Powrót

Disney+ osiągnęło 50 milionów subskrypcji. Usłudze pomaga kwarantanna

Platforma streamingowa Disney+ przekroczyła liczbę 50 milionów aktywnych użytkowników. W lutym i marcu usłudze przybyło przynamniej 22 milionów nowych abonentów, głównie ze względu na start w kilku europejskich krajach. Do dynamicznego rozwoju przyczynia się też… globalna kwarantanna.

Branżowi eksperci nie przewidzieli tak szybkiego rozwoju bazy subskrybentów Disney+. Osiągnięcie 50 milionów użytkowników wróżono Amerykanom dopiero w 2022 roku, tymczasem nastąpiło to już w kwietniu 2020. Jeszcze w lutym informowaliśmy o tym, że serwis zbliża się do 30 milionów aktywnych subskrybentów.

Błyskawiczny skok wykonany na przestrzeni zaledwie dwóch miesięcy znajduje swoje uzasadnienie w kilku czynnikach. Jak wiemy, dwa tygodnie temu Disney+ ruszył w siedmiu krajach Europy. Miał też zadebiutować we Francji, jednak tam premierę przesunięto na prośbę władz, pochłoniętych walką z pandemią koronawirusa. Jak na ironię, to również globalny kryzys zdrowotny wspomaga rozwój amerykańskiej platformy z filmami i serialami. Ludzie pozostający w domach oddają się głównie seansom filmowym, co z pewnością nie pozostaje bez znaczenia dla liczby użytkowników Disney+.

Serwis Disney’a prześcignął już siostrzaną platformę Hulu, która w USA może się pochwalić bazą około 30 milinów użytkowników. Wciąż daleko z przodu pozostają Amazon Prime i Netflix (kolejno 150 i 167 milionów), jednak w porównaniu z nimi Disney+ jest bardzo młodą usługą. Jakiś czas temu cytowaliśmy opinie analityków, wedle których do 2025 roku subskrybentami będzie około 126 milionów ludzi na całym świecie.

Póki co szefostwo Disney’a szykuje się do startu w kolejnych krajach. W lecie przyjdzie czas na kilka kolejnych państw Starego Kontynentu, a następnie na Japonię i rejon Ameryki Południowej. Co z Polską? Wciąż czekamy na dobre wieści.

Źródło: AVForums

Więcej na temat platform streamingowych:

(181)