Twórca “Yellowstone” za sterami filmowej adaptacji kultowej serii gier! Dobry wybór?
Jakie filmowe adaptacje gier wideo są, wszyscy widzimy. Ostatnimi laty – o dziwo, zaskakująco niezłe! Ich twórcy nauczyli się w tej materii naprawdę sporo: jak zaadaptować symulator wyścigowy bez fabuły i zrobić z niego jednego z najlepszych przedstawicieli gatunku (Gran Turismo), jak stworzyć produkcję familijną w której najlepiej odnajdą się rodzice, nie dzieci (trylogia Sonica), a nawet jak po zaskakująco dobrym pierwszym sezonie absolutnego samograja można koncertowo położyć kontynuację, przy której pracować w gruncie rzeczy nie trzeba było wcale (The Last of Us). Mało kto zaadaptował jednak z pełnym sukcesem… strzelankę! Czyżby już za chwilę miało się to zmienić?
- Zobacz też: Z kin prosto na Disney+. Najlepsza czarna komedia ostatnich lat już za chwilę w serwisie!
Filmowe Call of Duty właśnie odnalazło swoich twórców! Są nimi Taylor Sheridan (Yellowstone, Sicario) oraz Peter Berg (Ocalony, Hancock).
Panowie wspólnie nie tylko napiszą do niego scenariusz, ale również wyprodukują, a Berg nawet wyreżyseruje. Wszystko zgodnie z nowofalowymi założeniami kina autorskiego! Co ciekawe, do tej pory u sterów projektu stał… sam Steven Spielberg! Szefostwo Activision zdecydowało się jednak odmówić legendarnemu reżyserowi z powodu daleko idących różnic kreatywnych, a sam projekt przeszedł w międzyczasie olbrzymią metamorfozę. Takim oto sposobem trafił w ręce duetu Sheridan-Berg. Nie będzie to pierwsza współpraca obu panów. Ich dwa poprzednie projekty łączone – Wind River i Aż do piekła zdobyły uznanie nie tylko widowni, ale i krytyki, a ten drugi zasłużył nawet na cztery nominacje do Oscara! W tym za najlepszy film i scenariusz! Widać, że włodarze studia traktują nowopowstający projekt całkowicie poważnie.
Kinowe Call of Duty będzie owocem współpracy wytwórni Activision i studia Paramount.
Film zapowiadany jest jako epickie widowisko akcji, które zadowoli zarówno starych wyjadaczy serii, jak i zainteresuje zupełnie nową publikę. Na ten moment nie wiemy jeszcze, kto zagra główne role, jednak ogłoszeń castingowych możemy już pomału wypatrywać na horyzoncie. Oczywiście zakładając, że nasze dynamiczne duo uwinie się z pisaniem scenariusza równie szybko i sprawnie, jak czynili to do tej pory. Na ten moment pozostaje nam tylko trzymać za nich kciuki!
Źródło: Variety
Zobacz więcej:
- Hitowy serial wreszcie powraca na SkyShowtime – nie było łatwo!
- Kłopoty Republiki. Nadawca nie może zarejestrować nowego kanału TV
- Pojedynek TV: Hisense U78Q vs Samsung QN77F – który lepszy do gier i filmów? [PORÓWNANIE + WYNIKI TESTÓW]
(72)

