Skocz do zawartości
VAMET

2012

  

135 użytkowników zagłosowało

  1. 1. 2012 to:

    • kicha
      47
    • cool film ; )
      9
    • ma super efekty i po to oglądam takie filmy
      79


Rekomendowane odpowiedzi

A czego się czepiasz Avatara? Na tej zasadzie to możesz też wyśmiać Władcę Pierścieni. Wyśmiejesz?

Właśnie sęk w tym, że nie czepiam się i nic nie mam do tego filmu szczególnie, że go nie widziałem. Raczej użyłem go, żeby pokazać w jak prosty sposób można użyć słabych argumentów w stosunku do każdego filmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasne, w każdym filmie można się doszukać niedorzeczności, sęk w tym żeby nie przegiąć...

A w tym 5 minutowym klipie z początku wątku jest tyle sera, że możnaby nim rozdzielić kilka filmów :P

1. Cusack jedzie samochodem do rodzinki żeby ich zabrać na lotnisko.

2. Dojeżdza do domu - akurat rozpoczyna się wielka rozpierducha.

3. Wsiadają do samochodu - po chwili ich dom i cała okolica przestają istnieć.

4. Jadą samochodem na lotnisko - w czasie jazdy ziemia zapada się kilka metrów za samochodem, mijają o centymetry wielkie koło i betoniarkę przelatujące wszerz ulicy.

5. Samochody zlatują z kilkupiętrowego parkingu na ulicę omijając o centymetry auto prowadzone przez Cusacka.

6. Ponownie udaje się Cusackowi uciec przed zapadającą się ziemią - tym razem było naprawdę blisko, jednym kołem zahaczył o wyrwę w ziemi.

7. Wieżowiec przed nimi przechyla się w bok zagradzając ulicę - Cusack wjeżdza do środka wieżowca. W środku omija cudem spadające z dachu odlamki.

8. Cusack wyjeżdza z wieżowca na drugą stronę ulicy.

9. Dojeżdzają do lotniska, ale zamiast szybko wystartować, postanawiają sobie pogawędzić.

10. Startują gdy ziemia zapada się kilka metrów za nimi.

11. Zamiast wzbić się jak najwyżej się da pilot postanawia sobie pozwiedzać okolicę.

12. Lecą kilka-kilkanaście metrów nad ziemią i w tym czasie omijają spadające odłamki mostów, autostrad, itp.

13. Po chwili przechylają się dwa wieżowce, jeden w lewo, drugi w prawo.

14. Samolot Cusacka przelatuje między wieżowcami i w końcu wzbija się na bezpieczną wysokość.

Nie widziałem całego filmu i nie zamierzam raczej zmieniać tego stanu rzeczy - starczy mi ten 5 minutowy klip.

Z relacji kumpla słyszałem jednak, że publika w kinie często zalewała się śmiechem w scenach akcji. Czy o to chodzi w filmie katastroficznym ? :)

Edytowane przez misfit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Avatarze niebieskie stwory to oczywiście Smerfy, jak ktoś widział ostatniego South Parka to wie skąd wziął się scenariusz tego filmu :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chopaki, ale się podniecacie, zawsze można spojrzeć na to zagadnienie ze swojego punktu widzenia,

ostatnio moi synkowie zmusili mojego ojca, a ich dziadka, do obejrzenia Imperium Kontratakuje. Szkoda, że nie nagrałem reakcji mojego ojca, myślałem, że umrze ze śmiechu, oczywiście starał się przed wnukami udawać zachwyt...

a po filmie powiedział mi, że w ciągu 60 lat życia większych bzdur nie oglądał...

dlatego proszę was serdecznie, więcej dystansu...

P.S. Ja wczoraj obejrzałem w domu Transportera 3 i mimo, że to poziom Emericha, albo i niżej, to film mnie zrelaksował i miałem niezły fan, szczególnie, jak potem sobie zobaczyłem filmiki z kręcenia tego knota.

Niemniej film ogląda się bardzo fajnie, a transfer obrazu i dźwięku 7.1 zasługuje na podium w kategorii płyta BR roku.

pozdrawiam

Arecki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez jeszcze tego filmu nie widzialem, ale widzialem 5-minutowy klip.

