Jeśli ktoś z was jakimś cudem stęsknił się za Joshem Hartnettem (jeśli ktoś taki faktycznie istnieje to nalegam, aby pozostawił po sobie jakiś znak), to mam dla niego dobre wieści. Aktor już za chwilę pojawi się w głównej roli w nadchodzącym miniserialu Netflixa!
Prime Video właśnie podzieliło się ze światem kolejnymi informacjami dotyczącymi swojego nadchodzącego serialowego hitu. Tego samego, który platforma skasowała, przepraszam - nie zdecydowała się przedłużać, jeszcze przed premierą pilota.
Spodziewaliśmy się tego chyba wszyscy. Ale bez obaw. Nawet jeżeli pomylicie jedną adaptację z drugą nic się nie stanie. Jeśli chcieliście jednak w pierwszej kolejności obejrzeć tę kinową, to spieszę donieść, że swój debiut będzie ona miała dopiero 30. września.
Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. Szczególnie kiedy kręci się miniserial, którego jednym z najważniejszych założeń jest to, że kończy się on prędzej niż później.
Lubicie treści oryginalne Apple TV? Po premierze nowego sezonu Teda Lasso - na pewno! Sprawdźmy zatem, co szykuje dla nas platforma w najbliższej przyszłości!
Zastanawialiście się, jakie plany względem swojego nadchodzącego hitu science fiction ma Prime? Otóż, wzorem nowych Gwiezdnych wrót - nie za dobre. Z serialu został bowiem przemianowany na miniserial jeszcze przed swoją premierą.
Tak, jak film Tarantino w sposób dość luźny podchodził do meandrów historycznych w celu oddania sprawiedliwości ofiarom nazizmu, tak nowy serial Viaplay robi coś podobnego względem rusyfikacji na nieco mroźniejszych terenach Europy.