Słyszałeś o filmie “Eddington”? Takiej obsady nie widzieliśmy w jednym filmie naprawdę dawno! RECENZJA
Co słyszeliście o filmie “Eddington”? Seans bez oczekiwań okazuje się solidnym przeżyciem, a takiej obsady nie widzieliśmy w jednym filmie naprawdę dawno.
Wszystkie recenzowane filmy oglądamy osobiście i przedpremierowo w kinach. Nasze opinie bazują na latach doświadczeń i są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Widzieliśmy nowy film “Eddington” od A24! Warto wybrać się na to do kina?
Zaglądamy do małego miasteczka w Nowym Meksyku, gdzie lokalny szeryf Joe Cross (Joaquin Phoenix) staje do walki z burmistrzem Tedem Garcią (Pedro Pascal) o władzę i losy lokalnej społeczności. Scenariusz Ari Astera nie oszczędza widza: fabuła serialu rusza w czasach lockdownu, gdzie nakaz na noszenie maseczek prowadzi do konfrontacji między burmistrzem a szeryfem, stawiając w niezręcznym położeniu ich bliskich i całą lokalną społeczność. Joe Cross z biegiem czasu traci kontrolę nie tylko nad miastem, ale i nad sobą – dokonuje brutalnych egzekucji, które próbuje zatuszować jako ataki ekstremistów. Policjant z Pueblo, Jimenez, stopniowo odkrywa prawdę, a sytuacja eskaluje z pojawieniem się uzbrojonej grupy terrorystów.
W filmie obsada znalazła się wręcz z najwyższej półki: Joaquin Phoenix to pogubiony Joe Cross, Pedro Pascal to Ted Garcia, a Emma Stone zagrała Louise – żonę szeryfa. Wtóruje im Austin Butler w roli sekciarskiego lidera Vernona, Deirdre O’Connell jako Dawn, Mat Gomez Hidaka jako Eric Garcia, Micheal Ward jako Michał, Clifton Collins Jr. jako Lodge i Amélie Hoeferle jako Sarah Allen. Wbrew pozorom, taki dobór obsady nie spowodował, że film stał się przepełniony gwiazdami, bo twórcy umiejętnie wykorzystują ich możliwości. Czasem nawet nad wyraz, bo wątki postaci Stone i Butlera można by skrócić bez strat dla historii.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: “Obecność 4: Ostatnie namaszczenie” – to chyba najlepsze, co mogliśmy zobaczyć! [OPINIA O FILMIE]
- ZOBACZ: “Złodziej z przypadku” – jak wypada nowy hit twórcy “Requiem dla snu” i “Wieloryba”? Ładne obrazki!
- ZOBACZ: Obejrzeliśmy serial “Dwa groby” na Netflix w najlepszym wydaniu 4K z Dolby Vision i Dolby Atmos! RECENZJA
- ZOBACZ: “Czwartkowy klub zbrodni”, czyli kryminalna uczta w 4K HDR od Netflix. Warto obejrzeć w wysokiej jakości na TV?
Film już na samym wstępie przytłacza nas przepięknymi zdjęciami pustego miasteczka na tle zachodów słońca oraz industrialnymi ujęciami Nowego Meksyku – nie wydają się one jednak oderwane od rzeczywistości, lecz świetnie wprowadzają w atmosferę filmu. Kamera balansuje na granicy absurdu i realizmu: zbliżenia twarzy postaci, niepokojące kadry pustych ulic, klaustrofobiczne wnętrza domów oraz chaotyczne sceny akcji – wszystko to potęguje narastające napięcie.
W pamięć zapada na pewno „masakry Antify” – takie sceny są nie tylko wizualną atrakcją, ale komentują stan psychiczny bohaterów, co jest bardzo odczuwalne w trakcie seansu. Sekwencje strzelanin i pościgów dopracowano pod kątem pełnego zaangażowania w ten chaos – odgłosy wystrzałów są mocne, a echa na pustym rynku Eddington świetnie rozplanowano w przestrzeni. Dlaczego te techniczne aspekty mają takie znaczenie? Bo to one kształtują sposób odbioru każdej sceny – bez intensywnej gry światła i dźwięku nie odczuje się tak mocno pewnych emocji, paranoi, niepokoju, absurdu i zagrożenia, którymi przesycony jest cały film.
Do zalet “Eddington” należą na pewno odważna i świeża stylistyka oraz nieoczywiste kreacje bohaterów oraz znakomite wykorzystanie obrazu i dźwięku w budowaniu napięcia. Film cały czas wciąga tym, że nic nie jest oczywiste – fabuła rozwija się zaskakująco, niektóre wątki urywają się w pół słowa, co normalnie nie działałoby tak dobrze, ale twórcom udało się to osiągnąć. Jednocześnie jednak film często przytłacza nadmiarem tematów – przechodząc przez tyle gatunków bywa niespójny. Kilku aktorom nie dane jest rozwinąć skrzydeł, a niektóre wątki kończą się zbyt szybko lub w ogóle nie mają uzasadnienia. „Eddington” wymaga zaangażowania podczas seansu, ale cierpliwych nagradza intensywnym, trudnym do zapomnienia przeżyciem.
Chcesz wybrać jak najlepszy telewizor do oglądania filmów w domu? Wyróżniony nagrodą EISA dla najlepszego modelu Mini LED 2024-2025 HISENSE U7NQ sprawdzi się znakomicie!
HISENSE U7NQ to telewizor z rocznika 2024. Mamy tu dopracowaną matrycę z podświetleniem Mini LED i o odświeżaniu 144 Hz. U7NQ posiada 384 niezależne strefy lokalnego wygaszania, co przekłada się na precyzyjny kontrast. Fani filmów i seriali znajdą tu wsparcie dla formatów Dolby Vision IQ, HDR10+ i HDR10+ Adaptive, a gracze – poza wysokim odświeżaniem – porty HDMI 2.1. Nad wszystkim klasycznie panuje szybki i intuicyjny system VIDAA.
W Media Expert obowiązuje nadal niższa cena za ten model! Właśnie ta sieć oferuje HISENSE U7NQ o przekątnej 65 cali aż 2 000 złotych poniżej kwoty sugerowanej przez producenta. Możemy przy okazji skorzystać z wygodnego finansowania 20 rat 0% i odroczyć moment rozpoczęcia spłaty do końca 2025 roku!
| Model | ![]() |
| Telewizor HISENSE U7NQ 65″ (2024) | SPRAWDŹ NAJNIŻSZĄ CENĘ |
- SPRAWDŹ PROMOCJĘ: To był najbardziej opłacalny Mini LED 2024 roku. HISENSE U7NQ z nagrodą EISA wciąż w MEGA cenie! Gdzie?

Zobacz więcej:
- HBO Max: wyczekiwany serial wreszcie w ofercie! „Task” ma szansę zostać wielkim hitem
- Szukasz dobrego filmu na wieczór? Mamy 3 idealne propozycje od Canal+!
- Ponad 20 super nowości w CANAL+! Wciągające premiery w abonamencie
- „Biały Lotos” tym razem w Europie? W sieci pojawiła się lokalizacja 4. sezonu!
- Poszukujesz świetnej rozrywki na wieczór? 3 mega propozycje w Playerze!




