Home News 4K Ultra HD Blu-ray z 13% udziałem w całości rynku Blu-ray w UK
4K Ultra HD Blu-ray z 13% udziałem w całości rynku Blu-ray w UK

4K Ultra HD Blu-ray z 13% udziałem w całości rynku Blu-ray w UK

852
18

British Association for Screen Entertainment ujawniło dane dotyczące sprzedaży Blu-ray i 4K UHD Blu-ray. Wynika z nich, że ten drugi z nośników jest coraz popularniejszy i ma 13% udziału w całości rynku Blu-ray w UK.

Ultra HD Blu-ray to format dla kinomaniaków i entuzjastów najwyższej jakości. Tylko nośnik fizyczny jest w stanie zapewnić takową ze względu na najwyższy bitrate i prędkość przesyłu danych (od 82 do 128 Mbps), a także znacznie mniejszy stopień kompresji.

4K i HDR stają się coraz popularniejszymi standardami na rynku telewizorów. Analogiczna sytuacja ma miejsce jeśli chodzi o sprzedaż fizycznych nośników. British Association for Screen Entertainment (BASE) podaje, że w ubiegłym roku w porównaniu z 2017 miał miejsce 36% wzrost sprzedaży filmów na płytach 4K UHD Blu-ray (pomimo wzrostu cen filmów o 5%).

4K UHD Blu-ray

Trzema najpopularniejszymi tytułami w tym formacie były: Avengers: Wojna bez granic (43 000 sztuk), Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi (41 000) oraz Blade Runner 2049 (39 000). Bardzo dobrą sprzedaż odnotowały także Deadpool 2, Ready Player One, Mission Impossible: Fallout oraz Król rozrywki.

Co ciekawe w przypadku Blade Runnera 2049 i Ready Player One, proporcjonalnie płyty 4K UHD Blu-ray stanowiły odpowiednio 27 i 20,2% ogólnej sprzedaży we wszystkich typach nośników na których wydano te filmy.

Całościowo, 4K UHD Blu-ray stanowi 13% sprzedaży Blu-ray. Cały rynek wydawnictw domowych przyniósł dochody w wysokości 2,34 mld GBP, z czego 400 mln GBP to sprzedaż cyfrowa. Według BASE wzrost popularności płyt UHD jest następstwem rozpowszechniania się telewizorów i odtwarzaczy 4K.

A ile w waszej kolekcji filmów macie na nośniku 4K UHD Blu-ray?

(852)

Jakub Krawczyński Gram od 1991, kocham moje hobby więc mam wszystkie konsole. Niemniej fascynuje mnie świat filmu, technologii i popkultury ogólnie, a poza dobrym kinem samym w sobie, doceniam także świetną jakość obrazu - tak w grach, jak i filmach.

Comment(18)

  1. No więc fani ziarna mnie ziarno irytuje. Uważam, że ziarno nadaje się co najwyżej dla ptaków a nie do filmów i tyle w temacie ;) Porównanie miałem szersze. Niektórych UHD blu ray nawet się pozbyłem (Legion Samobójców) bo jakość nie rekompensowała mi ceny :( Oczywiście na pewno dużo zależy od danego tytułu, tak na płytach jak i na netflixie, ale tak jak powiedziałem ani jedno ani drugie nie zbliża się dla mnie do materiałów promocyjnych więc netflix (do UHD tylko, nie mylić ze zwykłymi blu ray bo to inna bajka) mi wystarcza. Szkoda kasy dla mnie na płytki obecnie (chyba, że w ostateczności sprowadzane z UK bo u nas 150 zł za film to jakiś żart-jakością tego nie są w stanie usprawiedliwić). A, że jestem fanem dobrego stereo to dźwięk 5.1 też nie ma znaczenia dla mnie ;)

  2. Bezpośrednio nie porównywałem żadnego filmu płyta-netflix w 4k. To by było trudne bo na netflixie w 4k/HDR są tylko filmy "netflix originals" i ich własne seriale ;) Swoją opinię wyrobiłem sobie po wrażeniach z seansów netflixowych i płytowych ogólnie. Przypominam, że od samego początku wyrażam swoje zdanie co jest DLA MNIE osobiście ważniejsze zwłaszcza przy cenach płyt UHD w Polsce (i brak ich zmian po czasie), której oferowana przez nie jakość nie usprawiedliwia. No i dźwięk odgrywa dla mnie ważną rolę ale nie 5.1 i atmosy :)

  3. A więc musisz wiedzieć, że w przypadku BD UHD podobnie jak i Netflix, filmy potrafią różnićsię marketingiem (mają więcej lub mniej ziarna albo praktycznie jego brak). A skoro dźwięk jest dla Ciebie ważny to czy to Atmos czy inny - póki co to na nośnikach fizycznych nadal oferuje wyraźnie lepszą jakość. Te DD 5.1 z Netflix po prostu brzmi gorzej jak to co jest na płycie. To jak z telewizją "FHD" - na Netflix jest tylko z nazwy ten wypasiony dźwięk. 

