Skocz do zawartości
Gmeru

MEGA TEST: LCD Sony KDL-40W5500 kontra LCD Samsung B7000 ( LED TV )

Rekomendowane odpowiedzi

Właściwie tak samo. Ale serio, Z4500 to naprawdę dobry ekran. Zobacz zresztą test. Z4500 testowaliśmy w parę osób i każdy miał podobne zdanie.

No to chyba ostatnie pytanie(mam nadzieje).Mam w domu od miesiąca Panasonica TX-P-42S10E(plazma),po tym czasie stwierdziłem że 42 to trochę mało,dlatego myślę o 46,lecz boję sie że tak duży Panasonic nie poradzi sobie z sygnałem SD i zastanawiam się nad SONY 46z4500 lub46w5500 .Ciężko porównac te tv(plazma vs lcd) gdzieś w sklepie a na foru nie znalazłem zakiego porównania.Dlatego proszę o podpowiedz.Może ktoś z właścicieli Sony miał okazje porównac te modele.

Edytowane przez darekguma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to chyba ostatnie pytanie(mam nadzieje).Mam w domu od miesiąca Panasonica TX-P-42S10E(plazma),po tym czasie stwierdziłem że 42 to trochę mało,dlatego myślę o 46,lecz boję sie że tak duży Panasonic nie poradzi sobie z sygnałem SD i zastanawiam się nad SONY 46z4500 lub46w5500 .Ciężko porównac te tv(plazma vs lcd) gdzieś w sklepie a na foru nie znalazłem zakiego porównania.Dlatego proszę o podpowiedz.Może ktoś z właścicieli Sony miał okazje porównac te modele.

Mam model 46W5500 od maja tego roku i jestem bardzo zadowolony z wysokiej jakości obrazu SD,nie mówiąc już o HD.Naprawdę polecam ten model,bo jest bardziej multimedialny i z nowszą elektroniką BE3 od Z4500.Dostepne jest do pobrana nowe(firmware.upd) na stronie www.sony.pl dla najnowszych modeli W5500 i Z5500.Ponadto 46W5500 pobiera 169W,a 46Z450 280W.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to chyba ostatnie pytanie(mam nadzieje).Mam w domu od miesiąca Panasonica TX-P-42S10E(plazma),po tym czasie stwierdziłem że 42 to trochę mało,dlatego myślę o 46,lecz boję sie że tak duży Panasonic nie poradzi sobie z sygnałem SD i zastanawiam się nad SONY 46z4500 lub46w5500 .Ciężko porównac te tv(plazma vs lcd) gdzieś w sklepie a na foru nie znalazłem zakiego porównania.Dlatego proszę o podpowiedz.Może ktoś z właścicieli Sony miał okazje porównac te modele.

Plazmy Panasonica z serii S bazują głównie na jakości samej matrycy plazmowej i jej potencjalnie prawidłowym zachowaniu na sygnałach SD.

Tym samym nieco po macoszemu potraktowana jest elektronika, która odpowiada za obróbkę sygnałów wejściowych. Przynajmniej w porównaniu z dobrymi telewizorami LCD, gdzie sama właściwość matrycy wymusza stosowanie zaawansowanych układów obrabiających sygnał, aby wynik ostateczny był akceptowalny dla oka.

Taki stan rzeczy potwierdzają liczne głosy użytkowników tych plazm. Może nie potrafią tego prawidłowo nazwać, ale widzą, czy też "czują", że coś jest na rzeczy. Po prostu elektronika telewizora praktycznie nie ingeruje w żaden zaawansowany sposób w obraz, pozostawiając go swojemu losowi i samej matrycy.

Obraz przez to subiektywnie postrzegany jest jako bardzo miękki, czasem za miękki, żeby nie powiedzieć mydlany, szczególnie przy sygnałach SD.

Z kolei wysoki model LCD, ale tu trzeba jasno powiedzieć wysoki/drogi model, z dobrą elektroniką, poradzi sobie ze słabym sygnałem relatywnie dobrze.

Minimalną akceptowalną odległość przy słabym sygnale, w wersjach 40 calowych oceniam na 1-1,5m, w wersjach 46 calowych 1,5-2m. Przynajmniej patrząc po doświadczeniach z serią W5xxx.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

planuje kupic sony kld-40w5500, ale niestety nie moge sprawdzic DVB-T w formacie mpg4 bo sucha gora dalej nadaje w mpg2, obsluga w sony center nie daje mi gwarancj ze bedzie dzialalo (dziwne), czy ktos z rejonow Warszawy, Poznania, Żagania lub Zielonej Góry moze mi potwierdzić, ze dziala wszystko bez problemu (dzwiek, obraz, epg)

z gory dzieki

pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A gdzie dokładnie to było?

