Samsung S85F TEST: QD-OLED, 4x HDMI 2.1 i jasny HDR. Czy to najlepszy tani OLED 2025 roku?
Jakość efektu HDR
W celu pomiarów jasności HDR, użyjemy własnej sekwencji testowej, która jest znacznie bardziej wnikliwa niż np. testy UHD Alliance a co najważniejsze życiowa a nie czysto akademicka. Więcej w temacie: Jakość efektu HDR, jak ją ocenić? Wprowadzamy własny system testowy!
Wyniki można zinterpretować w następujący sposób (na obecny czas):
- 350 cd/m2 – minimum, by w ogóle było widać, że jest to obraz z efektem HDR
- 351 – 500 cd/m2 – przedział w którym da się odczuć wyższą jasność i większą ilość detali w bielach, ale nie ma jeszcze przepaści względem treści SDR
- 501 – 750cd/m2 – zaczyna się robić przyjemnie, czuć, że obcujemy z nową jakością obrazu
- 751 – 1 000 cd/m2 – efekt HDR wyraźnie odczuwalny, ilość detali w jaskrawych polach jest bardzo duża
- 1 001 – 1 500 cd/m2 – efekt HDR w pełnej krasie, wywołujący efekt WOW
- > 1 500 cd/m2 – poziom luminancji pozwalający na zapomnienie o wszystkim i wciągnięciu się w świat filmu pełną parą
Dobra, czas na cyferki, które realnie przekładają się na to, co widzimy, czyli HDR. Nie ma co się oszukiwać – przez ostatnie 3 lata w segmencie tańszych OLED-ów wiało nudą i… “ciemnością”. Każdy, kto szukał oszczędności w tanich telewizorach OLED, musiał godzić się na bolesny kompromis: dostawał super czerń, ale jasność często pozostawiała wiele do życzenia. I tu wchodzi S85F cały na biało (i bardzo jasno!). Nasze pomiary pokazały średnią jasność w HDR grubo powyżej 700 nitów! W tej klasie cenowej to nie jest po prostu “dobry wynik”, to jest totalna rewolucja i powiew świeżości, na który czekaliśmy latami. 55-calowy wariant z matrycą QD-OLED zrywa z łatką “ciemnego, taniego OLED-a”. Wreszcie dostajemy sprzęt, który nie zmusza nas do zasłaniania rolet w środku dnia, żeby cokolwiek zobaczyć w filmie akcji. To, co Samsung zrobił w tym modelu, to jasny sygnał (dosłownie!), że kompromisy w tym segmencie właśnie się skończyły!


Zróbmy teraz mały “reality check” i postawmy S85F obok naszego redakcyjnego, referencyjnego ekranu. Czego brakuje? No cóż, fizyki nie oszukamy – nasz referent wyciąga grubo ponad 1000 nitów, więc w bezpośrednim starciu, w najjaśniejszych błyskach, S85F siłą rzeczy musi uznać wyższość droższych modeli. Ale wiecie co? Na tym różnice się w zasadzie kończą. Jeżeli chodzi o to, co kluczowe, czyli odwzorowanie detali, ten telewizor w ogóle nie ustępuje sprzętom za dziesiątki tysięcy złotych! Każdy, nawet najdrobniejszy szczegół – czy to w cieniach, czy w jasnych partiach obrazu – został odwzorowany z perfekcją. To zasługa genialnego mapowania tonów (tone mappingu). Samsung tak sprytnie przetwarza sygnał, że “upycha” informacje o jasności w możliwościach matrycy bez gubienia szczegółów. Dzięki temu absolutnie każda treść HDR – nawet ta pozbawiona dynamicznych metadanych – wygląda na nim po prostu świetnie.





Ok a czy mogłby pan teraz przetestować s94d 65 po nowej aktualizacji widać że obrsx stał jaśniejszy i wszytko inne jest lepsze pozdrawiam.