
Drodzy forumowicze,
właśnie wróciłem z wystawy AUDIO SHOW w Warszawie z gorącym towarem w bagażniku mojego samochodu czyli najnowszym odtwarzaczem HD DVD ze stajni Toshiba czyli modelem HD-EP35. Playerek zawitał do mnie dzięki uprzejmości TOSHIBA Polska, za co serdecznie w imieniu forumowiczów dziękujemy. Dodatm także, że odtwarzacz dostepny będzie w dystrybucji Toshiba Polska na początku przyszłego roku (zapewne w lutym), a w firmie www.digitalo.pl jeszcze w grudniu tego roku. Zapewne szykuje się znakomity prezent jeszcze na gwiazdkę 2007
Po wyjęciu nie był taki gorący, temperatura na zewnatrz nie nastrają optymistycznie, ale nie mogłem odmówić sobie na szybko podłaczenia i zaświecenia w moim Onkyo 905 nowych formatów.
Oto są !!! I jest to moim zdaniem pierwsza i najważniejsza funkcja tego odtwarzacza
Zobaczyłem na własne oczy DTS MD Master Audio, Dolby TrueHD i Dolby Digital Plus.
A DTS HD MA nawet w wersji 7.1 (96kHz). Posłuchałem także, o wrażeniach napiszę w dalszej części testu.
Oto niezaprzeczalne dowody w postaci informacji z wyświetlacza Onkyo TX-NR905:







Jak już zaczęliśmy od formatów dźwięku, to playerek potrafi wysłać po HDMI także PCM mulitichannel:


Jak udowodniono powyżej HD-EP35 potrafi wypuścić przez HDMI cyfrowe sygnały bitstream zawierające zakodowane ścieżki dźwiękowe w Dolby Digital Plus, Dolby TrueHD oraz to co młode misie lubią najbardziej czyli DTS HD. Poza tym oczywiście przez HDMI przesłać można wielkonanałowy LPCM.
Początek był mocny, teraz zabieramy się do rozbierania klamora i pełnego testowania.
WYGLĄD, BUDOWA
Playerek w całej okazałości wygląda bardzo podobnie do starszego HD-EP10, który parę miesięcy temu miałem okazję dla Was megatestować. Bardzo podobny design, z paskiem "metalowej" wstawki na przednim panelu:

Od razu zauważalne różnice to umieszczenie kieszeni napędu po prawej stronie obudowy, co może być ułatwieniem dla praworęcznej części populacji uzytkowników, a na górnej częsci panelu dużego zestawu znaków wielu układów i systemów, którymi Toshiba nie omieszkała się oczywiście pochwalić:

oraz umieszczenie na przednim panelu podstawowych klawiszy obsługi napędu, a także dumnie świecącego na niebiesko loga HD DVD (mnie się nie podoba, o gustach się nie dyskutuje):

Po lewej stronie przedniego panelu klawisz standby (wyłaczony na czerwono, właczony na niebiesko) oraz czytelny wyświetlacz fluorescencyjny, tym razem pojedynczy, co moim skromnym zdaniem jest lepszym (i tańszym) rozwiązaniem niż w E1 czy EP10:

Wspomnieliśmy już o szufladzie z prawej strony, jak to ostatnio zwykle bywa jest tu klapka, zza której wyjeżdża tacka napędu komuterowego:

Tego co tutaj znajduje się na dolnej podstawie odtwarzacza, służącego zawyczaj w bradziej hiendowych konstrukcjach do ograniczania przenoszenia mechanicznych wibracji, nóżkami raczej nazwać nie można:

