Dwa tygodnie temu kupiłem Bravię KD-55XF9005 w salonie RTV Euro AGD - swój wybór poparłem recenzjami, które polecały ten model jako doskonały dla konsolowych graczy (do dziś pojawia się w nich jako wysoce rekomendowany "zwycięzca" klasy średniej).
Problem jednak polega na tym, że input lag w grach na PS4 sprawia wrażenie, jakbym grał nie w tytuł singlowy, lecz przez sieć, z pingiem w granicach 150-300 ms. Oczywiście nie jestem w stanie tego w żaden sposób zmierzyć, chodzi tylko i wyłącznie o odczucia płynące z gier. Postacie poruszają się wyraźnie ociężale i są nieresponsywne niemalże do przesady, a nie należę do osób dostrzegających różnice między reakcją matrycy na poziomie 20 a 45 ms.
Co więc robię źle? Sprawdzałem wejście HDMI (wysokoprzepustowe), zmieniałem sygnał wyjściowy w zakresie 480p-2160p, włączałem tryb gry, wyłączałem wszystkie "wspomagacze" koloru czy ruchu, podpinałem inne pady do konsoli, resetowałem ustawienia TV do fabrycznych, nawet odpinałem internet... i nic. Efekt był dokładnie ten sam. Dało się go pogorszyć jedynie uruchamiając grę w trybie "wysokiej rozdzielczości" (jak "Shadow of the Tomb Raider"), gdzie zamiast 4K i 30 FPS na sekundę otrzymuję wrażeniowo coś w okolicach 10-15 FPS, czyli mocne szarpanie i klatkowanie obrazu.
Przez chwilę pomyślałem, że problem leży w samej konsoli, jednak filmy BR, YouTube 720p/1080p 60 FPS i domyślnie zainstalowana gra "Asphalt" na Androidzie po prostu się ścinają. Filmy: lekko acz zauważalnie. Gra? Dużo gorzej niż na PS4.
Co może być tego przyczyną? Czy coś przegapiłem? Macie jakieś pomysły?
Jutro jest ostatni dzień, kiedy mogę ten telewizor zwrócić do sklepu, proszę pomóżcie!
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później.
Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.
Witajcie!
Dwa tygodnie temu kupiłem Bravię KD-55XF9005 w salonie RTV Euro AGD - swój wybór poparłem recenzjami, które polecały ten model jako doskonały dla konsolowych graczy (do dziś pojawia się w nich jako wysoce rekomendowany "zwycięzca" klasy średniej).
Problem jednak polega na tym, że input lag w grach na PS4 sprawia wrażenie, jakbym grał nie w tytuł singlowy, lecz przez sieć, z pingiem w granicach 150-300 ms. Oczywiście nie jestem w stanie tego w żaden sposób zmierzyć, chodzi tylko i wyłącznie o odczucia płynące z gier. Postacie poruszają się wyraźnie ociężale i są nieresponsywne niemalże do przesady, a nie należę do osób dostrzegających różnice między reakcją matrycy na poziomie 20 a 45 ms.
Co więc robię źle? Sprawdzałem wejście HDMI (wysokoprzepustowe), zmieniałem sygnał wyjściowy w zakresie 480p-2160p, włączałem tryb gry, wyłączałem wszystkie "wspomagacze" koloru czy ruchu, podpinałem inne pady do konsoli, resetowałem ustawienia TV do fabrycznych, nawet odpinałem internet... i nic. Efekt był dokładnie ten sam. Dało się go pogorszyć jedynie uruchamiając grę w trybie "wysokiej rozdzielczości" (jak "Shadow of the Tomb Raider"), gdzie zamiast 4K i 30 FPS na sekundę otrzymuję wrażeniowo coś w okolicach 10-15 FPS, czyli mocne szarpanie i klatkowanie obrazu.
Przez chwilę pomyślałem, że problem leży w samej konsoli, jednak filmy BR, YouTube 720p/1080p 60 FPS i domyślnie zainstalowana gra "Asphalt" na Androidzie po prostu się ścinają. Filmy: lekko acz zauważalnie. Gra? Dużo gorzej niż na PS4.
Co może być tego przyczyną? Czy coś przegapiłem? Macie jakieś pomysły?
Jutro jest ostatni dzień, kiedy mogę ten telewizor zwrócić do sklepu, proszę pomóżcie!
Edytowane przez Filip RauczyńskiUdostępnij tę odpowiedź
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach