Jump to content

Konrad Kozłowski

Użytkownik
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

    Never

Seller statistics

  • 0
  • 0
  • 0

Community Reputation

6 Neutral

About Konrad Kozłowski

  • Rank
    VHS

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zwiastuny "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni" zapowiadały nam coś odmiennego od tego, co do tej pory oglądaliśmy w ramach filmów uniwersum Marvela. Gdyby nie tytuł i logo Marvel Studios, niektórzy mogliby uznać, że to zupełnie odrębny film łączący w sobie sztuki walki i tajemniczą magię. Po seansie jestem rozdarty, jeśli chodzi o ocenę tego filmu, ponieważ pierwsza połowa filmu była znakomita, ale druga część została obdarta z tej wyjątkowości i sięgnięto po najprostsze narzędzia, by zakończyć film.   Przeczytaj całość
  2. Czy dzisiaj każde studio musi posiadać rozwijające się filmowe uniwersum? Nie sposób nie zadać sobie takiego pytania, skoro po sukcesie Marvela większość graczy na tym rynku skupia się na tworzeniu serii ściśle powiązanych ze sobą filmów. Warner Bros. zdecydowało, że postawi na MonsterVerse i zamiast realizować niezależne od siebie produkcje z monsterami utworzy wspólne podwórko dla nich wszystkich. Początki są, mimo wszystko, dość skromne, bo powstały zaledwie cztery tytuły, z których dwa są wprowadzeniem w historię i genezę potworów. Dzięki nim wiemy, jak wyglądały początki Godzilli i Konga, dlatego zapowiedź konfliktu pomiędzy dwoma tak znanymi monsterami wywołała nie lada emocje, tym bardziej, że obydwa uznawane są za te sprzyjające ludziom. Warner Bros. zaprzęgło speców od CGI i zorganizowało największe igrzyska w historii ludzkości. Jak wypada “Godzilla vs. Kong” na ekranie?   Przeczytaj całość
  3. Guy Ritchie miewa lepszą i gorszą formę, co niestety widać po jego filmach. Patrząc na jego dorobek można bez problemu wskazać filmy świetne, dla niektórych wybitne, ale bez problemu możemy wymienić także te mniej udane filmy, które bywały nawet określane mianem klapy. Gdy ogłoszono, że następnym projektem Guy’a Ritchiego będzie film z Jasonem Stathamem, wielu zakrzyknęło z zachwytu, bo aktor ten jest utożsamiany z filmami akcji, którymi tak świetnie bawi się popularny reżyser. Po tym, co pokazał w “Sherlocku Holmesie” czy “Kryptonimie UNCLE” oczekiwaliśmy delikatnie zawiłej fabuły i fenomenalnych scen z wymianą ognia i walką wręcz. Po “Dżentelmenach” natomiast liczyłem, że Ritchie zdoła przygotować intrygujące twisty, które spowodują, że seans nie będzie taki prostolinijny, jak przy większości filmów ze Stathamem.   Przeczytaj całość
  4. Nazwisko M. Nighta Shyamalana ma wiele skojarzeń, dlatego wyjście do kina na jego nowy film może budzić pewne obawy. Z jednej strony to twórca "Split" i "Servant" - dwóch świetnych produkcji, do których lubię wracać. A z drugiej strony reżyser zdołał nie raz, nie dwa zawieść nasze oczekiwania. "Old" wydawał się filmem, który mógłby na dość długi czas zakończyć spekulacje i pozwolić mu uciec od etykiety nierównego twórcy. Mógł, ale M. Night Shyamalan chyba zatracił instynkt samozachowawczy.   Przeczytaj całość
