-
Liczba zawartości
4 851 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Blogi
Galeria
Kalendarz
Oferty
Kolekcje
Katalog firm
Zawartość dodana przez Maciej Koper
-
Wrześniu tego roku w trakcie wirtualnych targów IFA w Berlinie, firma Philips zaprezentowała najnowszy telewizor premium w swojej ofercie o nazwie OLED+935. Bezkompromisowy produkt, który przyciąga uwagę swoim nietuzinkowym wykonaniem oraz szeregiem ultra nowoczesnych technologii, które zostały w nim zastosowane. To kolejny produkt, który zdecydowanie pokazuje na co stać tego holenderskiego producenta. Nie może więc dziwić nagroda EISA 2020/2021 w kategorii "Telewizor do kina domowego" a wszystko z powodu nie tylko wysokiej jakości obrazu ale chyba przede wszystkim jakości dźwięku, która wydobywa się z tego produktu. Najnowszy OLED+935 to efekt współpracy ze znaną i cenioną firmą Bowers & Wilkins, która już od paru lat bierze czynny udział przy projektowaniu telewizorów Philips. Ten rok jest jednak przełomowy gdyż to, co zostało tutaj przedstawione, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Tak dobrze brzmiącego telewizora nie było jeszcze na rynku. I nie chodzi tutaj o basy ale o jakość, która jest absolutnie nie kojarząca się z czymś co jest wbudowane w telewizor. Co jeszcze potrafi też ekran? Zapraszamy do szczegółowego testu. Przeczytaj całość
- 5 odpowiedzi
-
- ambilight
- android tv
-
(i 8 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie mogąc długo czekać po teście telewizora Sony XH95, postanowiliśmy od razu zabrać się za jego "młodszego brata" czyli XH90! Nasz wskaźnik ciekawości sięgnął zenitu w związku z faktem, że to właśnie ten model (a nie XH95) posiada pełne złącze HDMI 2.1 wspierające 4K@120Hz. Cytując klasyka: Jak do tego doszło? Nie wiem. Z faktami nie ma co dyskutować ;) Dodatkowo przez firmę Sony został wybrany jako rekomendowany telewizor do konsoli PlayStation 5! A to już nie są przelewki tylko sprzęt, który ma pokazać kolejną generację grafiki. XH90 to w rzeczywistości następca XG85, który już na pierwszy rzut oka oferuje znacznie więcej. Poza zaktualizowanym portem HDMI, wyposażony jest on także w matrycę VA z wysokim kontrastem (i dodatkowym wsparciem w postaci funkcji lokalnego wygaszania). Oczywiście jest też Dolby Vision i 120Hz matryca. Ekran występuje w rozmiarach 55", 65", 75" i 85". Do testów wybraliśmy 65"! Przeczytaj całość
- 440 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- android tv
- bravia
- (i 10 więcej)
-
Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy. LG OLED B9 dotarł do naszej redakcji! Chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo ciekawi nas ten model ze względu na jego legendarnego już poprzednika B8, słynącego z doskonałej ceny, szczególnie w drugiej części cyklu swojego rynkowego życia. O ile wszyscy znamy "starszych braci" takich jak LG OLED C9 czy LG OLED E9 i wiemy jak wiele pozytywnych rzeczy możemy o nich powiedzieć, tak niestety ich cena jest dla wielu nabywców barierą, szczególnie w przypadku E9. Model B9 zalicza obecnie bardzo dobre obniżki cenowe, które sugerują, że po modelu B8, będzie to ponownie bardzo popularny telewizor w organicznej technologii na 2020 rok. Czy najpopularniejszy ze względu na stosunek ceny do jakości? O tym przekonamy się w tym roku. Przeczytaj całość
-
Prestiżowa linia ekranów "Bravia Master Series", swój debiut miała podczas tegorocznych targów IFA 2018. Należą do niej dwa modele telewizorów - OLED AF9, który mamy już przetestowany, oraz ZF9. Ten drugi weźmiemy dziś pod lupę! Jest to ekran LCD wykonany w zaawansowanej technologii Direct LED, która pozwala uzyskiwać bardzo dobrą czerń, oraz wysoką jasność (konieczną m.in. do HDR). Zastosowano także innowacyjne technologie, takie jak specjalna warstwa polaryzacyjna, która ma na celu poprawić kąt widzenia będący najczęstszą bolączką ekranów LCD z matrycą VA (tą o lepszej czerni). Wszystkie wymienione elementy mają pozwolić nawiązać do studyjnej jakości obrazu. Sony jest przecież firmą produkującą wyświetlacze studyjne, w tym referencyjny model do post-produkcji treści Ultra HD z HDR, jakim jest BVM-X300. Ekrany takie jak AF9, czy ZF9 mają za cel odtwarzać treść w sposób jak najbardziej zbliżony do sprzętu studyjnego ponieważ, jak twierdzi producent, wtedy można uzyskać największą przyjemność z seansu. Trudno się z tym nie zgodzić! Przeczytaj całość
- 402 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- android tv
- master series
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dobry kabel HDMI jest podstawą, by uzyskać dobrą jakość obrazu, kontra , jakość kabla HDMI nie ma żadnego znaczenia. Takie dyskusje toczą się odkąd istnieją przewody HDMI i chyba nigdy się nie skończą. Osoby, podzielone na dwa obozy często godzone są przez miłośników wypośrodkowywania teorii, którzy preferują technologiczny agnostycyzm i mówią "warto kupić dobry przewód, ale też nie ma co przepłacać, na pewno na takim markowym będzie już dobrze". Przeczytaj całość
- 80 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- hdmi
- jakość kabel HDMI
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Najnowszą serię wyświetlaczy OLED LG poznaliśmy już w teście modelu OLED55B8. Nakreśliło to nam mniej więcej czego możemy spodziewać się po telewizorach organicznych tej firmy, wydanych na 2018 rok. Między serią B, a wyższymi (C, E i W) może występować jednak w tym roku różnica w jakości obrazu (czego nie było w 2017), ze względu na zastosowanie innego procesora - Alfa 7 w B8 i Alfa 9 w modelach wyższych. Dziś przekonamy się, czy faktycznie ma to jakiś wpływ, a na stół trafia LG OLED 55" C8! Przeczytaj całość
