Cicha premiera nowego filmu Netflixa – to część dobrze wszystkim znanego uniwersum!
Ludzie bardzo nie lubią przyznawać się do błędów. Często uważają, że lepiej już iść w zaparte, niż publicznie ogłosić swoją pomyłkę. Takim tropem poszli także włodarze Netflixa. Swego czasu platforma naprawdę wierzyła w serialowego Wiedźmina. Momentalnie po premierze pierwszego sezonu zapowiedziano minimum 4 kolejne oraz całą masę spin-offów, zarówno filmowych, jak i serialowych, a nawet animowanych. Od 2019 roku wiele zdążyło się jednak zmienić. Seria straciła przecież w międzyczasie swoją twarz - Henry'ego Cavilla, czyli dla wielu najjaśniejszą gwiazdę całego przedsięwzięcia. Kontrakty zostały jednak podpisane, a kolejne projekty - częściowo lub całkowicie zrealizowane. Teraz pozostało tylko je wypuścić.