na PC z RTX 5090 nie udało się zejść poniżej 12 ms i to już po dezaktywowaniu wygaszania lokalnego, które w przypadku RGB mini LED potrzebuje więcej czasu niż klasyczne Mini LED i jeżeli chcemy faktycznie wykorzystać potencjał TV w grach, to po jego aktywacji przyjdzie nam na reakcję czekać ponad 30 ms. To nadal sporo lepiej niż 120 ms bez aktywacji trybu gry.

Analogicznie wypada kwestia czasu reakcji pikseli – zatem czasu, jaki potrzebują, aby zmienić swój stan z jednego na inny. Dla 170 Hz w 65″ odświeżania okno czasu na zmianę wynosi niespełna 6 ms i cześć transformacji mieści się w tym czasie, ale nie wszystkie, ani nawet nie większość. Dobra wiadomość jest taka, że nie ma tu efektu powidoku, ale zła jest taka, że te wyniki dotyczą testów bez aktywnego wygaszania strefowego. Gdybyście w grach chcieli zaznać jednak wyższej szczytowej jasności oraz imponującego kontrastu, to trzeba się pogodzić na bardzo wysokie czasy reakcji – znacznie przekraczające nawet okno czasu, jakie daje odświeżanie 60 Hz (16,7 ms). Praktycznie tylko zapalenie strefy od zera daje sensowny czas reakcji – gdy tę musimy rozjaśnić mocniej lub przyciemnić, to zawsze występuje zawahanie trwające nawet 2-3 klatki przy 170 FPS…

Dobrze widać to na wykresach poniżej. Podświetlenie zawsze ma jeszcze stan pośredni. Zasadniczo nie wpływa to na czas reakcji samych pikseli (te nadal reagują tak samo, jak przy stałym podświetleniu), ale dla naszego oka jest to jednak pewne dodatkowe opóźnienie i sprawia, że obraz w ruchu jest nieco mniej wyraźny. W porównaniu do telewizorów OLED, które oferują niemal natychmiastowy czas reakcji (poniżej 1 ms), różnice są zauważalne, szczególnie przy graniu na myszce i klawiaturze. Jednocześnie w typowym użytkowaniu konsolowym komfort rozgrywki pozostaje na dobrym poziomie.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - wykres prezentujący pomiar input lagu w tryie 4K 170 Hz



System VIDAA U9 w Hisense UR9S – szybkość, funkcje i stabilność

Hisense UR9S na rynek europejski został wyposażony w system VIDAA U9.5, z którym mogliśmy się już zapoznać przy okazji testów modeli z rocznika 2025. Jest to smart TV działające sprawnie i responsywnie, a do tego stabilnie – przez dobry tydzień testów ani razu nie musieliśmy niczego resetować czy odpinać od zasilania, co dla wielu telewizorów z Google TV jest szczytem marzeń.

Całość śmiga na 4-rdzeniowym Cortex-A73 i 4 GB RAM, a dla użytkownika przewidziano aż 128 GB wbudowanej pamięci.

Pewną nowością jest dodanie Smart TV wewnątrz Smart TV, bo jak inaczej nazwać aplikację HOME OS, która ma nawet specjalny przycisk na pilocie, a służy do tego aby agregować treści z różnych platform streamingowych – działa znacznie wolniej niż sam system VIDAA i w zasadzie niczego nowego nie wnosi pod względem funkcjonalności (może poza miejscem na monetyzację dla producenta TV).

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - interfejs nakładki Home w wersji beta na ekranie

Baza aplikacji dostępnych dla VIDAA jest stale rozbudowywana i w kwestii najważniejszej, zatem VOD, jest już bardzo dobrze – praktycznie żadnej znaczącej aplikacji tutaj nie brakuje.

Gorzej ma się kwestia aplikacji do streamowania gier – brakuje wiodącego w branży NVIDIA GeForce NOW oraz również popularnego X-Box (choć ten ponoć w tym roku ma się pojawić). Najsłabiej wypadają aplikacje muzyczne – zapomnijcie o Spotify, Tidal czy nawet YouTube Music…

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - zbliżenie na włączony ekran z wyświetlonym sklepem z aplikacjami systemu VIDAA

Jest za to polski asystent AI – i to taki z prawdziwego zdarzenia, korzystający z bardzo dużego modelu językowego. Można go zapytać o dosłownie wszystko i już po kilku sekundach dostaniemy rozbudowaną i nawet całkiem aktualną odpowiedź.

Przykładowo pytając o kontrowersyjną zapowiedź NVIDIA DLSS 5 sprzed dwóch tygodni (w chwili, gdy te słowa piszemy) dostaliśmy zgodną z prawdą odpowiedź na jej temat (z jednym tylko błędem dotyczącym daty planowanego wdrożenia, którą AI podało jako jesień 2024 – półtora roku temu…). Zapytaliśmy też o filmy, w jakich w tym roku występuje Nicolas Cage i tutaj również odpowiedź była zgodna z prawdą (np. Spider-Noir).