Identyczne zestawienie spotkałem w Krakowie "Galeria Kazimierz" .

Pan sprzedawca powiedział ze zrobili zestawienie by klient mógł porównac obie opcje sam.

Pewnie troszke Samsug lepiej sie sprzedaje.

Wg mnie sony wypadło lepiej. Ale to jest moje odczucie wole ich ciepłote kolorów.

Zestawione w sklepie były sony 40EX1, SOny 40Z4500 i samsung 40'' B7000

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za info. Z tego co się dowiedziałem (po tym co pisaliście musiałem sprawdzić ten temat) to jest to pomysł większej ilości Centrów Sony.... czyli jazda po hardcorze :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech zaczną porównywać i pokazywać możliwości odtwarzacza filmów, mkv 1080p, dlna, YouTube czy wiadomości z Wyborczej na ekranie Samsunga vs. ubogi playerek avchd i żenujący kontent AppliCast Sony, do tego niech wspomną, że Samsung jest na linuxie z dostępnymi źródłami, aktualizacjami producenta a niedługo pewno i niezależnymi rozszerzeniami software (teraz to chyba główna zabawka chłopaków z avsforum), to nikt im Sony nie wybierze. Dla mnie takie wybórcze porównanie w salonie Sony jest tak samo nieuczciwe jak wciskanie przez Samsunga LED jako technologii innej niż LCD. No ale "tonący brzydko się chwyta", Sony notuje coraz większe straty, a Samsung dziś ogłosił wyniki lepsze niż prognozy analityków, zysk operacyjny potrojony w stosunku do roku ubiegłego.

W sumie są siebie warci, trzeba być jełopem, żeby sobie dać wcisnąć przewagę funkcjonalności Sony nad Samsungiem i takim samym jełopem żeby uwierzyć w magiczną technologię LED Samsunga i "najsmuklejszość" grubego na 3cm B7000 kiedy kawałek dalej w tym samym markecie stoi Sony ZX1 o grubości 9mm. Dobrze, że świadomość w społeczeństwie rośnie, widać to po 3 nowych wątkach dziennie pod tytułem "Wybrać W5500 czy B650" :lol:

Edytowane przez Ghrom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj byłem zakupic tv sony 52Z5500, wzialem ze soba pena z roznymi probkami filmow w wiekszosci z kamery.

I jakie bylo moje zdziwienie ze z 2 filmow w formacie HDV jeden nie poszedl. Oraz tv nie chcial wogole odtwarzac filmow bezposrednio zgranych z kamery sr11 firmy sony.

Czy ktos kto posiada w5500 lub z5500 mogl by napisac czy wasze tv odtwarzają pliki z kamer.

Bo ja doradzalem wlasnie sony ze wzgledu na ta kompatybilnosc a tu taka klapa.

To juz wiecej odtwarza moj samsung, choc z hdv ma problem z rozciagnieciem na caly ekran.

moze trzeba zrobic strukture AVCHD??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie przeraża, że piszecie o tym, że telewizor porównywać trzeba ze względu na USB. No sorry. Telewizor służy do oglądania i porównywać trzeba jakość obrazu. Kupując Czy to Z czy B7000 za taką kasę nie kupujecie za 500zł Popcorna? Ludzie. Wybierajcie jakość a nie jakieś dodatki. Sony coś tam ma po USB, Samsung coś tam ma ale i tak w sumie do niczego się to na dłuższą metę nie nadaje... Zdjęcia ok bo z tego się korzysta ale reszta to już.... bezsens.

Mój Kuro może być nawet z 1 HDMI. Kupię rozdzielacz za 300zł. Ale jaką mam jakość obrazu! Trochę zdrowego rozsądku polecam przy wyborze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gmeru oczywiście masz rację, że wybierać należy jakość, ale w tym rzecz, że w tych telewizorach jakość jest praktycznie równie dobra, oba nie rozczarują, oba usatysfakcjonują. Bierze się więc jeszcze pod uwagę dodatkowe funkcje które mogą znakomicie ułatwić życie czy dostarczyć rozrywki. I Ty np. oglądasz tylko zdjęcia, ja za to zdjęcia puściłem tylko testując odbiorniki, za to z wbudowanego playera korzystam codziennie przez DLNA, to naprawdę bardzo wygodne rozwiązanie. W zupełności wystarcza do seriali w .mkv, filmów itd, jedno pudełko typu WD czy Popcorn mniej. U mnie to istotne, bo ilość różnych pudełek z kolorowymi diodkami zaczęła przekraczać dopuszczalny poziom WAF ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiesz, Z5500 jest lepszy i to nie tylko "trochę" od każdego Edge LED Samsunga (Czy to B7000 czy niżej). Skoro przy W5500 zachował się tak jak pisałem.... Osobiście nigdy bym nie wybrał Edge LED i to jeszcze w dużym rozmiarze (55"!) Przy tak dużych rozmiarach przy LCD jedynym ratunkiem jest RGB LED.

