Serial “Suits: LA” tylko w 1080p, bez HDR i Dolby Vision. To miał być wielki powrót “W garniturach”. Udało się?
To miał być wielki powrót “W garniturach”. Nowy serial nie jest jednak w stanie powtórzyć magii oryginału. Ale są pewne plusy “Suits: LA”. Czy warto obejrzeć?
- ZOBACZ TEŻ:
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Suits: LA” jest dostępny na SkyShowtime w jakości 1080p.
Oglądamy serial “Suits: LA” na SkyShowtime. Na dobrym telewizorze to nie jest idealne doświadczenie!
Serial jest spin-offem kultowego „Suits”, przenosząc akcję z Nowego Jorku do słonecznego Los Angeles, co obiecuje odświeżenie klimatu, ale jednocześnie stawia duże wyzwania. „Suits: LA” opowiada historię Teda Blacka (w tej roli Stephen Amell), byłego prokuratora federalnego, który decyduje się rozpocząć karierę jako prawnik rozrywkowy, prowadząc własną kancelarię Black Lane Law.

Serial nie jest jednak w stanie odtworzyć świetności “Suits”. Wady to przede wszystkim początkowa niejednorodność tempa i zbyt szybkie eskponowanie przeszłości bohaterów kosztem budowania ich aktualnych relacji i napięć. Niekiedy postaci bywają schematyczne, a niektóre dialogi czy sytuacje wydają się wymuszone i nie takie naturalne jak w pierwowzorze.
Co więcej, czasami wypowiedzi bohaterów brzmią wręcz sztampowo, a postacie nie zawsze są spójne i dobrze rozwinięte, co było przecież ogromnym atutem “W garniturach”. Trudności w znalezieniu wyraźnego tonu – balansującego między dramatem a rozrywką – powodują, że serial momentami nie trafia ani do fanów oryginału, ani do nowych widzów. Brakuje mu nieco lekkości, humoru i tej specyficznej „chemii” dwóch głównych bohaterów znanej z „Suits”, co sprawia, że serial momentami bywa mniej angażujący.
Przeczytaj również inne nasze recenzje nowości z ostatnich dni i tygodni:
- ZOBACZ: Obejrzeliśmy serial “Dwa groby” na Netflix w najlepszym wydaniu 4K z Dolby Vision i Dolby Atmos! RECENZJA
- ZOBACZ: “Czwartkowy klub zbrodni”, czyli kryminalna uczta w 4K HDR od Netflix. Warto obejrzeć w wysokiej jakości na TV?
- ZOBACZ: Gotowi na kinowe doznania? Recenzja 2. sezonu “Peacemakera” po seansie w 4K HDR na telewizorze OLED!
- ZOBACZ: Techniczna recenzja 4. odcinka serialu “Obcy: Ziemia”! Czy nadal trzyma poziom w 4K HDR?
To trochę jakby dobry produkt z wysoką jakością wykonania, który jednak nie do końca trafia w serce fanów oryginału. Zwłaszcza pierwsze odcinki są krytykowane za nadmiar ciemnych, ponurych motywów bez dostatecznego odciążenia humorystycznego czy ciepłych momentów, które cechowały oryginał. To powoduje, że serial wydaje się zbyt „ciężki” i poważny. Serial nie poświęca wystarczająco dużo czasu na eksplorację lokalnego klimatu i charakteru miasta, co zmniejsza jego wyjątkowość i nie odróżnia go wystarczająco od innych produkcji prawniczych, podczas gdy “Suits” można było rozpoznać z kilometra, dzięki jego klimatowi.
Można jednak powiedzieć, że chemia między głównymi bohaterami, szczególnie między Tede’m a Ericą, potrafi przykuć uwagę i wprowadzić do scen dialogi pełne energii i czasem subtelnego humoru. Kwestie prawnicze, choć momentami uproszczone, mają swoje zwroty akcji i dość wysoki poziom skomplikowania, które odpowiadają klimatowi oryginału, ale cały czas czuć że coś tu jest nie tak.
Oglądając „Suits: LA” w jakości 1080p, od razu zauważamy, jak ważną rolę odgrywa wysoka rozdzielczość obrazu w odbiorze serialu. Obraz nie jest wyjątkowo czysty i szczegółowy, co nie pozwala nam dostrzec detali zarówno w twarzach aktorów, jak i w wysmakowanych wnętrzach kancelarii oraz luksusowych miejscach Los Angeles. Ostre światło powoduje utratę subtelności scenograficznych i tłumi niektóre detale twarzy aktorów. W scenach z dynamicznym ruchem czy panującym półmrokiem brakuje bitrate’u i wsparcia dla HDR-a. Jeśli obejrzycie Suits: LA po innym serialu w 4K z Dolby Vision, to różnica będzie gigantyczna. Podobnie z dźwiękiem – brak przestrzenności w ścieżce stereo sprawia, że odgłosy otoczenia i muzyka docierają do nas tylko z przodu. Przez to nie czujemy się jak wewnątrz tego, co dzieje się na ekranie, lecz trochę obok.
Czy to całkowicie odbiera frajdę z oglądania? Raczej nie, bo “Suits” w 1080p dawało ogromną radość. Warto jednak pamiętać, że “W garniturach” powstawało od 2011 roku, prawie 15 lat temu, więc serial się broni w 1080p i 5.1. “Suits: LA” powinno być dostępne w 4K i 5.1 – co najmniej! – by fanom dobrej jakości zrekompensować trochę braki fabularne. Z jednej strony szkoda, że produkcja została tak szybko anulowana, ale z drugiej, może dzięki temu doczekamy się czegoś ciekawszego w tym uniwersum.


