Recenzujemy serial “Rycerz Siedmiu Królestw” na premierę w 4K z HDR! Nowy hit HBO Max?
HBO ma nowy hit?! “Rycerz Siedmiu Królestw” wygląda na znakomite uzupełnienie świata “Gry o tron” – recenzujemy wyczekiwany serial!
- ZOBACZ TAKŻE: Oryginalny “Matrix” jest najlepszy i kropka. Porównałem wszystkie wydania z najnowszym 4K UHD Blu-ray!
Wszystkie recenzowane filmy i seriale oglądamy na najnowszym telewizorze OLED z Dolby Vision / HDR10+ oraz w systemie audio Dolby Atmos. Dzięki temu widzimy każdy detal obrazu i wychwytujemy nawet drobne niedociągnięcia – tak, jak chciał tego reżyser. Nasze opinie są pełne szczegółów, które doceni każdy prawdziwy kinoman.
Serial “Rycerz Siedmiu Królestw” jest dostępny na HBO Max w jakości 4K z HDR Dolby Vision i obsługą dźwięku przestrzennego Dolby Atmos.
Serial “Rycerz Siedmiu Królestw” wszedł na HBO Max. Nasza recenzja!
Pomysłów na nowe seriale w uniwersum “Gry o tron” były dziesiątki. Nie wszystkie trafiły na ekran, nawet jeśli powstały, bo zostały anulowane niedługo przed emisją. Mamy jednak szczęście, że “Rycerz Siedmiu Królestw” debiutuje właśnie na HBO Max. Ta adaptacja nowel George’a R.R. Martina o Dunku i Eggu oferuje lżejszy ton niż mroczne intrygi Gry o tron, skupiając się na przyjaźni, honorze i codziennych zmaganiach rycerzy z marginesu, co mogło ciekawić wielu widzów po seansie pierwszego serialu. Nowa produkcja śledzi losy Ser Duncana zwanego Wysokim lub po prostu Dunkiem – wielkiego, prostodusznego jeźdźca, który po śmierci mentora wyrusza na turniej w Ashford Meadow, by udowodnić swoją wartość.
Fabuła pierwszego odcinka, zatytułowanego The Hedge Knight, zaczyna się od mocnej sceny, w której Dunk grzebie swojego starego mistrza, Ser Arlana z Pennytree, pod ulewą deszczu, wspominając ich wspólne wędrówki z humorem i nostalgią. Myśląc o przyszłości, Dunk decyduje się na udział w turnieju rycerskim w Reach, gdzie spotyka tajemniczego chłopca o łysiej głowie – Egga, który uparcie nalega, by zostać jego giermkiem. Po drodze Dunk napotyka ekscentrycznych bohaterów: aroganckiego Ser Steffona Fossowaya i jego życzliwego kuzyna Raymuna, pretensjonalnego Manfreda Dondarriona oraz ekstrawaganckiego Ser Lyonela Baratheona.
Zachęcamy do sprawdzenia naszych recenzji najnowszych filmów i seriali w kinach oraz na VoD:
- ZOBACZ: Eksplozywny, nieprzewidywalny i z MEGA obsadą. Recenzujemy nowy hit “Łup” na Netflix!
- ZOBACZ: Seans serialu “Siedem Zegarów Agathy Christie” w 4K HDR dał odpowiedź. Warto obejrzeć nowość na Netflix?
- ZOBACZ: DZIŚ na Apple TV wrócił hitowy serial! “Porwanie” z Idrisem Elbą – warto obejrzeć?
- ZOBACZ: Recenzujemy 2. sezon “Nocnego recepcjonisty”! Powrót po latach – czy warto było tyle czekać?
- ZOBACZ: Hit znikąd na Netflix. Potężny wzrost popularności amerykańskiego serialu po premierze!
Jedną z najważniejszych zalet serialu są nowe twarze – obsada błyszczy świeżością. Peter Claffey w roli Danka to strzał w dziesiątkę – jego 195 cm wzrostu czyni go idealnym odtwórcą prostolinijnego olbrzyma o złotym sercu, którego naiwność i dobroć kontrastują z cynizmem panującym w Westeros. Dexter Sol Ansell jako Egg wnosi zadziorność, spryt i pewność siebie, tworząc z kompanem zabawną, braterską chemię, co definiuje wiele scen. Daniel Ings jako Lyonel kradnie każdą scenę, a Shaun Thomas (Raymun) czy Edward Ashley (Steffon) dodają całości trochę kolorytu. Plusy serialu tkwią także w jego intymnej skali i komediowym wdzięku. Serial unika smoków i wielkich bitew, skupiając się na relacjach – przyjaźń Danka i Egga to serducho tej opowieści, pełna nieporozumień, śmiechu i wzajemnego wsparcia. Ale to nie jest dowcipna komedia, humor jest subtelny: od Danka rozmawiającego z końmi po absurdalne groźby mistrza turnieju. Dialogi, parafrazowane z książek Martina, brzmią naturalnie, a tempo odcinka buduje napięcie bez pośpiechu.
Nowy serial HBO nie jest jednak idealny. Bywa zbyt lekki dla fanów epickich konfliktów – brak spisków i zdrad może rozczarować miłośników “Rodu smoka”, ale zawsze w odwodzi zostaje drugi serial. Niektóre zmiany względem noweli, jak nowe postacie czy przetasowane wydarzenia, czasem spowalniają narrację, a mroczniejsze tony (jak nadchodzące procesy sądowe) dopiero się rozwijają. Mimo to, ta kameralność to odświeżenie, nie słabość projektu i liczymy, że będzie rozwijał się w tę stronę.
Obraz i dźwięk w serialu są na tip-top, dzięki nim Westeros wydaje się prawdziwe i bliskie. Wszystko wygląda ostro i naturalnie: zielone pola Reach, kolorowe flagi na turnieju w Ashford Meadow czy brudne namioty – bez ciemnych plam i sztucznych efektów z komputera. Widać dopracowanie i przywiązanie do detali, a podczas seansu 4K UHD z Dolby Vision daje to świetne rezultaty. Na nierealny świat patrzy się wtedy z ogromnę przyjemnością i można dać się łatwo wciągnąć w tę historię, nawet jeśli nie jesteście fanami “Gry o tron” lub nie widzieliście jeszcze żadnego odcinka z tego uniwersum. W parze z obrazem idzie dźwięk, który potrafi otaczać nas dookoła (na odpowiednim sprzęcie), a wtedy świetnie słychać kapanie deszczu czy tupot koni w podróży.
“Rycerz Siedmiu Królestw” to powrót do korzeni Martina – historii o dobrych ludziach w złym świecie, z humorem, sercem i techniczną oprawą godną tak dużej produkcji. Jak dużo treści będą mieć kolejne odcinki i sezony? Sprawa pozostaje otwarta, ale my już jesteśmy też myślami przy kolejnych spin-offach “Gry o tron”, bo wygląda na to, że HBO nareszcie nabrało wiatru w żagle i wie dokładnie co z tym światem zrobić.
Zobacz więcej:
- Apple TV ma nowy serialowy numer 1! Na ten powrót czekały miliony fanów!
- Już w przyszły piątek kinowa premiera na Disney+! To znakomicie oceniany film!
- Ujawniono nadchodzący tydzień w Disney+. W piątek GIGA nowość w ofercie!
- Donald Trump zatrzyma Netflixa?! Prezydent USA kupił akcje tuż po ogłoszeniu przejęcia Warner Bros
- Słynne „Paranormal Activity” powraca! Ujawniono rok premiery nowej części filmu!


