Wreszcie trochę realizmu i nadziei dla fanów trybu kariery! Recenzja EA Sports FC 26 na PS5 Pro
Kolejny rok, kolejna FIF… to znaczy EA Sports FC. Odsłona oznaczona numerkiem 26 zameldowała się na naszej redakcyjnej półce, zabraliśmy się zatem za recenzowanie. Po kilku tygodniach spokojnego ogrywania mamy co nieco do napisania – zapraszamy!
EA Sports FC 26, czyli ewolucja w dobrą stronę. Tylko że z wyraźnym “ale”! Recenzja na PS5 Pro
Kiedy EA porzuciło nazwę “FIFA”, wielu graczy miało nadzieję, że za nowym tytułem pójdzie świeży pomysł na piłkę. Rok temu dostaliśmy solidne, ale bezpieczne FC 25. Teraz, w FC 26, widać, że deweloperzy zaczęli naprawdę dopieszczać detale. To nie jest gra, która zaskakuje jakimiś niesamowitymi wodotryskami – to tytuł, w który po prostu lepiej się gra. W naszym przypadku to czuć najbardziej, gdy siadamy w fotelu, włączamy tryb kariery i pozwalamy, by pierwsze mecze sezonu same opowiedziały swoją historię. Niemal od początku franczyzy gramy w to praktycznie wyłącznie offline i za każdym razem właśnie przez taki pryzmat oceniamy kolejne odsłony.
Już po kilku spotkaniach dało się odczuć, że tempo gry stało się bardziej “przyziemne”, a to dzięki rozdzieleniu rozgrywki na kompetetywną (dedykowaną miłośnikom Ultimate Team) i realistyczną (dla fanów symulacji i trybów offline). Akcje w tym drugim trybie rozwijają się płynniej, a piłka nie klei się do nóg zawodników w sposób nienaturalny. Prowadzenie futbolówki wymaga delikatności i precyzji – wreszcie można poczuć różnicę między piłkarzem technicznym, a siłowym. FC 26 wprowadza pewną dozę ciężaru w ruchu postaci, co sprawia, że każde przyjęcie, obrót i podanie mają wagę. To szczególnie ważne w trybach offline, gdzie w pojedynkach z AI najistotniejsze jest wrażenie, że kontrolujesz prawdziwych zawodników, a nie tylko zestawy animacji.
Obrona przeszła ewolucję, którą doceni każdy, kto gra bez wspomagaczy. W FC 26 nie wystarczy już tylko wyczekać i liczyć na to, że komputer wykona za nas odbiór – trzeba więcej samemu myśleć, przewidywać i reagować. Dobrze ustawiony zawodnik potrafi zatrzymać atak, ale wystarczy jeden krok za późno i przeciwnik znajdzie się sam na sam. Taki model gry jest bardziej wymagający, ale też bardziej satysfakcjonujący. W trybie kariery nagle nabiera sensu inwestowanie w obrońców z dobrym czytaniem gry i szybkością – a to wpływa na całą taktykę prowadzenia drużyny.
Szukasz telewizora, który wyciśnie wszystko z Twojej konsoli? Polecamy HISENE U78Q Pro – jeden z najlepszych dla graczy! Teraz w promocji
Już na pierwszy rzut oka specyfikacja techniczna telewizora HISENSE U78Q Pro robi niemałe wrażenie – mamy tu do czynienia z ekranem 4K z podświetleniem Mini LED (i autorską technologią Mini-LED Pro), częstotliwością odświeżania aż do 165 Hz, pełną obsługą HDMI 2.1 w postaci aż czterech takich portów oraz zaawansowanymi technologiami HDR. Wszystko to zamknięte w eleganckiej, solidnej konstrukcji i w bardzo atrakcyjnej cenie. To model, który może śmiało konkurować z droższymi urządzeniami.
To częstotliwość odświeżania jest jednym z najmocniejszych atutów tego telewizora. 165 Hz to bardzo rzadka wartość w tym segmencie cenowym. W połączeniu z technologią VRR (Variable Refresh Rate), telewizor automatycznie synchronizuje się z sygnałem z konsoli lub komputera, eliminując efekt “tearingu” (rozrywania) i zapewniając maksymalnie płynny obraz nawet w dynamicznych grach akcji, wyścigach czy FPS-ach. Dodatkowo ALLM (automatyczny tryb gry) obniża input lag do minimum – wystarczy podłączyć konsolę, a tryb gry włączy się sam. To czyni HISENSE U78Q Pro (U7Q Pro) sprzętem stworzonym z myślą o graczach.
HISENSE nie oszczędzał również na złączach – U78Q Pro (U7Q Pro) wyposażono w aż cztery porty HDMI 2.1, co jest absolutną rzadkością nawet w droższych modelach. Każde z tych złączy wspiera najnowsze technologie: obsługę sygnału 4K 120 Hz, ALLM, VRR oraz eARC. Dzięki temu można bez problemu podłączyć do telewizora zarówno PlayStation 5, Xbox Series X, jak i mocnego PC. Gracze posiadający więcej niż jedno urządzenie docenią ten zapas portów – nie trzeba będzie ciągle przepinać kabli, aby cieszyć się pełnią możliwości.
