Za nami beta Battlefield 2042 na PlayStation 5! Podpowiadamy wszystkim, którzy nie grali – czy jest na co czekać?
Na miesiąc przed premierą Battlefield 2042 mogę wreszcie stwierdzić, czy najnowszej produkcji DICE warto wyczekiwać. Rzuciłem się kilka razy w wir rozgrywki na udostępnionej w ramach testów open beta mapie. Bawiłem się na PlayStation 5, ponieważ ta edycja jest pierwszą, która zostanie wydana na nowej generacji konsol! Czym nowy BF zaskakuje? Co robi wrażenie, a co niepokoi? Sprawdźmy!
- PRZECZYTAJ TAKŻE: FIFA 22 na PlayStation 5, czyli pierwszy prawdziwy next-gen z tej serii! Krok w dobrą stronę? To najlepsza odsłona od wielu lat!
Open beta Battlefield 2042 na PS5 pokazała, czy warto czekać na premierę. Będzie się działo!
Battlefield wraca do korzeni, a jeśli nawet nie bezpośrednio do tych pierwszych, to przynajmniej do zapuszczonych przy okazji części 3 i 4. Po kilku latach z bojami na arenach I i II Wojny Światowej, twórcy rzucają graczy w niedaleką przyszłość. Wielu właśnie dlatego bardzo wyczekuje tej najnowszej części, która już przez sam fakt osadzenia w bardziej współczesnych czasach będzie wyraźnym powiewem świeżości. Kolejny element, który porządnie rozgrzewa już od kilku miesięcy, to efektowne zapowiedzi. Szalone warunki pogodowe, destrukcja otoczenia, charakterystyczne, potężnie wpływające na rozgrywkę wydarzenia i wreszcie 128 graczy na jednej mapie – sporo tego!
W końcu pojawiła się okazja do sprawdzenia tego, o czym do tej pory tylko słyszeliśmy. Podczas uruchomionej na dwa dni otwartej bety pobawiłem się nieco z Battlefield 2042 na PlayStation 5 i mam kilka konkretnych przemyśleń.
Przede wszystkim – to stary, dobry Battlefield! Poczułem to tuż po pojawieniu się na ogromnej, wyspiarskiej mapie. Na okres tych krótkich testów udostępniono tylko jedno pole boju, ale już to wystarczyło, by mocno zapachniało Battlefieldem 3 i 4. Dobrze było ponownie rozejrzeć po współczesnym inwentarzu broni. Co do wyboru żołnierza, to mamy tu z kolei coś nowego – zamiast klasycznego rozgraniczenia roli, pojawili się specjaliści wyposażeni w konkretne przyrządy. Poszczególne postaci już się od siebie tak bardzo nie różnią i to widać na polu bitwy. Pierwsza myśl? Zmiana raczej na minus.
Świetnie za to powinno się sprawdzić nowe szybkie menu modyfikacji broni i inwentarza już podczas rozgrywki. Pojawiające się przed naszymi oczami paski z poszczególnymi elementami są bardzo intuicyjne i zapewniają sporą elastyczność podczas rozgrywki. W przeciwieństwie do poprzednich części, nie ogranicza nas to zatem do ustawień wybranych przed ruszeniem do boju. Przykład? Możemy na przykład ostrzeliwać wroga z daleka przy pomocy lunety, a później wymienić ją na przyrząd umożliwiający pojedynki na krótkim dystansie.
Obecność na mapie aż 128 graczy (ale tylko na PC, PS5 i XSX!) wydaje się po tych kilku godzinach zabawy dobrym rozwiązaniem. Większe pole boju sprawia, że wcale nie wpadamy co chwilę w “kocioł”, bez szansy na sprawną reakcję. Wręcz przeciwnie – takie rozwiązanie sprawiło, że w Battlefield 2042 nie ma zbyt wiele nudy. Akcja toczy się praktycznie wszędzie, ale po kilku sesjach łatwo już zlokalizować główne okręgi walki i miejsca, w których robi się po prostu nieco goręcej.
Co można jeszcze powiedzieć po open becie? Jako plus zdecydowanie zapisuję mechanikę poruszania się i strzelania. Jest tu więcej mobilności niż w poprzednich wydaniach, a system obrażeń wydaje się odpowiednio wyważony. Dużo zależy od doboru broni i akcesoriów – i bardzo dobrze. Nowy Battlefield premiuje przemyślane decyzje, wyczucie i intuicję – i właśnie o to w tej serii chodzi! Dobrze też widzieć, że znów można napotkać w wielu losowych miejscach na mapie różnego rodzaju pojazdy. Wcześniej ograniczeniem było osadzenie ich w konkretnych punktach.
Co z kwestią, która wywołała największy efekt “wow” wśród graczy zapoznających się z pierwszymi zapisami rozgrywki? Mowa oczywiście o potężnych tornadach i startujących pojazdach kosmicznych. Podczas zabawy natrafiłem tylko na to drugie i muszę przyznać, że naprawdę byłem pod wrażeniem. Pomijam już fakt, że można w taki “event” ingerować, wplatając go w walkę z przeciwnikiem (w sieci nie brakuje już filmów, na których gracze uczepiają się rakiety). Kiedy ta startuje, część graczy dosłownie zamiera na moment, podziwiając to przedstawienie. Żałuję, że nie wpadłem też w tornado – to dopiero musi być efektowne!
Jak to podczas bety, Battlefield 2042 nie ominął pewnych błędów i niedociągnięć. Akurat optymalizacja na PS5 była bardzo dobra i poza okresowym problemem z dostaniem się na serwer, nie mogłem narzekać. Co innego jeśli chodzi o komiczne błędy, takie jak bardzo niedopracowany model prowadzenia pojazdów (a szczególnie kolizji), glicze pojawiające się podczas starć (kilka razy część ciała mojej postaci zapadała się w ziemię lub ścianę, a raz podczas upadania po śmierci silnik gry postanowił wystrzelić mnie w powietrze na około 10 metrów), czy wreszcie to, że system pogodowy zdawał się nie mieć praktycznie żadnego wpływu na rozgrywkę. Tornado robiło oczywiście spustoszenie, ale już zacinający pod wpływem wiatru deszcz nie powodował, że pociski latały na prawo i lewo jak szalone.
Niemniej jednak po kilkugodzinnej zabawie z betą BF 2042 nastawiam się zdecydowanie pozytywnie. Dobrze będzie sprawdzić już za miesiąc cały tytuł, poznać pozostałe mapy i tryby. Poczułem się jak dawniej podczas wieczornych sesji z “trójką” i “czwórką” – to chyba najlepsza laurka, jaką można wystawić najnowszej części. Premiera 19 listopada.
Galeria zdjęć z open bety Battlefield 2042 na PlayStation 5
Więcej na temat konsol i gier:
- Koniec kłopotów z dostępnością PS5? Sony i największy producent komponentów na świecie mają przełomowy plan! Czy to się uda?
- Ujawniono kolejne dwie darmowe gry w sklepie Epic! Co teraz pobierzemy na PC za 0 złotych? Będzie bardzo ciekawie!
- Jest pierwsza gra w jakości 8K na PlayStation 5! Działa w 60fps i jest już dostępna! Co to?
- Ale hit do pobrania za darmo w Epic Games Store! W ofercie wielka, świetnie oceniana produkcja – 139 zł w kieszeni!
- Microsoft obniża cenę abonamentu Xbox Game Pass Ultimate! Granie w setki tytułów będzie tańsze













Przecież to nie wyglądało jak beta tylko jak wczesna alpha. Wszędzie jakieś durne błędy.