Home News Tom Cruise chce żebyś wyłączył wspomagacze obrazu
Tom Cruise chce żebyś wyłączył wspomagacze obrazu

Tom Cruise chce żebyś wyłączył wspomagacze obrazu

1.59K
35

Jak się okazuje, nie tylko reżyserzy jak Christopher Nolan czy Paul Thomas Anderson są frustrowani tym, co się dzieje z obrazem na współczesnych telewizorach. Teraz także Tom Cruise chciałby aby widzowie przestali korzystać z upłynniania obrazu.

We wrześniu pisaliśmy o tym jak Chris Nolan i PT Anderson w liście otwartym do UHD Alliance chcieli aby producenci telewizorów umieścili tryb referencyjny, który wyłącza wspomaganie przetwarzania obrazu i aby ludzie mogli oglądać filmy zgodnie z wizją reżyserów. Tym razem pora na to by trzy grosze do tematu dorzucił nie reżyser lecz aktor (a może zważywszy na jego wyczyny w Fallout: Aktor) – Tom Cruise.

Wraz z reżyserem Mission Impossible: Fallout i nadchodzącego sequela Top Gun, Christopherem McQuarrie, wziął udział w nagraniu, które opublikował na swoim Twitterze, wyjaśniając na czym polega tzw. interpolacja obrazu (która sprawia, że oglądana zawartość wygląda niczym nagrana w 60 FPS, tudzież porównywalnie do opery mydlanej), uświadamiając, że większość telewizorów domyślnie ma ją włączoną a pozbycie się tego efektu wymaga odnalezienia dedykowanej opcji w menu. Cruise dodał także lakonicznie (bo taka natura Twittera), że twórcy filmów współpracują z producentami TV aby zmienić obecny stan rzeczy, chociaż żadnych konkretów na ten temat nie wiemy.

Miło jednak, że do grona reżyserów tym razem dołączył znany aktor i lobbuje za tym, żeby filmy mogły być oglądane z należytą estymą.

(1587)

Jakub Krawczyński Z wykształcenia anglista i pedagog - lubuje się w rąbniętej muzyce i alienujących filmach. Podobno zna się na grach i dlatego bezwstydnie przyznaje się do tego w notce o sobie, bo i tak ich nikt nie czyta.

Comment(35)

  1. 9 godzin temu, pmcomp napisał:

    Zapewne masz racje tylko ... jest wielkości znaczka pocztowego.

     

    :) 

    już o tym dyskutowaliśmy - wszystko jest względne

    jak oglądasz z 1,5m nawet 55-65cali to odpowiada wielkości ekranu kinowego jaki widzi się raczej z pierwszej połowy sali kina a nie ostatniego rzędu

    w ostatnim rzędzie kina jest właśnie znaczek pocztowy a jak widać po zapełnieniu sal kinowych są amatorzy oglądania SD  w kinie - co więcej większość pcha się na tyły (chyba jakiś sentyment do mydła z kineskopowców)

  2. 29 minut temu, klaus71 napisał:

    już o tym dyskutowaliśmy - wszystko jest względne

    jak oglądasz z 1,5m nawet 55-65cali to odpowiada wielkości ekranu kinowego jaki widzi się raczej z pierwszej połowy sali kina a nie ostatniego rzędu

    w ostatnim rzędzie kina jest właśnie znaczek pocztowy a jak widać po zapełnieniu sal kinowych są amatorzy oglądania SD  w kinie - co więcej większość pcha się na tyły (chyba jakiś sentyment do mydła z kineskopowców)

    Czy moge zapytać w jak duzym pomieszczeniu oglądasz z 1,5m tak aby głosniki systemu 11.2 dla Atmos i DTS X miec poprawnie ustawione? Bo przyznasz, że kino bez dźwieku to było sto lat temu. A belki do mnie nie przemawiają.

     

    :) 

  3. 11 godzin temu, pmcomp napisał:

    Czy moge zapytać w jak duzym pomieszczeniu oglądasz z 1,5m tak aby głosniki systemu 11.2 dla Atmos i DTS X miec poprawnie ustawione? Bo przyznasz, że kino bez dźwieku to było sto lat temu. A belki do mnie nie przemawiają.

     

    :) 

    też o tym dyskutowaliśmy - nocny seans tylko na słuchawkach

    ale jak stolik bym przesunął i pozbył się rodziny to fotel byłby tak prawie w środku :) 

    niestety podczas wyboru projektu domu w ogóle nie interesowała mnie kwestia tv i audio - więc i nie mam "piwniczki" na salkę kinową

     

    tylko nie chodzi mi udowadniać że mam super miejsce do oglądania tylko że jak chcę to mam obraz lepszy (i nie mniejszy) niż w kinie z projektorem za 1mln euro

  4. My point is: jak sie za bardzo zblizysz do ekranu to zazwyczaj w normalnych pomieszczeniach gdzie stoja telewizory i jest zbudowany jakis system audio do kina domowego tracisz optymalny punkt odbioru dźwieku. Ustawienie kolumn i miejsca odsłuchu też ma swoje wymogi. I jak sie z tego punktu przesuniesz za bardzo do przodu to stracisz optymalny punkt odsłuchu. Możesz oczywiście przekalibrowac system audio na nowy punkt ale to zawsze bedzie kompromis.

