Ta animacja to jeden z największych SZOKÓW na Netflix. Wreszcie są szczegóły 2. części!
Podobały wam się K-popowe łowczynie demonów? Pewnie tak, bo z wyników oglądalności wynika, że podobały się praktycznie całemu światu. Jeżeli należycie do pokaźnego grona widzów (i jednocześnie fanów) pierwszej części, to mam dla was dwie wiadomości – dobrą i złą. Dobra – Netflix oficjalnie potwierdził, że kontynuacja jednego z ich największych hitów ostatnich lat ujrzy światło dzienne. Zła – stanie się to raczej później niż wcześniej.
K-popowe łowczynie demonów 2 niestety trafią na ekrany dopiero w 2029 roku. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!
Netflix oficjalnie potwierdził, że za stworzenie kontynuacji ponownie odpowiadać będą Maggie Kang oraz Chris Appelhans, więc o poziom artystyczny produkcji możemy być raczej spokojni. Mimo to nadal jest to dziwna sytuacja. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że część pierwszą obejrzało w tym momencie 325 milionów użytkowników, soundtrack filmu bije kolejny rekordy w serwisie Spotify, wpuszczenie filmu do kin w Stanach Zjednoczonych (!) przyniosło mu kolejne 19 milionów dolarów zarobku w jedynie dwa dni (!!), a sam obraz określany jest jako pretendent do miana zdobywcy Oscara za najlepszy film animowany 2025 roku (!!!). Mogłoby się wydawać, że w aż tak sprzyjających warunkach Netflix będzie wolał kuć żelazo, póki gorące. Nic bardziej mylnego.
Platforma zamierza pieczołowicie dopracować kontynuację swojego największego hitu i jednocześnie wciąż podsycać zainteresowanie marką.
Najbliższą okazją ku temu będą niedzielne Oscary, gdzie K-popowe łowczynie demonów mogą zgarnąć dwie statuetki – za Najlepszą piosenkę (Golden) oraz Najlepszy pełnometrażowy film animowany. Wszystko wskazuje na to, że w gruncie rzeczy obie te nagrody mają już w kieszeni.
Źródło: Collider
Zobacz więcej:
(2)

