Home Strefa filmu Recenzje filmów i seriali SVoD Czy to następca “Ozark”? Oceniamy najnowszy hit na Netflix: serial “Nabrzeże”!
Czy to następca “Ozark”? Oceniamy najnowszy hit na Netflix: serial “Nabrzeże”!

Czy to następca “Ozark”? Oceniamy najnowszy hit na Netflix: serial “Nabrzeże”!

288
0

Czy to następca “Ozark”? Tak niektórzy określają “Nabrzeże” na Netflix. Oceniamy jeden z najchętniej oglądanych obecnie seriali na platformie.

Serial “Nabrzeże” na Netflix – nasza recenzja!

Twórca “Krzyku” czy “Jeziora Marzeń” tym razem zabrał nas do fikcyjnego Havenport w Karolinie Północnej, przygotowując “Nabrzeże”. Serial z pewnością dostarcza rozrywki i wciąga, tym bardziej, że pojawiają się motywy z “Ozark”, ale za dużo tu trochę “Melrose Place”. Serial kręci się wokół rodziny Buckleyów, potentatów w lokalnym przemyśle rybołówstwa, którzy, jak się szybko okazuje, mimo pozornego dobrobytu, są na skraju bankructwa i skrywają więcej sekretów niż woda w oceanie.

Williamson czerpie z własnych doświadczeń, wprowadzając wątki związane z trudnymi relacjami ojca z synem oraz rodzinnymi powiązaniami z branżą rybacką i przemytem narkotyków z lat 80. Cała intryga rusza z kopyta, kiedy statek Cane’a Buckleya (Jake Weary), syna patriarchy Harlana (Holt McCallany), zostaje porwany, a 10 milionów dolarów w narkotykach znika bez śladu. To wydarzenie niczym kamyk, który rozpoczyna lawinę, wywołuje spiralę zdrad, morderstw i rodzinnych niesnasek, wciągając Buckleyów z powrotem w świat przestępczości, z którego Harlan próbował się wyrwać.

Poznamy bliżej Harlana, charyzmatycznego kobieciarza z problemami zdrowotnymi, który rzekomo wycofał się z nie zawsze legalnego biznesu, a także jego żonę Belle (Maria Bello), bystrą restauratorkę z własnymi planami sprzedaży rodzinnych ziem. Jest też Cane, który próbuje ratować rodzinny interes, wplątując się w narkotykowe długi, oraz Bree (Melissa Benoist), wracająca do zdrowia po uzależnieniu, walcząca o odzyskanie opieki nad synem Dillerem (Brady Hepner). Dynamika między tymi postaciami, ich wzajemne zależności i ukryte agendy, to kwintesencja “Nabrzeża”. Dzięki temu można powiedzieć, że obsada “Nabrzeża” to zdecydowanie jeden z najjaśniejszych punktów serialu. Holt McCallany jako Harlan jest absolutnie wiarygodny w roli szorstkiego, ale charyzmatycznego patriarchy, a Maria Bello jako Belle to stalowa dama, która zza pozornie spokojnej fasady kieruje rodziną. Stanowią solidne filary, pozwalając innym, bardziej ekstrawaganckim postaciom na swobodny rozwój.

Jednak prawdziwą perełką i powodem, dla którego warto poświęcić czas na “Nabrzeże”, jest Topher Grace w roli socjopatycznego barona narkotykowego Grady’ego. Jego występ jest po prostu fenomenalny – dziwaczny, nieprzewidywalny i jednocześnie zabawny, wprowadza do serialu dzikość, której brakowało wcześniej. Scena tortur z jego udziałem jest tak oryginalna, że zasługuje na osobne wyróżnienie. Mimo że pozostałe postaci, jak Cane czy Bree, z czasem zyskują na głębi, ich początkowa jednowymiarowość potrafiła irytować.

Mamy więc tu wszystko, co lubimy – rodzinną sagę pełną zdrad, tajemnic i niebezpieczeństw. Akcja pędzi na łeb na szyję, a liczne zwroty akcji i zmiany perspektywy nie pozwalają się nudzić. Idealna długość odcinków (40-50 minut) sprawia, że serial doskonale nadaje się do tzw. “binge-watchingu”. Wizualnie “Nabrzeże” jest dopracowane, a jego estetyka skutecznie oddaje dwoistość pozornie spokojnego Południa i mrocznych sekretów kryjących się za fasadami szacownych domów. Williamson nie boi się brutalności, serwując nam kilka naprawdę spektakularnych morderstw, które wpasowują się w klimat kryminalny.

Niestety, dialogi w początkowych odcinkach bywają niezdarne i przewidywalne, co jest zaskakujące, biorąc pod uwagę twórczość Williamsona. Cały świat przedstawiony sprawia wrażenie nieco sztucznego i wypolerowanego do tego stopnia, że traci na autentyczności. Havenport wygląda bardziej jak pocztówka niż prawdziwe miasteczko. Postacie, poza kilkoma wyjątkami, często wydają się płytkie i brakuje im głębi emocjonalnej. Ich motywacje bywają podyktowane wyłącznie wymogami fabuły, co sprawia, że ciężko się z nimi utożsamić czy im kibicować. Niestety, nawet intrygi i sekrety nie zawsze przekładają się na prawdziwe “iskry” między bohaterami. Pomimo licznych zwrotów akcji, niektóre rozwiązania fabularne są przewidywalne, a tempo serialu czasami prowadzi do absurdalnych sytuacji, które nijak się mają do logiki.

Jak najlepiej opisać “Nabrzeże” To taki solidny dramat kryminalny z elementami opery mydlanej, który z pewnością znajdzie swoich fanów, szczególnie wśród miłośników szybkich i wciągających historii. Ma potencjał na przyszłość, a zakończenie pozostawia wiele otwartych wątków, co sugeruje, że Netflix bierze pod uwagę kolejne sezony. Problem w tym, że niektórzy widzowie mogą już o “Nabrzeżu” nie pamiętać, gdy pojawi się ewentualna kontynuacja.

Serial można oglądać na Netflix.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News


Zobacz więcej:

(288)

0 0 głos
Article Rating
Redakcja Redakcja HDTVPolska to zespół pasjonatów nowych technologii, którzy każdego dnia dostarczają najświeższe newsy ze świata telewizorów, sprzętu RTV, gamingu i rozrywki. Śledzimy dla Was najważniejsze premiery, zmiany na rynku, promocje oraz wydarzenia branżowe – zawsze z pierwszej ręki i w przystępnej formie. Nasze krótkie newsy powstają szybko, rzetelnie i z myślą o Waszej wygodzie. Niezależnie od tego, czy interesuje Cię nowy model TV, aktualizacja oprogramowania, czy kolejny hit na platformach streamingowych – Redakcja HDTVPolska codziennie czuwa, by nic Cię nie ominęło!
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcielibyśmy poznać twoje zdanie na ten tematx
()
x