  5. Odniosę sie jeszcze do jednej kwestii ... czerni. A raczej detali w czerniach.

    Dyskusja o tym nt. czy one są czy nie ma na NIESKALIBROWANYM telewizorze w dowolnej technlologii nie ma najmniejszego sensu. TV musi być skalibrowany i basta.

  6. 25 minut temu, klaus71 napisał:

    też o tym dyskutowaliśmy - nocny seans tylko na słuchawkach

    ale jak stolik bym przesunął i pozbył się rodziny to fotel byłby tak prawie w środku :) 

    niestety podczas wyboru projektu domu w ogóle nie interesowała mnie kwestia tv i audio - więc i nie mam "piwniczki" na salkę kinową

     

    tylko nie chodzi mi udowadniać że mam super miejsce do oglądania tylko że jak chcę to mam obraz lepszy (i nie mniejszy) niż w kinie z projektorem za 1mln euro

    Brawo za inteligentne wnioski! :) 

    1,5 m od ekranu 65 cali robi robotę,

    a nie wszystkie treści muszą być z "Atmosem"! :)

     

    Przykładowo, takie "fizjologiczno/przyrodnicze"?! 😜😉

  7. Niby wszytko racja, ale kino to kino. Duża sala, dźwięk potężniejszy i ten klimat. Mówię oczywiście o pożądanych kinach, choć zależy jaki film chcemy obejrzeć. Jak Transformers to wiadomo że najlepiej będzie w IMAX czy innym technicznie cudownym miejscu.
    Kino w domu też już dzieli się na takie pokojowe i na mini sale kinowe gdzieś w piwnicach czy garażach, tam Oleda nie uświadczymy bo za mały ale projektor laserowy zrobi robotę. Zresztą ekrany samoemisyjne dużych rozmiarów to kwestia czasu. Być może microled tutaj będzie przełomowy. Choć i w bloku można zastosować projektor.
    Kumpel właśnie kończy remont pokoju.44db6f1045227dd0e82735dcde8e7a36.jpg

    Sent from my SM-G900F using Tapatalk

  8. 5 godzin temu, kKadajo napisał:

    Niby wszytko racja, ale kino to kino. Duża sala, dźwięk potężniejszy i ten klimat. 
     

    Jest tu taki jeden user, który ci powie że to nie kino. To salon z białymi ścianami i sufitem. I co mu zrobisz? 

  9. Niby wszytko racja, ale kino to kino. Duża sala, dźwięk potężniejszy i ten klimat. Mówię oczywiście o pożądanych kinach, choć zależy jaki film chcemy obejrzeć. Jak Transformers to wiadomo że najlepiej będzie w IMAX czy innym technicznie cudownym miejscu.
    Kino w domu też już dzieli się na takie pokojowe i na mini sale kinowe gdzieś w piwnicach czy garażach, tam Oleda nie uświadczymy bo za mały ale projektor laserowy zrobi robotę. Zresztą ekrany samoemisyjne dużych rozmiarów to kwestia czasu. Być może microled tutaj będzie przełomowy. Choć i w bloku można zastosować projektor.
    Kumpel właśnie kończy remont pokoju.44db6f1045227dd0e82735dcde8e7a36.jpg&key=601a53540860580fbfb0d9e1666184f9f1687ab18628a01bd8fc138b5a4f00d8

    Sent from my SM-G900F using Tapatalk


    Sprzet fajny, ale sciana wedlug mnie tragedia.
  10. Przesadzaja z tymi uplynniaczami. Ktos chce to sobie wlaczy, ktos woli bez i jest ok.

    Ja nie uzywalem dotad uplynniacza, w projekcji 4k zaczalem z tego korzystac i teraz jak wlaczam film 4k bez tego ustrojstwa to nie idzie ogladac tak poklatkowego, skaczacego obrazu.

    Jesli uplynniacz jest dobry i nie ustawiony na maxa to nie rozumiem w czym problem.

    Jesli ulynniacz slaby i sieje artefaktami to oczywiscie od razu idzie na off.

     

     

     

    Reżyser moze i chciał inaczej, ale to przy jakich ustawieniach ktoś lubi sobie oglądać film w domu to już nie jest sprawa reżysera ;)