Duszna, niepokojąca atmosfera od mistrza mrocznych opowieści. Oceniamy serial “Dym” od Apple TV+!
Produkcje Apple TV+ potrafią nas zaskakiwać i nie inaczej jest w tym przypadku. Serial stworzony przez Dennisa Lehane’a, mistrza mrocznych opowieści, już od początku buduje duszną, niepokojącą atmosferę.
Serial “Dym” na Apple TV+ – warty obejrzenia? Nasza recenzja
Akcja rozgrywa się w fikcyjnym, surowym miasteczku Umberland, gdzie życie mieszkańców toczy się w cieniu nieustannie powracających pożarów. Głównym bohaterem jest Dave Gudson, w którego wciela się Taron Egerton – były strażak, obecnie śledczy ds. podpaleń, człowiek targany sprzecznymi emocjami, próbujący równocześnie rozwiązać zagadkę serii podpaleń i uratować własne rozpadające się życie rodzinne. Do zespołu dołącza Michelle Calderon, grana przez Jurnee Smollett – detektywka, która dopiero co przeniosła się do Umberland i nie jest jeszcze skażona lokalnymi układami, co pozwala jej spojrzeć na sprawę świeżym okiem.
Już od pierwszego odcinka widać, że twórcy nie idą na skróty. Każda scena pożaru jest zrealizowana z niezwykłą dbałością o szczegóły – dym, płomienie i wszechobecny popiół niemal wylewają się z ekranu, a muzyka Thoma Yorke’a dopełnia obrazu apokaliptycznego krajobrazu. Ogień w „Smoke” jest niemal osobnym bohaterem – fascynuje, przeraża, niszczy i oczyszcza. Jednak serial nie ogranicza się do efektownych scen akcji. To przede wszystkim studium obsesji, winy i granic ludzkiej wytrzymałości. Lehane prowadzi nas przez labirynt motywacji podpalaczy, pokazując, że czasem najgroźniejsze demony rodzą się w samotności i poczuciu bezsilności.
Obsada serialu robi potężne wrażenie. Egerton w roli Gudsona jest przekonujący, pełen niuansów – potrafi być zarówno charyzmatyczny, jak i niepokojący, a jego przemiana w trakcie śledztwa jest jednym z najmocniejszych punktów produkcji. Smollett wnosi do serialu energię i determinację, ale też subtelnie ukazuje własne słabości i traumy. Na drugim planie wyróżnia się Ntare Guma Mbaho Mwine jako Freddy Fasano, kucharz z lokalnego baru, którego samotność i wyobcowanie sprawiają, że widzowie nie potrafią go jednoznacznie ocenić – budzi współczucie, ale i niepokój. Warto wspomnieć także o Gregu Kinnearze, Johnie Leguizamo, Rafe’u Spallu i Hannah Emily Anderson, którzy tworzą barwne, choć nie zawsze w pełni wykorzystane tło dla głównych bohaterów.
Gęsta, duszna, pełna niedopowiedzeń atmosfera powoduje, że “Dym” ogląda się znakomicie. Serial nie prowadzi widza za rękę, nie podaje rozwiązań na tacy. Zamiast tego stawia pytania o naturę zła, o granice moralności, o to, czy można uciec przed własną przeszłością. Sceny przesłuchań, rozmów w ciemnych korytarzach remizy czy nocnych patroli po zgliszczach są pełne napięcia i psychologicznej głębi. Twórcy nie boją się trudnych tematów – pokazują, jak cienka jest granica między łowcą a ofiarą, jak łatwo obsesja może zniszczyć nawet najsilniejszych ludzi. Szkoda tylko, że serial rozwija się bardzo powoli – pierwsze dwa odcinki są wręcz ospałe, pełne długich ujęć i pozornie nieistotnych rozmów.
To może zniechęcić widzów, którzy oczekują dynamicznego kryminału. W środkowych odcinkach pojawia się problem przeładowania wątkami – twórcy próbują poruszyć zbyt wiele tematów naraz, przez co niektóre postacie i motywy zostają porzucone lub nie prowadzą donikąd. Szczególnie szkoda niewykorzystanych ról drugoplanowych – Kinnear i Leguizamo mają potencjał, by dodać historii głębi, ale ich wątki giną w natłoku innych wydarzeń. Dodatkowo, narracja bywa nierówna – po mocnym początku i kilku zaskakujących zwrotach akcji, serial traci nieco impetu, a finał może rozczarować tych, którzy liczyli na logiczne domknięcie wszystkich wątków. Niektóre dialogi są zbyt stylizowane, a zabiegi formalne, takie jak definicje słów pojawiające się na początku odcinków, wydają się pretensjonalne i niepotrzebnie odciągają uwagę od właściwej historii.
To nie jest typowy proceduralny kryminał – to raczej mroczna ballada o samotności, obsesji i destrukcyjnej sile ognia, zarówno tego dosłownego, jak i metaforycznego. Lehane udowadnia, że potrafi budować napięcie i prowadzić widza przez meandry ludzkiej psychiki, nawet jeśli czasem gubi się w nadmiarze pomysłów. Warto jednak dać mu szansę, ponieważ poruszana tematyka i strona realizacyjna powodują, że chce się więcej.
Serial można oglądać na Apple TV+.
Zobacz więcej:
- Kinowy GIGA HIT od dziś w SkyShowtime! 2 Oscary i 10 nominacji – to trzeba zobaczyć!
- Kompletne kino akcji podbiło Netflix! Druga część WIELKIEGO HITU na 1 miejscu listy Top 10!
- Netflix: ten serial mogłeś przegapić, ale to grzech! ZNAKOMICIE oceniany tytuł idealny na dziś
- Zmielony przez krytyków, ale na Netflix to GIGA HIT! Film z wielką gwiazdą włączają dziś wszyscy
- Baśń o Kopciuszku już nigdy nie będzie taka sama. Recenzujemy szokujący film “Brzydka siostra”!