    Spoko, stereo może Ci wystarczać ale nie upieraj się że w streamingu masz w lepszej jakości bo to nie jest prawda i dotyczy to zarówno dźwięku jak i obrazu. 

    Drożej jest na pewno ale też i lepiej. Nie trzeba też kupować w Polsce bo wiele filmów sprzedawanych w UK choćby, jest tańszych i posiada polskie napisy, a nie raz i lektora. Spośród filmów jakie posiadam jest to większość, a wszystkie kupione na amazonie.

  4. 3 minuty temu, LV426 napisał:

     filmy potrafią różnićsię marketingiem (mają więcej lub mniej ziarna albo praktycznie jego brak).

    A co ma marketing do ziarna?

  5. Grrr... to autokorekta w telefonie.  Genialny wynalazek 🤨

    Chodziło o mastering - są różnice nie tylko w rozdzielczości, kolorze ale i efekcie HDR czy właśnie ziarnie. 

    Dla mnie np. taki Blade Runner wygląda lepiej znacznie jak wersja UHD Odysei Kosmicznej. A niby też ziarno. 

  6. 1 godzinę temu, Shoryuken napisał:

    Bezpośrednio nie porównywałem żadnego filmu płyta-netflix w 4k. To by było trudne bo na netflixie w 4k/HDR są tylko filmy "netflix originals" i ich własne seriale ;) Swoją opinię wyrobiłem sobie po wrażeniach z seansów netflixowych i płytowych ogólnie.

    Porównywanie zupełnie różnych filmów i wyciąganie na tej podstawie jakichś wniosków nie ma najmniejszego sensu. Na Netfliksie w 4K jest wiele pozycji z ziarnem filmowym jak i bez niego. Podobnie ma się sprawa na UHD BD. Więc jeśli kiedyś będziesz miał okazję porównywać ten sam film na Netfliksie 4K i UHD BD to gwarantuję Ci, że pod względem ziarnistości obrazu będą wyglądały bardzo podobnie, z tą różnicą, że w tym pierwszym przypadku ziarno może być bardziej skompresowane z uwagi na zbyt niską przepływność.

    A to czy dany film posiada ziarno czy też nie to już jest zależne od wielu czynników, a najważniejsze z nich to preferencje reżysera i operatora co do wyglądu filmu oraz to jakim sprzętem był kręcony. Poza tym jest mnóstwo przypadków gdy dana produkcja była kręcona wysokiej klasy kamerą cyfrową i później dodano ziarno w postprodukcji aby uzyskać efekt obrazu kręconego na taśmie filmowej - chociażby seriale Marvela na Netfliksie. Jest to jeden z wielu środków artystycznych po jakie po dziś dzień sięgają twórcy.
    Może Ci się to nie podobać, masz do tego prawo - tyle, ze na pewno masz w swoim wyświetlaczu środki dzięki którym możesz ograniczyć jego widoczność.

    PS. A filmy na UHD BD kupuję tak średnio po 40-50zł. Oczywiście nie w Polsce :)

  7. Dnia 8.01.2019 o 22:30, Shoryuken napisał:

    (...) zazwyczaj pierwszy lepszy materiał w 4K HDR na netflixie dla mnie bije większość tych na płycie (...)

    Nie mogę uwierzyć, że przy obecnym dostępie do wiedzy można coś takiego napisać. Trzeba uważać bo za chwilę dowiemy się, że format mp3 oferuje lepszą jakość dźwięku niż płyta CD 😁

    Co do ziarna w filmach, wszyscy wiedzą o co chodzi ale może warto przypomnieć. Ziarno to efekt, który związany jest z analogową taśmą filmową i kiedyś był stałym elementem obrazu. Obecnie ziarno może być również efektem artystycznym, który twórcy dodają w procesie postprocesingu, żeby nadać filmom analogowego charakteru. Oczywiście ziarno można też usunąć (co pewnie ma wpływ na detale) albo dodać żeby ukryć np. wysoką kompresję (stąd też tak świetnie ze słabym materiałem radzą sobie plazmy bo tam kolory tworzą się przy pomocy ditheringu, który jest specyficznym wielokolorowym mikro ziarnem). Ziarno jest fajne bo jest częścią wizji twórców filmu a nie jakimś mankamentem nie wiadomo skąd.

    Przy okazji, zaskakujące jest omawianie materiałów z Netflixa odnośnie dyskusji o jakości obrazu. Przecież Netflix to kaszana jakościowa porównywalna do ogólnodostępnej telewizji, jest na rynku i bardzo dobrze bo to fajna oferta ale każdy materiał z Blu-raya miażdży wszystko co tam możemy zobaczyć. Chyba, że NF podniesie bitrate do przynajmniej 50mbps to wtedy możemy mówić o jakości.

