I to jest chyba największy ból nowych TV, które już niedługo pojawią się na pólkach sklepowych. Niby coraz bardziej napchane multimedialnie, ale niewiele działają w poprawie obrazu. Plazma jak była dobra tak jest i pewnie będzie, może nawet jeszcze trochę lepsza, czego ja sobie i wielu zwolennikom tej technologii życzę. Póki w LEDach nie zrobią nic z cloudingiem, backlightem i local dimmingiem nadal będzie to technologia, która mimo niskiego poboru prądu będzie w moich oczach gorsza od "starego" poczciwego LCD z podświetleniem CCFL i nie wnosi nic ponadto do świata RTV. Zanim Samsung nie rozpoczął batalii swoją "NOWĄ TECHNOLOGIĄ LED" nikomu jakoś nie przeszkadzała za specjalnie "grubość" LCD i pewnie było by tak do tej pory.
Z tego co obserwuję większość firm poza paroma dodatkami jak dostęp do neta, parę wejść HDMI i USB więcej no i oczywiście design nie działają zbyt wiele nad tym co jest najistotniejsze w TV - obrazie. Ach bym zapomniał 3D, przez niektórych uważane za zbędne g....o, a niektórzy rzecz jasna do tej pory nie mogą wyjść z podziwu. Cała ta otoczka multimedialna wpływa dość pozytywnie na odbiorców, ale odnoszę wrażenie, że to zwykłe zamydlanie oczu przed wypuszczeniem na rynek OLED w ludzkich cenach rzecz jasna. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Ja już niejednokrotnie się przekonałem, że nawet modele z początków ERY LCD wypadają lepiej pod względem obrazu i dźwięku w stosunku do obecnych TV.
Edytowany przez samir, 26 styczeń 2012 - 23:02.