KRRiT bezlitosna dla TVP. Jest kara za promowanie alkoholu!
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) nałożyła na Telewizję Polską grzywnę w wysokości 15 tys. zł za kontrowersyjny odcinek programu „Daję słowo. Maciej Orłoś” z udziałem aktora Adama Ferencego. W trakcie audycji z marca zeszłego roku aktor wygłosił zdania, które w ocenie KRRiT mogły promować alkoholizm, co spotkało się z reakcją regulatora. Jakie były szczegóły tej sytuacji i jakie konsekwencje dla mediów mogą mieć podobne przypadki?
KRRiT ukarała TVP za promocję alkoholizmu w programie Orłosia
W omawianym odcinku programu „Daję słowo. Maciej Orłoś” gościem był Adam Ferency. Podczas rozmowy poruszono jego życie prywatne, w tym problem alkoholizmu. Aktor opowiedział m.in. o tym, jak ogłosił publicznie, że jest „pijącym alkoholikiem”, co wywołało konsternację wśród jego kolegów. Ferency wyjaśnił, że alkohol daje mu rzekomo „wesołość” i ułatwia pracę, co z pewnością było mocno kontrowersyjną wypowiedzią.
Ferency wspomniał również o sytuacji na planie filmowym, gdzie picie alkoholu było powodem napięcia z reżyserem. W programie, który był emitowany w porze popołudniowej, doszło do wypowiedzi, które w żartobliwy sposób przedstawiały alkohol jako pomocny element w pracy zawodowej. Te kontrowersyjne komentarze wywołały reakcję w mediach społecznościowych, ale nie dotarły do KRRiT w postaci formalnych skarg.
Jak KRRiT tłumaczy swoją decyzję?
KRRiT uznała, że w programie doszło do promowania negatywnego zjawiska – alkoholizmu. Zgodnie z artykułem 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, nadawcy mają obowiązek unikać treści, które propagują postawy sprzeczne z moralnością, dobrem społecznym, czy polską racją stanu. W tym przypadku alkoholizm został przedstawiony w pozytywnym świetle, co – według KRRiT – mogło prowadzić do bagatelizowania poważnego problemu zdrowotnego.
Rzeczniczka KRRiT Anna Ostrowska podkreśliła, że wypowiedzi gościa nie zostały należycie skomentowane przez prowadzącego program, Macieja Orłosia. W przypadku takich wypowiedzi rola dziennikarza polega na reagowaniu na tego typu stwierdzenia, aby zapobiec ewentualnemu szkodliwemu wpływowi na widzów.
Jednym z kluczowych argumentów KRRiT było to, że tego rodzaju treści mogą mieć szczególnie negatywny wpływ na młodszych widzów, którzy często traktują celebrytów jako swoje autorytety. Młodsza publiczność może, nieświadomie, przejmować nieodpowiednie wzorce zachowań, w tym postawy związane z alkoholem. Przypomniano, że w przypadku osób publicznych niezwykle ważne jest odpowiedzialne przedstawianie kontrowersyjnych tematów, takich jak uzależnienia.
Jakie kary za promocję alkoholu?
KRRiT nie jest pierwszą instytucją, która nałożyła karę na nadawców za propagowanie alkoholu w mediach. Przykłady innych stacji telewizyjnych pokazują, że temat ten wzbudza kontrowersje. Przez lata kary za podobne przypadki były nakładane m.in. na Power TV, TVN, TV Puls czy Republikę. W 2025 roku stacja Power TV musiała zapłacić 30 tys. zł kary za wyemitowanie w czasie chronionym teledysku zespołu Weekend, gdzie mężczyźni pili alkohol.
Decyzja KRRiT jest jasnym sygnałem dla nadawców, że media publiczne muszą szczególnie dbać o odpowiedzialność społeczną w swoich audycjach. Promowanie uzależnienia od alkoholu, nawet w żartobliwym kontekście, może być uznane za niewłaściwe. Stacje telewizyjne muszą być świadome wpływu, jaki mają na swoich widzów, szczególnie jeśli chodzi o tematy zdrowia i uzależnień.
Źródło: Wirtualne Media
Zobacz więcej:
-
- Nowe oszustwo “na CANAL+”! Naiwni dają się złapać – jak ominąć pułapkę?
- Nowy magazyn sportowy w TVP Sport! Takiego jeszcze nie było
- Kto będzie pokazywał Ligę Mistrzów w Polsce? Rusza przetarg na prawa od sezonu 2027/28!
- Żużlowa PGE Ekstraliga w sezonie 2026 tylko u jednego nadawcy. Koniec transmisji w Eleven!
- Wreszcie wraca Formuła 1! To pierwszy weekend przełomowego sezonu 2026 – gdzie oglądać w Polsce?


nie rozumiem o co chodzi temu krrit