  5. Samo zniknięcie serwisu Showmax nie wywołało tak silnych emocji, jak perspektywa braku szans na zamknięcie historii, do której platforma napisała pierwszy rozdział. "Rojst" był ich pierwszym dużym serialem i jak się później okazało, niestety, ostatnim. "Rojst" nam się spodobał, ale finał sezonu rozczarował i pozostawił u widzów tak duży niesmak, że opinie krążące o serialu wybrzmiewały dość negatywnie. Czy zasłużenie? Trochę tak, bo pozostawienie nie tylko uchylonej, ale wręcz otwartej na oścież furtki dla kontynuacji mogło sfrustrować. Gdy Netflix zainteresował się katalogiem Showmaksa, chyba nikt nie przypuszczał, że platforma podejmie się nakręcenia drugiej serii "Rojsta", a jednak tak się stało. "Rojst '97" pokazał, że było warto.   Przeczytaj całość
  6. W pięć lat po “Sucicide Squad” studio Warner Bros. wprowadza do kin “The Suicide Squad”. Zdziwieni? Skonfundowani? Taka reakcja jest jak najbardziej na miejscu, bo nie mamy do czynienia z rebootem serii, przeróbką pierwszej części, ani kontynuacją. To zupełnie inny film i inna historia, ale z kilkoma wspólnymi punktami. Na fotelu reżysera posadzono Jamesa Gunna, który wyczarował dla nas m. in. “Strażników z Galatyki”, więc oczekiwania wobec jego filmu są zrozumiałe. Po seansie byłem prawie w pełni usatysfakcjonowany tym, co zobaczyłem, dlatego podzielę się tym, co mi się spodobało w nowym “Legionie samobójców”, a co nie.   Przeczytaj całość
  7. Ponad rok musieliśmy czekać na kinowy debiut “Czarnej Wdowy”. Nowy rozdział Marvel Cinematic Universe właśnie się rozpoczął, mimo że widzowie mają już okazję oglądać serialowe przygody swoich ulubieńców na Disney+ dzięki “WandaVision” i “Lokiemu”. Nic nie daje jednak takiej frajdy, jak duży ekran i odpowiednie nagłośnienie, dlatego na powrót filmów MCU czekałem bardziej, niż na epizodyczne debiuty wspomnianych seriali. “Czarna Wdowa” nie zawodzi jako widowisko, ale to nie oznacza, że Marvel przygotował idealny film.   Przeczytaj całość
  8. Franczyzy “Szybcy i wściekli” nie trzeba nikomu przedstawiać, bo trwająca od 2001 roku seria filmów cieszy się przeogromną popularnością. Jest to o tyle zastanawiające, że od kilku lat widzowie regularnie narzekają na rozwiązania fabularne i oderwane od rzeczywistości popisy kierowców, ale regularnie meldują się w kinach. Co film, studio cieszy się z gigantycznych wpływów z biletów, a to powoduje, że Vin Diesel ani myśli o rezygnacji z kury znoszącej złote jaja. Być może zadowala go tworzenie takich filmów w równym stopniu co powiększanie majątku, ale po premierze “Szybcy i wściekli 9” powinien wyjechać na urlop i głęboko zastanowić się nad tym, co planuje pokazać w częściach 10. i 11. Jeśli obydwa filmy będą napisane i zrealizowane w tym samym tonie co bezpośredni poprzednik, to - o kurcze mamy problem.   Przeczytaj całość
  9. Niektórzy nie wyobrażali sobie braku kontynuacji, inni trzymali kciuki, by studio nie zachłysnęło się sukcesem filmu Johna Krasinskiego i odpuściło sobie inwestycję w sequel. Pomysłodawca, scenarzysta i reżyser, a także jeden z członków głównej obsady zdecydował, że swojemu następcy podrzuci kilka pomysłów na to, jak mogą wyglądać dalsze losy rodziny Abbottów i to będzie jego jedyny wkład w “Ciche miejsce 2”. Los chciał jednak inaczej, ponieważ gdy Krasinski przysiadł do klawiatury albo chwycił za długopis, wstał dopiero wtedy, gdy gotowy był cały scenariusz części 2. Nie pozostało mu więc co innego, niż wrócić na plan, ponownie stanąć za kamerą i przygotować jeden z najbardziej wyczekiwanych sequeli ostatnich lat. I jak dobrze, że właśnie tak potoczyła się ta historia, ponieważ powrót do kina na seans “Cichego miejsca 2” to jedna z największych nagród dla widzów za wielomiesięczną cierpliwość w oczekiwaniu na wznowienie działalności kin.   Przeczytaj całość
