Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/18/2019 in Posts

  1. 3 points
    W zeszłym roku kupiłem sobie Sony HW65ES i nie żałuję tego wydatku. Za te pieniądze nie prędko kupię telewizor (OLED) o wielkości 100 cali. Do tego kinowy klimat jest bezcenny. Ogląda film na DVD. 😋
  2. 2 points
    Nie ma startu żaden projektor do TV w jasnych ścianach i sufitach. Do tak małego rozmiaru rzędu 80-90" kup TV. Tu nie ma co dywagować. Przy jasnym pomieszczeniu leci cały obraz na łeb i szyję, kolory tracą nasycenie a czerń jest jasno szara. Nawet na projektorze do 100 tyś jasne sciany i sufit skutecznie obniżą jakość obrazu.
  3. 2 points
    Autor wątku nic nie pisał o wielkości obrazu w tytule wątku więc... Teraz zmieniamy wielkość i startujemy np. od 110-150".... 🙂 i ... Sytuacja zmienia się na korzyść projektora bo aktualnie patrząc na dostępność takich dużych TV to nie ma na rynku żadnego podkreślam żadnego TV w tym calarzu do powiedzmy 100 tyś zł... 🙂 Może sytuacja za parę lat się zmieni ale co mnie to obchodzi ja chcę kupić dzisiaj. Mam chęć zasmakować duzego ekranu i magii kina mając do dyzpozycji 10-20tys i chce kupić TV powyżej 110" i ..... nigdzie takiego nie kupie bo go nie ma. Dlatego projektory będę jeszcze w tych wielkościach górować jeszcze przez dłuiuugi czas..... Nawet jAK coś się pojawi w końcu na rynku np. modułowy , zwijany, skladany itd.to miną kolejne lata za czym spadnie taki TV do cen naszych obecnych projektorów. Dlatego chcąc się cieszyć dużym obrazem za małe pieniążki pozostaje nadal projektor.... U mnie magia kina zaczyna się przy 130" z 3,7m od ekranu.. Kupujesz ekran za 2tys, za resztę projektor, robisz zewn.rolety lub zasłony/rolety blackaut i cieszysz się ogromnym ekranem. Jesteś maniakiem czerni robisz dodatkowo zaciemnienie wewnątrz pokoju. Jesteś zwykłym Kowalskim i niechcesz się bawić w zaciemnienia wystarczy czymś zasłonić okna. Takie 130" z 3.7m robi niesamowity efekt. Poprostu każdy podkreślam każdy kto u mnie był cieszył się z wielkości obrazu. Jestem maniakiem od projektorów więc liczy się każdy detal obrazu. Robie zaciemnienie salonu na czarno, odcinam promienie słońca zew.roletami. Dzięki temu kolory są nasycone, czarny jest czarny a na deser mamy HDR który po kalibracji jest ekstra. Wielkość ma znaczenie i nic tego nie zmieni, u mnie obraz poniżej 110" wygląda beznadziejnie. Dlatego choćbym miał 100" TV który by miał super hiper kolory, czernie i hdr to na nic bo nie ma tej wielkości. Poprostu obraz jest za mały aby zrobił efekt WOW... Odpalam 130" I buźka za kazdym razem się cieszy jak u małego dziecka od ok.10lat i długo się to nie zmieni...:-) POW.110" PROJEKTORY GÓRĄ... 🙂 Dziękuję za uwagę..:-)
  4. 1 point
    Wtedy to już kwestia subiektywna... Chodzi o to żeby wycisnąć maxa z tv i poddać ocenie. Ale wiadomo, że nawet wtedy będzie to „wybór” 😉
  5. 1 point
    Od razu na wstępie napiszę, że ten post nie jest kierowany dla ludzi którzy chcą kupić projektor z uwagi na "magię" obrazu kinowego. Post kieruję do wszystkich którym zależy na najlepszej jakości obrazu bez kompromisów. Na pomysł kupna projektora wpadłem równo 2 lata temu. Wszystko zaczęło się od Allegro gdzie zobaczyłem "projektory" po 200zł i rozpisywano się, że za grosze można sobie zrobić kino w domu i mieć ogrooooomny ekran. Oczywiście takie badziewia nie kupiłem, ale zdecydowałem się na markowy proj 720p (nie pamiętam marki), potem (po 2 tyg.) był jeszcze BenQ W1210ST i Epson EPSON EH-TW6700 . Ostatecznie zostałem z Epsonem