To był pierwszy serial w historii Netfliksa. „Lilyhammer” wciąż jest dostępny – warto obejrzeć?
To był ruch, który zmienił oblicze streamingu na zawsze. Tak odważnego kroku nie odważył się podjąć nikt – i dlatego Netflix jest dzisiaj taką potęgą. Pierwsze seriale oryginalne platformy wciąż są dostępne – warto je dziś obejrzeć?
Tak to wszystko się zaczęło – oto pierwsze seriale Netflix Original!
Na lat 2010 Netflix był przede wszystkim wypożyczalnią online i dystrybutorem cudzych treści — dopiero wtedy zapadła decyzja o wejściu w produkcję własnych seriali. Firma postawiła na eksperyment: sprawdzić, czy widzowie chcą oglądać całe sezony streamowane jednocześnie i czy streaming może konkurować z tradycyjną telewizją. To był ruch ryzykowny, ale kluczowy dla dalszego rozwoju platformy.
Pierwszym tytułem spod szyldu “Netflix Original” był serial “Lilyhammer”, który miał premierę 6 lutego 2012 roku. To norwesko-amerykańna koprodukcja z Stevenem Van Zandtem w roli gangstera Franka Tagliano, trafiającego na drugi koniec świata — do Lillehammer. Serial mieszał kryminał z komedią obyczajową i służył jako poligon doświadczalny: czy widzowie obejrzą cały sezon online? Odpowiedź była pozytywna – “Lilyhammer” doczekał się trzech sezonów, a jego średnia ocen na Filmwebie wynosiła około 7,6/10.
Rok później Netflix poszedł o krok dalej i zrealizował “House of Cards” — premierę zaplanowano na 1 lutego 2013. Ten projekt był już w pełni zamówiony, wyprodukowany i promowany przez platformę: przyciągnął tu nazwiska takie jak David Fincher oraz aktorzy Kevin Spacey i Robin Wright, a budżet sięgnął 100 milionów dolarów. Serial okazał się zarówno komercyjnym, jak i krytycznym sukcesem (Filmweb: około 8,3/10 w ocenach publiczności i 8,2/10 w ocenach krytyków), i był jasnym sygnałem, że streaming chce i potrafi grać w najwyższej lidze.
Razem “Lilyhammer” i “House of Cards” wyznaczyły dwa etapy narodzin Netflix Originals: pierwszy test modelu oglądania i dowód, że platforma może tworzyć oryginalne treści, a potem pełnoprawne wejście w produkcję prestiżowych seriali. Dzięki nim Netflix przestał być tylko katalogiem cudzych tytułów i stał się producentem, który zmienił reguły gry na rynku rozrywki.
Dziś, patrząc na katalog pełen międzynarodowych hitów, łatwo zapomnieć, że wszystko zaczęło się od kilku odważnych decyzji między 2012 a 2013 rokiem. Gdyby tych eksperymentów nie było, współczesny krajobraz telewizyjny — z binge-watchingiem i globalnymi premierami streamingowymi — wyglądałby zupełnie inaczej.
Źródło: Netflix
Zobacz więcej:
- Nowa oferta Playera! Prapremiery, kino na życzenie i darmowa oferta. Sprawdź szczegóły
- W środę polski kanał informacyjny zadebiutuje na YouTube! Będzie dostępny za darmo i na żywo
- Kanał TVN Turbo będzie pokazywał gale MMA! Jakie i od kiedy?
- Kultowy serial TVP powraca. „Rodzinka.pl” z nowym sezonem – kiedy premiera?
- 8 nowych kanałów zastąpi w Polsce stacje MTV! Ujawniono ich nazwy i termin startu
