Jump to content
  • 0
Sign in to follow this  
de_bea

LG - pekniety ekran - gwarancja?

Question

Witam Panowie,
mam (mialam) televisor LG Plasma 42", po 7 miesiacach uzywania ekran pekl doslownie na moich oczach. Panowie w serwisie powiedzieli, ze peklo szklo wewnetrzne, nie widac sladow uderzenia (bo sam pekl!), ale szkoda nie jest objeta gwarancja, czyli moge go wyrzucic. Trudno mi sie z tym zgodzic. Mieszkam we Wloszech i nie wiem nawet do kogo sie zwrocic o pomoc. Licze na wasza rade. Beata

Share this post


Link to post
Share on other sites

5 answers to this question

Recommended Posts

  • 0
Uderz do włoskiej wersji urzędu ochrony praw konsumenta. To nie Polska więc powinni szybko sprawę załatwić i serwis momentalnie "zmięknie".

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
[url="http://it.lge.com/general/contact.jsp"]http://it.lge.com/general/contact.jsp[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Myśle, ze to jedynie zła wola serwisu. Przychylam się do propozycji BoDeX-a abyś skontaktowała sie z firmą LG. Byc moze to pomoże w załatwieniu naprawy (czyt wymiany matrycy ) w serwisie w zakresie gwarancji , a wiec nieodpłatnie.
Zabieram głos poniewaz mam pewne doświadczenia z serwisem LG poza granicami PL, równie skomplikowane co Twoje. Stąd też wiem, ze to co w PL byłoby nie do załatwienia , w cywilizowanym świecie nie sprawia większych problemów.
Zyczę powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

DZiekuje! Dodaliscie mi otuchy. W serwisie powiedzieli mi ze jest absolutnie niemozliwe zeby ekran sam z siebie pekl i ze na pewno krzywo stal, albo mi sie wyslizgnal, albo ktos puknal jak nie widzialam... a wplywy mechaniczne nie sa objete gwarancja, paragraf 22, musialam zaplacic im za ta opinie i transport! Zaraz napisze list do LG, do wiadomosci do konsumentow, zobaczymy jak sie potoczy... Poinformuje. :( Pozdrawiam, be.
Ps. Italia to na prawde nie jest cywilizowana "zagranica"!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

[quote name='de_bea' post='126643' date='19.10.2008, 21:05 ']Ps. Italia to na prawde nie jest cywilizowana "zagranica"!![/quote]

No ja mieszkam na takim za[beeep]u Europy, którego do północnych Włoch porównywac nie warto. Obawiałem się nawet czy tu seris LG wogóle jest, bo ani instrukcja ani karta gwarancyjna o tym nie wspominała. Sytuację miałem wprawdzie nieco inną, bo matryca nie pekła, ale telewizor nosił ślady uszkodzenia mechanicznego. Zawiniła grawitacja i głuchy taksowkarz, który nie dosłyszał że trace uchwyt i 85 kg (60") walnelo z wysokosci 40 cm o ziemie. Wprawdzie stopka przyjeła większość impetu, ale ukruszyła mi sie na narożu ( od tylu całe szczeście więc praktycznie nie widać) obudowa.
Przez pół roku TV działal bez zarzutu, ale w pewnym momencie zaczely dziać sie cuda z obrazem, no i na forum fachowców powiedziano mi, wprawdzie niejednogłośnie, ze to prawdopodobnie matryca. Generalnie nie jestem panikarzem, ale juz zaczynałem oswajac sie z mysla, ze wreszcie zamieszkam pod wspolnym dachem z boskim Pionierem, bo jak wiadomo wymiana matrycy, to wydatek zblizony do ceny nowego TV, wiec raczej nieopłacalny.
Zastanawiałem sie jaką taktyke przyjąć podczas wizyty serwisantów, ale kiedy pojawił sie "Paddy" serwisant , po prostu mnie rozbroił. Nie mrugnąwszy nawet okiem, powiedział, żebym się nie przejmował, że brakujacy fragment obudowy to żaden problem, zreszta to nie musi być padnieta matryca.
Nie wiem czy jego luz był wyuczony, czy też był po prostu pewnien, ze zepsuty jest jakis moduł elektroniczny. Faktem jest, ze zdjął tv ze sciany, odkręcił zaczepy, zaznaczył na opisie w raporcie dotyczacym usterki miejsce uszkodzenia na diagramie obrazujacym TV, opisujac to jakims skrótem, po czym wnioskuje, że zewnetrzne uszkodzenia mechaniczne nie należą do rzadkości i zabrał tv ze soba. Po obiecanych 2 tyg zadzwonil aby umówić sie na przywiezienie telewizora, po czym przywiózł i ładnie wraz z pomocnikiem go zawiesił z powrotem.
Nie wiem jakby sie historia potoczyła gdyby faktycznie usterka spowodowana była uszkodzeniem powstałym z mojej winy, bądź wysoce prawdopodobna jej przyczyną, ale nie wyobrażam sobie takiego podejścia serwisu w Polsce, w zaistniałej sytuacji. I nie wynika to z mojej ubogiej wyobraźni, ale ze złych doswiadczeń własnych i cudzych.
Tylko w takim kontekscie użyłem terminu "cywilizowany świat", bo sam mieszkam, choc w stolicy, to jednak za[beeep]a Europy jakim jest Irlandia.

pozdrawiam serdecznie

PS
mam nadzieje , ze to pocieszajaca historia :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...