W sieci Media Expert trwa niezmiennie super promocja, dzięki której możemy kupić ten telewizor w bardzo niskiej cenie! HISENSE U78Q Pro o przekątnej 75 cali jest tam dostępny kilkaset złotych taniej, a ta oferta będzie obowiązywać do 23 października włącznie. Możemy przy okazji skorzystać z wygodnego finansowania 20 rat 0% z dodatkową opcją odroczenia spłaty aż do lutego 2026!
| Model | ![]() |
| Telewizor Hisense U78Q Pro 75″ (Nowość 2025) | SPRAWDŹ NAJNIŻSZĄ CENĘ |
Sztuczna inteligencja przeciwników, choć wciąż nie jest idealna, zachowuje się bardziej logicznie. Zawodnicy potrafią odczytywać przestrzeń, robić sensowne rajdy skrzydłami i wyczekiwać momentu do podania. AI mniej “oszukuje” fizyką piłki i częściej reaguje na to, co faktycznie dzieje się na murawie. W dłuższej karierze daje to przyjemne poczucie progresu – grając z drużynami o różnych stylach, naprawdę czuć różnicę między na przykład hiszpańskim a angielskim futbolem.
Tryb kariery, choć wizualnie nie przeszedł rewolucji, działa teraz płynniej. Interfejs jest bardziej ergonomiczny, a zarządzanie zespołem nie wymaga już tylu kliknięć. Odprawy, negocjacje i transfery są zrealizowane szybciej, a system rozwoju zawodników działa w sposób, który wreszcie daje rezultaty na boisku. Wcześniej progres statystyk wydawał się abstrakcyjny – teraz faktycznie widać różnicę w grze młodych talentów po kilku miesiącach treningów.
Technicznie gra pokazuje, że PS5 Pro ma czym oddychać. Tekstury są ostrzejsze, oświetlenie bardziej naturalne, a szczegółowość stadionów robi wrażenie. Tryby dnia i zmieniająca się pogoda wyglądają realistycznie, a w powtórkach można dostrzec drobiazgi, takie jak pył odbijający światło przy wślizgu czy błyszczące fragmenty murawy po deszczu. To nie jest przeskok generacyjny, ale jest to edycja, w której „boiskowy klimat” wreszcie wygląda tak, jak powinien na nowoczesnej konsoli.
Równie pozytywnie wypada balans fizyki piłki. Wreszcie jest mniej losowości – futbolówka potrafi odbić się dziwnie, ale sensownie, a nie w wyniku błędu silnika. W połączeniu z nową pracą kamery (nieco bliższą i bardziej filmową), spotkania mają rytm przypominający transmisję telewizyjną, co dobrze działa w meczach towarzyskich z przyjaciółmi.
Grając ze znajomymi lokalnie czuliśmy, że FC 26 wreszcie znalazło właściwe tempo. Nie ma już tego wrażenia “flippera”, gdzie piłka pędziła między połowami w trzy sekundy (choć wciąż uzyskamy to bawiąc się online w trybie kompetetywnym). Teraz akcje są bardziej wyważone, a każdy strzał ma ciężar i znaczenie. Wspólne mecze przypominają bardziej strategiczną partię szachów z piłką, niż losową wymianę ciosów. To szczególnie ważne dla graczy offline, którzy nie potrzebują błyskawicznych emocji FUT-a, tylko dobrego, sportowego rytmu.
Czy FC 26 to gra idealna? Nie. Wciąż widać, że EA nie do końca potrafi połączyć realizm z widowiskowością – momentami gra próbuje być jednocześnie symulatorem i arcade’em. Niektóre drużyny AI wciąż popełniają dziwne błędy, a animacje kontaktów bywają przesadnie teatralne. Tryb kariery nadal mógłby pójść o krok dalej – choćby przez dodanie większego wpływu na infrastrukturę klubu czy narrację wokół sezonu. Ale to już kwestia ambicji, nie braku jakości. Bardzo, ale to bardzo denerwują kompletnie niepotrzebne bugi, takie jak zawodnicy, którzy mimo wyrażenia chęci przedłużenia kontraktu mimo wszystko blokują wszystkie próby z naszej strony. Albo słynny już na całą Sieć błąd polegający na tym, że w trybie kariery dynamicznej buty całego składu automatycznie zmieniają się na czarne i nie da się ich w żaden sposób edytować. To są może detale, ale momentami kompletnie psują immersję w trybie kariery. Mamy wrażenie, że kiedyś z czymś takim w kodzie tytuł po prostu nie trafiłby na rynek.
Podsumowując: EA Sports FC 26 to gra, która dojrzewa. Wreszcie zaczyna przypominać piłkę nożną, a nie jej cyfrową parodię. Dla kogoś, kto gra głównie offline – rozwija karierę, rozgrywa sezony, zaprasza znajomych na weekendowy turniej – to edycja, która po prostu ma sens. Może nie krzyczy nowością, ale daje satysfakcję z każdego meczu. To pierwszy raz od dawna, gdy w serii EA czujemy, że to, co dzieje się na murawie, zaczyna być nie mniej ważne niż to, co dzieje się w portfelach graczy.
| Dostępność gry | ![]() |
| EA SPORTS FC 26 Gra PS5 | SPRAWDŹ NAJNIŻSZĄ CENĘ |
| EA SPORTS FC 26 Gra XBOX ONE/XBOX SERIES X | SPRAWDŹ NAJNIŻSZĄ CENĘ |
Zobacz więcej:
- Szukasz wciągającego filmu na wieczór? Sprawdź najnowszy HIT HBO Max
- Oficjalnie: jeden z najlepszych filmów 2025 roku z datą premiery na HBO Max! „Zniknięcia” za moment w ofercie
- Macie nadmiar włosów na głowie? Świetnie się składa! Nietypowa akcja promocyjna “Bugonii”!
- Najdziwniejszy rom kom przyszłego roku z datą premiery! Jesteście gotowi na Zendaye u reżysera “Dream Scenario”?
- Wstrząsający serial oparty na faktach idealnym wyborem na wieczór? Znajdziesz to na Disney+