    "Filmy na Netflixie są lepszej jakości niż na płycie Blu-ray..." Trzeba uważać bo za chwilę dowiemy się, że format mp3 oferuje lepszą jakość dźwięku niż płyta CD 😁

    Co do ziarna w filmach, wszyscy wiedzą o co chodzi ale może warto przypomnieć. Ziarno to efekt, który związany jest z analogową taśmą filmową i kiedyś był stałym elementem obrazu. Obecnie ziarno może być również efektem artystycznym, który twórcy dodają w procesie postprocesingu, żeby nadać filmom analogowego charakteru. Oczywiście ziarno można też usunąć (co pewnie ma wpływ na detale) albo dodać żeby ukryć np. wysoką kompresję (stąd też tak świetnie ze słabym materiałem radzą sobie plazmy bo tam kolory tworzą się przy pomocy ditheringu, który jest specyficznym wielokolorowym mikro ziarnem). Ziarno jest fajne bo jest częścią wizji twórców filmu a nie jakimś mankamentem nie wiadomo skąd.

    Przy okazji, zaskakujące jest omawianie materiałów z Netflixa odnośnie dyskusji o jakości obrazu. Przecież Netflix to kaszana jakościowa porównywalna do ogólnodostępnej telewizji, jest na rynku i bardzo dobrze bo to fajna oferta ale każdy materiał z Blu-raya miażdży wszystko co tam możemy zobaczyć. Chyba, że NF podniesie bitrate do przynajmniej 50mbps to wtedy możemy mówić o jakości.

  8. Muszę zgodzić się z przedmówcami. Gołym okiem widać różnicę w jakości treści HD i UHD z Netflixa a płytą BD. Netflix maksymalny bitrate dla UHD HDR ma 15 Mbit/s, kiedy na płycie jest zwykle 2x więcej i w górę. Efekty tak niskiego bitrate widać zwłaszcza w ciemnych scenach, na których imho Netflix "oszczędza" (tak mi się przynajmniej wydaje, bo w scenach jasnych wszystko imho wygląda ok). Np. w świetnym The Haunting of Hill House widać banding kolorów - "tęcza" przejść tonalnych pomiędzy odcienami szarości i czerni widoczna jest nawet dla niewyczulonego na to oka. A w podobnie ciemnym Blade Runnerze 4K puszczonym z płyty nie ma mowy o takich defektach. Oczywiście idealnie byłoby porównać te same treści, ale nawet bez tego mamy tu do czynienia z czystą matematyką: większy bitrate = więcej danych = więcej szczegółów na ekranie.

    Też się jarałem UDH HDR na Netfliksie dopóki nie zaopatrzyłem się w odtwarzacz i płyty UHD ;)

  9. zaden skompresowany streaming nie moze sie rownać z dobrej jakosci materiałem na plycie UHD obecnie (bit rate 15Mbit/s z Netflixa w porownaniu do ~100 z plyty UHD, np taki Billy Lynn wersja UHD momentami dochodzi do 130).

    To sa cyferki, ale zeby sobie obiektywnie wyrobić zdanie warto obejrzeć materiał nagrany w prawdziwym 4K i wiecej niz kilka filmów, bo sa gnioty na plytach UHD upscalowane z 2K, ktore niewiele sie roznia jakoscia od blu rayów, a sa tez perełki jak przytoczony tu w temacie Blade Runner 2049. Oczywiscie sa tez bardzo dobrej jakości fillmy blu ray, ktorym bardzo blisko do UHD.

    Ziarno mi osobiscie az tak nie przeszkadza, lubie analogowy charakter filmów, chociaz nie lubie jak jest tego za dużo np jak to ma miejsce w wersji Predatora 4K. Wiadomo tez ze starsze filmy maja tego więcej i trzeba ten fakt zaaceptowac, chociaz taki np MI Fallout tez ma sporo ziarna filmowego a jest to nowa produkcja. Sa oczywiscie takie remastery jak np wersja UHD Terminatora 2 gdzie odfiltrowali ziarno w materiale UHD.

    Generalnie tez jestem zdania ze bitrate w Netflixie powinien byc wyzszy.

    Roznice w kwestii jakosci materialu widac tez jak sie przestawi i oglada tylko lub w wiekszosci filmy na plytach UHD i nagle obejrzymy sobie cos na blu rayu. Wtedy przepasc jest ogromna wg mnie.

    Plyty tak jak napisal @misfit mozna kupic w normalnych cenach, trzeba tylko troche poszperac i zadac sobie troche trudu.

    ciekawe jaki % udział ma 4K w rynku blu ray w Polsce... ;)