Więc ja np. nie uważam, by było coś złego w tym, że robią takie porównania w sklepach. A jakby robili porównania USB czy DLNA to większość ludzi by nie wiedziała o co chodzi.... bo promil ludzi zainteresowanych takim czymś jest naprawdę znikomy. Wiesz jak jest: kolory, ostrość, ma walić po gałach ;)

ZAWSZE BĘDĘ TĘPIŁ nazwę LED TV bo to jest głupota, która wprowadziła ogromne zamieszanie na rynku. Albo Full LED. Boże ratuj.... I żeby to rzeczywiście był przełom a jest to żaden przełom : /

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sony coś tam ma po USB, Samsung coś tam ma ale i tak w sumie do niczego się to na dłuższą metę nie nadaje. Zdjęcia ok bo z tego się korzysta ale reszta to już.... bezsens.

Ja wybieralem tv dla rodzicow.

I akurat dla nich bardzo wazną sprawą jest ogladanie filmow z wlasnej kamery po usb, nawet wazniejsza niz ogladanie zdjec.

Kamere HDV maja juz 3 lata, tak wiec troche sie filmow nazbieralo. Poniewaz moj samsung nie potrafi poprawnie rozciagnąć filmu z kamery hdv dlatego tez polecilem im sony, gdyz mysllem ze bedzie 100% kompatybilne z kamerami sony. Jest to duza wygoda podlaczajac dysk przenosny ze wszystkimi filmami.

Ponadto jak niektorzy pisza troszke lepiej odbiera i nadodatek ma dzis 5 lat gwarancjii i prawie taka cene jak sam55b650 ktorego posiadam i dodam ze jestem bardzo zadowolony. Dzis przygotowalem jeszcze kilka inny filmikow HDV i AVCHD jako sorowka z kamery(te mam nadzieje ze pojdą) oraz przerobione sony vegasem. I jak to pojdzie to bierzemy sony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No wiesz, Z5500 jest lepszy i to nie tylko "trochę" od każdego Edge LED Samsunga (Czy to B7000 czy niżej). Skoro przy W5500 zachował się tak jak pisałem.... Osobiście nigdy bym nie wybrał Edge LED i to jeszcze w dużym rozmiarze (55"!) Przy tak dużych rozmiarach przy LCD jedynym ratunkiem jest RGB LED.

Prawda jest taka że Edge Led to najtańsza i najbardziej prymitywna z możliwych implementacja podświetlenia matryc LCD. Znacznie tańsza i prostsza od strony inżynierskiej patrząc, nawet od wersji ze świetlówkami. Niestety, umieszczenie diod w taki sposób generuje samo w sobie wiele potencjalnych problemów. Taki typ podświetlenia to w sam raz się nadaje do niewielkich matryc w notebookach, gdzie zresztą stosowany już jest od dawna, a dopiero niedawno został "zaimportowany" do telewizorów.

Najciekawsze w tym wszystkim jest, jak producenci potrafią wmówić klientom ,że ta "nowość" jest lepsza i jak potrafią zrobić wokół tego otoczkę wysokiej jakości, wbijać do głowy klientom na siłę profesjonalną "ledowość" telewizorów, drąc przy tym kasę niemiłosiernie, jakby było za co i jakby to był przełom na miarę wynalezienia koła, czy też podróży na księżyc. A to przecież tak naprawdę tylko obniżyło im koszty produkcji, więc te telewizory powinny być tańsze.

Zaznaczam jeszcze raz, powyższy post tyczy się popularnego EDGE Led, a nie RGB Led.

Edytowane przez SlawekR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Taki typ podświetlenia to w sam raz się nadaje do niewielkich matryc w notebookach, gdzie zresztą stosowany już jest od dawna, a dopiero niedawno został "zaimportowany" do telewizorów.

