Home Strefa filmu Recenzje filmów i seriali SVoD Recenzujemy nowy film Guy’a Ritchie na Apple TV+! Czy warto obejrzeć “Fontannę młodości”?
Recenzujemy nowy film Guy’a Ritchie na Apple TV+! Czy warto obejrzeć “Fontannę młodości”?

Recenzujemy nowy film Guy’a Ritchie na Apple TV+! Czy warto obejrzeć “Fontannę młodości”?

1.37K
0

Guy Ritchie nadchodzi z nowym filmem – to produkcja przygodowa dla Apple TV+ i może się wydawać, że ma wszystko, by być świetną propozycją na seans. Obsada, historia, twórcy i nawet platforma to chyba pewniaki, by świetnie spędzić czas. Czy aby na pewno?

Film “Fontanna młodości” na Apple TV+ – warto obejrzeć? Recenzja

Fabuła “Fontanny Młodości” skupia się na rodzeństwie Purdue: Luke’u (John Krasinski) – poszukiwaczu przygód z krwi i kości, oraz Charlotte (Natalie Portman) – kuratorce muzeum. Zostają oni wplątani w misję odnalezienia legendarnej Fontanny Młodości przez umierającego miliardera Owena Carvera. Wskazówki do jej lokalizacji ukryte są na odwrocie bezcennych dzieł sztuki, co prowadzi nas w podróż po całym świecie – od Bangkoku, przez Londyn, Wiedeń, Kair, aż po majestatyczne Piramidy w Gizie. Oczywiście, na ich drodze stają przeszkody: tajemnicza przedstawicielka strażników fontanny, Esme, oraz agent Interpolu, inspektor Abbass. Okazuje się, że ojciec Luke’a i Charlotte był słynnym archeologiem, co dodaje całej historii osobistego wymiaru.

Od razu rzuciły nam się w oczy silne nawiązania do klasycznych filmów przygodowych. Poczuliśmy się trochę jak na seansie “Indiany Jonesa”, zwłaszcza “Ostatniej Krucjaty”, ale też momentami przypominało nam to “Skarb Narodów”, “Tomb Raider” czy nawet serię “Kod Da Vinci”. To oczywiście gratka dla fanów gatunku, ale jednocześnie pojawia się pytanie, czy “Fontanna Młodości” wnosi coś tu cokolwiek nowego. Myślimy, że film czerpie garściami z tych kultowych produkcji, niestety często stając się jedynie zbieraniną zmiksowanych elementów, zamiast czymś świeżym i oryginalnym.

Niestety, już na początku musimy być mocno szczerzy. Chemia między Johnem Krasinskim a Natalie Portman, która miała być osią tej opowieści, pozostawiła nas z lekkim niedosytem. Ich kłótliwe wymiany zdań, choć miały być zabawne, często wydawały się niezręczne. Krasinski, mimo swojej wrodzonej sympatii, naszym zdaniem, nie do końca odnalazł się w roli twardziela, jakiego potrzebował ten film. Jego postać Luke’a, z całym tym lekceważeniem i pouczającą świętoszkowatością, była dla nas problematyczna. Momentami wydawał się obrzydliwym tyranem, który strofuje siostrę za jej życiowe wybory. Natalie Portman zaś, choć w scenach akcji dawała z siebie wszystko, sprawiała wrażenie, jakby jej udział w filmie był bardziej kwestią zarobku niż prawdziwego zaangażowania.Na szczęście, aktorzy drugoplanowi ratują wiele scen. Eiza González jako Esme jest pewna siebie i pociągająca, a jej reakcje nadają pikanterii jej antagonistycznej relacji z Lukiem. Arian Moayed jako inspektor Abbass wnosi do swojej roli łatwą złożoność, a Domhnall Gleeson dodaje lekkości i szczerości postaci Owena Carvera, co prowadzi do kilku naprawdę zabawnych momentów.

Ale “Fontanna Młodości” ma swoje mocne strony. Przede wszystkim, jako fani kina przygodowego z poszukiwaniem skarbów, doceniamy to, że film nawiązuje do lubianego gatunku. Kiedy skupia się na odkrywaniu mitów i legend, potrafi dostarczyć solidnych dreszczy emocji. Guy Ritchie, jako reżyser, dba o to, by historia posuwała się dostatecznie szybko. Film utrzymuje tempo, co sprawia, że rzadko mieliśmy czas na kwestionowanie logiki fabuły. Sceny akcji są ogólnie dobrze zrealizowane. Choreografia walk i pościgów jest przystojna i miła dla oka. Szczególnie podobały nam się pościgi w Bangkoku na motocyklu i w Londynie samochodem. Sekwencja związana z podnoszeniem Lusitanii oraz dziwaczna scena walki nożem w Austriackiej Bibliotece Narodowej również zapadły nam w pamięć. Ritchie potrafi wstrzyknąć mile widziane dawki humoru w nieustającą akcję, co jest jego znakiem rozpoznawczym z wcześniejszych prac.