- 3 392 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
-
- ai sztuczna inteligencja
- lg oled c8
- (i 7 więcej)
-
Sony XF90 to pierwszy z telewizorów japońskiego producenta, należących do lineupu 2018, który bierzemy do testów w tym roku. Po ubiegłorocznym sukcesie modeli takich jak XE90 (KD55-XE9005), czy XE93 (KD-55XE9305) pisałem, że segment premium telewizorów LCD należał właśnie do Sony. Ekrany te miały wyśmienitą relację ceny do jakości i jednocześnie stanowiły ścisłą czołówkę pod względem parametrów takich jak czerń, czy jasność HDR. Poprzeczka dla ich następcy została zatem ustawiona bardzo wysoko. Dlaczego piszę w liczbie mnogiej? Bo jak się okazuje nie będzie w tym roku dwóch modeli z symbolami 90 i 93. W związku z wprowadzeniem do oferty drugiego telewizora OLED czyli AF8, producent postanowił zawęzić ilość ekranów LCD i oba wspomniane telewizory mają wspólnego następcę - XF90. Jak widzimy, litera "F" w nazwie cechować będzie właśnie modele wydane na 2018 rok. Przeczytaj całość
- 3 851 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
-
- KD-55XF9005
- recenzja
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W obecnym roku pod lupę wzięliśmy już przystępne cenowo modele telewizorów Philips, a także flagowca wykonanego w technologii OLED (POS9002fF). Modele z segmentu premium, cechujące się takimi rzeczami jak procesor P5, czy kwantowe kropki, zaczęły pojawiać się jednak dopiero niedawno. Bezzwłocznie postanowiliśmy wziąć je na stół, zaczynając od modelu z serii "8", o oznaczeniu PUS8102/12. Nie posiada on w prawdzie technologii kwantowych kropek, o których przed chwilą wspomniałem (znalazła ona zastosowanie w dopiero w PUS8602), jednak ma coś bardziej atrakcyjnego. Coś o czym zdawać by się mogło producenci zapomnieli w 2017 roku. Mowa tu o podświetleniu typu Direct LED z lokalnym wygaszaniem! Telewizor występuje w rozmiarze 65". Zapowiada się arcy ciekawy test. Co z niego wyniknie? Czy tym telewizorem firma wraca do czasów gdy produkowała najwyższe modele LCD premium o jakości obrazu nie osiągalnej dla konkurencji? W końcu to doświadczenie sięga aż 2009 roku. Przeczytaj całość
- 230 odpowiedzi
-
- ambilight
- android tv
- (i 6 więcej)
-
Flagową linię ekranów Samsunga na ten rok, czyli QLED, poznaliśmy już całkiem dobrze w testach modeli Q9, oraz Q8. Telewizory te są wizytówką producenta, ale pewnie jak co roku sprzedawać się będą głównie bardziej przystępne modele. Samsung ma kilka dobrych propozycji dla osób z nieco szczuplejszymi zasobami na telewizor. Doskonałym przykładem jest ekran, który biorę dziś pod lupę - MU7000 (MU7002T). Charakterystyczna litera "M" jest potraktowana jako kolejna w hierarchii po "K" (2016), czy "J" (2015). "U" świadczy zaś, że mamy do czynienia z ekranem Ultra HD. Czym się charakteryzuje i jak wiele tracimy nie wybierając QLED'a? Przekonajmy się! Przeczytaj całość
- 1 332 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Wielu z Was przestraszyło się, po lekturze moich ostatnich testów, dużym smużeniem obrazu. Szczególnie w teście Sony XE90, jak i telewizora OLED Sony A1. Obiekt testowy "UFO", który fotografuję tam w naszym laboratorium, zgodnie z opisem procedury testowej, był rozmyty dużo bardziej niż zwykle. Przyznam się szczerze, że początkowo sam zastanawiałem się dlaczego. Dopiero później doszło do mnie, że popełniłem błąd techniczny. Śpieszę go sprostować! Błąd powstał w momencie, gdy nabyliśmy PC zdolny do wyświetlania rozdzielczości 2160p60, czyli natywnej 4K w 60Hz. Od tamtej pory generowałem obrazy testowe właśnie w takiej, natywnej rozdzielczości. Jak wiecie, UFO, którego rozmycie podziwiacie w testach pochodzi ze strony http://testufo.com, gdzie można konfigurować dokładnie parametry wyświetlania. Niesłusznie wtedy założyłem, że powinno się ono przesuwać zawsze w 2 sekundy od lewej, do prawej krawędzi ekranu. Dlaczego nieslusznie? Ponieważ przy rozdzielczości wyjściowej 1080p pokonuje ono w tej sytuacji 19px/klatkę, zaś przy 2160p wartość ta wzrastała już do 38px/klatkę, przy czym ufo zawsze miało zawsze taki sam wymiar (w pikselach). W konsekwencji w niektórych testach modeli UHD było ono dwukrotnie bardziej rozmyte, nie dlatego, że telewizory te były gorsze. Zostały im postawione dwukrotnie większe wymagania! Przykład, test LG EG960, UFO generowane w rozdzielczości 1080p, włączony system trumotion, ufo porusza się z prędkością 19px/klatkę: Przykład, test Sony A1, UFO generowane w rozdzielczości 2160p, włączony system motionflow, ufo porusza się z prędkością 38px/klatkę: Ten sam telewizor (Sony A1), UFO generowane w rozdzielczości 2160p, włączony system motionflow, ufo porusza się z prędkością 19px/klatkę: Jak widzicie, teraz nie ma różnicy pomiędzy ostatnim a pierwszym zdjęciem, bo oledy te radzą sobie równie dobrze. Drugie zdjęcie jest tylko bardziej "popaskowane", co jest normalne, ponieważ obiekt testowy jest mniejszy, gdy podajemy rozdzielczość 4K i bardziej widać indywidualne piksele! Od tej pory będę dbał pieczołowicie o procedurę UFO i nie popełnię drugi raz tego samego błędu. Niebawem otrzymamy ponownie Sony XE90, by poprawić wyniki. Wszystkie telewizory z 2017r będą testowane w sposób jednolity. Niewykluczone jednak, że w jakichś starszych wpisach mógł się wkraść ten błąd. W razie czego linkujcie!
