Powstaje film o legendzie polskiego kina. W głównej roli… inna legenda polskiego kina!
Jest to jedna z tych wiadomości, na które pierwotną reakcją jest nieopisana radość, która po chwili zaczyna przeradzać się w głęboką zadumę usłaną wątpliwościami. Ale po kolei.
W przygotowaniu jest film biograficzny poświęcony postaci tragicznie zmarłej ikony naszej narodowej kultury – Zbigniewa Cybulskiego. W legendarnego aktora ma wcielić się sam Marcin Dorociński!
I w tym momencie pojawiają się schody. Owszem, Marcin Dorociński to absolutnie wspaniały aktor, który z pewnością udźwignie brzemię wejścia w buty persony takiego pokroju. Mało tego, obaj panowie wyglądają, jakby mogli być rodziną. Coś jak w przypadku Tomasza Ziętka i Dawida Ogrodnika w Cichej nocy. Sęk w tym, że Marcin Dorociński ma już 52 lata i choć jak wszyscy wiemy wygląda nader fenomenalnie, to odgrywanie kogoś, kto swoje najlepsze życie wiódł jako 30-latek może być dla niego nieco problematyczne. Casting ten wydaje się być odrobinę fanowski, brzmi bowiem aż za dobrze, żeby być prawdziwym. Im dłużej się nad tym bowiem zastanowić, tym więcej kłód pod nogami można wreszcie dostrzec. Chociaż szczerzę mam nadzieję, że tylko martwię się na zapas.
Jak być kochanym, bo właśnie taki tytuł ma nosić filmowa biografia, powstaje pod egidą studia Salto Films.
Zanim Marcin Dorociński pojawi się na planie, będzie musiał dokończyć jeszcze pracę nad jedną z dwóch powstających równolegle ekranizacji Lalki, w której to wcieli się w postać Wokulskiego. A co Wy myślicie o tym castingu? Widzicie oczyma wyobraźni Marcina Dorocińskiego odgrywającego ikoniczne sceny z Popiołu i diamentu albo Salta? Jeśli nie, to kto Waszym zdaniem powinien wcielić się w Zbyszka Cybulskiego? Dajcie znać w komentarzach!
Źródło: filmweb
Zobacz więcej:
(81)

