Cicha premiera nowego filmu Netflixa – to część dobrze wszystkim znanego uniwersum!
Ludzie bardzo nie lubią przyznawać się do błędów. Często uważają, że lepiej już iść w zaparte, niż publicznie ogłosić swoją pomyłkę. Takim tropem poszli także włodarze Netflixa. Swego czasu platforma naprawdę wierzyła w serialowego Wiedźmina. Momentalnie po premierze pierwszego sezonu zapowiedziano minimum 4 kolejne oraz całą masę spin-offów, zarówno filmowych, jak i serialowych, a nawet animowanych. Od 2019 roku wiele zdążyło się jednak zmienić. Seria straciła przecież w międzyczasie swoją twarz – Henry’ego Cavilla, czyli dla wielu najjaśniejszą gwiazdę całego przedsięwzięcia. Kontrakty zostały jednak podpisane, a kolejne projekty – częściowo lub całkowicie zrealizowane. Teraz pozostało tylko je wypuścić.
- Zobacz też: To najpopularniejszy serial na Canal+! Trzyma tempo, szokuje i sprawia, że chcesz więcej
O tym, że 30. października w serwisie pojawi się 4. sezon serialu wiedzieliśmy niemal wszyscy. Mało kto został jednak poinformowany o fakcie, że tego samego dnia na Netflixie zadebiutuje również osadzony w uniwersum stworzonym przez Andrzeja Sapkowskiego film!
Produkcja nosi tytuł Szczury: Opowieść ze świata Wiedźmina oraz stanowi niespełna półtoragodzinny aktorski spin-off poświęcony bohaterom wchodzącym w skład owej drużyny. Tytułowe szczury to grupa awanturników i poszukiwaczy przygód, na których natrafiła Ciri w finale 3. sezonu i którzy będą także prominentnymi postaciami w sezonie 4. Fabuła filmu skupia się na losach zespołu z czasów, zanim jeszcze poznał Cirillę.
Co ciekawe, w filmie pojawia się także wiedźmin Brehen ze szkoły kota, odgrywany przez legendarnego Dolpha Lundgrena!
Nie wiem, kto w siedzibie Netflixa wpadł na pomysł, że niemal 2-metrowy Szwed znany przede wszystkim z Rocky’ego i Niezniszczalnych będzie idealnym uosobieniem szybkości i zwinności, jednak będąc szczerym, włodarze studia wpadali już na dziwniejsze pomysły.
Szczury są czwartym oficjalnym (choć jak widać nie do końca) spin-offem głównej serii, po tegorocznych Syrenach z głębin (film animowany), a także pochodzących kolejno z 2022 i 2021 roku Rodowodzie krwi (serial aktorski) oraz Zmorze wilka (także film animowany). Czy przed premierą finałowego, piątego sezonu Wiedźmina, Netflix uraczy nas jeszcze jedną niespodzianką pokroju Szczurów? Niezbadane są wyroki algorytmów, sądzę jednak, że jest to wielce prawdopodobne.
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
- W kinach zawiódł, na VoD szaleje! „M3GAN 2.0” – gdzie obejrzeć?
- SkyShowtime podało listę premier na nowy miesiąc! Największy HIT 21 listopada?
- Szukasz dobrego filmu na wieczór? Mamy 3 znakomite propozycje od Disney+!