- 61 odpowiedzi
-
- oled
- odwzorowanie ruchu
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sony XE90, którego pełna nazwa to XE9005 (możliwe są inne końcówki w różnych sieciach handlowych), to pierwszy telewizor na rok 2017, który trafia pod moją lupę. Jest to reprezentant klasy premium, w katalogu Sony, powyżej którego jest już tylko seria XE93/94, oraz... OLED A1, ale ten zadebiutuje nieco później w tym roku. Telewizor występuje w rozmiarach 49", 55" (w dzisiejszym teście), 65" i 75". Jest do pewnego stopnia następcą modelu Sony XD93, jednak cechuje się znacznie niższą ceną w chwili premiery. Pamiętamy, że XD93, był mocnym graczem w klasie premium. Jeśli więc XE90 będzie w stanie zapewnić porównywalną sprawność, to wraz ze swoją niską ceną, ma gwarantowany sukces w tym roku! Przeczytaj całość
- 905 odpowiedzi
-
- KD-55XE9005
- sony
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Końcówka 2015 roku przynosi nam istny wysyp premier związanych z najnowszymi projektorami zarówno Full HD jak i Ultra HD (4K). Już na targach IFA mogliśmy podziwiać nowości od firmy Sony. Firmy, która w temacie projekcji kina domowego ma naprawdę wiele do powiedzenia. Wystarczy tylko wspomnieć, że jako jedyna na rynku dostarcza sprzęt z natywną rozdzielczością 4K jak również wsparciem HDR oraz szeroką paletą barw. I właśnie tegoroczne testy nowości rozpoczniemy od produktów tej marki. Na początek następca modelu HW55 - chyba najbardziej popularnego wśród maniaków Sony. Jak pamiętacie, test tego modelu wyszedł naprawdę dobrze. Sami byliśmy ciekawi co producent zmienił i jakie nowości wprowadził.<br /> <br /> Projektory Sony wykorzystują przetworniki obrazu wykonane w autorskiej technologii SXRD. Technologia ta bazuje na znanym dobrze systemie LCoS (Liquid Crystal on Silicon), który przez wiele osób (włącznie ze mną) uważany jest za najlepszą obecnie metodę obrazowania stosowaną w projektorach. Oferuje ona bowiem niezrównany kontrast, który jest daleko poza zasięgiem alternatywnych technologii (jak na przykład DLP, czy 3 LCD), dostarczając przy tym świetną ostrość obrazu (wysoki współczynnik wypełnienia piksela - podobnie jak w DLP) i szybki czas reakcji (3 do 8 razy krótszy niż w technologii LCD). Daje to projektorom Sony ogromny potencjał, a zagrozić im mogą chyba jedynie produkty marki JVC, wykorzystujące także chipy LCoS (w katalogu tegoż producenta nazywają się one D-ILA). Przeczytaj całość
-
Słowem wstępu Technologia OLED to temat wiecznie żywy i wiecznie komentowany. Nikt do końca nie wie jak to z nią jest i jak będzie. Telewizory w tej technologii można kupić w Polsce od zeszłego roku. I to tylko jednej firmy. Czyli LG. Firma jako jedyna na rynku pompuje w ten segment ogromne moce pieniężne i marketingowe wierząc, że właśnie OLED będzie technologią telewizorów przyszłości. Serie sprzedażowe telewizorów OLED żyją własnym życiem a modele dostępne w zeszłym roku cały czas są dostępne jako aktualne na ten rok. Mowa o modelach Full HD. Pod koniec 2014 roku dołączył nowy model będący niejako telewizorem drugiej generacji czyli testowany poniżej 55EC930V. Posiada on m.in system webOS na którym oparte są aktualne modele LCD LED tej firmy. Należy też wspomnieć, że firma na ostatnich targach CES w Las Vegas zaprezentowała linię ekranów UHD OLED czyli z rozdzielczością 4K. Jednak na te ekrany przyjdzie nam jeszcze poczekać. Także ich cena ma być wysoka zatem póki co warto skupić się na modelach Full HD. A pytań jest naprawdę sporo szczególnie jeżeli chodzi o różnice względem pierwszej generacji w postaci modeli 980/970, które testowaliśmy dla Was w 2014 roku. Ponieważ posiadamy na stanie redakcji własny model 970 w celach edukacyjnych, mogliśmy ze sobą zestawić dwa modele koło Siebie. Z tego co wiem, nikt takiego porównania nie miał okazji robić. Zatem do dzieła! Wygląd 55EC930V z pewnością nikt nie przeoczy na sklepowej półce. Ekran jest zakrzywiony (jest wycinkiem walca), jednak to obecnie nie budzi już chyba większych kontrowersji. Na rynku zaczynają się przecież pojawiać, jak grzyby po deszczu, zakrzywione telewizory LCD. Niebagatelna jest natomiast jego grubość, znaczna część ekranu ma zaledwie 4.5 mm grubości. Wyświetlacz jest dosłownie tak cienki, że strach go dotykać w obawie przed połamaniem! W porównaniu do modelu 970/980 został jednak zdecydowanie usztywniony i jest możliwość by wyjąć go samemu z pudła albo przenosić co było właściwie niemożliwe przy pierwszej generacji. Pierwsze generacja wygląda jak prototypy stojąc obok 930. Trochę grubsza jest środkowo dolna część ekranu, gdzie zintegrowano elektronikę i złącza. Licytowanie się jednak o każdy milimetr nie ma większego sensu, bo jak już wspomnieliśmy ekran jest walcowaty. Bardzo ważną wiadomością jest możliwość powieszenia tego ekranu na ścianie! Może jednak też zostać na swojej w pełni aluminiowej, stylowej, podstawie. Telewizor obsługujemy przy pomocy, znanego już nam, kontrolera Magic Remote kolejnej generacji (webOS). Telewizor w porównaniu do modeli pierwszej generacji został dość mocno usztywniony. Jednak nadal należy bardzo uważać podczas łapania go za ekran. Znaczna część ekranu ma zaledwie 4.5 mm grubości. Super, że udało się dodać podstawę, która wykonana jest w 100% z aluminium. Jest masywna i pasuje do telewizora najwyższej klasy jakim niewątpliwie jest testowany OLED. Z lewej strony wykończenie modelu 980 a z prawej 930. Wyposażenie i Złącza Firma bardzo bogato wyposażyła swój kolejny model OLEDa. Na pokładzie mamy wszystkie niezbędne złącza. W zestawie nie znajdziemy klasycznego pilota. Mamy do dyspozycji multimedialnego pilota o znanej nazwie Magic Remote. Sprzęt został ponownie poddany