sebna
Użytkownik-
Liczba zawartości
246 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Statystyki sprzedającego
- 0
- 0
- 0
Ostatnia wygrana sebna w dniu 11 Stycznia 2022
Użytkownicy przyznają sebna punkty reputacji!
Reputacja
124 ExcellentO sebna
-
Tytuł
XviD
Ostatnie wizyty
1 386 wyświetleń profilu
-
Radek Mińczuk obserwuje zawartość sebna
-
Nie da się kupić samej żarówki OE JVC. Każdy kto próbuje Ci taką sprzedać albo nie ma pojęcia o tym co sprzedaje albo kłamie. Co do kupowania lampy - większość sklepów z "lampami" sprzedaje zamienniki z tak skonstruowanymi opisami, żebyś myślał że kupujesz oryginał ale w sądzie się obronią... Jak się wczytasz w opis to zobaczysz, że to są zamienniki. Nie kombinuj. Na lampach JVC nie da się zaoszczędzić. Jak potrzebujesz kupić kontaktujesz się z JVC, żeby dali Ci namiary na autoryzowanego sprzedawcę i oni Ci powiedzą od kogo kupić. Jak kupisz ze sklepu typu beamer.de i tym podobnych to kupisz śmiecia za 75-90% ceny oryginalnej lampy JVC. Ja kupuje od kalibratora, on kupuje bezpośrednio od distro w JP. Lampy przychodzą prosto z JP do niego. Nie wiem dlaczego tak robi ale on tak robi. Ogólnie JVC ma magazyny w EU / UK więc normalnie stock jest z nich brany przez autoryzowanych sprzedawców.
-
Tylko oryginalne lampy IMHO. Kupowanie zamienników to fałszywa oszczędność w tym wypadku. Lampa = komplet, nie kombinowanie z żarówkami.
-
Panowie, nie chce was nakręcać na Lumagena ani na X7900. X7900 to stary sprzęt a Lumagen tani nie jest a można uzyskać takie same efekty potencjalnie za darmo jak ktoś ma komputer w domu (a kto nie ma w tych czasach) z MadVR. Jedyne co próbuje powiedzieć, że jak ktoś już ma albo zdecydował się na któregoś z X-ów to że potrzebuje jakoś ogarnąć HDR bo X-y tego dla was nie zrobią. Piszę o tym żeby nie było zawodu bo piejemy tutaj z zachwytu na X-ami (bo są tego warte moim zdaniem) ale jednocześnie to są stare projektory, które wolno przełączają źródła, nie mają prawdziwego 4k (nie żeby to przeszkadzało w czymkolwiek), i obraz jest mniej "spokojny" (coś co się dopiero zauważa w porównaniu, nie coś na co się zwraca uwagę na co dzień) niż w nowszych generacjach. Nowsze generacje, w zależności od modelu, mogą być jaśniejsze (głównie topowe N-ki i NZ-tki), mają prawdziwe 4k ale przede wszystkim mają wbudowane DTM, więc HDR po prostu działa i działa dobrze. Za to x7900 ma najlepszy kontrast a że dla mnie to jest najważniejszy parametr bo ostatecznie to przekłada się na bardzo dobry obraz więc warto dla mnie go trzymać i (było) dołożyć do niego Lumagena / MadVR żeby mieć, w przypadku aspektów które są dla mnie najważniejsze, najlepsze rozwiązanie z obu światów. Teraz od niedawna jest też NZ900, który jako pierwszy ma lepszy kontrast (na papierze) od x7900 i dużo więcej światła plus laser (chociaż nie RGB) więc teoretycznie detronizuje kombo X7900 + DTM jako najlepsze rozwiązanie jakie można mieć w domu do normalnych rozmiarów pomieszczeń (nie do prawdziwych kin z 5 rzędami siedzeń). To wszystko z perspektywy jakości obrazu, a ta z kolei wymaga zaciemnionego pomieszczenia, najlepiej aksamitem. Więc jak nie planujesz czarnej nory - a szczególnie jak do salonu - to być może N-ka albo NZ jakiś będzie lepszym rozwiązanie z perspektywy wygody z minimalna stratą jakości obrazu w takich warunkach. Ale jeżeli chcesz genialny obraz, nie boisz się starszego sprzętu, wolnego zmieniania źródeł i potrzeby zewnętrznego DTMu, stosunkowo niedużej ilości światła itp itd i nie chcesz rozbijać banku żeby kupić NZ900 to nadal x7900 jest królem jakości obrazu (jeżeli kontrast jest dla Ciebie najważniejszy a powinien być jak mówimy o jakości obrazu). X7900 (i pewno NZ900) jest jak Oled świata projektorów. Można kupić różne TV, które mają bardzo dobry obraz ale Oled ma najlepszy - chociaż jeżeli X7900 to Oled to NZ900 będzie pewno bardziej jak QD-Oledem. EDIT: W sumie nie odpowiedziałem na żadne z Twoich pytań. Jeżeli do salonu (a skoro ALR to pewno przynajmniej do jasnego pokoju) to nie warto kupować Lumagena (chyba że to dla Ciebie drobne to wtedy zawsze warto). Oczywiście obraz będzie lepszy z nim i JVC albo a nim i Epsonem ale nie wyda mi się, żebyś stwierdził, że jest 3-4k lepszy bo tyle kosztują używane Lumageny szczególnie jak możesz mieć taki sam efekt z MadVR "za grosze" Zgadzam się z Tobą i się nie zgadzam . Tak z projektorami, szczególnie X-ami, można poprzestać na SDR i być słusznie mega zadowolonym i mieć 85% tego co da się mięc z perspektywy obrazu ale jak chcesz więcej, i wycisnąć to do czego X-y zostały stworzone (max kontrast i czerń) to HDR jest genialny i warty zachodu. Czy zmaksymalizowany HDR na X-ach jest warty kasy / czasu na to poświęconego? Na to sobie musi każdy sam odpowiedzieć w zależności od tego ile może kasy / czasu na hobby poświecić. Genialny HDR (jak na projektory) na X-ach = zaciemnienie pomieszczenia (czas + pieniądze) + dobry DTM (Luma = pineniądze / MadVR = czas i trochę mniej pieniędzy). Na koniec, ewidentnie piszesz o HDR-erze z perspektyw max światła, którego nie ma tak dużo w przypadków X-ów czy innych JVC. Ale światło to tylko jeden z trzech aspektów HDRu. Pozostałe dwa działają fenomenalnie na projektorach. Czyli znacznie więcej detali / kroków tonalnych w cieniach i blisko czerni. I dla mnie najważniejsze, czyli wypadkowa obydwu elementów, czyli efekt bycia tam, 3D z 2D nagrania, głębia obrazu przez to, że obraz jest bardziej rzeczywisty przez właśnie większa rozpiętość dynamiczną obrazu = definicja HDRu = HDR. Czy mam rację, że nie widziałeś X7900 / 9900 w pomieszczeniu zaciemnionym aksamitem z MadVR / Lumagenem i po kalibracji? Tak zakładam bo jak byś widział taki setup to byś nigdy nie napisał, że HDR na projektorach to mrzonka Musisz tu kiedyś do nas zaglądnąć - masz rzut beretem. 20 funtów w jedną stronę i jesteś Podrawiam
-
Lumagen to nazwa firmy, produkt to Radiance Pro. To jest produkt z kategorii video procesorów. Ceny Lumagenów zaczynają się od plus minus połowy MRSP X7900 (z tym że ze względu na wiek x7900 teraz Luma to raczej jak 2x wartości używanego x7900). Ostatecznie nie ważne czy 7900 czy Luma jest droższy. Chodzi o to, że sumarycznie ich cena jest znacząco niższa a jakość obrazu znacząco wyższa niż wszystkiego poza NZ900, który jest znacznie droższy a w zależności od pomieszczenia, priorytetów i potrzeb obraz z NZ900 może być lepszy (bardzo duże przekątne), porównywalny albo gorszy (to wszystko na papierze, nie widziałem NZ900 w akcji). Ale 90% ludzi którzy kupują NZ900 albo już ma Lumagena / Envy albo i tak je kupią... :D.... więc... bo jak wydajesz 20k na PJ to dorzucenie 4-5k na DTM i całą masę innych funkcji, której daje VP (video processor) jest po prostu oczywistym krokiem, żeby zmaksymalizować te 20k wydane na PJ... Prawda jest taka, że większość ludzi (przynajmniej na zachodzie), która ma NZ900 kupuje topowego Lumagena (stosunkowo groszowe sprawy w porównaniu do...) albo Envy Extreme (kolejne 20k...). Niszowe zabawki, więc niszowe ceny.
-
Tak jak pisałem powyżej HDR na gołym X-ie moim zdaniem po prostu nie działa. Tzn obraz się wyświetla ale z HDRem i oglądaniem filmów to nie ma za wiele wspólnego. Na X-ie bez DTM lepiej po prostu oglądać SDR (który wiele się nie różni od HDRu z DTM tak naprawdę ... więc dramatu nie ma a SDR będzie wyglądał popisowo). Bo inna sprawa X-y mają trochę mało światła do HDRu, chyba, że masz mniejszy ekran. U mnie X7900 + Lumagen (DTM) (= Envy = MadVR, bo efekt ten sam tylko inne podejście do tematu na poziomie hardwarowym).
-
Te artykuły są z czasów kiedy HDR dopiero startowało jako format i żaden PJ jeszcze nie miał DTMu a recenzenci jeszcze nawet nie mieli pojęcia co to jest DTM. To co tam jest napisane o performance of X7900 z HDR to totalna bzdura. X7900 z HDR nie działa . Potrzebujesz jakąś formę mapowania, najlepiej dynamicznego czyli w skrócie DTM (ok ludzie coś tam kombinowali z wgrywanie customowych krzyw gammy, które coś tam miały przyzwoitego robić ale to był by taki odpowiednik zamrożenia suwaka w Twoim Epsonie do HDR w jednej pozycji na wszystkie filmy świata...). Ja zacząłem od Panasa UB820, który miał stateczne mapowanie i dało się oglądać (nie było tragicznie / nie było też genialnie). HDFury i LLDV powinno być na plus minus takim poziomie ale żeby mieć dobry efekt naprawdę potrzebujesz porządne DTM czyli coś klasy Lumagena / MadVR / Envy. Tak jak na PM pisałem moim zdaniem jak nie chcesz bawić się w MadVR (rozumiem, to nie dla mnie także) to ja bym popatrzył, szczególnie do salonu, na N-ki z JVC. Cena nie będzie wiele wyższa jak się uzbroisz w cierpliwość a będziesz miec już bardzo dobry DTM wbudowany w PJ a w salonie różnica w jakości obrazu vs X7900 + DTM nie będzie duża o ile w ogóle znacząca a na pewno nie warta vs używanie samego X-a bez DTMu. X są genialnymi projektorami ale też ułomnymi przez brak radzenia sobie z HDR-em. Jak uzupełnisz tą lukę to masz mega maszynkę do zaciemnionego pomieszczenia i oczywiście nadal świetny PJ (któremu podcinasz skrzydła) do salonu.
-
Mam oba. Nie robiłem dużych porównań ale z punktu widzenia obrazu możesz spokojnie kupować. A może ja mam 7500 hmm... ale nawet jeżeli to nie będzie żadnej większej różnicy między 7 a 7.5k.
-
Dużo ludzi się przesiada / przesiadło na nowsze JVC. Pytanie ile z nich ma tak zaciemnione pomieszczenie jak @Darulok. Jak masz takie pomieszczenie to naprawdę nie potrzebujesz nic innego niż generacja X. Co więcej nie ma nic lepszego jeżeli chodzi o kontrast. Chyba że się szarpniesz na NZ900 to wtedy być może to jest lepszy PJ jako całokształt a napewno bardziej uniwersalny ale ile oni za niego chcą... To jest quasi DTM ale w Twoich warunkach jak Ci wystarcza to nie ma co kombinować a tak jak piszesz działa Ci z nim Zidoo. Z MadVR Zidoo też będzie działać jak chcesz, tak jak pisałem powyżej, ale do takich zastosowań bardziej polecał bym Ci Lumagena (używam) albo Envy. Z tym że wtedy wydasz więcej na DTM niż na PJ więc zgaduje że na tym etapie Cię to nie będzie interesować.
-
Potrzebujesz jakąś formę DTM a MadVR to jeden z najlepszych silników DTM na rynku do tego można go DIY. Z tym że z MadVR zapomnij o Zidoo, chyba że chcesz jeszcze więcej dłubać (nakładka VideoProcessor) i być ograniczonym do w sumie słabej (słabszej / niedokladnej) wersji z perspektywy jakości obrazu czyli 113 (której zresztą wersji, którą byś potrzebował nie możesz już legalnie ściągnąć, chociaż oczywiście są dostępne).
-
Dopisałem do poprzedniego postu kilka zdań z pytaniem. Swoją drogą jak zerkniesz na kilka pierwszych stron tego wątku, do którego właśnie przepostaciowałeś, to tam gość o ksywie TrophyHunter ma konkretnie 3D wyglądające zdjęcia ze swojego x7900 - oczywiście dużo dodaje sam aparat ale jednak (i sam chłopak robił kalibracje). W zasadzie drugi post jest Trophy Huntera na pierwszej stronie wątku
-
To ja zapraszam do przepostowania screenow do jednego z moich ulubionych wątków na forum Swoja drogą screenshoty? Zdjęcia? zacne ale nie oddają tego jak to na żywo wygląda IMHO. Na żywo są jaśniejsze u Ciebie a przynajmniej tak je pamiętam (może masz ekran mega rozjaśniony na którym je oglądasz (screenshoty znaczy się)?
-
Dla 4k@60hz 420 to jedyne poprawne ustawienie - nic innego nie zadziała - to są wymogi standardu (i transmisji danych przy okazji). Także wszystko w porzo. Teraz szkoda tylko, że nie da się ustawić 420 dla np 4k@23hz - to by było idealnie...
-
A co z duszą? Gratuluje skończenia kolejnego etapu dopieszczania projektu . Nie ma to jak satysfakcja po skończeniu i oglądnięciu czegoś w nowej, lepszej wersji kina Ponieważ dużo pisałem o tym, że jestem zakochany w swoim x7900 i nie widzę potrzeby zmieniania. Po tym jak wróciłem z UK od znajomych z forum i porównałem doznania z moim x7900. To w przypadku NX9 muszę przyznać, że obraz był spokojniejszy, gładszy, z mniej podkreślonym ziarnem i mrowieniem wszelkiego rodzaju i pochodzenia i przez to też był bardziej naturalny i plastyczny. Był też ostrzejszy. Wydawało się, że znacząco ale był to też mniejszy ekran (117 vs 133 a ze względu na dystans do ekrany pewno bardziej jak 120 vs 133). Różnica kontrastu na korzyść x7900 jest, i jest zauważalna (głównie w czerni) ale nie jest to night and day, przeciwnie różnica nie jest bardzo duża. Kolory, nasycenie i struktura pixela za którą znamy i kochamy JVC nadal jest więc powiedział bym, że zwiększanie ostrości, rozdzielczości równoważy minimalną stratę kontrastu a co mnie zaskoczyło to, że większy spokój obrazu, mniejsze mrowienie jest na czysty plus ponad stratę kontrast, która równoważy się z zyskiem w rozdzielczości w moim odczuciu. Także jak by mi kiedyś padł mój x7900 to NX9 mógł by być zastępcą :), ale wtedy też sprawdził bym NZ-tki oczywiście. Z tym że, znajomy mówił mi że to jest bardzo dobra sztuka NX9 a w sumie nie wiem jaki jest mój x7900 w porównaniu do innych (co się powinno gdzieś w przyszłości zmienić bo pewno prędzej czy później porównamy z @Darulok nasze X-y a jego to raczej jedna z tych lepszych sztuk z tego co nam się wydaje / było nam powiedziane). Także dobrze widzieć, że JVC trzyma poziom z tego co widzę :). Przynajmniej jeżeli chodzi o N-generację Pozdrawiam
-
Jeszcze wracając do tego co napisałem wczoraj na temat NX-9 i Sonego 4k. Ogólnie oba dawały bardzo dobry obraz a Sony, pomimo że był w dedykowanym pomieszczeniu to nie był zaciemniony aksamitem a bardziej odbijającym czarnym materiałem co powodowało dodatkową utratę kontrastu. Mógł bym żyć z oboma gdybym musiał ale jak mam wybór to wole lepszy kontrast X7900. Sony był za to dużo jaśniejszy więc to było na plus.
-
Chłopaki po Polsku ani me, ani bee, ani kukuryku Zresztą celem spotkania było audio. A dokładnie obadanie Trinnova w akcji bo dwa poprzednie dema (jedno u dealera a drugie u innego forumowicza) spowodowały, że zatrzymałem moje zamówienie na swojego. Oba dwa pierwsze systemy były słabe o czym wiedziałem ale i tak brzmiało to tak źle że był natychmiastowy cancel. Oczywiście okazało się, że niesłusznie, co było do przewidzenia ale musiałem usłyszeć najpierw system, który brzmi dobrze z Trinnovem nim będę kontynuować. Dlatego też nie lubię dem (szczególnie w nieznanych mi systemach) sprzętu HT. Zazwyczaj nie wiele wnoszą poza zamieszaniem . Lubie bardzo poznawać całe systemy ale nie na zasadzie próby oceny pojedynczego klocka w nich (chyba, że są mi to dobrze znane systemy). Te dwa kolejne systemy grały już bardzo dobrze bo były też bardzo dobrze ogarnięte i z odpowiednim poziomem sprzętu towarzyszącego a nie tylko Trinnovem wrzuconym do ogólnie słabych systemów (jak w przypadku dwóch pierwszych dem). Pomijając już pro (audio) kalibracje w obu przypadkach przez jednego z najlepszych pro kalibratorów na świecie (ściąganego z USA). Ogólnie było dobrze. Nawet bardzo dobrze, ale szkoda że sam sprzęt żyje głównie softem a warstwa hardwarowa jest potraktowana mocno po macoszemu co ogólnie psuje znacząco efekt dźwiękowy i nie tylko. Skoro już odwołałem mojego Trinnova to wybiorę się też posłuchać Storma i Storma vs Trinnova w jednym pomieszczeniu. Ale o ile Storm ma zdecydowanie lepiej ogarniętą stronę hardwarowa niż T to przy jego cenie brak rozwojowości platformy Trinnova (PC) jest z kolei bolesny, szczególnie, że platforma (Storma) jest due for refresh. Jeden z nich miał 8x18" w bardzo małym pomieszczeniu jak na ilość subów. WOW , takiego basu jeszcze nie czułem. Schodzi u niego do pojedynczych herców . Dodatkowy wymiar w kinie. Nie tylko widzisz i słyszysz ale też czujesz akcje i ogólnie to co się dzieje na ekranie Tak dla ścisłości. Te systemy grały fenomenalnie pod wieloma względami i zdecydowanie dawały najlepszy dźwięk kina jako całokształt jaki miałem przyjemność słyszeć (choć co oczywiste różny względem siebie) ale co próbowałem powiedzieć, że gdyby Trinnov przyłożył taką wagę i pieczołowitość designu hardware-u jak przykłada do softu zamiast wrzucać zwykłe mobo prosto z półki to nie wątpię, że zagrał by jeszcze nieco lepiej ale przede wszystkim byłoby to dopełnienie tego urządzenia zamiast robienie high-endowego procesora dźwięku z płytą główną i podzespołami prosto z "chińskiej" deski kreślarskiej... Oczywiście mówię tylko o części PC Trinnova, która jest tylko nazwijmy to jednym PCB z 7 czy 8, które się tam znajdują a reszta z nich jest custom design ale mogli by też popatrzeć, żeby lepiej ogarnąć tą jednak newralgiczną cześć ich urządzenia. End of rant. Pewno i tak będzie Trinnov (prędzej czy później). Chyba, że Storm zachwyci. Trinnov to bardzo zaawansowane narzędzie i tak na niego trzeba patrzeć. W rękach kogoś kto potrafi go użyć w pełnie jego możliwości (chyba tylko wysokiej klasy pro kalibrator) jest potężnym narzędziem (co było słychać). Ja jestem bardziej przyzwyczajony, ze świata Stereo, do patrzenia na klocki jak na instrumenty muzyczne a nie narzędzia. Optymalnie chciało by się, żeby taki Trinnov był budowany jak "instrument muzyczny" z możliwościami, wydawało by się nieskończenie zaawansowanego narzędzi, którym jest. To mój jedyny poważny zarzut do niego tak na pierwsze wrażenie z posłuchania go w kilku systemach. Ale faktem jest, że możliwości konfiguracji dźwięku, które daje są oszałamiające i było to słychać. Pod wieloma względami był to dźwięk wybitny, choć w tak różnych aspektach do tego czego jestem przyzwyczajony z dobrych systemów stereo. Bardzo ciekawe doświadczenie.