EH-TW9300. Wydałem wtedy na niego 14 tyś co spowodowało u mnie poważne problemy finansowe. Największy obraz jaki mogłem puścić to było 100''. Byłem tak napalony, że nawet nie zastanowiłem się, że po pierwsze z 3 m. ciężko jest ogarnąć 100'', a po drugie i najważniejsze, że może za rok czy za dwa znacznie stanieją TV 75''. Wtedy najtańszy TV 75'' kosztował ok 30 tyś. W temacie dotyczącym projektorów forumowicze na tym forum i innych tylko podkręcali moje "napalenie". Nie znalazła się ani jedna osoba, która by napisała, że może to nie jest świetny pomysł z uwagi na to, że TV z dużymi przekątnymi mogą stanieć. Z tego właśnie powodu piszę o tym na forum od 0,5 roku i postanowiłem napisać cały nowy wątek. Jeśli nie chodzi wam o "magię" projekcji a jedynie o wielki ekran zastanówcie się czy nie lepiej poczekać rok, może 2 albo 3 iwtedy kupić sobie TV 85'' lub 100'', który może kosztować tyle co obecne topowe proje ! Wracając do mojej historii... Po kupnie proja byłem po prostu nim oczarowany ! Wielka przekątna (wcześniej miałem TV 65'' pierwszą serię Samsungów z kropką kwantową) zrobiła swoje. Do tego doszedł magiczny, obraz typowo kinowy. Do typowej telewizji wymieniłem sobie TV 65'' na budżetowy model Samsunga MU 8002 ale w 75''. Przez cały czas kiedy miałem ten TV nie obejrzałem na nim żadnego filmu ! Wszystko na proju. Po prostu obraz z proja był lepszy z wyjątkiem jasnych scen (gdzie wpadało np. słońce do pomieszczenia czy w ogóle sceny w ciągu dnia). Bardzo mi się podobał ten obraz czemu dawałem wyraz także na naszym forum. Aż przyszedł taki moment, że po roku używania TV postanowiłem go sobie wymienić na jakiś lepszy. W zamyśle wcale, a wcale nie miałem oglądania na TV filmów. Po prostu obraz z projektora wydawał mi się prawie idealny. TV miał służyć do sportu/wiadomości/filmów przyrodniczych/dokumentów - wszystkiego co nie było filmem fabularnym. I nawet przez myśl mi nie przeszło, że "zdradzę" projektor. Wybór padła na Samsunga Q9FN czyli topowy FALD, flagowca Samsunga z linii QLEDów na 2018 r. Mimo, że nie planowałem oglądać na nim filmów oczywiste było, że porównam sobie obraz szczególnie, że mogłem to robić w trybie jednoczesnym ponieważ ekran zssuwał się tuż za TV. Mogłem więc oglądać podzielony obraz na pół gdzie w górnej części był obraz Epsona, w dolnej obraz z TV... Od samego początku podchodziłem do tematu oglądania filmów na TV sceptycznie. Porównując coś do czegoś (kiedy nie robimy tego zawodowo, a nawet czasami i wtedy) mamy jakieś własne uprzedzenia czy emocje... Moje były takie, żeby oglądać filmy na projektorze i w żadnym razie nie przechodzić na TV. Więc przez pierwszy miesiąc żeby "za dużo nie porównywać" oglądałem na TV wyłącznie seriale, tłumacząc sobie, że to przecież nie "filmy", nie musi być obrazu kinowego... Potem nieśmiało zacząłem na dobre porównywać filmy z Netflixa, moje filmy DVD, BD i UHD.... No i prawa okazała się brutalna. Obraz z TV właściwie w każdym jednym aspekcie zdeklasował ten z projektora. W ciągu pierwszych 3 miesięcy kiedy miałem i proj i TV na ok 100 filmów tylko 3(!) obejrzałem na proju. Oczywiście często było porównywanie poszczególnych scen, bawienie się różnymi ustawieniami itd. Po 3 miesiącach zdecydowałem się sprzedać proj, a na święta Wielkanocy ostatecznie pożegnałem się z nim na dobre. Na całej operacji łącznie z bezużytecznym obecnie ekranem straciłem 10 000zł. Pewno dla wielu osób na tym forum nie są to jakiś duże pieniądze, ale dla mnie są i myślę, że dla większości ludzi w Polsce też to nie była