Prawda i warto wspomnieć, że takie podświetlenie jest zastosowane praktycznie w każdym laptopie z przedziału 2500-3000zł i się sprawdza, tylko w takim zastosowaniu kąty nie muszą być oszałamiające tak samo poziom czerni, w telewizorach pewne rzeczy nie przejdą i przejść nie powinny... Jeśli podświetlenie LED to w pełnym wymiarze (LED RGB)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stało się, kupiłem KDL-W do czego w pewnym stopniu przyczyniła się entuzjastyczna recenzja Gmera :rolleyes:

Szkoda że sam telewizorek wygląda raczej beznadziejnie, dużo gorzej niż stary Philips którego zastąpił, ale rozumiem że mam oglądać to co na ekranie a nie dookoła niego ;)

I pytanko: jak bezprzewodowo podłączyć toto do netu, niestety kablem się nie da bo router mam w innym pokoju. Wi-fi USB stick będzie działał? Jakieś inne pomysły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grono posiadaczy W widzę, że się poszerza, niestety Wifi stick raczej nie będzie chodził (bo w sumie na jakiej zasadzie, wynikałoby z tego, że telewizor musiałby mieć wbudowane sterowniki do takiego urządzenia) jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. W kwestii samej obudowy ja najchętniej widziałbym po prostu czarną matową :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak można się było domyśleć gniazdo USB nie przyjmuje niczego poza pamiecią flash.

Poradziłem sobie łącząc Bravię kablem sieciowym z laptopem i udostępniając internet w laptopie.

Niewiele to dało bo zawartość jest jak wspomniano bardzo mizerna.

Tak na marginesie zauważyłem że sony dużo słabiej się grzeje niż mój stary tv, dotyczy to zarówno ekranu jak i ilości ciepła wyczuwanego przy tylnej kratce. Na tym polu dokonał sie jak się wydaje spory postęp. Czekam na niższy rachunek za prąd :lol:

Niestety ale Motionflow powoduje nienaturalny obraz z Blu-ray zarówno w trybie standard jak i high - musiałem wyłączyć bo nie mogłem na to patrzeć.

Nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego tylko w telewizorach Sony kanały cyfrowe nie są posortowane po automatycznym strojeniu (zostają tak jak tv je wyłapał). W5500 kontynuuje te dziwaczną tradycję. Godzinka niewyjęta żeby ręcznie posortować 30-coś kanałów (piszę z Anglii). Info podaje wszystkie parametry sygnału jakie można sobie zamarzyć z wyjątkiem.... numeru kanału i nazwy nadajnika :)

Edytowane przez WitekG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i wybor padl na Sony,

dorzuce pare uwag odnosnie uzytkowania: szkoda ze ramka wkolo nie jest matowa, bo na przeciw tv mam okno i w panelu sie nie odbija, za to w obudowie tak, jak uzywasz Nki trzeba pamietac ze pierwsze wlaczamy tv a potem dekoder, inaczej wywala "problem HDCP" moze to zmiena wraz z nowym dekoderem turbo, raz nawet wycielo mi dzwiek po hdmi musialem przywrocic ustawienia fabryczne w tv i bylo OK, niewiem dlaczego wylacza mi obraz po HDMI po 2-3 godzinach ogladania - musze wylaczac nboxa (moze byc to jego wina ale wstrzymuje sie z wymiana bo czekam na turbo), nie przelacza z automatu na wejscie hdmi po wlaczeniu boxa, trzeba recznie wybierac zrodlo - troche uciazliwe (po wylaczeniu boxa zapominam wylaczyc tv bo nie przelacza na inny dostepny sygnal i obraz zostaje czarny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja ostatnio porównywałem łeb w łeb Samsunga 7000 vs Sony W5600. Wg mnie Samsung jest lepszy i to zdecydowanie. Piszę o ustawieniach optymalnych jakie udało mi się wycisnąć.

Po pierwsze postrzegany kontrast i czerń na Samsungu są lepsze.

Po drugie ostrość znakomita. Nie rozumiem, dlaczego ten aspekt jest deprecjonowany. Żyleta jest czymś pozytywnym (jeśli to kobiety wybierają, to mają rację) zwłaszcza na tle rozmazanego obrazu z Sony (nie tylko W5600). W samsungu nie jest to "żyleta" wynikająca z jakiś tricków (edge enhancement, czy coś w tym stylu). Poprostu fantastyczna matryca i znakomite zasilanie i to widać. A na Sony - nawet własne napisy z menu są lekko rozmyte, co jest dla mnie NIEDOPUSZCZALNE i świadczy o źródle tego zjawiska - to wina taniego zasilacza A NIE ŻADNA TAM "naturalność" czy zamierzona "filmowość". Dorobić teorię można jak widać do wszystkiego...