Podobało nam się również, że film koncentruje się na relacji między rodzeństwem. To stanowi “kręgosłup” filmu, który zapobiega jego upadkowi i nadaje finałowi emocjonalny rezonans. Scenariusz, napisany przez Jamesa Vanderbilta, nakreślił ciekawą ścieżkę dla głównych bohaterów, choć nie zawsze została ona w pełni wykorzystana. Warto też wspomnieć o luksusowych kostiumach zaprojektowanych przez Loulou Bontemps – kwieciste wzory, welury, sztruksy – to prawdziwa uczta dla oka. Film zawiera udany utwór muzyczny (“Yama Yama” Yamasuki), o którym nie jest łatwo zapomnieć.

Tutaj można jednak postawić kropkę, jeśli chodzi oplusy filmu. Po pierwsze, mieliśmy wrażenie, że film często wydaje się bardziej “treścią” niż prawdziwym filmem, co może być wynikiem rywalizacji między serwisami streamingowymi. Mimo wysiłków Ritchie’ego, aby połączyć znane elementy, filmowi nie udaje się osiągnąć spójnej równowagi między realnym światem a wesołą eskapadą. To w dużej mierze historia nadmiernie szablonowa i mało inspirująca. Wspomniana wcześniej brakująca chemia między Krasinskim i Portman jest odczuwalną na każdym kroku wadą. Dialogi często brzmią niezręcznie, jakby były napisane z nadużyciem słownika. Rytm wypowiedzi jest niezgraby, a to, co miało być żartobliwą postawą intelektualną, jest raczej nienaturalne na ekranie. Wiele wizualnym ozdobnikom Ritchie’ego brakuje prawdziwego celu, a film jest przepełniony takimi momentami.

Mamy wrażenie, że twórcy filmu nie zawsze rozumieją (ani doceniają) radości płynące z tego typu kina. Filmy o poszukiwaniu skarbów mają nerdowską stronę, która wydaje się niedoceniona. Kiedy postacie rozwiązują problemy, sprawiają wrażenie, jakby się popisywały, zamiast wykazywać pewien entuzjazm. Scenariusz pozostawia wiele wątków fabularnych nierozwiązanych, a komediowa scena w restauracji to przykład tego, co naprawdę nie wyszło. Film wydaje się skoncentrowany na próbie uruchomienia franczyzy filmowej dla giganta streamingowego, ale dla kogoś, kto szuka jakiegoś zgłębienia tematu poszukiwania wiecznego życia, film jest mało odkrywczy. Nie eksploruje satysfakcjonująco idei wskrzeszania zmarłych – dosłownie lub w przenośni. Kropką nad i tego projektu są efekty specjalne CGI zastosowane na postaci Owena Carvera w końcowym akcie…

“Fontanna Młodości” to dość typowy, letni akcyjniak, ale nie dający nic poza odrobiną frajdy w wybranych chwilach. Jeśli szukacie szybkiej, niewymagającej rozrywki z elementami przygody, to może być to coś dla was. My jednak czujemy, że ten film mógłby być znacznie lepszy, gdyby odważył się być bardziej oryginalny i mniej polegał na sprawdzonych schematach.

Film dostępny do obejrzenia na Apple TV+.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News


Zobacz więcej:

(1365)

2 1 głos
Article Rating
Redakcja Redakcja HDTVPolska to zespół pasjonatów nowych technologii, którzy każdego dnia dostarczają najświeższe newsy ze świata telewizorów, sprzętu RTV, gamingu i rozrywki. Śledzimy dla Was najważniejsze premiery, zmiany na rynku, promocje oraz wydarzenia branżowe – zawsze z pierwszej ręki i w przystępnej formie. Nasze krótkie newsy powstają szybko, rzetelnie i z myślą o Waszej wygodzie. Niezależnie od tego, czy interesuje Cię nowy model TV, aktualizacja oprogramowania, czy kolejny hit na platformach streamingowych – Redakcja HDTVPolska codziennie czuwa, by nic Cię nie ominęło!
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x