lekkiego liftingowi ale umówmy się: LG w tym przypadku osiągnęło szczyt i ciężko było dokonać poprawek przy idealnym systemie. Działa on doskonale i robi dokładnie to czego oczekuje użytkownik na ekranie telewizora. Czyli kursor na ekranie podąża dokładnie za naszymi gestami. Do pilota można także mówić - wydawać polecenia naszemu OLEDowi. Na górze Magic Remote z modelu 980/970. Na dole nowsza wersja z modelu 930 Menu telewizora [/td][td] [/td] [/td][td] [/td] [/td][td] [/td] Testy syntetyczne Matryca, zalecane ustawienia Podobnie jak ubiegłoroczny model (EA980W), LG EC930, wyposażono w matrycę OLED, o strukturze WRGB. Oznacza to, że każdy piksel składa się nie z trzech, a czterech diod organicznych z których każda świeci jedną z barw – czerwoną, zieloną, niebieską lub białą. To autorskie rozwiązanie, odmienne od koncepcji OLED Samsunga jest forsowane przez LG już od dłuższego czasu. Biała komórka pozwala uzyskać znacznie lepszy bilans energetyczny i trwałość matrycy. Jeśli o trwałości mowa, to wspomnieć należy, że powinna być ona teoretycznie bardzo długa. Każdy subpiksel nie jest bowiem kolorową diodą organiczną, faktycznie wszystkie diody użyte w telewizorze są białe, jednak nałożone są nań kolorowe filtry. Dzięki temu nie ma problemu z ograniczoną trwałością niebieskiej diody OLED. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom i plotkom, matryca nie pracuje w rzeczywistości z 240Hz odświeżaniem. Jej realna częstotliwość pracy („ilość herców”) to 120Hz. Po przeczytaniu powyższych akapitów od razu nasuwa się pytanie, czy panel telewizora właściwie czymś odróżnia się od tego z ubiegłorocznego modelu? Odpowiem na to pytanie przewrotnie: teoretycznie tak, praktycznie nie. Matryca EA930 posiada zmodyfikowane filtry barwne, przez co widmo emitowanego światła ma inną kompozycję niż EA980V. Oba spektrografy są jednak podobne do siebie w kluczowych miejscach, więc to inne widmo światła nie ma praktycznego wpływu na obraz. Można zatem powiedzieć, że nie ma różnic pomiędzy zastosowanymi panelami. Zalecane ustawienia EC930V posiada zarówno certyfikat THX jak i ISF. Przypomnijmy co daje nam „błogosławieństwo” przez firmę ISF: Certyfikat ISF gwarantuje, że telewizor posiada dwa banki pamięci (jeden do ustawień dziennych, drugi do nocnych), na których można przeprowadzić kalibrację oddzielnie dla każdego złącza. Po przeprowadzeniu profesjonalnej kalibracji, technik (lista certyfikowanych kalibratorów w Polsce) może zablokować te tryby specjalnym pinem. Certyfikat THX zapewnia z kolei dwa fabrycznie prekalibrowane tryby obrazu: THX-Cinema (dedykowany do ciemnych pomieszczeń), oraz THX-Bright Room (dedykowany do jasnych warunków oglądania). Po włączeniu THX-Cinema nie musimy troszczyć się o jakąkolwiek dodatkową regulację, ponieważ domowymi metodami nie jest możliwe osiągnięcie jeszcze wierniejszej reprodukcji obrazu. Do tego potrzebna jest profesjonalna kalibracja, którą przeprowadzę później. Choć w naszym testowym modelu poniższe ustawienie proporcji obrazu było z miejsca poprawne, to warto dodatkowo upewnić się co do niego Proporcje obrazu -> 1:1 piksel Reprodukcja Obrazu Najlepszy tryb fabryczny (przed kalibracją) Jak widzimy na powyższych pomiarach, fabryczny tryb THX-Cinema ma pewnie mankamenty. Nie są to oczywiście duże nienaturalności, jednak swoim wprawnym okiem szybko wyłapuję, że obraz jest zbyt mocno zdominowany barwą niebieską. Na wykresie balansu bieli widać około 20-25% przesunięcie kolorów w stronę błękitów. Głównymi tego konsekwencjami jest lekkie zmniejszenie nasycenia barw skóry, żółci i czerwieni i przesuniecie ich w stronę różu, czy może precyzyjniej mówiąc koloru buraczkowego. Zjawisko dobrze widać na przykład na filmie „The Tree of Life” w scenie 00:10:30. Pomniejsze mankamenty związane są z charakterystyką jasności ekranu. Gamma oscyluje w granicach 2,1, a więc jasność narasta zbyt szybko zmniejszając kontrastowość i plastyczność obrazu. Na telewizorze OLED uznaję to jednak za trochę mniejszy problem niż na przykład na telewizorze LCD, ponieważ nieskończona czerń daje tu wciąż wrażenie hipnotyzującej głębi obrazu. Niemniej po skalibrowaniu do właściwej gammy dla warunków nocnych, która powinna oscylować w okolicach 2.35 – 2.4 powinniśmy otrzymać jeszcze bardziej wciągający obraz. Po kalibracji Jak już wspomniałem we wstępie, model EC930 posiada zaimplementowane tryby ISF i to właśnie je wykorzystałem podczas kalibracji. Możliwości regulacji testowanego wyświetlacza są bardzo szerokie, podobnie z resztą jak innych telewizorów LG. Przykładowo balans bieli, sprzęgnięty z regulacją gammy, można regulować aż w 20 interwałach. Jest też dostępna trójosiowa korekcja gamutu barw. Jednym słowem certyfikowany specjalista od kalibracji ma, w EC930, bardzo duże możliwości ingerencji w wygląd obrazu. Jak się jednak okazuje, nie wszystkie suwaki działają zgodnie ze swoją intencją, co jest z resztą problemem wszystkich serii telewizorów LG od 2013 roku. Przykładowo żaden z 20 punktów skali szarości nie trafia we właściwe poziomy sygnału wejściowego, o ile nie ustawimy kontrastu na 100%, a to z kolei grozi zlewaniem się ze sobą jasnych pól obrazu. Dodatkowym problemem jest posteryzacja, którą może wprowadzić regulacja gamutu. Na szczęście jestem świadom tych technicznych pułapek podczas kalibracji, a opisuję je tylko dlatego, że w głębi duszy wierzę, że ktoś z koreańskiej centrali w końcu się nimi zainteresuje. Podobnie robią inne fachowe portale testujące (na przykład HDTVTest.co.uk). Pobierz pełny raport z kalibracji TV Wracając jednak do sedna sprawy, najnowszego OLED’a LG da się skalibrować tak, by znaczna większość widzialnych niedociągnięć w