Po trzecie (co mnie najbardziej zaskoczyło) Samsung lepiej odtwarza ruch. Na Sony trochę rwie, nie jest tak płynny jak na Samsungu.

Po czwarte ogólne wrażenie z SONY to obraz o wypalonych i zadymionych kolorach, coś jak 20 letni crt z przebiegiem 20.000 godzin na kineskopie. Nie w takim stopniu, ale właśnie dokładnie w tym kierunku. Samsung przy SONY-m wygląda poprostu jak nowy TV.

Jedyne co Sony ma lepsze do zdjęcia z USB. Ale tylko dlatego, że Samsung zawsze wraca na USB do ustawień fabrycznych obrazu, które są (przy zdjęciach) fatalne, za dużo koloru, za duży kontrast, za ciemno (gubi detale na ciemnych obszarach). Nie wiem, czy to wersja softa z jakąś blokadą ustawień?

Zaznaczam, że mój wpis nie jest żadną prowokacją dla fanów Sony. Do niedawna myślałem o zakupie SONY, ale jak się okazało - z powodu niedostatecznego przyjrzenia się z bliska, wzięcia pod lupę własnego krytycyzmu tych tv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gmeru w całym swoim subiektywizmie twierdzi, że tylko "promil" (SIC!) osobników decydujących się na zakup jakiegoś tv opiera się na dodatkach, serwowanych przez konkretne modele odbiorników. Jak dobrze rozumiem pozostali interesują się lub powinni interesować się tylko tym co widzą na ekranie i na tej podstawie wyrokować o zakupie lub odrzuceniu tv. Skąd takie przypuszczenia/informacje/sugestie?

Omawiane telewizory w tym wątku należą do średniego przedziału cenowego i nie są żadnym high endem z punktu widzenia jakości przekazywanego obrazu. Żaden z nich nie posiada wad jednoznacznie eliminujących ich zakup w oczach znakomitej większości ludzi pragnących przyjemnie spędzić czas na oglądaniu ulubionych programów czy filmów a różnice w postrzeganej jakości obrazu stają się bezprzedmiotowe. A ten piętnowany wielokrotnie "beznadziejny" poziom czerni, jej nierównomierności, fatalnych kątach o technologii nie wspominając są na tak dobrym poziomie, że niejeden kto czyta ten wątek a zobaczyłby na własne oczy jak się sprawy mają to nieźle by się zdziwił.

W związku z powyższym jedynym kryterium wyboru są osobiste preferencje i właśnie TE funkcjonalne dodatki (obecność DLNA, USB, możliwość odtwarzania różnych formatów video i audio, bezproblemowa współpraca z urządzeniami zewnętrznymi, przeglądarka zdjęć, interaktywny dostęp do serwisów internetowych) stanowią o decyzji. Ponadto wygląd, masa mają również niebagatelne znaczenie.

Wręcz przeciwnie, promil ludzi decyduje się iść drogą max. jakości obrazu, na pewnym etapie doświadczenia i obycia z dobrym obrazem nie będzie sobie zawracać głowy jakimiś SONY czy SAMSUNG tylko od razu zakupi minimalistyczny model Pioneer Kuro za wcale wielkie pieniądze. I będzie to grupa wideofili w pełni zadowolona, bo świadomie wybrali to co jest dla nich najistotniejsze ze szczególnym naciskiem na czerń zmierzającą do nieskończoności :P

Mam wrażenie, że autorytatywne opinie, wypowiedzi na temat tv Sony i Samsung przytaczane tutaj przez wielu kolegów wyraźnie opierają się o zasłyszane, obiegowe mniej lub bardziej słuszne opinie i czasem przeczytane, subiektywne testy na temat bezwzględnej wyższości jednego nad drugim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gmeru w całym swoim subiektywizmie twierdzi, że tylko "promil" (SIC!) osobników decydujących się na zakup jakiegoś tv opiera się na dodatkach, serwowanych przez konkretne modele odbiorników. Jak dobrze rozumiem pozostali interesują się lub powinni interesować się tylko tym co widzą na ekranie i na tej podstawie wyrokować o zakupie lub odrzuceniu tv. Skąd takie przypuszczenia/informacje/sugestie?

...............................

Nie bądź tak surowy wobec Gmera. To co wyartykuował to było bardziej pobożne życzenie, niż komentarz do stanu faktycznego.

Prawda jest jeszcze bardziej brutalna niż ją opisujesz. Przeciętny "Kowalski", który własnie chce kupić telewizor, kieruje się następującymi przesłankami:

Po pierwsze: cena

Po drugie: Marka, czyli ten nieszczęsny znaczek na dole telewizora.

