Jump to content

Mr.Hankey

Użytkownik
  • Content Count

    757
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Seller statistics

  • 0
  • 0
  • 0

Mr.Hankey last won the day on June 17

Mr.Hankey had the most liked content!

Community Reputation

197 Excellent

About Mr.Hankey

  • Rank
    1080p

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bez różnicy jaką biel wyświetlisz - cieplejszą czy zimniejszą zafarb i tak pozostanie. Nie można oczekiwać od kalibracji, że wyeliminuje wady matrycy.
  2. Ot prawda objawiona - klękajcie narody. Cały branżowy świat się myli (pewnie wszyscy przekupieni jak jeden mąż), tysiące zadowolonych użytkowników, w tym pewnie setki na tym forum również. Wszyscy zachwycamy się jakością obrazu oferowaną przez C8, ale okazuje się, że tak naprawdę nie wiemy co robimy - pewnie zostaliśmy zmanipulowani. Wychodzi na to, że kupiliśmy bubla, a obraz, który powoduje u nas opad szczęki i szybsze bicie serca, jest co najwyżej słaby/przeciętny. Mylą się ci, dla których C8 jest którymś już oledem, mylą się również ci, którzy przesiedli się z absolutnie topowych LCD. Dobrze, że nas wszystkich oświeciłeś kolego. Już ci pisałem wcześniej, ale napiszę jeszcze raz. Owe spierdolenie, jak to nazywasz trybów fabrycznych, o których piszesz, możesz odnosić jedynie do swojego konkretnego egzemplarza. Pisząc o ogóle narażasz się na śmieszność, chyba że masz swój kącik gdzieś w fabryce LG i sprawdzasz przynajmniej co któryś egzemplarz. Dwa egzemplarze C8, do których mam stały dostęp mają bardzo dobre oddanie barw w trybie kino, jeden wręcz zaskakująco dobre. Z czym niby nie jest tak fajnie po kalibracji? To też jakaś ściema? Napiszę jeszcze tylko, że moim zdaniem porównywanie oledów pod hasłem - sprawdźmy, który zagra mniejszą kupę na gównianym sygnale - jest nieporozumieniem, ale każdy swój rozum ma i kupuje wedle własnych kryteriów. Jednak liczenie na to, że wyświetlacz o 10 cali większy poradzi sobie z kiepskim materiałem lepiej od mniejszego w obrębie tej samej technologii, to już objawy szaleństwa...
  3. Po kalibracji kolor biały właśnie w końcu jest biały, bez żadnych niebieskawych czy żółtawych naleciałości. Ktoś Ci strasznych bzdur nagadał, tyle w temacie.
  4. Mógłbym wyłapać z Twojego wpisu co najmniej kilka, oglednie mówiąc kontrowersyjnych kwestii, ale na dobry początek odniosę się tylko do tego. Rozumiem, że starego oleda masz po kalibracji i na tej podstawie oceniasz fabryczny tryb kino w C8? Bo np. w moim egzemplarzu tryb kino prezentuje się naprawdę bardzo dobrze, wręcz zaskakująco dobrze i poza rozjechaną gammą i minimalnym zażółceniem wcale jakoś specjalnie nie odbiega od tego po kalibracji. Mam też nadzieję, że kiepskim nie nazywasz trybu kino HDR, bo jego kalibracja w oledach, to w zasadzie kosmetyka, więc tak naprawdę "spierdolonym" nazywałbyś to, co uchodzi za referencje... Problem polega na tym, że jak ktoś ogląda w trybach obrazu typu żywy czy dynamiczny, to mnie nawet specjalnie nie dziwi, że na kimś takim HDR nie robi wrażenia...
  5. Nie możesz przestawić kompa pod TV i podłączyć krótkim kablem? Chyba komputer nie jest przyspawany do podłogi? Albo podłącz pod ten długi przewód jakiekolwiek inne urządzenie i będziesz w mig wiedział czy to kwestia kabla...
  6. Generalnie sport wygląda zdecydowanie lepiej na oledzie, ze względu na wyraźnie lepszą ostrość w ruchu czyli mniejsze rozmycie i brak jakiegokolwiek zjawiska typu DSE czy vertical banding. W przypadku filmów z telewizji sprawa nie jest już taka oczywista, bo o ile nieskończony kontrast i perfekcyjna czerń robią wiadomą robotę, to jednak na oledzie nawet na kanałach o wysokiej jakości jak np. C+ wychodzą już różne kwiatki typu widoczne przejścia tonalne czy szumy w czerniach, czego na DX900 nie było. Niby można to łatwo rozwiązać włączając funkcję Redukcja szumów MPEG i niepożądane efekty wtedy ustępują, powoduje to jednak dość wyraźne rozmycie obrazu, więc w tym wypadku coś za coś. Generalnie powszechna opinia, jakoby oledy słabiej radziły sobie z kiepskim sygnałem jest w moim odczuciu nieco przesadzona. Telewizor radzi sobie w takich przypadkach niby nieco słabiej niż LCD, ale w żadnym wypadku nie ma dramatu.