zakresie odwzorowania obrazu, zwyczajnie odeszła w niepamięć. Po wykonaniu długiej i żmudnej pracy ekran prawie w ogóle nie zniekształca prawdziwego wyglądu obrazu wideo. Nie ma zatem żadnych dominant barwowych, zafałszowanych barw, czy niepoprawnych odcieni skóry. Obraz jest klarowny i nasycony. Dodatkowo zyskuje większą głębię dzięki lepiej ustawionej charakterystyce jasności. W tej sprawie muszę jeszcze nadmienić, że podobnie jak w EA980v, należy trochę rozjaśnić zakresy bliskie czerni, ponieważ w scenach mieszanych (czyli tam gdzie jasne obiekty przeplatają się z ciemnymi) telewizor OLED ma tendencję do zlewania detali w czerniach w jedną plamę. Da się to obejść robiąc właśnie taką modyfikację w charakterystyce jasności. Plastyka obrazu na EC930V jest wręcz fenomenalna! Najlepszy tryb fabryczny Po kalibracji Zdjęcia zostały wygenerowane za pomocą nowej procedury, którą wkrótce opiszemy na łamach portalu. Nie zostały wykonane za pomocą aparatu fotograficznego! Skalowanie SD, obróbka cyfrowa Jeśli chodzi o skalowanie sygnału SD to LG EC930V radzi sobie z tym typowo, podobnie do każdego innego telewizora testowanego w bieżącym roku. Oczywiście warunkiem tego jest wyłączenie funkcji wyostrzających obraz (znajdują się w menu „opcje obrazu”), oraz wyzerowanie suwaków ostrości. Ten drugi zabieg nie jest jednak tym co zalecam zawsze robić. Z reguły nieznaczne wyostrzenie krawędzi i/lub uwypuklenie detali jest pożądane, szczególnie podczas oglądania gorszych kanałów telewizyjnych. Chcę zwrócić jedynie uwagę na to, że po wyłączeniu funkcji przetwarzających obraz, materiał SD wygląda naprawdę podobnie na wszystkich telewizorach. Nadmienię jednak, że EC930 nie oferuje tak zaawansowanych funkcji uwydatniających szczegóły jak na przykład telewizory Sony. Te wciąż przodują jeśli chodzi o algorytmy „upiększające obraz”. Przejścia tonalne są bardzo płynne jeśli mowa o jasnych partiach obrazu. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, ponieważ telewizor jest w stanie przyjąć i wyświetlić 10 bitowy kolor. Trochę gorzej sytuacja ma się w pobliżu czerni, bowiem telewizor OLED musi korzystać z algorytmów roztrząsających (ditheringu) by wygenerować ciemne odcienie barw. Wygląda to więc bardzo podobnie jak w plazmie – z bliższych odległości widać „mrowienie” w ciemniejszych rejonach. Z normalnej odległości oglądania (sprawdź nasz kalkulator odległości od TV Full HD) jest to mało zauważalne. Na zakończenie sekcji muszę opisać pewne niepokojące zjawisko, które dostrzegłem podczas oglądania pierwszych scen filmu „Oblivion”, oraz podczas intro płyty testowej „Spears&Munsil”. W pewnym momencie oglądania zwróciłem uwagę na pewien niedobór subtelnych detali na gładkich fakturach przedmiotów w filmie. Sytuacja występowała bez względu na zaaplikowane ustawienia. Dwa razy sprawdziłem, czy aby na pewno nie jest włączona redukcja szumów, która mogłaby takie zjawisko powodować – nie była. Na stojącym obok, ubiegłorocznym, LG EA980v tego subtelnego problemu nie było jednak widać. Jak się następnie okazało ustąpił on po włączeniu trybu PC, w którym telewizor pracuje jako monitor komputerowy. Co zatem się dzieje? Wszystko wskazuje na to, że LG zastosował w swoim flagowym modelu pewien system permanentnej redukcji szumów, którego nie da się wyłączyć. Tego typu systemy znane były dobrze z telewizorów niższej klasy wypuszczanych na rynek kilka lat wstecz. Po co? Szczerze powiedziawszy nie wiem, pewnie po to by maskować niedoskonałości obrazu. Problem w tym, że one niewiele poprawiały, a dosyć sporo psuły. W EC930V system ten działa jednak zupełnie inaczej i sądzę, że jego zastosowanie ma także inny cel. Podejrzewam, że producent dodał go po to by ograniczyć trochę zjawisko ditheringu ciemnych odcieni, opisane w poprzednim akapicie. Pytanie tylko czemu nie dał możliwości jego wyłączenia. Trochę zmartwiłem się tym znaleziskiem, jednak po lekkim ochłonięciu muszę przyznać, że nie jest ono dotkliwe. Algorytm nie działa bowiem na tyle agresywnie by rozmywać na przykład ziarno filmowe. To też uzasadnia dlaczego nie dopatrzyłem się problemu od razu, a dopiero po dłuższych testach EC930V i EA980V stojących obok siebie. Tak czy inaczej, uważam, że jakiekolwiek funkcje zmniejszające ilość detali powinny nie mieć miejsca w żadnym TV, a szczególnie w high-endowym OLED! Niewyłączalna redukcja szumów Tryb PC - wyłączona obróbka obrazu Ponieważ nie udało pozbyć się nam efektu mory przy robieniu zdjęć zjawiska, postanowiliśmy pożyczyć zdjęcia od naszych zaprzyjaźnionych testerów z hdtvtest.co.uk Kontrast i Czerń Myślę, że każdy czytający ten test (który jest już trzecim z kolei testem OLEDa na portalu) wie dokładnie, że w kategorii kontrastu i czerni ten typ wyświetlaczy nie ma sobie równych. EC930V oczywiście potwierdza tą regułę i jest kolejnym wyświetlaczem, który jest w stanie reprodukować jedyną w swoim rodzaju prawdziwą czerń, odnośnie której dodatkowe epitety są zbędne. Gdy zasiałem do seansu w ciemnym pomieszczeniu, po raz kolejny zbierałem szczękę z podłogi. Sytuacja, w której nie wiemy gdzie zaczyna się ekran, a gdzie kończy to naprawdę niemalże magiczne doznanie. Dzięki temu kontrast wyświetlacza jest w zasadzie nieskończony, a obraz ma plastykę i „trójwymiarowość” z którą nie może równać się jakikolwiek inny ekran! Ostrzegam – seans w warunkach kinowych na EC930V sprawi, że nie będziecie chcieli mieć już jakiegokolwiek innego wyświetlacza. Gdy nie wiadomo gdzie się zaczyna, a gdzie kończy ekran to uśmiech sam pojawia się na twarzy Ciekawym elementem testu była możliwość skonfrontowania testowanego telewizora, ze swoim ubiegłorocznym poprzednikiem. W kwestiach kontrastu jednak nie