by mała strata. W czym obraz TV zdeklasował ten z projektora ? Właściwie trzeba by powiedzieć w czym nie i to była jedynie wielkość. Czerń kilka razy lepsza, jasne sceny wreszcie dawały jasność, a nie jakieś przytłumienie. Efekty HDR tutaj chyba najbardziej jest widać przepaść. Obraz po prostu był żywy, dynamiczny ! Post więc kieruję do wszystkich tych, którzy planują kupić projektor i celowo umieszczam go w dziale dotyczącym projektorów. Jeśli nie macie wydzielonej, w pełni zaadaptowanej salki gdzie możecie sobie puścić 130''- 150'' obraz tylko celujecie w 100'' może poczekajcie. Jeśli macie mieć projektor w salonie dobrze się zastanówcie czy aby na pewno ogarniecie wzrokiem 100'' z odległości np 2,8m. Żeby nie było, że widzę same wady w technologii projekcyjnej to napiszę parę słów na korzyść... Niewątpliwie starsze filmy, robione już na starcie z niższym kontrastem dadzą nam na projekcji niezapomniane chwile. Przypomnimy sobie jak kto kiedyś było w kinie. Magia obrazu z projekcji to nie tylko słowo. To rzeczywiście daje bardzo przyjemne odczucia. Mimo też tego, że obraz ( tak jak ja oglądałem z odległości 2,8 m - 100'' ) jest za duży i się nie obejmuje całości wzrokiem fajnie się to "odczuwa", chłonie - po prostu taki obraz przytłacza co w niektórych filmach daje dużo. Natomiast po obejrzeniu filmów UHD szczególnie w efektach HDR widać było ogromną różnicę. Posłużę się przykładem. Scena w "Nowym Początku" gdzie bohaterka wychodzi z tunelu w wchodzi do jasno oświetlonego pomieszczenia obcych. Sam tunel wygląda jeszcze w miarę ok na proju, choć czernie strasznie kuleją, ale dopiero po wejściu na tą salę na TV jest wielki efekt WOW bo zalewa nas po prostu ta jasność czego na tym proju i śmiem twierdzić żadnym innym nigdy nie doświadczymy... Podsumowując - projektory są szczególnie dla osób, które na co dzień mają w TV ustawiony tryb kino, małe podświetlenie matrycy i nie specjalnie zależy im na jasności, efektach HDR. Przy bardzo dobrze zaadoptowanym pomieszczeniu i topowym proju typu JVC będzie można uzyskać dobrą lub bardzo dobrą czerń, ale nigdy nie dorówna ona tej oledowej, a nawet tej z topowych FALDów. W bardzo jasnych scenach dziennych nawet na filmach BD czy DVD nie boimy się, za chwilę kontrast nam spadnie na proju o połowę... Ja do dzisiaj mam małą "traumę" kiedy widzę scenę typu bohater na jasnej oświetlonej słońcem łące, że za chwilę będzie obraz całkowicie rozmyty jak to bywało na Epsonie.. To wszystko co wyżej napisałem to moje własne doświadczenia... Jak było przejść z TV na proj i z powrotem. Można myśleć, że piszę głupoty jak mi tu parę osób zarzuca (zresztą atak personalny to strasznie konstruktywna krytyka... ), dlatego podeprę się cyferkami. Poniżej będziecie mieli kluczowe w wyświetlaczach wyniki dotyczące kontrastu na TV Samsung Q9FN, projektorze Epson 9300 i projektorze JVC RS540: I teraz sobie zadajcie pytanie: czy np. kontrast ANSI, który w TV jest dwadzieścia cztery razy lepszy (!) niż w JVC RS540 lub on/off gdzie w TV mamy szczytową, maksymalną możliwość wygenerowania od nieskończoności do 1 w porównaniu do JVC na poziomie 37000:1 jest warty tego klimatu. magii kinowej i przekątnej. Nie piszę nawet o Epsonie gdzie te parametry są jeszcze niższe... No cóż jeśli choć jedna osoba zarejestrowana lub nie na tym forum, przeczyta ten post i nie straci 10 000zł żeby dojść i tak do tezy, że najlepsze są telewizory to będę się bardzo cieszył. A jeśli musi sama doświadczyć tego co ja, nie powinna mówić, że jej nikt nie ostrzegał...
