W skrócie - teraz rozpocznie się prawdziwa zabawa. Na brak atrakcji wszyscy fani oglądania oscarowych gal z całą pewnością nie będą mogli bowiem narzekać!
Rok 2025 był dość specyficznym rokiem dla braży growej. Tytuły wysokobudżetowe radziły sobie w ostatnich miesiącach... solidnie, ale bez przesady, zaś co do produkcji indie... no ich praktycznie nie było. Sytuacje wykorzystały tzw. gry środka, czyli coś na wzór kinematograficznego indiewood, a mianowicie tytuły, realizowane przez ograniczone liczebnie ekipy złożone z byłych pracowników wytwórni-molochów, którzy ewentualne niedostatki budżetowe maskują przy pomocy artystycznego zacięcia. Jak pokazała sama gala - takie podejście jak najbardziej się opłaca!
Z Tomem Cruisem bywa różnie. Owszem, to delikatnie rzecz ujmując - dość specyficzny człowiek, jednak odciśnięcia niebywale silnego wpływu na kino odmówić mu nie sposób. Takim oto sposobem Amerykańska Akademia Filmowa wreszcie uznała, że pora nagrodzić aktora za jego osiągnięcia.