Kuriozalna sytuacja w telewizji. Tak skomentował Igrzyska, że już nigdy tego nie zrobi!
Paolo Petrecca, szef stacji sportowej Rai, popełnił poważne błędy podczas komentowania ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Włosi byli oburzeni jego pomyłkami, które wywołały krytykę nie tylko ze strony widzów, ale także dziennikarzy pracujących w Rai. Jak doszło do tej sytuacji i co konkretnie się wydarzyło?
Błędy szefa Rai Sport w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 – odwołanie z komentowania ceremonii zamknięcia
Paolo Petrecca z Rai Sport popełnił szereg błędów, które szybko stały się szeroko komentowane we Włoszech. Podczas ceremonii otwarcia igrzysk dziennikarz powitał widzów ze Stadionu Olimpijskiego w Rzymie, podczas gdy wydarzenie odbywało się w Mediolanie na San Siro. To tylko początek jego pomyłek. Włoską aktorkę Matildę De Angelis błędnie wziął za piosenkarkę Mariah Carey. Z kolei szefową Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry przedstawił jako córkę prezydenta Włoch, chociaż była to po prostu osoba przechadzająca się obok Coventry. Podczas transmisji nie podał też nazwisk wszystkich siatkarzy, którzy nieśli pochodnię olimpijską. Wspomniał jedynie o jednej zawodniczce, natomiast resztę opisał jako „pozostałych niosących pochodnię”.
Zarówno widzowie, jak i uczestnicy ceremonii, nie omieszkali skomentować błędów Petrecci. Siatkarz Simone Giannelli, którego nazwisko zostało pominięte, opublikował na Instagramie zdjęcie z podpisem „Dzięki dla komentatorów” i dodał emotikony ze śmiechem. Matilda De Angelis również postanowiła odpowiedzieć, zamieszczając na swoich mediach społecznościowych zdjęcie z zasłoniętą twarzą, zachęcając do mówienia do niej „Mariah”.
Protesty dziennikarzy Rai
Reakcje te rozprzestrzeniły się szybko w mediach, a wielu widzów zaczęło krytykować błąd komentatora. Niezadowolenie było tak silne, że związek zawodowy dziennikarzy Rai wystosował oświadczenie, w którym wyraził swoje oburzenie.
Dziennikarze Rai potępili błędy Petrecci, uznając je za jeden z najgorszych występów w historii stacji. Dziennikarze przypomnieli, że wcześniej już protestowali przeciwko powołaniu Petrecci na stanowisko szefa Rai Sport. W oświadczeniu czytamy, że „wszyscy, bez wyjątku, doświadczyliśmy kiedyś zawstydzenia, nie z własnej winy”. Dziennikarze zagrozili, że jeśli nie będzie żadnej reakcji ze strony władz stacji, poproszą o wycofanie ich nazwisk z relacji z igrzysk olimpijskich oraz przeprowadzą trzydniowy strajk.
Petrecca w Rai – długi staż i kontrowersje
W odpowiedzi na protesty i krytykę władze Rai postanowiły podjąć decyzję o odsunięciu Paolo Petrecci od komentowania igrzysk. Początkowo miał on także prowadzić relację z ceremonii zamknięcia igrzysk, ale ostatecznie po spotkaniu z właścicielem Rai Giampaolo Rossim ogłoszono, że Petrecca nie będzie komentować ceremonii zamknięcia. W jego miejsce ma zostać powołany Auro Bulbarelli, który wcześniej zrezygnował z relacjonowania wydarzenia, po ujawnieniu szczegółów dotyczących wystąpienia prezydenta Włoch.
Paolo Petrecca ma za sobą 25-letnią karierę w Rai, gdzie przez niemal dwie dekady pracował w Rai News 24. W listopadzie 2021 roku objął stanowisko szefa tej stacji oraz Televideo i Rainews.it.
Wszystko wskazuje na to, że Petrecca nie wróci do komentowania igrzysk olimpijskich, a jego błędy podczas ceremonii otwarcia zostały uznane za poważne potknięcia, które naraziły Rai na falę krytyki. Decyzja o odsunięciu go od dalszej roli w relacjonowaniu igrzysk to reakcja władz stacji na protesty dziennikarzy i nieprzychylne opinie publiczne. Co więcej, zmiany w składzie komentatorskim były nieuniknione, biorąc pod uwagę, jak szeroko omawiane były błędy w transmisji.
Zobacz więcej:
-
- Kłopoty TV Republika? Stacja chce spłacać koncesję w ratach – jest decyzja KRRiT!
- TVP pokaże angielską piłkę! Najlepsze drużyny za darmo na ekranie już w połowie lutego
- Te kanały rządziły w telewizji w styczniu. Lider jest tylko jeden!
- Eurosport zabezpieczył prawa do popularnych wyścigów! Właśnie tam wygrał Kubica
- Dlaczego Kanał Zero TV jeszcze nie ruszył? Są szczegóły afery z TVN Media!


