Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) podtrzymał decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), nakładając na CANAL+ karę w wysokości 46,58 mln zł za wprowadzanie klientów w błąd podczas rozmów sprzedażowych. Co więcej, operator ma obowiązek zwrócenia pieniędzy konsumentom, którzy zostali oszukani. CANAL+ ma prawo do odwołania się i złożenia apelacji.
46 milionów złotych kary dla CANAL+ – sąd potwierdza decyzję UOKiK
Sprawa rozpoczęła się po tym, jak UOKiK przeanalizował kilkaset rozmów sprzedażowych przeprowadzonych przez konsultantów CANAL+. Okazało się, że podczas tych rozmów klientów wprowadzano w błąd. Konsultanci informowali, że kontaktują się w sprawie „bezpłatnego prezentu”. Jednak rzeczywistym celem rozmowy było zawarcie dodatkowej umowy, a więc nałożenie na klienta nowych obowiązków finansowych. Co gorsza, przedstawiciele firmy wykorzystywali komunikaty o „wyjątkowości” oferty. Sugerowali jej ograniczoną dostępność, a także zawyżali ceny pakietów nawet o 50%, co miało wpływ na decyzje konsumentów.
W momencie, gdy klienci decydowali się na skorzystanie z oferty, po upływie okresu bezpłatnego, nie mogli oni rozwiązać umowy bez poniesienia kosztów. W efekcie wielu abonentów musiało opłacać jednocześnie dwa zobowiązania: jedno związane z pierwotną umową, a drugie – z nowym, ukrytym zobowiązaniem.
Odpowiedź CANAL+
CANAL+ wyjaśnił, że zarzuty dotyczą jedynie „pojedynczej oferty” realizowanej przez zewnętrznych partnerów handlowych. Firma podkreśliła, że konsultanci działali zgodnie z obowiązującymi procedurami, a skrypty rozmów odpowiednio przygotowali. CANAL+ twierdzi również, że liczba reklamacji dotyczących tych umów była niewielka i rozpatrywano je na korzyść klientów.
Pomimo wyjaśnień ze strony firmy SOKiK uznał, że sposób przeprowadzania rozmów sprzedażowych był nieuczciwy i wprowadzał konsumentów w błąd, nie przedstawiając w pełni kosztów oraz warunków ofert. Zgodnie z przepisami wszystkie kluczowe informacje muszą ujawniać klientowi w sposób przejrzysty i zrozumiały.
SOKiK podtrzymuje karę – co dalej?
Po wydaniu wyroku przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kara dla CANAL+ w wysokości 46,58 mln zł pozostaje niezmieniona. Dodatkowo firma musi zwrócić pieniądze oszukanym klientom. Spółka ma jednak możliwość wniesienia apelacji, co oznacza, że sprawa może jeszcze wrócić do sądu.
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, zaznaczył, że takie działanie jest absolutnie niedopuszczalne. – Konstruowanie skryptów rozmów sprzedażowych w taki sposób, by ukrywały realny cel rozmowy oraz faktyczne koszty związane z ofertą, jest niedozwolone. Wszystkie kluczowe elementy wpływające na decyzję konsumenta muszą być jawne i uczciwie przedstawione – podkreślił.
Jakie konsekwencje dla rynku?
SOKiK wysyła ważny sygnał na rynku telekomunikacyjnym i pokazuje, że wprowadzanie klientów w błąd w celu sprzedaży dodatkowych usług nie będzie tolerowane. Tego typu praktyki mogą naruszać zaufanie konsumentów i prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych. W swojej decyzji UOKiK podkreśla również, że firmy muszą dbać o to, by wszystkie oferty były klarowne, a klienci świadomi warunków zawieranych umów.
Źródło: SAT Kurier
Zobacz więcej:
-
- Polacy wciąż kochają skoki narciarskie. Rekordowa widownia otwarcia zimowego sezonu!
- CANAL+ przejął egzotyczne prawa sportowe! Czy pokaże transmisje w Polsce?
- Pierwsze mrozy? Telewizja naziemna może przerywać! Jak zapobiec utracie sygnału?
- Kto zgarnął prawa do transmisji LM, LE i Ligi Konferencji? Jest duża niespodzianka
- Skoki narciarskie wracają! Sezon zimowy czas zacząć – gdzie oglądać od dziś?


