Oryginalny “Matrix” jest najlepszy i kropka. Porównałem wszystkie wydania z najnowszym 4K UHD Blu-ray!
Najlepiej wyglądająca wersja “Matrixa” to kwestia sporna. Zobaczmy, jak zmieniał się ten film na przestrzeni lat i dlaczego wolę mało popularną oraz trudno dostępną edycję.
Która wersja filmu “Matrix” jest najlepsza? Porównanie jakości dwóch wersji Blu-Ray HD z wydaniem 4K UHD!
Od premiery “Matrixa” minęło ponad 25 lat, a ten sam film istnieje dziś w kilku wyraźnie różnych wersjach. Oryginalne wydanie kinowe i pierwsza płyta DVD miały wyraźną, ale względnie subtelną zieloną dominantę wewnątrz Matrixa, z bardziej naturalnym, chłodnym balansem barw w „prawdziwym świecie”. Kolejne remastery coraz mocniej przesuwały paletę: raz w stronę agresywnego zielonego filtra, raz w stronę bardziej „neutralnej” kolorystyki, która w teorii ma być bliżej taśmy kinowej, a w praktyce gubi ten surowy, cyfrowo‑komputerowy klimat końcówki lat 90. Tylko że to ta wersja podoba mi się najbardziej. Ale po kolei.

Przypomnijmy, że pierwsze oficjalne wydanie DVD z 1999 roku bazowało na oryginalnym transferze, który uchodzi dziś za najbliższy temu, co widzieliśmy w kinach: obraz był bardziej miękki, mniej podrasowany cyfrowo, a zieleń odczuwalna, ale nie zamieniała wszystkich tonów w jeden, plastikowy odcień. Druga generacja DVD to już świadome „rekolorowanie”: film dociągnięto do wyglądu sequeli, które miały dużo mocniejszą, jednolitą zielonkawą stylizację. Gdy pojawiło się pierwsze wydanie na Blu-ray, użyto właśnie tego „podkręconego” mastera – HD było ostre, ale kolorystyka stała się przesadnie zielona, płaska i cyfrowa. To sprawia, że dla wielu osób tak wyglądający “Matrix” prezentuje się najgorzej, ale przecież z takim wydaniem żyliśmy przez lata i nie było wiadome, czy i kiedy dostaniemy coś o wiele lepszego.


Źródło: https://sway.cloud.microsoft/BI7xCYWIptAdm5Ku
Dlatego to właśnie ta era „zielonego Blu-raya” ukształtowała pamięć wielu widzów i moją: Matrix oglądany w domu był ciemniejszy, bardziej zaszumiony, kontrastowy, z zielenią wylewającą się nawet na elementy, które w kinie miały bardziej naturalne barwy. To mało naturalne, ale przywykliśmy do tego. Paradoksalnie, jeśli lubi się „brudny” look – tę lekką mgiełkę, ziarnistość – to właśnie ten nienajlepszy technicznie remaster wizualnie bywa bliższy temu, co wiele uznaje za standard, niż późniejsze, „poprawione” wydania.


Źródło: https://sway.cloud.microsoft/BI7xCYWIptAdm5Ku
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Eksplozywny, nieprzewidywalny i z MEGA obsadą. Recenzujemy nowy hit “Łup” na Netflix!
- ZOBACZ: Seans serialu “Siedem Zegarów Agathy Christie” w 4K HDR dał odpowiedź. Warto obejrzeć nowość na Netflix?
- ZOBACZ: DZIŚ na Apple TV wrócił hitowy serial! “Porwanie” z Idrisem Elbą – warto obejrzeć?
- ZOBACZ: Recenzujemy 2. sezon “Nocnego recepcjonisty”! Powrót po latach – czy warto było tyle czekać?
- ZOBACZ: Hit znikąd na Netflix. Potężny wzrost popularności amerykańskiego serialu po premierze!
Wydanie 4K UHD to zupełnie inny etap: Warner wykonał nowy skan oryginalnego negatywu w 4K, a korekcję barwną i grading HDR nadzorował Bill Pope, autor zdjęć do całej trylogii. Technicznie to ogromny skok: więcej detali w fakturach płaszczyzn, na twarzach i na architekturze, znacznie szersza rozpiętość tonalna oraz jasne, punktowe efekty (wystrzały, błyski, neonowe refleksy) świecą mocniej, przekraczając możliwości starej technologii. Kolorystycznie jednak 4K UHD – szczególnie w Dolby Vision i HDR10 – odchodzi od tej gęstej zieleni znanej z wcześniejszego Blu-ray’a na rzecz czystszej, bardziej zrównoważonej palety, która w ocenie wielu osób ma przypominać ten oryginalny kinowy pokaz, lecz dla części fanów, w tym dla mnie, jest zbyt czysta i zbyt „naturalna”.