dopatrzyłem się jakichkolwiek różnic i to właśnie najlepiej świadczy o jakości czerni telewizora OLED – jest po prostu idealna, więc dalsza poprawa jest już niemożliwa. Uwierzcie mi, że telewizory LCD, a nawet plazma Pioneer Kuro, którą mieliśmy w tym samym pomieszczeniu wyglądały w świetle OLEDa dosyć komicznie Piękny widok. Nieprawdaż? Tak jak w poprzednim teście, kontrast na planszy ANSI nie jest nieskończony, przez szczątkowe światło rozproszone na powłoce ekranu. Nie ma to jednak jakiegokolwiek znaczenia, bowiem tak niska luminancja czerni (0,0001) w pobliżu jasnego obiektu jest niemożliwa do zaobserwowania przez ludzkie oko. "Telewizor OLED, po raz pierwszy w historii, jest w stanie wyświetlić coś co nazywa się prawdziwą czernią. Do tej pory używaliśmy na kolor czarny różnych określeń: „głęboki”, „smolisty”, „kruczy”. Przy EC930V określenia te tracą sens. W tym telewizorze czerń jest po prostu... czarna!" Seans w dzień Częstym argumentem, używanym przez producentów telewizorów LCD, przeciwko OLED jest to, że ekrany te uzyskują niższą jasność, przez co między innymi gorzej nadają się do oglądania w dzień. W tym akapicie chciałbym zaprzeczyć tym twierdzeniom, jako, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Faktem jest, że matryca OLED ma działanie podobne do plazmy. Nie jest bowiem w stanie utrzymać swojej pełnej jasności jeśli wyświetlimy na przykład pełnoekranową biel. Jednakże występowanie scen, które są białą plamą nie ma raczej miejsca podczas oglądania treści wideo. Każdą klatkę filmu można scharakteryzować tak zwanym współczynnikiem APL (average picture level), który jest średnią całkowitą jasnością obrazu. Żeby go wyznaczyć uśrednia się jasność wszystkich pikseli obrazu. Jeśli na przykład chcielibyśmy wyświetlić pół obrazu czarne, a pół białe to APL wyszedłby równy 50. Pełnoekranowa biel ma APL równe 100. Pewien portal uśrednił kiedyś jasność wszystkich klatek pobranych z kilku filmów. Średnia wartość APL była na poziomie 20 do 25. Dlaczego o tym mówię? Otóż jest to kluczowe dla zrozumienia jaką jasność jest faktycznie uzyskać ekran. Zobaczmy poniższy wykres: Jak widzimy na nim, EC930V, utrzymuje swoją maksymalną jasność, wynoszącą okrągłe 340cd/m2. Aż do wartości APL wynoszącej 30. Oznacza to, że w znakomitej większości ujęć będzie on w stanie wykrzesać z siebie naprawdę sporą jasność. W scenach z dużymi jasnymi powierzchniami, w których APL przekracza 30, ekran się płynnie przyciemnia. Robi więc dokładnie to samo co plazma, ale w zdecydowanie innej skali. Nie znam bowiem plazmy, która byłaby w stanie uzyskać jasność 340cd/m2 na wycinku ekranu, a przy pełnym obciążeniu zatrzymać się na ok. 125cd/m2. Ta, najniższa wartość jasności została zmierzona właśnie na białej planszy wypełniającej całą powierzchnię ekranu. Jak widać jesteśmy w co najmniej dwu lub trzykrotnie lepszej sytuacji z jasnością OLED’a niż chcieliby to przedstawiać niektórzy konkurencyjni producenci, biorący zazwyczaj tą najniższą, pełnoekranową jasność, za maksymalne możliwości ekranu. EC930V broni się także przed światłem otoczenia swoją fenomenalną powłoką matrycy. Ta jest błyszcząca, więc niestety widać w niej odbicia przedmiotów i to jeszcze w powiększeniu (przez krzywiznę), jednak zachowuje równie głęboką czerń nawet, gdy świeci na nią dużo światła. Można zatem podsumować, że EC930V spokojnie poradzi sobie w typowym salonie. Przerosnąć go dopiero może jasny salon z dużą ilością okien, bo 340cd/m2, choć nie jest złym wynikiem, to niestety też nie najwyższym. Równomierność ekranu Podobnie jak ubiegłoroczny model, EC930V, niestety też nie zachwyca równomiernością ekranu. Seria pomiarów potwierdziła, że zabarwienia przy różnych scenach się zmieniają. Oznacza to, że problem może być czasem bardziej widoczny, a czasem mniej. W każdym razie, biała plansza jest z jednej strony bardziej zielona, a z drugiej bardziej różowa, jednak na brzegu znowu przechodzi w zieleń. Drugim mankamentem jest coś w rodzaju winietowania przy ciemnych scenach. Zdjęcie planszy 10% szarości dobrze obrazuje ten problem. Przy ciemnych scenach brzegi obrazu stają się zwyczajnie ciemniejsze niż środek, ponadto możemy zobaczyć na nim dziwne kształty geometryczne, o nieznanej genezie, a nawet… subtelne powidoki, ale nie martwcie się. Te ostatnie są znacznie mniejsze niż na dowolnej plazmie. 100% biel [/td][td] 50% szarość [/td] 10% szarość, widać winietowanie i geometryczne kształty [/td][td] Mikroskopijny powidok po menu, które było przez długi czas na ekranie podczas kalibracji, na szczęście jest on ledwo widoczny, nie to co na niektórych plazmach [/td] Odwzorowanie ruchu Jak napisałem we wstępie, matryca telewizora ma faktycznie 120Hz, a nie 240Hz jak wynikałoby z plotek i przecieków przed premierą telewizora. W późniejszych fazach testów doszedłem do wniosku, że telewizor, pod względem ruchu, sprawdza się dokładnie tak samo jak model EA980v. Z czystym sumieniem mogę więc zacytować samego siebie: Czas reakcji matrycy OLED jest wręcz ultra-krótki, liczony w mikrosekundach. Czy jednak oznacza to, że obraz nawet przy szybkich ruchach będzie ostry jak brzytwa i to bez jakichkolwiek „poprawiaczy”? Niestety nie. OLED podobnie jak LCD, a w przeciwieństwie do Plazmy, czy CRT charakteryzuje się działaniem sample-and-hold (w skrócie S&H). Oznacza to, że klatka obrazu, która została wyświetlona na ekranie znajduje się tam przez cały czas aż do nadejścia czasu następnej. Dobrą stroną tego jest brak migotania. Złą, to, że oko śledzące obiekt na ekranie podąża za nim płynnie, podczas gdy ten stoi przez jakiś czas w miejscu (dokładnie przez 16,7 [ms] przy 60 klatkach/sek). Nasz mózg w konsekwencji postrzega