Tyle od przodu. Niestety EP35 wygląda bardzo plastikowo, zapewne szukano daleko idących oszczędności. Plastikowy panel przedni, jak widać na zamieszczonych wcześniej zdjęciach, bardzo się kurzy. Cecha ta dotyczy także BD-P1400 Samsunga czyli playera z konkurencyjnej stajni BD. No cóż, taką też mamy modę, czarne plastiki wzorowane na modłę pianina, efekty wizualne i estetyczne opisałem. Osobiście preferuję bardziej zacne panele z drapanego oksydowanego na czarno aluminium, takie jak np. w XE-1, które są niestety w produkcji znacznie droższe. W XE-1 obudowa, nie tylko panel przedni ale także górny oraz wspomniane wcześniej nózki są ze znacznie wyższej półki, co daje namacalny dowód obcowania ze znaczenie lepiej opracowanym i wykonanym urządzeniem.
Wróćmy do EP35 i przejdźmy do tyłu. Oto prawie komplecik niezłoconych niestety gniazd przyłączeniowych.
Do dyspozycji od prawej mamy: HDMI z max. 1080p/60Hz, 1080p/24Hz i funkcjonalnością CEC (tutaj tzw. REGZA-Link), trójkę component (max. 1080i, 148MHz/12bit video DAC), composite video (zrezygnowano z niepotrzebnych w dobie standardów HD sygnału S-Video, a composite jest zapewne i tak na wszelki wypadek, kiedy wszystko zniknie nam z ekranu np. przy wyborzez 1080p gdy nasz TV tego nie obsługuje), 5.1 analog output (obsługujący po zdekodowaniu na pokładzie EP35 do postaci analogowego PCM następujące standardy kodowania dźwięku: DD, Dolby Digital Plus, Dolby Digital TrueHD, DTS oraz DTS HD core. Jak widać player nie dekoduje na pokładzie ani DTS HD MA ani DTS HD HRA ale na szczęście jak wspomniałem na początku testu, potrafi je przesłać po HDMI w postaci digital bitstream 7.1 do zewnętrznego dekodera), zdublowany analog stereo output, cyfrowe łącze optyczne (brak coaxialnego) oraz sieciowy port Ethernet w standardzie RJ45 do podłączenia do internetu przez sieć LAN. Brak portów USB znanych nam z wcześniejszych playerów Toshiby. Wygląda to tak:

Z tyłu mamy jeszcze szczelinki wylotu chłodzącego wiatraka oraz gniazdo przyłączeniowe zasilania 240V. Jak widać na zdjęciu nasz testowany egzemplarz to sample produkcyjny tak więc nie powinno być większych różnic z seryjnymi egzemplarzami przeznaczonymi do sprzedaży:


Czas zdjąć górną pokrywę i zobaczyć co w środku piszczy. Na pierwszy rzut oka wszystko normalnie, prawie jak w komputerze PC: jest zasilacz, napęd i płyta głowna

Przegląd zaczniemy od elektrowni czyli źródła wiadra z prądem, jakże często niedocenianego elementu budowy a mającego ogromny wpływ na brzmienie urządzenia i jakość tego co ono odtwarza, czyli zasilacz. Tutaj niestety z tych jak zwykle impulsowych ale bardzo słabiutkich. Mały bezgłośny wiatraczek pozwala odprowadzić ciepło z zasilacza i z całego urządzenia.

Płyta główna w całej okazałości:

Gniazda przyłaczeniowe od wywnątrz wyprowadzone bezpośrednio z płyty i z bardzo ciekawych układów do których zaraz przejdziemy:

Z przodu płytka wyświetlacza oraz przycisków sterujących połaczona z płytą główną komputerową taśmą:

Przejdźmy teraz do przeglądu najważniejszych układów urządzenia począwszy od tyłu toru czyli od wyjść.
Wyjście HDMI w specyfikacji 1.3a obsługuje najnowsza kostka Silicon Image Sil9134 (http://www.siliconimage.com/products/product.aspx?id=102):

Wyjścia component (720p i 1080i) oraz composite video obsługuje dwukanałowy zintegrowany sterownik MM1575 firmy Mitsumi (http://www.mitsumi.co.jp/Catalog/pdf/visual_mm_1757_e.pdf):

Za doprowadzenie odpowiednio obrobionych sygnałów video do powyższych kostek, identycznie jak w HD-EP10, odpowiada bardzo interesujący układ ze stajni Anchor Bay Technologies (czyli konkurencji dla Reon'a i DCDi Faroudja) tj. skaler video w postaci baaaaaaardzo ciekawego chipa drugiej generacji ABT1018 (http://www.anchorbaytech.com/products/semi...ors/abt1018.php), potrafiący skalować do 1080p:

wspólpracujący z dwoma kostkami szybkiej dynamicznej pamięci RAM (2 x 512K):