Źródło: https://sway.cloud.microsoft/BI7xCYWIptAdm5Ku
W praktyce oznacza to, że sceny wewnątrz Matrixa wyglądają inaczej, niż przyzwyczaił nas klasyczny transfer HD: zieleń wciąż jest obecna, ale jest bardziej selektywna – mocniej w monitorach, interfejsach, oświetleniu. Czerń jest głębsza, krawędzie wyraźniejsze, a kolory skóry bohaterów – szczególnie w zbliżeniach – nabierają bardziej ludzkich tonów, co nie każdemu odpowiada, bo odbiera światu Matrixa ten sci-fi’owy styl. I to właśnie tu pojawia się zgrzyt: jeżeli pamiętasz Matrixa jako mroczny, lekko przygaszony, z ciężką zielenią i wyraźną ziarnistością, nowy grading może wydać się za sterylny. Bardziej neutralne kolory skóry, dokładniej oddane materiały i brak przesadnego tintu dają obraz, który obiektywnie jest bliższy temu, jak działa współczesna korekcja barwna, ale w mojej ocenie potrafi zabić część klimatu – Matrix zaczyna przypominać przesadnie zrekonstruowany klasyk.


Źródło: https://sway.cloud.microsoft/BI7xCYWIptAdm5Ku
Gdy zestawiono obok siebie zrzuty ekranu z VHS, pierwszego DVD, „rekolorowanego” DVD, starego Blu-raya i 4K UHD, widać wręcz historię zmieniającej się filozofii remasteringu. Wczesne wydania są bliżej analogowej, kinowej miękkości, późniejszy Blu-ray dokręca zielony look, a 4K UHD wraca do bardziej zbalansowanej, wiernej kinowej wersji, ale kosztem części tej brudnej stylizacji, z którą zżyło się całe pokolenie widzów, w tym ja.
Znakomite HDR, Dolby Atmos i świetna szczegółowość na wydaniu 4K UHD BD sprawiają, że pod wieloma względami to inny Matrix. Jest mniej brudny, mniej zielony, bardziej „poprawny”, co dla wielu z nas oznacza po prostu, że nie przypomina ani seansu kinowego, ani tej „kultowej” zielonej wersji z pierwszych lat ery HD. Jest niemałym osiągnięciem i seans filmu w takiej jakości daje ogrom frajdy, ale nie zawsze mam na niego ochotę. Jeśli, choć minimalnie podobnie jak ja, macie w sobie trochę nostalgii, to lubicie powracać do starych filmów i starych wersji filmów, ale by to zrobić w przypadku “Matrixa” dziś możliwe jest to tylko przez zakup pierwszych wydań Blu-ray. Trylogia w streamingu pojawia się, oczywiście, tylko w nowej odsłonie, a nawet kupione cyfrowo filmy musielibyśmy mieć pobrane w postaci plików, by móc do nich wracać, zamiast streamowania nowych wersji np. z serwerów iTunes/Apple TV. Niestety, nie zrobiłem kopii zapasowej plików, więc pozostawało mi tylko jedno.

Zakup wszystkich trzech filmów na Blu-ray w polskiej wersji nie jest arcytrudny, ale myślę, że będzie coraz większym wyzwaniem. Do momentu, gdy płyty będą sprawne, czyli około 50 lat lub dłużej, będę mógł wrócić do tej “niepoprawnej”, ale najbardziej podobającej mi się wersji “Matrixa”. Przypadki tego, jak zmieniano filmy, dodawano lub usuwano sceny, kolorowano je od nowa lub upscalowano na różne sposoby, można by mnożyć bez końca. I tym będziemy się zajmować w kolejnych materiałach, wracając do największych hitów filmowych oraz mniej popularnych tytułów.
Zobacz więcej:
- Apple TV ma nowy serialowy numer 1! Na ten powrót czekały miliony fanów!
- Już w przyszły piątek kinowa premiera na Disney+! To znakomicie oceniany film!
- Ujawniono nadchodzący tydzień w Disney+. W piątek GIGA nowość w ofercie!
- Donald Trump zatrzyma Netflixa?! Prezydent USA kupił akcje tuż po ogłoszeniu przejęcia Warner Bros
- Słynne „Paranormal Activity” powraca! Ujawniono rok premiery nowej części filmu!
To Matrix na blu-ray jest lepszy od tego na 4K