smużenie. S&H jest obecnie główną przyczyną smużenia nie tylko w telewizorach OLED, ale i LCD. Dla lepszego zrozumienia zagadnienia przeanalizujmy poniższy schemat: Czarny okrąg znajdujący się w różnych punktach obrazu symbolizuje punkt w który się wpatrujemy. W założonym przypadku podąża on za przesuwającą się na ekranie piłką. Gdy ta pozostaje przez pewien czas w tym samym położeniu, oko widzi rozmyte kolory znajdujące się w sąsiedztwie. Z powyższego nasuwa się dosyć prosty wniosek – ostrość obrazu na wyświetlaczach S&H jest bezpośrednio skorelowana z płynnością. Posiadając bowiem 120 klatek/sek obiekt stoi w jednym miejscu już tylko 8,33 [ms]. Standard Ultra HD zakłada transmisję treści z tak wysokim klatkażem. Zanim jednak pojawią się pierwsze materiały upłynie jeszcze wiele czasu. Na tą chwilę jesteśmy więc skazani na układy interpolacji klatek źródłowych (tzw. Upłynniacze), lub systemy usuwania efektu S&H. Najlepiej sprawdza się jedno i drugie na raz, bowiem usunąć efekt S&H jest łatwo – wystarczy wygasić część klatki. To nie problem na wyświetlaczu OLED lub LCD z podświetleniem LED, jednak przy 60 klatkach / sek (60Hz) spowoduje to męczące migotanie. Złotym środkiem byłaby więc interpolacja do 120Hz, a następnie wygaszenie np. połowy klatki. Skutkowałoby to efektem S&H nie dłuższym niż 4,16 [ms], a więc bardzo wyraźnym obrazem w ruchu i do tego niemigoczącym. Zrobić się da – jak widać, są nawet monitory dedykowane dla graczy, które właśnie tak działają (z tym, że 120Hz pochodzi tam z komputera, nie z interpolacji). Wróćmy jednak do naszego LG EC930V, bo na chwilę za bardzo odpłynęliśmy w teorię. Kluczową informacją dla użytkownika jest to, że testowany LG nie jest mistrzem ostrości w ruchu i dało się momentami dostrzec rozmycia. Lepiej od niego radzą sobie telewizory Sony z systemem Motionflow XR800, lub tegoroczne modele Samsung’a z matrycą 240Hz. Jest to jednak niewielka różnica. W teście rozdzielczości, uruchomionym z płyty FPD Benchmark, EA980V uzyskał wynik 600 linii. W menu „upłynniacza” - TruMotion mamy do dyspozycji także drugi suwak, który decyduje o stopniu ingerencji w materiał 24 klatkowy (filmy). Za jego pomocą możemy wyregulować (w 10 stopniach) poprawę płynności tak, by ograniczyć charakterystyczne „kinowe” szarpanie, które wynika z tego, że 24 klatki nie wystarczają by odwzorować zjawisko ruchu płynnie. Dzięki temu każdy jest w stanie znaleźć złoty środek, który poprawi płynność zachowując charakter filmu. Tryb Rozdzielczość Smużenie Powielenie krawędzi Maks. jasność Poprawa płynności obrazu (filmy - 24Hz) Wyłączony[/td][td]300[/td][td]bardzo duże[/td][td]brak (krawędzie rozmyte)[/td][td]340cd/m2[/td][td]brak[/td]Red. rozmyć 10, Red. skoków 0[/td][td]600[/td][td]umiarkowane[/td][td]brak (krawędzie rozmyte)[/td][td]340cd/m2[/td][td]brak[/td]Red. rozmyć 0, Red. skoków 10[/td][td]300[/td][td]bardzo duże[/td][td]brak (krawędzie rozmyte)[/td][td]340cd/m2[/td][td]idealna płynność (z efektem teatru)[/td] Kąty widzenia Choć według teorii kąty widzenia nie powinny mieć jakiegokolwiek wpływu na obraz matrycy OLED, to fakty są takie, że mają i to całkiem znaczny. Wygląda też na to, że telewizory LG nie są pod tym względem odosobnionym przypadkiem. Jakiś czas temu miałem okazję kalibrować monitor profesjonalny OLED (Sony PVM-A250) dla pewnego studia filmowego i zaobserwowałem, że również miał dithering w okolicach czerni, tendencję do zjadania detali i… zielonkawy kolor obrazu pod kątem. W prawdzie zjawiska te były mniejsze niż w EC930, ale musimy wziąć pod uwagę, że sam ekran miał mniejsze rozmiary i dedykowany był do celów profesjonalnych, a nie domowych. EC930V pod kątami także zielenieje i jest to właściwie jedyny jego grzech. Patrząc z boku nie giną bowiem detale, nie spada kontrast, ani nie dzieją się inne niepożądane zjawiska tak jak w telewizorach LCD. Jedynym problemem jest to przybieranie zielonkawego koloru. Zjawisko możecie dokładnie zobaczyć na poniższym filmie, więc nie będę się dalej rozpisywał. Dodam tylko, że w moim uznaniu jest to znacznie mniejszy problem niż na przykład kąty w matrycach LCD VA, choć ludzie na forach rozdmuchują je znacznie bardziej. Podejrzewam, że przyczyną tego jest fakt, że do słabych kątów w telewizorach LCD każdy się już przyzwyczaił. Do OLED’a muszą jeszcze ludzie przywyknąć. Granie na konsoli i PC Po włączeniu trybu „gry”, EC930V charakteryzuje się input lagiem wynoszącym 38.2[ms]. Oznacza to, że producent odrobił lekcję i poprawił go w stosunku do ubiegłorocznego modelu. Lag tego rzędu, choć nie rekordowo niski, spokojnie pozwala na komfortową rozgrywkę nawet bardziej wymagającym graczom. Jedynie osoby na poziomie zawodniczym mogą mieć potrzebę szukania jeszcze krótszego laga. W trybie „gry” telewizor wyświetla także pełną rozdzielczość barw (YCC 4:4:4) dzięki temu nie ma problemu z czytelnością kolorowych czcionek po podłączeniu komputera. Smart TV Po naciśnięciu przycisku Home ukazuje nam się nowy system, który LG zaproponowało od 2014 roku czyli webOS. Przejście do niego nie zakłóca seansu. Obraz nadal jest wyświetlany w tle. Ogólnie całe menu zmieniło się nie do poznania. Stało się wyjątkowo intuicyjne szczególnie dla użytkowników, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z rozbudowanym Smart TV. U dołu ekranu znalazł się główny pasek zawierający różne aplikacje oraz funkcje dostępne z poziomu telewizora. Podczas używania webOS zauważycie, że dostosowuje się on pod wasze preferencje. To - co najczęściej używacie, znajdzie się właśnie w tym menu. Aplikacji sieciowych jest całkiem sporo, a wśród nich Player, HBO GO, Ipla, FilmBox Live czy YouTube. Wybierać możecie w specjalnym sklepie o