Netflix podjął decyzję w sprawie przyszłości “Black Mirror”! Słuszną, czy nie?
Chociaż Black Mirror nie zostało pomyślane pierwotnie jako serial Netflixa, to właśnie na czerwonej platformie kultowa produkcja gości już niemal od dekady. Pierwsze dwa sezony zostały jednak zrealizowane przez brytyjską stację Chanel 4, właśnie jako serial przeznaczony do oglądania w ogólnokrajowej telewizji, nie zaś na streamingu. Od 3 sezonu Czarne lustro znalazło się jednak pod skrzydłami Netflixa, który sypnął groszem i całość mocno zamerykanizował. Nie oznacza to bynajmniej, że projekt stracił przez to swoje pazurki, choć owa migracja z całą pewnością nie odbyła się całkowicie bezboleśnie. Twórca marki – Charlie Brooker wypowiedział się właśnie o przyszłości serii.
- Zobacz też: Prime Video: “Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego już za chwilę trafi na platformę! Kiedy premiera?
Czarne lustro już wkrótce powróci na Netflix z 8. sezonem!
Chociaż po naprawdę udanym i ciepło przyjętym sezonie 7. może nie być to dla was zaskoczenie, to w okolicach roku 2020, w głębokiej pandemii, Netflix poważnie zastanawiał się nad zbyciem praw do marki, a pomysłodawca serialu – Charlie Brooker, nad definitywnym zakończeniem serii. W trakcie COVID-u prawdziwy świat stał się zdaniem producentów tak przerażającym miejscem, że oglądanie go dodatkowo przetworzonego przez pryzmat Czanego lustra mogłoby nas niemalże zabić. Na cale szczęście twórcy zdecydowali się odejść od tego zdania i przywrócić serię na właściwe tory.
Sezony 6. i 7. uznaje się dziś za najlepsze w całej netflixowej erze serialu.
Możemy mieć zatem nadzieję, że seria ósma utrzyma ten pozytywny trend jakościowy. Niestety, na ten moment nie mamy więcej informacji na temat produkcji. Wiele wskazuje jednak na to, że prace nad nowymi epizodami ruszą w przeciągu najbliższych miesięcy, przez co data premiery oscylująca wokół 2027 roku wydaje się być jak najbardziej prawdopodobna.
Źródło: IGN
Zobacz więcej:
(16)

