To będzie wybitne dzieło? Pierwsze oceny filmowej nowości z Ryanem Goslingiem nie pozostawiają wątpliwości!
Już za kilka tygodni na ekranach kin zagości film, który ma szansę stać się prawdziwym arcydziełem kina science-fiction. Mowa o adaptacji książki „Projekt Hail Mary” autorstwa Andy’ego Weira, twórcy kultowego „Marsjanina”. Choć film zadebiutuje dopiero 20 marca, pierwsze opinie są tak entuzjastyczne, że mówienie o nim w kontekście „arcydzieła” wydaje się w pełni uzasadnione. Co sprawia, że ta produkcja już teraz wzbudza tak wielkie emocje?
„Projekt Hail Mary” – nowy film Andy’ego Weira. Nadzieja na wielkie science-fiction
„Projekt Hail Mary” zabierze nas w podróż do odległego zakątka kosmosu. Główny bohater – nauczyciel biologii – budzi się na pokładzie statku kosmicznego, oddalonego miliony kilometrów od Ziemi. Choć pamięć zawodzi, szybko odkrywa, że ma do spełnienia misję, która zaważy na przyszłości całej planety. Niestety, cała załoga statku nie żyje, a losy świata spoczywają tylko na jego barkach. Z czasem będzie musiał podjąć decyzje, które mogą uratować ludzkość – ale nie będzie to łatwe zadanie. Fabuła łączy klasyczne motywy science-fiction z elementami psychologicznymi i dramatycznymi. Sprawia to, że film już na etapie zapowiedzi zbiera świetne recenzje.
Widzowie, którzy mieli już okazję obejrzeć wstępne pokazy „Projektu Hail Mary” w ubiegłym roku, zauważyli jedno: to widowisko, które nie będzie miało sobie równych w kinach. Z zapowiedzi wynika, że film będzie miał długość 166 minut, czyli prawie 2 godziny i 46 minut. Choć wiadomo, że wersja robocza filmu była dłuższa, twórcy zdecydowali się na skrócenie go tylko o kilka minut. Dla porównania „Interstellar” Christophera Nolana trwał 169 minut, a poprzednia adaptacja książki Andy’ego Weira, „Marsjanin”, miała 141 minut. Widać więc, że film „Projekt Hail Mary” to ambitne przedsięwzięcie.
Pierwsze opinie – potencjalny hit tego roku
Choć film nie zadebiutował jeszcze na ekranach, już teraz mówi się o nim jako o mocnym kandydacie do zdobycia nagród filmowych. Justin Kroll z portalu Deadline, który miał okazję obejrzeć film przedpremierowo, stwierdził, że „Projekt Hail Mary” to potencjalny hit, który może zdominować nadchodzący sezon nagród. W swoich mediach społecznościowych określił go mianem „arcydzieła”. Takie opinie tylko potwierdzają, że produkcja może okazać się jednym z najważniejszych wydarzeń filmowych tego roku.
Choć premierę „Projektu Hail Mary” przewidziano dopiero na 20 marca 2026 roku, fani science-fiction już teraz mogą zacierać ręce. Film Andy’ego Weira ma wszystkie elementy, które powinny przyciągnąć uwagę miłośników tego gatunku – wielką misję, niesamowite efekty specjalne oraz głębokie dylematy bohatera. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że czeka nas nie tylko świetne widowisko, ale i film, który wejdzie do kanonu kina sci-fi.
Źródło: Deadline
Zobacz więcej:
-
- Avatar spadł z tronu. Zmiana na szczycie najpopularniejszych filmów w kinach!
- Był prawdziwym fenomenem w kinach. Właśnie wszedł na SkyShowtime w Polsce!
- Czy “Powrót do Silent Hill” to aż tak nieudany film, jak wszyscy mówią? Oglądaliśmy i odpowiadamy!
- Włoski dramat podbił polskiego Netfliksa! Już wyprzedził największy hit ostatnich dni!
- Ten film to numer 1 na Apple TV! Idealny dla całej rodziny