Po trzecie: wygląd obudowy :huh::angry::( .

Po czwarte: funkcje, potocznie zwane "bajerami".

Po piąte: parametry "na papierze"

Po piąte: jakość obrazu, ale i to nie zawsze. Niestety, ale przynajmniej połowa populacji potrafi dokonać zakupu nie zwracając w ogóle uwagi na to co i w jaki sposób, dany telewizor wyświetla. Problem pojawia się dopiero w domu, jak się okazuje że coś jest jakby nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli.

Niestety, ale taka jest nasza rzeczywistość i na taki stan faktyczny aż serce krwawi u kogoś kto jest chociaż trochę zorientowany w temacie. Po czym przychodzi irytacja i frustracja i pojawiają się, w odruchu obronnym, zgryźliwe komentarze na każdy tekst roztrząsający funkcje "bajeranckie".

Tak było u mnie w niedawnym wątku, gdzie słusznie zostałem przywołany do porządku i w konsekwencji zafundowałem sobie tydzień odpoczynku, co pozwoliło mi nabrać nieco dystansu.

Jedno co mogę napisać od siebie i z mojego punktu widzenia, to to, że funkcje dodatkowe są jak najbardziej potrzebne, bo i dlaczego by nie. Lepiej mieć więcej, niż mniej. Inne podejście byłoby co najmniej dziwne i nieracjonalne. Ale to wszystko przy założeniu, iż funkcje te, plus wygląd, będą szły w parze z jakością. "Obok" jakości, a nie "zamiast", bo wtedy to już nie będzie dobrze.

Dobrym przykładem przerostu wyglądu nad jakością obrazu, jest Edge Led. Smukłą sylwetkę otrzymujemy kosztem problemów z podświetleniem. Osobiście wolałbym telewizor 2cm grubszy, z RGB LED, nawet bez local dimmingu żeby zachować równowagę cenową, niż taki cienki, ale z potencjalnie gorszym obrazem..

Co do subiektywizmu poglądów i testów. Ależ oczywiście, wszystkie nasze komentarze i opinie są jak najbardziej subiektywne, nikt nie twierdzi inaczej. Wszakże jesteśmy ludźmi, a nie maszynami. Uważam, że akurat subiektywizm nie jest tu wadą i nie należy akurat jego się czepiać. Ale to też przy założeniu, że autor opinii nie stara się jej narzucić innym jako niepodważalny aksjomat, przeciwnie zastrzega że jest to jego subiektywna opinia. Ja w każdym razie staram się zawsze takie zastrzeżenie w tekście umieścić.

Tak, że prosimy o więcej zrozumienia i tolerancji. Weźcie tylko pod uwagę z jak wieloma dziwnymi rzeczami przychodzi nam się zderzać. Jak wiele nieracjonalnych opinii prostować i jak mimo to wracają one jak bumerang, wciąż i wciąż. Takie roztrząsanie kontrastu sto milionów do jednego w stosunku do osiemdziesiąt milionów do jednego, które jest tak oderwane od rzeczywistości jak to tylko możliwe. Dlatego tez dyskusja o "bajerach" potrafi czasem wywołać dość gwałtowną reakcję, może zbyt gwałtowną... A na końcu i tak często dowiadujemy się że jesteśmy debilami, bo nasza opinia jest nie po myśli pytającego :) Skąd ja to znam....

To tyle takich osobistych dygresji i wynurzeń. Ale skoro już rozważamy opinie w odniesieniu do jakiejś konkretnej osoby, to może i warto nasz punkt widzenia przedstawić do pełnego obrazu sytuacji.

Edytowane przez SlawekR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TAk tak...

Zwłaszcza na tym forum widać jak te "dodatki" są nieważkie :angry::huh::(:)

Całe zainteresowanie modelami odtwarzaczy BD potrafiącymi odtwarzać mkv po sieci czy z zewnętrznego napędu NTFS ( co przecież nie należy do ich standardowych funkcji). Albo taka sama funkcja spotykana w telewizorach Samsunga, która wywołała tutaj tyle zainteresowania. O starszych przykładach nie wspominam, bo są zbyt odległe od tego wątku i mogłyby nie wszystkim pasować do kontekstu.

Nie konkluduje..Peace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja ostatnio porównywałem łeb w łeb Samsunga 7000 vs Sony W5600. Wg mnie Samsung jest lepszy i to zdecydowanie. Piszę o ustawieniach optymalnych jakie udało mi się wycisnąć.

Po pierwsze postrzegany kontrast i czerń na Samsungu są lepsze....