nazwie LG Store. Przeglądarka www sprawuje się świetnie. Jest bardzo szybka, intuicyjna i kompatybilna z większością technologii (flash i html5). Niestety nie ma wsparcia dla technologii Microsoft Silverlight, którą wykorzystują nieliczne serwisy strumieniowe. Ekran webOS, po wciśnięciu przycisku "Home". LG Store czyli miejsce gdzie znajdziemy różnego rodzaju aplikacje. Telewizor posiada wbudowaną pamięć o pojemności 973MB. W menu znajdziemy także zakładkę Smart Share, a w niej manager plików na nośnikach podpiętych do TV, oraz urządzeń zewnętrznych (dostępnych przez sieć). Bibliotekę można przeglądać według kryteriów: Zdjęcia, Wideo, Muzyka, Wszystko. Pozwala to w szybki i wygodny sposób odnaleźć pożądany plik. Telewizor jest certyfikowany przez DLNA i pozwala odtwarzać współdzieloną treść z dowolnego innego urządzenia wyposażonego w tę funkcjonalność (na przykład smartphona, czy routera). LG EC930V obsługuje także bezprzewodową transmisję obrazu w standardzie Intel WiDi i Miracast. Ta druga technologia jest szczególnie atrakcyjna, ponieważ wspiera ją większość smartphonów z androidem 4.2 (i nowszym). Istotną zaletą jest również obsługa złącza MHL, czyli stosowanego w najnowszych smartfonach gniazda łączącego w sobie cechy microUSB i HDMI. Po podłączeniu w ten sposób smartfona mamy możliwość przesyłania do telewizora dźwięku i obrazu w rozdzielczości Full HD, a nawet obsługi urządzenia na dużym ekranie, kursorem z pilota magic remote. Telewizor obsługuje dyski twarde podłączone przez USB (FAT32 i NTFS). Nośnik możemy wykorzystać do funkcji Time Shift pozwalającej na żywo przewijać i pauzować wideo z anteny. Możemy także skorzystać z odtwarzacza plików. Telewizor rozpoznaje bardzo wiele formatów audio i wideo. Pozwala na pokaz slajdów (szybkie wczytywanie zdjęć) z podkładem muzycznym. Nie straszne mu są pliki mkv o dużym bitrate, ani napisy z polskimi czcionkami. Wbudowany odtwarzacz LG to także jedne z nielicznych programów pozwalających w szybki i wygodny sposób dotrzeć do wybranego fragmentu filmu. Wystarczy chwycić kursorem suwak i przesunąć go w pożądane miejsce. Jakość dźwięku Telewizor posiada standardowy system 2.0 o mocy 10W + 10W. Dźwięku wydobywającego się z telewizora z całą pewnością nie można nazwać brzmieniem wysokiej klasy, jednak praktycznie żaden telewizor nie wyróżnia się pod tym względem. Podczas testu rozwiałem natomiast swoje wątpliwości na temat głośności systemu czy generowanych zniekształceń. Pomimo skrajnego odchudzenia, nadal jest wystarczająco głośno i wyraźnie, by bez problemu oglądać kanały informacyjne. Oglądanie telewizji DVB-T / DVB-S Na pokładzie mamy dostępną całą gamę tunerów telewizyjnych. Możemy na nim obejrzeć kanały z anteny naziemnej lub satelitarnej oraz podłączyć kablówkę. Bez problemu obsługuje także HbbTV. [/td] Pobór energii Tryb obrazu Standardowy 113 W Tryb obrazu ISF Ekspert (po kalibracji) 72 W Tryb czuwania <1 W Podsumowanie [/td][td] Jeżeli ktoś pominął cały tekst by przeczytać samo podsumowanie to proponuję zaparzyć sobie kawę, przewinąć stronę do góry i przeczytać tekst od deski do deski. Telewizor OLED LG EC930V jest bowiem na tyle ciekawym wyświetlaczem, że ciężko jest go uczciwie ocenić, czy po krótce scharakteryzować. Co oferuje nam technologia OLED wiemy już od ubiegłego roku. Pod niektórymi względami (kontrast i czerń) jest to skok w przyszłość, pod innymi niestety kroczek w tył (kąty widzenia w stosunku do plazmy). Tak czy inaczej ta technologia ma moje serce i wierzę, że będzie się rozwijać. Osobiście wyobrażam sobie zmianę swojej plazmy tylko i wyłącznie na OLED’a. LG EC930V gorąco polecam, jednak wybór tego wyświetlacza musi być świadomy. Mam też nadzieję, że centrala LG ruszy głową i da możliwość wyłączenia permanentnej redukcji szumów. Jest to bowiem jedyna cechą, którą muszę odnotować na niekorzyść modelu tegorocznego, w porównaniu do EA980V. Pozostałe cechy są zdecydowanie na plus, a należy do nich między innymi: Niższy Input Lag, Znacznie lepsze wykonanie, Węższa podstawa umożliwiająca postawienie na mniejszej szafce. (testował Gmeru & Maciej Koper) PLUSY Prawdziwa czerń nieosiągalna w technologii LCD LED / Plazmowej Wysokiej jakości wykonanie (smukłość!) - ogromna poprawa względem modeli 970/980 Bogate wyposażenie Rozbudowane Smart TV / webOS Zakrzywiony ekran Dobre fabryczne oddanie barw oraz bardzo dobre po kalibracji Dobra płynność obrazu Wbudowane WiFi Całkowity brak zjawiska cloudingu w technologii OLED Input Lag Telewizor w końcu można zawiesić na ścianie! MINUSY Wpada w zieleń pod dużym kątem Czasem może gubić szczegóły (czerń) Duża nierównomierność w barwach webOS potrafi sporadycznie "przymulić" [/td] Oceny Najlepszy tryb fabryczny: Oddanie kolorów Skala szarości Gamma TV po kalibracji: Oddanie kolorów Skala szarości Gamma Kontrast i czerń Odwzorowanie ruchu (ostrość i poprawa płynności) Jednorodność obrazu Degradacja obrazu pod kątem Odporność na światło zewn. Obróbka sygnału (deinterlacing, skalowanie) Obraz 3D: Crosstalk Wygoda użytkowania Pozostałe elementy: Smart TV Jakość dźwięku Wykonanie Cena / Jakość Cena: OLED LG EC930V Curved : od 9800 zł Przeczytaj artykuł odnośnie ocen oraz wyróżnień na HDTVPolska.com: Jak testujemy wyświetlacze na HDTVPolska.com? Czemu testy wyświetlaczy są najbardziej profesjonalne w Polsce i jedne z najlepszych na świecie? Ekrany biorące udział w naszych testach są profesjonalnie skalibrowane i przygotowane przez http://skalibrujtv.pl/. To daje nam pewność, że wyciągnęliśmy z nich maksimum możliwości! Jak kalibrujemy? Przeczytaj test kalibracji. [/td][td] [/td]Mała ciekawostka na koniec: Skalibrowane modele 930 i 980 obok siebie: [/td][td] [/td]