  7. Wszystkie tego typu opcje wyłączone, wersja softu ostatnia. Opcje są dwie, albo przyciemnianie obrazu powoduje aktualna wersja oprogramowania, albo ten typ po prostu tak ma. A nie prościej po prostu zerknąć na tabliczkę znamionową z tyłu telewizora i zobaczyć datę produkcji?
  8. https://hdtvpolska.com/forum/topic/43966-lg-oled-55-c8-test-telewizor-thinq-na-2018r-z-technologią-ultra-hd-dolby-vision/page/84/#comments Trochę to trwało, ale na 84 stronie tego wątku opisałem trochę swoich spostrzeżeń po przesiadce z DX900 na C8.
  9. Jako że delektuję się C8 już ponad miesiąc, postanowiłem napisać kilka zdań na temat tego telewizora. Skupiam się tylko na obrazie, bo cała reszta [beeep]ereli jak pilot czy smart nie ma dla mnie w zasadzie żadnego znaczenia – liczy się tylko jakość obrazu. Generalnie oled wylądował u mnie kompletnie niespodziewanie, bo z poprzedniego telewizora - Panasonic DX900 - byłem jak najbardziej zadowolony i przesiadkę na oleda planowałem dopiero na moment, w którym wersja 77 calowa osiągnie akceptowalny pułap cenowy. Ale, że na to się prędko nie zanosi, a w majówkę trafiłem promocję na 65C8 za 7300zł, to nie wytrzymałem i kupiłem. Na wstępie napiszę, że ogólnie jakiegoś wielkiego szoku względem DX900 nie przeżyłem, jednak progres jest wyraźny. W trybie SDR różnica jest naprawdę znikoma, w większości scen wręcz kosmetyczna. Przy nocnym oglądaniu DX900 skalibrowany na ok. 120 nitów jasności naprawdę jest bardzo blisko oleda, wygaszenie działa bardzo dobrze, halo jest minimalne, największą różnicę robią kąty widzenia. Mega wrażenie robi jednak absolutny brak jakichkolwiek niedogodności obrazu typu banding czy DSE na oledzie – poezja. No chyba, że kogoś kręci patrzenie na planszę 5%, ale nikt normalny raczej tego nie robi. Moim zdaniem żeby w pełni docenić dobrodziejstwa oleda, warto jednak wcześniej mieć nieco doświadczenia z LCD. W telewizorach FALD, o czym niestety mało kto wspomina w testach, widoczne jest działanie stref i nie chodzi tu nawet o sam efekt halo, ale o to, że podczas szybkich ruchów horyzontalnych kiedy obok jasnego elementu mamy ciemny pojawiają się widoczne łączenia stref. Większość użytkowników jak widać po wpisach na forach nie ma z tym problemu, jednak wprawione oko wyłapuje to dość szybko i jest to po prostu nie fajne – mi przeszkadzało, dla mnie to największa wada tego typu telewizorów. I o ile w trybie SDR to zjawisko jest jeszcze do przełknięcia, tak kiedy telewizor wchodzi na maksymalne ustawienia podczas treści HDR problem jest już naprawdę irytujący... Ogólnie nieco bałem się, że po przesiadce z LCD, który jest średnio o 300 nitów jaśniejszy, oled w treściach HDR okaże się dla mnie nieco zbyt ciemny. Stwierdzam jednak, że ten nieskończony kontrast wraz z funkcją mapowania tonów bardzo skutecznie tę różnicę zacierają. O ile w przypadku jasnych scen obraz na DX900 był być może minimalnie bardziej efektowny, tak przy scenach z dużą ilością ciemnych elementów jest nokaut na korzyść oleda. Tutaj nie ma zmiłuj, jeśli ktoś do wieczornych seansów robi z salonu jaskinię, to efekt HDR na oledzie jest po prostu niezrównany. Wszystkie rzeczy, które drażniły mnie na LCD, głównie DSE wynikający z widocznych stref, oraz halo, które w trybie HDR potrafi już być irytujące, na oledzie nie mają miejsca. To robi ogromną różnicę. I chociaż są sceny, gdzie tej szczytowej jasności faktycznie nieco brakuje, to jednak w ogólnym rozrachunku to, co oferuje ciemniejszy oled, zostawia daleko w tyle 300 nitów jaśniejszego DX900. Co jeszcze rzuca się w oczy po przesiadce? Ostrość obrazu ruchomego – tutaj też jest wyraźna różnica na korzyść oleda. I widać to nie tylko podczas transmisji sportowych, ale również podczas filmów. Powszechnie krytykowany upłynniacz w LG faktycznie lubi wygenerować artefakty, albo od czasu do czasu złapać czkawkę, ale dzieje się to głównie na wyższych stopniach