Zgadzam sie z jednym z przedmowcow, ze te sceny bardziej rozsmieszaja niz budza groze. Jak ogladalem ten klip to czulem sie troche jak na przejazdzce w disneylandzie, czyli kupa smiechu i zabawy, a niewiele dramaturgii czy grozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać. Film jak film, do wszystkiego można się doczepić. VAMET mówisz Dzień niepodległości, toż tam tez jest kupa bzdur. Ja tam nie mówię, który z nich jest lepszy a który gorszy. Też lubię ten gatunek i np Pojutrze bardzo mi się podobał. A czy tam przypadkiem nie było bardzo wysokich fal?? A mimo to mówisz, że tam jest ok.

Znajdź mi 1 fragment w mojej wypowiedzi, gdzie mówię, że nie ma bzdur w filmach Dzień Niepodległości i Pojutrze. Napisałem, że posiadam filmy Emmericha w swojej biblioteczce i że jest w nich o wiele mniej bzdur niż w 2012. Poczytaj wszystkie moje wypowiedzi w tym temacie, w jednym z nich napisałem, że z każdym następnym filmem Emmericha jest coraz więcej zniszczeń i coraz więcej idiotyzmów.

Nikt z Was nie zauważa sceny z pierwszej rozpierduchy, jak później lecą i patrzą i mówią o matko. No i fala wlewa się na ląd, który jest pod kątem i wpada do wnętrza oceanu? Wow! Kontynent się topi jak Titanic?! :P Dobre, a ja do tej pory myślałem, że jesteśmy na jednolitej strukturze, która sięga kilka km do wnętrza Ziemi. Zatem jak to możliwe że pod kątem 45 stopni kontynent wpada pod wodę? :)

Dobra nie ma rzeczywiście, co się podniecać i skakać do oczu, a już na pewno nie z powodu takiego marnego filmu, jakim jest 2012.

A już myślałem, że nic gorszego od 10.000 BC Emmerich nie nakręci...

Pozdrawiam serdecznie.

Z poważaniem

Edytowane przez VAMET

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Euro 2012 jesli nakręcą jakis dokument :P

Edytowane przez adamo_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety jeszcze filmu nie oglądałem ale tak czytam co nie których opinie i śmiać mi się chce . Kto by oglądał film katastroficzny jak by wszystko w nim było realne ? Przecież to nie było by tak efektowne , po drugie skąd dokładnie wiadomo jak by np. uderzył meteor co by się wydarzyło ? Wszystko to spekulację . A poza tym jak można krytykować film za to że efekty są nie realne a za chwilę oglądać Transformers ? Katastroficzne filmy o zagładzie ziemi to tak naprawdę filmy S-F i tak to trzeba traktować. Te filmy się ogląda dla efektów a nie żeby się zastanawiać czy taka fala to możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bedzie nowy film:2012 : The War for Souls

Michael Bay

Edytowane przez BitTornado

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie film się podobał i jakoś salw śmiechu w kinie nie słyszałem. Polecam książkę Patricka Geryla to troszkę Wam się objaśni jak są możliwe takie 8 km fale. Choć traktuję to jako sf to wyznaję w życiu zasadę nie wyśmiewania innych.

ps końca świata nie będzie jak pisał Leszek Weres co najwyżej skończy się nasza cywilizacja :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

komus kto nie potrafi zrozumiec jak jedna plyta tgektoniczna moze sie wsuwac pod druga (a to ma miejsce w Kalifornii), wspolczuje ...

ze w filmie bylo to przejaskrawione, zeby pokazac mechanizm to inna para kaloszy :)

jednak wiedzy na temat tzw. stref subdukcji, ryftow, uskokow tektonicznych itp. w programie liceum nie skapiono nie rozumie wiec skad w niektorych wyrazne braki :)

a ze film niedorzeczny to przeiez oczywiste, bez niedorzecznosci nie byloby filmow akcji ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi się bardzo podobał, jest to film z gatunku Indiana Jones, Mumia

najważniejsze że za pół roku można go znowu oglądać bo niesie dobre przesłanie , prorodzine aby sobie pomagać i byc dla siebie miłym , nawet jeżeli jest to przejaskrawione to chyba lepsze od propagowania czegos odwrotnego

tu przychodzi mi na myśl "Bękarty wojny" gdyby nie znany reżyser i znani aktorzy to byłby to zwykły film klasy C, z wyrzynaniem swastyki na czole przez grupę Żydów (cos jaka dalsze losy "Parszywej dwunastki ###")

Edytowane przez darek_k

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w końcu obejrzałem film w kinie i powiem, że rozrywka pierwszej klasy.

Gdyby był taki nędzny, jak niektórzy uważają, to nie byłoby w Polsce ponad 1,4 mln widzów, a na świecie dochodu ponad 700 mln $.

Moja uwaga do kolegi Vamet, woda nie podniosła się do 8 km, była co najwyżej na poziomie 5 km, u podnóża szczytu Mount Everestu, to po pierwsze, po drugie, to nie woda się podniosła do 5 km, tylko to była gigantyczna fala tsunami o wysokości 1,5 km.

Po trzecie, Himalaje się obniżyły sporo, natomiast Afryka się mocno wypiętrzyła, co było powiedziane na końcu filmu.

To tyle tytułem uwagi do nie w pełni nierzetelnego opisu Vameta.

Oczywiście, w filmie jest mnóstwo bzdur, to prawda, ale właśnie na tym polega sztuka filmowa.

Gdyby takich bzdur nie było, to nie byłoby 80% filmów.

A tak, rozrywka przednia, nikt w kinie się nie śmiał, a ja po przyjściu do domu, ucałowałem żonę i dzieci, i uważam, że to właśnie było głównym przesłaniem tego filmu.

Szczerze polecam !

AreckiW

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A mi się bardzo podobał, jest to film z gatunku Indiana Jones, Mumia

najważniejsze że za pół roku można go znowu oglądać bo niesie dobre przesłanie , prorodzine aby sobie pomagać i byc dla siebie miłym , nawet jeżeli jest to przejaskrawione to chyba lepsze od propagowania czegos odwrotnego

tu przychodzi mi na myśl "Bękarty wojny" gdyby nie znany reżyser i znani aktorzy to byłby to zwykły film klasy C, z wyrzynaniem swastyki na czole przez grupę Żydów (cos jaka dalsze losy "Parszywej dwunastki ###")

Owszem, gdyby zabral sie za bekartow slabszy rezyser, to by wyszedl fiilm klasy C, bo nie poprowadzilby tak swietnie akcji, a przede wszystkim dialogow i budowania napiecia. Oto wlasnie chodzi ze dobry rezyser z pozornie tandetnego filmu (bo wszystkie filmy Tarantino sa "tandetne") robi tak swietny film.

Tak samo nie pasuje tu porownanie Idniany Jonsa do Mumii. Owszem tematyka jest podobna, ale Indiana to taka Mumia w rekach swietnego rezysera i aktorow, dlatego Indiana bije na glowe wszelkie Mumie, nawet ten ostatni, niezbyt udany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po trzecie, Himalaje się obniżyły sporo, natomiast Afryka się mocno wypiętrzyła, co było powiedziane na końcu filmu.

skoro himalaje się obniżyły, to powinno temu zjawisku towarzyszyć ogromne trzęsienia ziemi a nic takiego nie było w filmie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
skoro himalaje się obniżyły, to powinno temu zjawisku towarzyszyć ogromne trzęsienia ziemi a nic takiego nie było w filmie.

Jasne. Masz rację. Tylko co z tego?

Przecież nie chodzi o to, żeby się sprzeczać co jest możliwe, a co nie. Albo sobie wymawiać braki wiedzy z zakresu geografii, fizyki itp. Jak ktoś nie rozumie języka angielskiego, polskich napisów czy tekstów forumowiczów, to tez nie jest koniec świata.

Problem się wtedy robi jak ktoś zbyt poważnie podchodzi do kina rozrywkowego i zawiedziony, jak kolega Vamet, gotów jest zwymyślać każdemu, kto ma inne niż On zdanie na temat tego filmu. A jako że napalił się strasznie i sie zawiódł, teraz musi być jego najgorętszym krytykiem, żeby świat zapomniał o jego przedpremierowej ekscytacji.

Wyglada to karykaturalnie ale jest zrozumiałe. Nie ma natomiast powodu aby inni sprzeczali się. Myślę, że pomimo, iż z założenia to szmira, chyba nie ma w tym nic złego , ze się komus podoba, prawda?

Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

Naucz się zwracać chociaż pisząc prawidłowo czyjeś dane, nie Vamet, a VAMET, dla Ciebie Pan VAMET.