  10. Premierze najnowszego serwisu wideo w Polsce - Sony BRAVIA CORE towarzyszyło mnóstwo pytań. Jak wypadnie ta usługa na tle innych platform VOD? Dlaczego w ogóle powstała? Czy rzeczywiście zapewni widzom najlepsze wrażenia w tym jakość obrazu i dźwięku spośród wszystkich usług streamingowych? Czy trafi do Polski? Jaka będzie polska oferta? Ile to wszystko będzie kosztować? Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność, ale na całe szczęście mieliśmy już okazję przetestować BRAVIA CORE w praktyce na najnowszych telewizorach Google TV Sony BRAVIA XR OLED i znaleźć odpowiedzi na większość najbardziej dręczących nas pytań. Przejdźmy poniżej do konkretów!   Przeczytaj całość
  11. Stosunkowo niedawno opadł kurz po finale “KRÓLa”, poprzedniego serialu CANAL+, a już teraz mamy okazję śledzić zupełną nowość. “KLANGOR” to jednak produkcja całkowicie odmienna od ekranizacji książki Szczepana Twardocha i bardziej przywodzi na myśl pierwszy duży serial CANAL+ w 4K, czyli “Kruka”. To dramat psychologiczny przywodzący na myśl skandynawskie kryminały, ale nie pomylimy go z żadnym innym serialem. Oceniamy dwa pierwsze odcinki “KLANGORa” oraz premierę serialu w 4K HDR na CANAL+ 4K Ultra HD.   Przeczytaj całość
  12. Długo wyczekiwana premiera tego filmu na płycie 4K Ultra HD Blu-ray mogła w ogóle się nie wydarzyć, a i tak nie wszystkie życzenia fanów zostały spełnione. Słodko-gorzki debiut "Kevina samego w domu" w nowej odsłonie to jednak lepszy prezent, aniżeli żaden. Czym zachwyca, a czym rozczarowuje kultowy film świąteczny "Home alone" na 4K Ultra HD Blu-ray?   Przeczytaj całość
  13. Niektóre produkcje są magnesami, które nigdy nie tracą siły przyciągania. Do nich bez wątpienia należy dzieło Roberta Zemeckisa z 1985 roku, które doczekało się dwóch sequeli. Do niedawna trylogia pozostawała jednak w gronie produkcji, które nie otrzymały nowego traktowania ze strony wydawcy i fani musieli długo czekać na nowy remaster oraz wersję 4K. Doczekaliśmy jej w 35. rocznicę premiery pierwszej części, a w nasze ręce trafiło wydanie wszystkich filmów na 4K Ultra HD Blu-ray w limitowanych steelbookach. Jak oceniamy ten powrót do przeszłości?   Przeczytaj całość
  14. Nie przywykliśmy do wydań fizycznych seriali Netfliksa na nośnikach Blu-ray (pojedyncze sezony ukazywały się na zagranicznych rynkach jak brytyjski, amerykański czy niemiecki), a wersja 4K Ultra HD Blu-ray to prawdziwa perełka. Jakiś czas temu wszedłem w posiadanie 1. sezonu Stranger Things, a później także 2. serii właśnie na 4K Ultra HD Blu-ray w wydaniu kolekcjonerskim stylizowanym na kasetę VHS (jak na lata 80. przystało). Jak wypada ta edycja?   Przeczytaj całość
  15. Na “Króla” czekaliśmy z kilku powodów. Po pierwsze to serialowa adaptacja jednej z najbardziej docenianych polskich książek ostatnich lat, po drugie za kamerą stanął Jan Matuszyński, a po trzecie za projektem stoi stacja CANAL+, dla której to kolejny duży projekt realizowany w 4K. Serial spełnia oczekiwania na każdym poziomie i oferuje nawet trochę więcej, niż oczekiwaliśmy.   Przeczytaj całość
×
×
  • Create New...