  6. 1 point
    \'\'W jego trakcie zostaną wyłonione najlepsze (zdaniem publiczności) modele tegorocznych telewizorów z wysokiej półki\'\' Czasem większość zle wybierze ,życie nie raz pokazało???????????
  7. 1 point
  8. 1 point
    ale czemu? w kwestii LCD robią w tym roku najlepsze dostepne na rynku - daleko w tyle Panasonic, Sony tam coś podryguje ale tv z 100 strefami zostaje sporo z tyłu w stosunku do topowców samsunga z 500 strefami (chodzi o tv w cenach "normalnych" - max 30 tysi) jak wchodzą w OLEDy to tylko się cieszyć - pojawi się cudowna konkurencja i szansa na większe rozmiary które LG dotąd olewał
  9. 1 point
    osobiście nie byłbym tego taki pewien że Samsung sobie odpuścił w segmencie TV i zobaczymy co przyniesie rok 2021, a kolega \"SOUTHORN\" chyba tak naprawdę nie wie co do końca pisze i może już najwyższy czas znaleść sobie nowe hobby🤣
  10. 1 point
    Tak się lapie, ze jednak kupuje sobie te okazje na AppleTV. Teraz jest Blade Runner 2049 za 14,99. 4k DV i Dolby Atmos + dodatki z iTunes extra. Film stworzony na nasze projektory. Warto zakupić. Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
  11. 0 points
    Jakość obrazu z ekranu OLED jest ze dwie klasy przed każdym LCD bez względu co by tam Samsung zrobił. Najmocniejszym faktem jest to, że WSZYSCY poważni producenci TV jako klasę premium pozycjonują OLEDy. LG, SONY, Panasonic, Philips to firmy, które mają ogromne doświadczenie i wiedzę, zatem w żaden sposób nie można podważyć wyboru OLEDów jako najlepszej obecnie technologii biorąc pod uwagę jakość obrazu. Specjaliści w Samsungu też o tym wiedzą (co potwierdza powyższa informacja o budowie fabryki OLED) ale w związku z tym, że jedynym w tym momencie producentem "ekranów organicznych" jest LG czyli główny konkurent Samsunga to nie mają póki co OLEDów w ofercie. A to powoduje marketingową propagandę związaną z QLEDami, które są najzwyklejszymi ekranami LCD porzuconymi już (rozwój) przez pozostałych producentów. Oczywiście można zbudować znakomity ekran LCD co pokazało SONY z modelami ZG9 ale to jest całkowicie inny segment odbiorców. Zaryzykuje, że każdy (w tym ja ) kto ma OLEDa dowolnego producenta nie wróci już przy kolejnym zakupie do ekranu LCD. Nawet najwyższy model Q90 Samsunga mocno "bije po oczach" wygaszaniem strefowym co dla posiadaczy dawnych plazm i obecnie OLEDów jest moim zdaniem niedopuszczalne 😉
  12. 0 points
    hahahah to spece od marketingu maja terez wk...... . Bo jak teraz po 8 latach przekonywania że OLED jest Beeeee a LCD jest cacy przejść na to, że OLED jest cacy tylko LG jest Beeeeee
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00


×
×
  • Create New...
REKLAMA: Automatyczne przekierowanie nastąpi za 20 sekund Przejdź do HDTVPolska teraz »