Film jest kichą totalną, proste, jak Was pasi, oglądać, kto nie lubi tracić czasu, niech nie ogląda - naprawdę szkoda czasu nawet dla efektów.

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam uprzejmie

Naucz się zwracać chociaż pisząc prawidłowo czyjeś dane, nie Vamet, a VAMET, dla Ciebie Pan VAMET.

Film jest kichą totalną, proste, jak Was pasi, oglądać, kto nie lubi tracić czasu, niech nie ogląda - naprawdę szkoda czasu nawet dla efektów.

Z poważaniem

Napisz że kichą totalną twoim zdaniem. Są różne gusta i jednym się podoba innym nie . Pisanie że nie ma co oglądać bo traci się czas to tylko twoja subiektywna ocena . Zaznaczaj to bo nie jesteś wyrocznią .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

Naucz się czytać ze zrozumieniem, a potem się czepiaj. Ja zawsze się wypowiadam jako ja, nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby wypowiadać się w ramach ogółu. Można to zrozumieć czytając mój ostatni post. Napisałem, jak chcecie to oglądajcie, a jak nie chcecie tracić czasu, to nie oglądajcie. Proste.

Jak chcesz już się czepiać, tylko dla solidaryzowania się z innymi, bo sam jesteś subiektywny w swoich osądach, to już Twój problem.

Z drugiej strony ludzie jak Ty muszą być strasznie ulegli, skoro nawet jak ktoś by napisał jak wyrocznia, to byś się posłuchał.

Także takie czepianie się dla czepiania, by zaistnieć na Forum i nabić sobie kolejny post i dolać oliwy do ognia, to już dalej beze mnie.

Wypowiedziałem się, bo padły słowa, które mnie dotyczyły. Jak macie do mnie jakieś nieuzasadnione i bezwartościowe argumenty, to zadzwonić do sekretarki i ustawić się swoimi żałosnymi Prywatnymi Wiadomościami w kolejce.

Z poważaniem

Edytowane przez VAMET

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy ten post wyżej jest do mnie więc. Stwierdzając " Napisałem, jak chcecie to oglądajcie, a jak nie chcecie tracić czasu, to nie oglądajcie " zakładasz z góry że to będzie strata czasu a nie możesz wiedzieć czy ktoś uzna to za kichę i stratę czasu czy za fajny film. Oczywiście że jestem subiektywny i zawsze pisze ze to moja opinia . Jak można być obiektywnym opisując czy film mi się podoba czy nie ? A o tym nabijaniu postów to mam to gdzieś ile mam postów . To że mam więcej postów od Ciebie nie znaczy że na tym mi zależy. Zabawa w kto ma więcej mnie nie bawi bo nie mam 15 lat. Napisałem post dlatego że śmiać mi się chce jak ktoś próbuję uznać swoją rację jaką właściwą a ty tak to zrobiłeś pisząc "Film jest totalną kichą" powinno być napisane "Moim zdaniem film jest totalną kichą" bo ilu widzów będzie oglądający tyle będzie opinii.

Edytowane przez lipa_ml

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

O mamo... Nie wierzę, że w ogóle taka osoba, jak Ty napisała takie słowa. Istne czepianie się, czy mam pisać "Witam uprzejmie", czy może "Cześć", czy "Cześć Wam" itd. Masz rację, nawiązując do tego, co napisałeś, a przekładając np.: na moją twórczość powiedzmy kilka moich wierszyków, to śmiem twierdzić, że tyle interpretacji, ile "głów" czytających, ale tylko jedna właściwa - autora.

Wybacz, ale nie będę pisał zbędnych słów, że w mojej opinii to i tamto. Ja jak się wypowiadam, to zawsze mówię w swoim imieniu i jest to uważam wartość "domyślna". Chyba, że ktoś ma "nadpobudliwe ego". Odbierać zatem możesz, jak chcesz, ale prawdą jest i zasadą na Forum, że jak wypowiada się ktoś pod wypowiedzią innej osoby i nie cytuje jej, to oznacza, że odpowiada konkretnie na post powyżej. Jakbym chciał napisać do kogoś innego, a miałbym Twój post nad sobą, to bym zacytał tamtą osobę. Inaczej jest to zbędne.