upłynnienia obrazu. Sam mam ustawione 2/10 i w takim wypadku występowanie artefaktów to naprawdę rzadki przypadek. Jedyne, co na chwilę obecną denerwuje mnie w oledzie, to samoczynne ściemnianie się matrycy przy treściach, gdzie na ekranie mamy sporo statycznych elementów i niestety nie da się tego wyłączyć z poziomu menu. Niby mało kto o tym pisze, ale widzę na różnych forach, że zdarzają się użytkownicy, którzy dostrzegają to zjawisko. O ile jeszcze ktoś ogląda na ustawieniach fabrycznych, gdzie jasność telewizora jest dość wysoka, to ten spadek może wydawać się znikomy czy wręcz niezauważalny, jednak jeśli ogląda się na trybie skalibrowanym na ok. 120 nitów, różnica jest widoczna. Co ciekawe, telewizor nie przygasza się podczas oglądania meczów na Canal+ czy Eleven, ale już na Polsacie Sport Premium, gdzie spore logo stacji w połączeniu z belką z wynikiem zajmuje już spory procent powierzchni ekranu dzieje się to za każdym razem, podobnie w przypadkach kanałów informacyjnych. Nie zauważyłem tego zjawiska podczas treści HDR, np.. w grach, ale uczciwie przyznam, że nie grałem ostatnio za wiele. Fakt, że nie można tego dobrodziejstwa wyłączyć z poziomu menu jest jednak irytujący... Generalnie zmiana telewizora jak najbardziej na plus, oled naprawdę robi różnicę i o ile w gołych liczbach z testów być może nie robi takiego wrażenia, to jednak z konfrontacji z jednym z najlepszych LCD wychodzi zdecydowanie zwycięsko. Panuje opinia, że oledy stoją w miejscu, pytanie tylko, co poza jasnością można w nich jeszcze poprawić? 700 nitów na papierze niby nie robi już dzisiaj na nikim wrażenia, ale te 700 nitów na oledzie, to naprawdę zupełnie inna bajka niż zbliżone wartości w przypadku LCD, ale o tym trzeba się już przekonać na własne oczy.
  10. Zamiast choćby minimalnego kroku na przód, dostaliśmy krok w tył - tego chyba nikt się nie spodziewał. Obok tej zdecydowanie niższej jasności w porównaniu do konkurencyjnych oledów, po prostu nie da się przejść obojętnie. Telewizor chyba tylko dla ludzi, którzy muszą mieć w domu pudło z napisem Sony.
  11. Czytaj ze zrozumieniem. Chodzi o to, że to nie jest żadne wznowienie w steelbooku. Steel ukazał się jako pierwszy, teraz jest premiera wydania w klasycznym ammarayu. W tabelce jest nawet napisane, że 7 czerwca była premiera wydania w steelu - nieprawda. To wydanie jest dostępne od jakiegoś czasu, teraz ukazało się wydanie ammaray.
  12. Kolejny news dotyczący premier filmów na nośnikach fizycznych i po raz kolejny wprowadzacie w błąd. Mam tylko nadzieję, że tym razem nikt na mnie nie naskoczy za to, że zwracam uwagę... Zabojcze maszyny w steelu miały już swoją premierę jakiś czas temu, wydanie planowane na 7 czerwca to zwykły ammaray. Na marginesie dodam, że wydanie UHD prezentuje się obłędnie. Zdecydowanie trzeba to zobaczyć, mimo że sam film nie jest najwyższych lotów.
  13. Takie krótkie zdanie, a zawarłeś w nim dwa błędy - C8 wydaje się raczej odpowiedni, a został skalibrowany przez brata Maćka niespełna dwa tygodnie temu, więc pudło w obu przypadkach. Nie będę się tutaj odwoływał do tego, co napisali inni w tym temacie, ale mam nadzieję, że samo to, co napisał Maciek, da Ci trochę do myślenia. Wygląda na to, że to u Ciebie netflix wyświetla treści inaczej niż w oryginale... Proponuję zresztą przeprowadzić prosty test. Włącz dowolny film z netflixa przez aplikację w TV z DV, i ten sam film z urządzenia zewnętrznego z wymuszonym HDR10. Ta druga opcja w połączeniu z dynamicznym mapowaniem tonów dostępnym w oledach, zostawia netflixowe DV daleko w tyle pod względem jasności. Żeby tylko nie dzwonili z reklamacją. A tak poważnie, to dobry znak, może dzięki temu kiedyś netflix zaprezentuje nam DV w pełnej krasie. Obecne wygląda naturalnie jak najbardziej ok, ale tej jasności wyraźnie brakuje, chociaż jak widać po komentarzach, nie wszyscy to dostrzegają. Inna sprawa, że jak się ogląda w innym trybie niż po kalibracji, to DV jest sztucznie podbijane przez TV, przez co jest jaśniejsze niż w oryginale.
×
×
  • Create New...