Test Hisense U78Q: najlepszy telewizor Mini LED 2025 w swojej cenie? [RECENZJA, OPINIE, POMIARY]
Jak wygląda obraz w Hisense U78Q? Kontrast, czerń i kolory
![]() |
Wszystkie kalibracje w naszych testach wykonywane są za pomocą oprogramowania Calman firmy Portrait Displays. | ![]() |
Wyniki pomiarów fabrycznych – Tryb Filmmaker
![]() |
![]() |
| wynik | wynik | ||
| Średnia deltaE barw ze standardowych | 2,4 | maksymalna | 6,6 |
| Średnia deltaE barw ze wzornika | 3,1 | maksymalna | 6,9 |
| Średnia deltaE palety szarości | 4,2 | maksymalna | 6,8 |
Wyniki po profesjonalnej kalibracji – Tryb Filmmaker
![]() |
![]() |
| wynik | wynik | ||
| Średnia deltaE barw ze standardowych | 2 | maksymalna | 4,7 |
| Średnia deltaE barw ze wzornika | 1,0 | maksymalna | 3,6 |
| Średnia deltaE palety szarości | 0,9 | maksymalna | 1,5 |
Tryb Filmmaker Mode to jedno z tych ustawień, które – przynajmniej w teorii – mają dostarczyć możliwie najwierniejszy obraz prosto po wyjęciu z pudełka. I trzeba przyznać, że w przypadku HISENSE U78Q ta teoria ma solidne pokrycie w praktyce. Już przed jakąkolwiek ingerencją z naszej strony, tryb Filmmaker wypadł bardzo dobrze. Owszem, w pomiarach dało się zauważyć delikatne przesunięcia balansu bieli w stronę niebieskiego, co jest dość częstym zjawiskiem w fabrycznych ustawieniach ale średnie błędy odwzorowania kolorów (Delta E) utrzymywały się jednak na poziomie około 3–4, czyli na granicy tego, co ludzkie oko jest w stanie zauważyć. Ale ponieważ lubimy sprawdzać, jak daleko da się przesunąć granice jakości, przeprowadziliśmy też podstawową kalibrację. Wystarczyła korekta balansu bieli i kilka subtelnych zmian, by obraz stał się jeszcze bardziej spójny i neutralny. Kolory przestały „uciekać” w chłodne tony, a błąd odwzorowania barw spadł do poziomu, który w zasadzie przestaje być zauważalny nawet dla wytrenowanego oka. Czy to ideał? Oczywiście, że nie – wciąż można by wskazać parę drobnych niedoskonałości, szczególnie przy niektórych odcieniach skóry czy barwach z pogranicza spektrum. Ale umówmy się – mówimy o telewizorze za około 4000 zł, który po lekkim dostrojeniu potrafi pokazać obraz godny znacznie droższych modeli.
Kontrast i czerń
No dobrze, kolory kolorami – wiemy, że większość z Was raczej nie zauważy drobnych odchyleń w balansie bieli czy minimalnych błędów w odwzorowaniu barw. Ale jedna rzecz rzuca się w oczy absolutnie każdemu, nawet jeśli z techniką obrazu nie ma wiele wspólnego: czerń. A jeszcze dokładniej – kontrast. To właśnie kontrast w dużej mierze odpowiada za ogólne wrażenie z oglądania, zwłaszcza gdy siadamy wieczorem do filmu czy serialu, przy zgaszonym świetle. Właśnie dlatego w każdej recenzji przykładamy do tej kategorii szczególną uwagę.
Jak wspomnieliśmy wcześniej, HISENSE U78Q w wersji 65″ został wyposażony w 220 niezależnych stref wygaszania, co już samo w sobie zapowiada solidne możliwości w kontroli jasności i głębi czerni. I faktycznie – lokalne wygaszanie robi tutaj dobrą robotę. Czerń w scenach nocnych wygląda głęboko, a światła i jasne elementy są dobrze odseparowane od tła, bez typowego dla tańszych modeli efektu ”granatowej czerni”. W naszych testach (które możecie zobaczyć w tabeli poniżej) kontrast dynamiczny osiągał bardzo dobre wyniki.
Analizując nasze redakcyjne wyniki pomiarów, pewnie zauważycie, że kontrast w HISENSE U78Q potrafi mocno się różnić w zależności od sceny. No właśnie – to w końcu bardziej te sześciocyfrowe wartości, czy jednak bliżej mu do pięciu cyfr?
Nasza odpowiedź jest prosta: to zależy.
W scenach, gdzie dominuje czerń, a na ekranie pojawia się tylko kilka jasnych punktów – kontrast robi naprawdę świetne wrażenie. W takich momentach U78Q wypada rewelacyjnie i trudno byłoby go odróżnić od droższych modeli z wyższej półki. Czerń wygląda bardzo dobrze, jasne elementy są wyraźnie oddzielone od tła i efekt robi duże wrażenie – szczególnie przy oglądaniu filmów wieczorem. Ale – i to „ale” trzeba tu dodać – są też sceny bardziej złożone, w których wynik nie robi już takiego efektu „wow”. I teraz ważna rzecz: „słabiej” w tym przypadku nie znaczy „źle”. Po prostu wynika to z samej konstrukcji telewizora. Mimo że mamy tu aż 220 stref wygaszania, to to wciąż nie jest nieskończoność. Przy wielu drobnych detalach na ekranie, telewizor musi zdecydować: którą strefę przygasić, a którą rozjaśnić. W takich sytuacjach U78Q stawia na pokazanie szczegółów – czyli kosztem idealnej czerni, priorytetyzuje widoczność detali. I to widać – kontrast wtedy spada w okolice 20 000:1, co nadal jest bardzo dobrym wynikiem, ale trzeba wiedzieć, czemu tak się dzieje.










Jak się ma w porównaniu do zbliżonego cenowo U7NQ, który ma więcej stref i wyższą jasność, lecz jest trochę starszy?
telewizor jest fajny tyko cena w polsce bardzo odbiega od 65u7q na zachodzie który można kupić od 760-799 euro w stanach 799 usd a w polsce 4500. jest mała róznica również w dżwięku u78q został on okrojony z głośników