Na początek pochwała za próbę samodzielnego zgłębienia tematu. Zawsze z radością witam każdą taką inicjatywę i uważam, że z całych sił należy takie podejście popierać.

Z drugiej jednak strony, trochę za daleko "poszedłeś po bandzie" w kwestiach fundamentalnych, żebym mógł pozostawić to bez jakiegokolwiek, choćby małego komentarza wyjaśniającego, bo może to być ze szkodą dla potencjalnych czytających, równie niezorientowanych w temacie.

Niestety część wysnutych przez Ciebie wniosków jest z gruntu błędna. Wnioski które wysnułeś, opierają się na analogii do telewizorów kineskopowych, co akurat nijak ma się do rzeczywistości. To są wnioski w stylu: "spojrzałem na horyzont, wygląda na to że ziemia jest płaska" :angry:.

Abstrahując od samego roztrząsania, który telewizor jest lepszy czy też gorszy, bo nie o to akurat mi chodzi, przejdźmy do spraw zasadniczych. Przypuszczam, że swoje spostrzeżenia poczyniłeś, będą w sklepie i przej jakiś czas oglądając obraz z różnych telewizorów. Otóż takie warunki uniemożliwiają prawidłową ocenę możliwości oceny poziomu czerni czy też kontrastu matrycy. Uniemożliwiają, gdyż nie jesteśmy w stanie w warunkach sklepowych wpłynąć na oświetlenie zewnętrzne, a dokładniej wygenerować jego brak :huh:. W przypadku telewizorów LCD ma to zasadnicze znaczenie, gdyż jesteś w stanie co najwyżej dostrzec maksymalną ilość światła, które zdolna jest wygenerować matryca. W sklepie jest po prostu zbyt jasno na inne testy. A "schody" kontrastowo-kolorowe zaczynają się dopiero gdy światła zewnętrznego jest mniej. W sklepie, paradoksalnie telewizor, który jest zdolny wygenerować więcej światła, może być postrzegany jako mniej kontrastowy, z przydymionymi kolorami i ze słabą czernią. Szczególnie gdy aktywny jest czujnik oświetlenia zewnętrznego, bo wtedy matryca świeci na maksa. Spróbuj tego samego warunkach domowych i wieczorem. Możesz się zdziwić.

"Żyleta jest czymś pozytywnym (jeśli to kobiety wybierają, to mają rację) zwłaszcza na tle rozmazanego obrazu z Sony (nie tylko W5600). W samsungu nie jest to "żyleta" wynikająca z jakiś tricków (edge enhancement, czy coś w tym stylu). Poprostu fantastyczna matryca...."

Teraz punkt drugi "ostrość".

Otóż matryce w tej samej technologii nie różnią się ostrością w żadnej mierze, bo i nie mogą. W matrycy LCD obraz generowany jest w sposób dyskretny, punkt po punkcie. Nie ma tu opcji że punkty będą nierównomierne, że będą zachodzić na siebie itp. To nie kineskop. Sama matryca, jeśli podamy do niej obraz w natywnej rozdzielczości, będzie zawsze go wyświetlać tak samo. Ewentualne ostrości/nieostrości to już wyłącznie magia elektroniki towarzyszącej, jej ustawienia i algorytmów obróbki. Sama matryca nie ma na to żadnego wpływu. Może Cię to zdziwi ale właśnie "Edge Enhacement" tworzy mikrokontrasty na krawędziach, dając złudne zwiększenie ostrości. Może Cię zdziwi jeszcze bardziej, "Edge Enhacement" to jedna z ważniejszych funkcji telewizorów Samsunga :(. Ma nawet swoje miejsce w menu zaawansowanym i jest częścią processingu zwanego marketingowo "Dnie". Postrzegana przez Ciebie ostrość, wynika właśnie z tej funkcji, a nie z właściwości matrycy.

Jedziemy dalej

" i znakomite zasilanie i to widać"

Zasilacz w układach dyskretnych, gdzie praktycznie nie ma mowy o torze analogowym, może wygenerować zasadniczo tylko 2 stany elektroniki, "działa" lub "nie działa". W ekstremalnym przypadku tętnienia w zasilaniu mogą mieć wpływ na modulację podświetlenia matrycy, ale to byłoby widoczne jako ewidentne migotanie, a nie o tym mowa.

Nie ma ludzkiej możliwości żeby zasilacz miał wpływ na ostrość obrazu generowaną przez samą matrycę, przy założeniu całkowicie cyfrowego toru sygnałowego. Podobnie jak siła sygnału cyfrowego sat, czy też jego jakość (stopa błędów), nie mają żadnego wpływu na finalną jakość obrazu. Tam też tylko dostępne są 2 stany, on/off.

