Zima nadciąga – spin off “Gry o tron” jeszcze nie zadebiutował, a już tworzy historię!
Stęskniliście się już za Westeros? Jeśli tak, to mam dla was dwie informacje – dobrą i złą. Zacznijmy od tej dobrej.
W przyszłym roku fani uniwersum wykreowanego przez George’a R.R. Martina otrzymają nie jedną, a aż dwie produkcje w nim osadzone!
Pierwszą z nich będzie 3. sezon hitowego Rodu Smoka, którego raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Druga z nich to absolutna nowość, która dopiero co dostała swój pierwszy plakat. Rycerz Siedmiu Królestw pierwotnie miał pojawić się na HBO Max zimą tego roku, jednak jego teaserowy plakat potwierdza to, o czym spekulowało się od dłuższego czasu – produkcja rzeczywiście zaliczyła opóźnienie. Właśnie z tego powodu z projektem będziemy mogli zapoznać się wiosną 2026 roku – na chwilę przed planowanym na lato powrotem Rodu Smoka. Pora jednak na prawdziwą złą wiadomość.
Rycerz Siedmiu Królestw będzie projektem innym niż wszystkie. W serialu zabraknie bowiem charakterystycznego elementu Gry o tron.
Nie obawiajcie się jednak, nie chodzi bowiem ani o nagość, ani o przemoc. Nowy serial najprawdopodobniej zostanie pozbawiony kultowego już intra, w zmyślny sposób prezentującego widzom miejsce serialowej akcji lub pozostałych przy życiu bohaterów. Przynajmniej tak wyglądało to poprzednie dwa razy. Tym razem zamiast ikonicznego motywu muzycznego powita nas… pustka. Ewentualnie plansza z jakimś zmyślnym fontem. Na całe szczęście do premiery pozostało jeszcze tyle czasu, że twórcy pięć razy będą mogli zmienić zdanie. Wyobrażacie sobie serial z uniwersum Gry o tron pozbawiony ikonicznego motywu przewodniego? A może wierzycie, że projekt może wypromować swój własny muzyczny trend? Dajcie znać w komentarzach, czy czekacie na premierę!
Źródło: screenrant
Zobacz więcej:
- Popularny serial z Prime Video dostanie 2. sezon! Sukces „Ballard”
- Polski operator telewizji włączył 3 nowe kanały! W jakich pakietach są dostępne?
- Szukasz znakomitego filmu na wieczór? Mamy 3 świetne propozycje od Canal+!
(134)