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - opis serialu w obrębie asystenta AI na ekranie

Co więcej, jest też cały panel “AI”, w którym możemy szybko uzyskać rekomendacje albo dowiedzieć się tak przydatnych rzeczy, jak “Co to jest popołudnie” (temu pytaniu poświęcono cały duży blok w panelu, zatem najwyraźniej wiele osób nie zdaje sobie sprawy z powagi znaczenia tego słowa). A odkładając żarty na bok – panel ten wywołujemy przyciskiem AI na pilocie i wyświetla on informacje na temat tego co aktualnie oglądamy – kto występuje, jakie inne filmy/seriale sa z tym utworem powiązane, jaka to tematyka itp. W sumie całkiem przydatne wykorzystanie A, choć szkoda, że obecnie działa tylko z telewizją “na żywo”.

Panel ustawień przygotowano przejrzyście i dobrze przetłumaczono na nasz język. Jedyne, co jest nieco zbyt mocno ukryte (dostępne tylko z paska “szybkiego menu”), to panel zarządzania ustawieniami eco, choć może to wynikać z tego, że tych ustawień nie ma zbyt wiele.

A skoro przy tym już jesteśmy, to 65-calowy Hisense UR9S jest dosyć oszczędnym telewizorem – treści SDR w profilu Filmmaker zadowolą się zwykle poborem poniżej 100 W, a po przełączeniu się na HDR, gdy telewizor pokazuje pełnię swych możliwości, pobór wzrasta do 190 W, natomiast w nieco już przesterowanym profilu dynamicznym maksymalne odczyty zatrzymują się na 220 W poboru energii z kontaktu.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - ustawienia dźwięku na ekranie



Hisense UR9S – wbudowane głośniki i jakość dźwięku

W tej klasie telewizorów wiele osób rozważa dodatkowy zestaw audio, jednak Hisense w modelu UR9S stara się zaoferować możliwie kompletny system już na pokładzie. Zdecydowanie jest to jeden z lepiej brzmiących telewizorów i podpinanie do niego soundbara za 1000 zł nic nie poprawi, ale też nie będziemy was czarować, że jest to nagłośnienie godne prawdziwego kina domowego – tutaj fizyki się nie oszuka, choć Hisense trzeba oddać, że przynajmniej stara się zapewnić głośnikom odpowiednią kubaturę do pracy (o czym jego konkurenci coraz częściej zapominają). Brzmienie jest zdecydowanie czyste, bez zniekształceń nawet przy rozkręceniu na pełen regulator, a przy tym faktycznie potrafi zagrać głośno – miejscami przekraczając nawet 100 dBA (choć uśredniając maksymalna głośność dla całego zakresu, to raczej okolice 90 dBA, co i tak jest rewelacyjnym wynikiem).

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - zbliżenie na logotyp "Tuned by Devialet" na obudowie

Głośniki niskotonowe umieszczone za ekranem potrafią faktycznie zejść do poniżej 60 Hz, co wystarczy do większości scen filmowych – jedynie efekty, takie jak grzmoty, wystrzały z broni bardzo dużego kalibru, odgłos walącego się budynku, będą tutaj zanikać (a w zasadzie nie będą odczuwalne, bo to już tak niskie pasmo, że bardziej się je czuje niż słyszy). Góra zakresu jest poprawnie dociągnięta w okolice 16 KHz, co wystarczy nawet do odsłuchu muzyki – nie na poziomie, który byśmy rekomendowali do napawania się nagraniami z koncertów, ale jako dźwięk tła sprawdza się całkiem znośnie, zwłaszcza że strojenie przez Devialet faktycznie daje tutaj przyjemnie płaski przebieg pasma. Nie ma co prawda dostępu do equalizera, ale można osobno podbić niskie pasmo lub dialogi. Są też predefiniowane ustawienia modyfikujące nieco brzmienie, zatem każdy znajdzie coś miłego dla siebie.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - wykres prezentujący pomiary poziomu dźwięku

Dobrą robotę robi też dźwięk przestrzenny – ostatecznie mamy tu system 4.1.2 (łącznie 90 W mocy), w którym nie tylko głośniki przednie są skierowane faktycznie w stronę widza, ale są też głośniki sufitowe, które wspomagają tworzenie trójwymiarowej sceny. Jeżeli telewizor znajduje się w pomieszczeniu z płaskim stropem, to efekt jest naprawdę przekonujący – mamy wrażenie, że dźwięk nas otacza i obiekty, które w filmie są za nami, faktycznie tam się znajdują. Hisense oczywiście w pełni wspiera formaty dźwięku przestrzennego Dolby Atmos oraz DTS Virtual X – nie tylko na potrzeby wbudowanego nagłośnienia, ale również może taki zdekodowany sygnał przekazać przez eARC do zewnętrznego wzmacniacza.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - zbliżenie na głośniki na tylnej obudowie



Hisense UR9S – tuner DVB-T2 / HEVC i jakość telewizji naziemnej

Telewizor Hisense UR9S wyposażony jest we wszystkie niezbędne tunery telewizyjne (zarówno naziemne, jak i satelitarne), w tym najnowszy DVB-T2 HEVC, który jest nowym standardem w nadawaniu naziemnej telewizji cyfrowej. Interfejs EPG jest schludny i bezproblemowo znajdziemy w nim interesujące nas informacje. Nie zabrakło też HbbTV, zatem telewizję (wybrane kanały) można oglądać nawet bez podpinania anteny.