Reasumując: zasilacz nie ma tu nic do rzeczy. Co najwyżej mogą buczeć w nim dławiki, jeśli jest kiepskiej jakości, ale to tyle.

A na Sony - nawet własne napisy z menu są lekko rozmyte, co jest dla mnie NIEDOPUSZCZALNE i świadczy o źródle tego zjawiska - to wina taniego zasilacza A NIE ŻADNA TAM "naturalność" czy zamierzona "filmowość". Dorobić teorię można jak widać do wszystkiego...

Ano faktycznie,, dorobić teorię można do wszystkiego" :). Teorię o zasilaczu i jego wpływie na ostrość menu w cyfrowym torze sygnałowym. Wybacz, ale to nie jest prawda. Nie piszę "bzdura", czy też "farmazony", bo nie chcę być niegrzeczny.

A jeśli już poruszamy kwestię menu, to taki jest sposób renderowania tegoż przez elektronikę. Lekkie rozmycie i przeźroczystość, jednemu się podobają, drugiemu nie. Tobie się nie podobają, no i dobrze :).

Po trzecie (co mnie najbardziej zaskoczyło) Samsung lepiej odtwarza ruch. Na Sony trochę rwie, nie jest tak płynny jak na Samsungu.

Twoje "po trzecie" tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że swoje testy przeprowadziłeś w warunkach sklepowych i na większości nastaw domyślnych. Bo właśnie wtedy Samsung domyślnie ma układ kompensacji ruchu ustawiony na maks, a Sony na standard. Można przestawić ręcznie i będzie dokładnie na odwrót, więc wniosek jest trochę pozbawiony racjonalnych podstaw.

Po czwarte ogólne wrażenie z SONY to obraz o wypalonych i zadymionych kolorach, coś jak 20 letni crt z przebiegiem 20.000 godzin na kineskopie. Nie w takim stopniu, ale właśnie dokładnie w tym kierunku. Samsung przy SONY-m wygląda poprostu jak nowy TV.

Tę kwestię wyjaśniłem już w pierwszym akapicie, tym o jasności i oświetleniu zewnętrznym. Polecam testy w warunkach bardziej zbliżonych do naturalnych, znaczy się domowych.

Jedyne co Sony ma lepsze do zdjęcia z USB. Ale tylko dlatego, że Samsung zawsze wraca na USB do ustawień fabrycznych obrazu, które są (przy zdjęciach) fatalne, za dużo koloru, za duży kontrast, za ciemno (gubi detale na ciemnych obszarach). Nie wiem, czy to wersja softa z jakąś blokadą ustawień?

A ta część Twojej wypowiedzi jest ciekawa, gdyż ewidentnie podważa twierdzenie o zasilaczu i właściwościach matrycy, w kwestii ostrości. Bo gdyby tak było, to zdjęcia również byłyby zauważalnie nieostre. No cudów nie ma, nagle zasilacz nie mógł się poprawić i sama matryca. Więc albo z jedną albo z drugą tezą coś jest nie tak.

Zaznaczam, że mój wpis nie jest żadną prowokacją dla fanów Sony. Do niedawna myślałem o zakupie SONY, ale jak się okazało - z powodu niedostatecznego przyjrzenia się z bliska, wzięcia pod lupę własnego krytycyzmu tych tv.

A i nikt tak tego nie odbiera. Tak samo też potraktuj moją odpowiedź. Nie chodzi mi o polemikę na temat wyższości sprzętu A nad sprzętem B, bo mnie to wykwintnie powiewa, ale o sprawy fundamentalne, takie jak: postrzeganie kontrastu i czerni w funkcji oświetlenia zewnętrznego, sposób generowania obrazu w dyskretnych torach cyfrowych i na koniec wpływ zasilacza na właściwości takiego toru cyfrowego.

Na koniec jeszcze raz popieram samodzielne zgłębianie tematu i bardzo mnie ono cieszy. Zawsze twierdziłem i twierdzę, że każdy powinien kierować się przede wszystkim własnym osądem i preferencjami. W Twoim przypadku tak naprawdę chodzi o fundamentalny wybór pomiędzy matrycą tradycyjną matową, a taką z filtrem tzw. "szklanym". Wygląda na to, że bardziej odpowiada Ci wersja błyszcząca, no i bardzo dobrze, bo czemu nie. Różnorodność we wszechświecie powinna być zachowana, inaczej życie byłoby nudne :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...