Kompletne arcydzieło od Apple? Ten serial wciągnie Cię na wiele godzin
Wchodząc w jesień często szukamy mrocznych i gęstych historii. “Ukryte w ciemności” wygląda na dokładnie taki serial. Czy Apple TV ponownie nie zawiodło?
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Ukryte w ciemności” jest dostępny na Apple TV w jakości 4K z HDR i z obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Recenzja serialu “Ukryte w ciemności” od Apple TV+. Warto obejrzeć?
Czy to produkcja, która Was totalnie zaskoczy? Rzeczywiście nie znajdujemy tu nic odkrywczego, ale niektórych atutów nie da się przegapić. Ten nowy thriller o seryjnym mordercy oferuje najlepszą rzecz, na jaką można było liczyć: Stephena Grahama w roli Jurka Waltera. Akcja, względem książki, przeniesiona jest z mroźnego Sztokholmu do ponurej, wiejskiej Pensylwanii. Nastoletni Michael, uznany za ofiarę mordercy, wraca po trzech latach zaginięcia. Zaczyna się poszukiwanie jego siostry Felicii. Problem w tym, że sprawca, Jurek Walter, siedzi w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym Riverside. Sprawę prowadzi trójka śledczych: emerytowany detektyw Jonah Lynn (Liev Schreiber), agentka FBI Saga Bauer (Zazie Beetz) i agentka specjalna Alexandra Quinn (Poorna Jagannathan). W obsadzie są także Rory Culkin, Chrissy Metz, Gary Carr i Bill Camp. Młody Landon Valentin gra Michaela.
Graham to serce serialu. Jurek jest uprzejmy, cichy i niepokojąco inteligentny, a zło wychodzi z niego… powoli. Potrafi manipulować pielęgniarkami komplementami i miękkim głosem, a my z przerażeniem patrzymy, ilu ludzi robi to, co każe, choć wie, kim jest. Jego metoda zabijania, czyli zakopywanie ofiar z minimalnym zapasem jedzenia i wody, jest przecież wyjątkowo okrutna. Schreiber, jak prawie zawsze, gra spokojnie i z ukrytymi emocjiami. Niektórzy będą to uznawać za głębię, inni za jednowymiarowość. Zazie Beetz zaczyna ostrożnie, ale rozkręca się, szczególnie gdy Saga trafia do Riverside jako rzekoma pacjentka.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: To już nie ta sama “Lista śmierci”! Oceniamy 2. sezonu serialu Prime Video
- ZOBACZ: Tucci kradnie Mona Lizę, a Prime Video robi z tego film. Czy to doskonały wybór na weekend?
- ZOBACZ: Numer 1 na Netflix, ale o czym to świadczy? Obejrzeliśmy film “Zwierzęta”, żebyś Ty nie musiał
- ZOBACZ: Kultowe resoraki i John Cena w roli głównej. Recenzujemy “Matchbox” od Apple!
- ZOBACZ: Recenzujemy serial, który nie ma sobie równych na Netflix “W głębinach” – warto obejrzeć?
Serial całkiem sprawnie dawkuje napięcie. Kolejne elementy układanki dostajemy w równym, dobrze wymierzonym tempie, scena po scenie. Całość ma ciężki, duszny klimat i od razu przywodzi na myśl “Detektywa” czy “Grupę zadaniową” (obydwa HBO!), choć trzeba uczciwie przyznać, że do poziomu obu tych tytułów trochę mu brakuje. Za to samo wejście w serial to absolutny majstersztyk – pierwsza scena robi piorunujące wrażenie i to bez wątpienia jedno z mocniejszych otwarć, jakie widzieliśmy w tym gatunku.
Najbardziej boli nas jednak kulejąca wiarygodność. Kolejne twisty fabularne zbyt często widać z kilometra, bo twórcy zostawiają do nich zdecydowanie za grube i oczywiste wskazówki. Zachowanie niektórych postaci – zwłaszcza w wątku szpitalnym – bywa tak nielogiczne, że ma się ochotę krzyczeć w stronę ekranu. Twórcy za często też wpadają w pułapkę wykładania wszystkiego w dialogach zamiast po prostu pokazać to obrazem. Produkcja jest miejscami przeprodukowana, jeśli można tak to ująć. Czyli zbyt gładka i zbyt wystylizowana jak na historię, która żyje z brudu, strachu i autentyczności.
Wielokrotnie widywaliśmy sytuacje, gdy mroczne historie olśniewały nas w 4K UHD z HDR-em, ale najczęściej te technologie służyły temu, by ukazać nam “brud” opowiadanych wydarzeń – “Ukryte w ciemności” jest trochę zbyt sterylnym serialem. Oczywiście wspomniane aspekty techniczne sprawiają, że widzimy każdy detal na ekranie, a Dolby Vision pozwala świetnie odwzorować na ekranie mroczne, pełnie cieni pomieszczenia, a także atmosferę Pensylwanii, ale nie sposób nie odczuć tej nadmiernej czystości w kadrach. Dźwiękowo serial to bardzo wysoka półka – efekty otoczenia, odgłosy poszczególnych pojazdów, postaci czy zdarzeń, a także muzyka zostały zgrabnie rozdysponowane pomiędzy kanały i jeśli macie taką możliwość, to korzystajcie z kina domowego zamiast słuchawek lub wbudowanych głośników w TV. To zdecydowanie jedna z mocniejszych stron serialu.
Czy coś nam się nie spodobało? Za dużo pobocznych historii niepotrzebnie odciąga nas od głównej zagadki, a to denerwuje – serial wlecze się momentami niemiłosiernie i zupełnie nie wykorzystuje drzemiącego w tej historii potencjału. Mimo tych wyraźnych zgrzytów „Ukryte w ciemności” pozostaje solidnym, wciągającym thrillerem z jedną wybitną rolą, dla której naprawdę warto włączyć produkcję Apple TV.
Zobacz więcej:
- Listopadowa lista premier w CANAL+ ujawniona. Wraca „The Office PL”, ale to tylko początek
- Czekasz na serial „Harry Potter”? Wszystkie 8 filmów trafiło do kolejnego serwisu VoD! Dostęp tani jak barszcz
- Nicolas Cage, Śródziemie i „Blade Runner”. Prime Video szykuje mocny listopad [LISTA PREMIER]
- Polka oszukała elity i stworzyła gigantyczną piramidę finansową. Nadchodzi głośny dokument HBO Max!
- Wrócił na Prime Video i zatrząsł światem. Serialowy giga hit z Chrisem Prattem to idealny wybór na weekend