Podsumowanie – czy warto kupić Hisense UR9S RGB MiniLED?

Hisense UR9S to jeden z najbardziej interesujących telewizorów MiniLED ostatnich lat. Producent wprowadza tu nową technologię RGB MiniLED, która w odpowiednich warunkach potrafi zaoferować bardzo wysoką jasność oraz imponujące pokrycie przestrzeni barw.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - zbliżenie pod kątem na włączony ekran z wyświetlonym interfejsem systemu VIDAA

Warto przy tym podkreślić, że Hisense UR9S to nie tylko sam obraz. Telewizor oferuje bardzo dobrą powłokę matową, która realnie zwiększa komfort oglądania w jasnych pomieszczeniach, rozbudowane funkcje dla graczy z czytelnym panelem i szerokim wsparciem dla nowoczesnych standardów, a także jedno z lepszych nagłośnień w tej klasie – wystarczające, by bez pośpiechu myśleć o dodatkowym audio. Całość uzupełnia szybki i funkcjonalny system VIDAA, który dobrze sprawdza się w codziennym użytkowaniu.

Dzięki temu UR9S jest telewizorem kompletnym – nie tylko ciekawym technologicznie, ale też po prostu wygodnym i uniwersalnym w codziennym użyciu.

RGB MiniLED w Hisense UR9S potrafi zachwycić — to wyraźny krok w przyszłość telewizorów LCD.

Ikona Bardzo polecamy przyznawana w testach HDTVPolska



Jakie zalety i wady ma telewizor Hisense UR9S RGB MiniLED?

Zalety:

  • Innowacyjne podświetlenie RGB MiniLED
    które w sprzyjających warunkach potrafi zaoferować wyjątkowo wysokie nasycenie kolorów i pokazać potencjał nowej generacji telewizorów LCD;
  • Bardzo wysoka jasność
    (ponad 3200 nitów w HDR oraz ok. 800 nitów w SDR), dzięki której telewizor świetnie radzi sobie również w jasnych pomieszczeniach;
  • Prestiżowy wygląd i jakość wykonania
    z wyraźnym naciskiem na detale oraz solidność konstrukcji;
  • Wyśmienita powłoka matowa
    skutecznie redukująca refleksy bez wyraźnej utraty kontrastu — jedna z mocniejszych stron tego modelu w codziennym użytkowaniu;
  • Rozbudowane funkcje dla graczy
    w tym bardzo czytelny panel gracza, natywne 4K przy 170 Hz (180 Hz w pozostałych rozmiarach) oraz wsparcie dla VRR i nowoczesnych standardów;
  • Pełne wsparcie formatów HDR
    w tym Dolby Vision (również w grach) oraz gotowość na przyszłe rozwiązania pokroju Dolby Vision 2;
  • Bardzo dobre wbudowane nagłośnienie 4.1.2 (Devialet)
    oferujące czyste, donośne brzmienie oraz przekonujący efekt przestrzenny jak na telewizor;
  • Nowoczesne rozwiązania użytkowe
    takie jak USB-C (DisplayPort) czy pilot ładowany solarnie z podświetleniem;
  • Szybki i stabilny system VIDAA U9
    z szerokim zestawem aplikacji i dobrą responsywnością w codziennym użytkowaniu;
  • Rozbudowane funkcje AI i asystenta głosowego
    które zwiększają wygodę obsługi i wpisują się w kierunek rozwoju Smart TV.

Wady:

  • Podświetlenie RGB MiniLED nie zawsze pracuje w trybie kolorowym
    w bardziej złożonych scenach system czasami przechodzi na podświetlenie białe, co ogranicza efekt nasycenia barw;
  • Ograniczona liczba stref wygaszania (ok. 980)
    co przy pracy w trybie białym może skutkować widocznością efektu aureoli w trudniejszych scenach;
  • Plastikowa konstrukcja pilota
    mimo jego funkcjonalności i nowoczesnych rozwiązań;

Opinie użytkowników na temat telewizora Hisense UR9S znajdziesz na naszym forum tutaj.

Test telewizora HISENSE RGB Mini LED UR9S - zbliżenie pod kątem na włączony ekran z wyświetlonym malowniczym krajobrazem


Przeczytaj artykuł odnośnie ocen oraz wyróżnień na HDTVPolska.com:


Produkty Hisense – zobacz więcej:

(7014)

3.7 3 głosy
Article Rating
Laboratorium testowe HDTVPolska Laboratorium testowe HDTVPolska to zespół redakcyjny odpowiedzialny za przeprowadzanie profesjonalnych testów telewizorów i sprzętu RTV. Korzystamy z zaawansowanych narzędzi pomiarowych, aby dostarczać Wam rzetelnych, szczegółowych i obiektywnych wyników.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x