A teraz specjalnie dla Ciebie - w mojej opinii :rolleyes: ...uważam, że jesteś strasznie osobą czepialską i z jednego "przecinka" w złym miejscu, potrafisz stworzyć do tego swój indywidualny "scenariusz". Chociaż nie do końca, bo w mojej wypowiedzi, akurat wszystko jest na miejscu i tak jak chciałem napisać, to że Ty odbierasz to po swojemu, to już nie mój problem i nic mi do tego.

Poza tym skoro wspomniałeś o Wyroczniach, to sorka, ale ja w bajeczki nie wierzę, dlatego też 2012 odradzam z czystą świadomością.

A skoro jest według Ciebie coś takiego jak Wyrocznia, to wskaż mi tą osobę personalnie, wtedy będą jakieś podstawy, żebyś mógł stwierdzić, że ja Wyrocznią nie jestem.

W Zajączka Wielkanocnego też wierzysz?

Ludzie, jak jednostka ma swoje indywidualne zdanie, które nie jest po myśli dla ogółu, bo mają problem z owczym pędem, to już wystarczający argument, żeby tracić swoje zdanie i brnąć i atakować tą jednostkę? Jak wszyscy będą żarli za przeproszeniem "[beeep]", to też będziecie w ramach solidarności? ...bo ktoś wyraził opinie dla filmu, który WEDŁUG niego jest totalną kichą, a Wy akurat kochacie ten film?

Zarzucacie mi krytykę wobec filmu, na który czekałem, jak mało który użytkownik tego Forum. Stwierdzając, że film jest w dechę i dobrze zrobiony i prawa fizyki tutaj nie mają znaczenia. Czy Wy czasem nie robicie tego samego co ja, tylko jesteście po przeciwnej stronie? To ja się pytam, jakim prawem macie czelność mi zwracać uwagę, że krytykuję, skoro Wy jesteście po drugiej stronie i robicie to samo, lecz anty. Chore.

Film katastroficzny, to już musi być film nierealny? To jakby zrobili film o Tsunami, które miało miejsce na Ziemi i dodali być 300 metrów więcej dla tej falii, to byłoby cool i w ogóle, bo jest bardziej efektowne? Masakra. Widzę, że dla poniektórych liczy się ogrom, a nie realizm. Jaranie się efektami. Sorry, ja inaczej filmy odbieram, z fajnego materiału, można było zrobić super film. Dzisiaj są ludzie wyedukowani, a film 2012 to jak Mam Talent, nie ma nic wspólnego z talentem, chodzi jedynie o kasę.

Alleluja i do przodu...

Z poważaniem

Edytowane przez VAMET

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozostaje poczekać na premierę BD i skoncentrować się na ocenie jakości audio/video :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam obejrzałem ostatnio kupione jakiś czas temu na BD Pojutrze i ja tam lubię takie filmy;p Więc 2012 też kupię bo nie sądzę by była jakaś ftopa jakościowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam uprzejmie

Gmeru :) ...chyba, że film na BD zostanie wydany jako ostatni Rambo :) ...znanego dystrybutora lub innego mniej szanującego siebie i klientów! :)

Do tej pory wyznacznikiem jakości BD był Mroczny Rycerz, a później tutaj na Forum czytałem, że jest już coś lepszego...

Kurcze do dzisiaj nie mogę znaleźć tego tematu i sobie przypomnieć, co to był za film... :rolleyes:

Byłbym wdzięczny za przypomnienie...

Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Z poważaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko wymagać od takiego typu filmów realizmu. Bo niby kto to wie jak dokładnie by wyglądała taka katastrofa. Podczas katastrofy chyba dwa lata temu co Tsunami spowodowało zalanie wielu wysp nakręcili jak to wyglądało i główna fala nie wyglądała jak się każdemu kojarzy. Mało efektownie to wyglądało więc nie można się dziwić że upiększają wszystko bo kto by szedł na film z efektami w którym było by brak efektów. Mi osobiście "Po jutrze " też się podoba chociaż nie zastanawiam się co było realistyczne a co nie. Ale to pewnie dla tego że wierze w zajączka wielkanocnego. Większości chyba jednak brak realizmu nie przeszkadza skoro chodzą do kina na filmy typu Ironman czy Transformers . Dla mnie filmy to odskocznia od rzeczywistości dlatego realizm to nie jest najważniejsza rzecz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...