Przejdźmy do toru audio. Cyfrowy procesor sygnałowy (DSP) to specjalizowany programowalny układ i do tego najnowszy Analog Devices ADSP-21262 z rodziny SHARC trzeciej generacji (Odwiedź moją stronę), odpowiedzialny za obrówkę i dekodowanie starych i poczciwych DD i DTS jak również najnowszych formatów dźwiękowych jak DD Plus, Dolby TrueHD czy DTS HD:

Z tego układu dźwięk w postaci cyfrowej jako bitstream lub LPCM razem z sygnałem video wysyłany jest do zewnętrznych urządzeń przez wspomnianą powyżej kostkę Silicon Image przez port HDMI w specyfikacji 1.3a. Natomiast po zdekodowaniu "na pokładzie" urządzenia (bez DTS HD), przejściu przez w naszym przypadku cztery wysokiej klasy dwukanałowe przetworniki DA firmy BurrBrown PCM1755 24bit/192kHz (http://www.chipdocs.com/pndecoder/datasheets/BB/PCM1755.html) oraz cztery podwójne OAMP'y RC4580 firmy Texas Instruments (http://www.ortodoxism.ro/datasheets2/3/07d...24apeo98dyy.pdf) sygnały audio docierają bezpośrednio do wyjścia analogowego 5.1 (zdublowanego z wyjściem stereo):


Kontroler sieci Ethernet 10/100 to często stosowany w yakich urządzeniach Realtec RTL8100C:

Przejdźmy do częsci "komputerowej" płyty głównej. Królują tutaj dwa procesory firmy NEC, jeden ukryty pod jeżem masywnego radiatora, drugi tym razem bez radiatora:

oba otoczone ośmioma kostkami pamięci DDR2-SDRAM:


Na płytce znajdują się jeszcze inne układy, m.in. pamięci flash oraz ich programatory.
Przejdźmy do napędu HD DVD, pochodzącego oczywiście z macierzystej stajni:

Napęd DAV-RB722 połączony jest cienką komputerową taśmą z płytą główną. Tym razem nie pokusiłem się o jego rozbieranie.

I tyle o budowie. Poniżej pilot, a potem przejdziemy do opisów co to urządzenie potrafi oraz do krótkich testów funkcjonalnych.
Pilot, jak to zwykle bywa kawałek plastiku, tym razem w kolorze czarnym, z mnóstwem malutkich przycisków, które ciężko będzie szczególnie po ciemku odszukać, ze słabo widocznymi napisami. Część sterowania napędem niewydzielona i jak pokazały testy niefunkcjonalna i niewygodna w obsłudze. Pilot identyczny jak w modelu HD-EP10.



MENU
Umieszczę wybrane zdjęcia dla porządku, menu EP35 jest prawie identyczne jak EP10:

W zkaładce picture dodano oczywiście tryb wyboru obsługi formatu video 1080p/24Hz:

W zakładce audio dodano obsługę bitstreamu dźwiękowych formatów HD (Dolby Digital Plus, Dolby TrueHD i DTS HD HRA/MA) przez HDMI, co nzawano tutaj Digital Direct Audio Mode:

Dodano także obsługę analogowego wyjścia audio wraz z ustawianiem "wielkości głośników" (częstotliwość odcięcia niskich tonów), odległości oraz poziomów głośności:



Pozostałe ekrany menu, znane z EP10, wyglądają następująco:



Upgrade'u wewnętrznego oprogramowania (firmware) dokonać można przez internet:

KONKLUZJA: Tyle o wyglądzie, obudowie i budowie Toshiby HD-EP35.
Konkluzja jest bardzo podobna do zawartej w teście modelu EP10, zawierająca dodatkowo oczywiście plusy EP35-ki.
Podsumowując urządzenie mi się podoba, choć z wyglądu poprzednik EP10 podobał mi się bardziej. Czarna elegancka obudowa znakomicie pasować może do naszych klocków AV, także tych Hi-Fi. Na przednim panelu audiofilski minimalizm, na pewno będziemy musieli korzystać z tego marnego niestety pilota. Czytelny wyświetlacz, jak się później okazało w teście, znakomicie spełnia swoją rolę, podając nam tym razem tylko te potrzebne informacje. Z tyłu także bardzo fajnie, praktycznie mamy komplet przyłaczeniowy, a o małych brakach wspomniałem powyżej w teście. Brak coaxiala dla audio jakoś przeboleję teraz i tak zapewne wszyscy będą śmigać bitstream HD po HDMI. Mamy za to component z 1080i oraz HDMI w specyfikacji 1.3a z sygnałem do 1080p/24Hz. To się musi podobać, niedoskonałość E1-ki i E10-ki zostały naprawione. W środku to już pokaz wspaniałej elektroniki, płyta naszpikowana mowoczesnymi układami, szczególnie do obróbki sygnałów cyfrowych. W analogowym torze audio już gorzej, choć jest go więcej bo obsługuje 5.1 + 2.0 kanałów, ale zapewne prawie nikt niedługo nie będzie go używał. Efekt psuje trochę "gorszy od reszty" zasilacz ale nie oczekujmy zbyt wiele od klocka za kwotę poniżej 500 EUR.
Jednak ja zawsze powtórzę z uporem maniaka, że dobre źródło dobrego prądu to podstawa. Trudno sobie wyobrazić, że górnik jadący tylko na kartoflach dał sobie radę z kilofem na przodku (przepraszam za to dość dziwne porównanie). Jemu (górnikowi) potrzeba mięsa, a tym właśnie dla układów AV jest "dobry prąd" i basta. Tak więc zasilacz jest moim zdaniem najsłabszą częscią tego playera. Niestety pilot też mógłby być lepszy.
TESTY HD DVD, DVD
ŚRODOWISKO TESTOWE.
Poniżej opis naszej metodyki:
- nie jesteśmy laboratorium pomiarowym i fachowcami z 30-o letnim doświadczeniem, tylko zapaleńcami HD-maniakami (choć w szufladzie dyplom Wydziału Elektroniki szacownej uczelni gdzieś się poniewiera).
- testujemy sprzęt w warunkach domowych (ca ja osobiście uważam za jak najbardziej słuszne bo w końcu my konsumenci właśnie tam na co dzień zasiadamy przez telewizorem i się zabawiamy).
- za sprzęt towarzyszący używamy to, co aktualnie mamy.
- testujemy sprzęt naszym zdaniem ciekawy do testowania (cokolwiek to znaczy).
- rozpoczynając formułę MEGA TEST staramy się jak najbardziej obiektywnie oddać to co udało nam się sprawdzić, co widziały nasze oczy i słyszały nasze uszy. Proszę pamiętać, że zawsze będą to jednak nasze i tylko nasze subiektywne opinie.
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia robione były w całkowicie zaciemnionym pokoju, z wykorzystaniem aparatu NIKON D70 z obiektywem macro NICORR 50/2.8 znakomicie odwzorowującym płaskie powierzchnie, ustawionego na statywie (zbliżenia ekranu z ok. 30 cm robione były juz z ręki), w trybie manual o parametrach ekspozycji dobranych doświadczalnie tak, aby jasność obrazu w rzeczywistości i na zdjęciu była porównywalna, przy ręcznym ustawieniu balansu bieli gdzie wzorcem był biały ekran TV skalibrowany na ?moje oko? i płytki testowe. Fotki robione oczywiście bez lampy błyskowej.
Sprzęt towarzyszący wyglądał następująco:
- TV tylnoprojekcyjny SONY KDS 70R2000, przekątna 70?, fullHD 1920x1080p (i z niego pochodzą wszystkie zdjęcia)
- zestaw audio oparty na amplitunerze ONKYO TX-NR905 pracującym jako procesor dźwięku i przedwzmacniacz analogowy, końcówkach mocy Krell i Marantz
- kolumny Thiel (front i center) i Mirage (SL, SR, SBL, SBR, SUB)
- TOSHIBA HD-XE1 (HD DVD)
- SAMSUNG BD-P1400 (BD)
- SONY PS3 (BD)
- DVD Marantz DV8300 (DVD)
- CD C.E.C. TL 51 Z MkII (CD)
- okablowanie różne.
Podłączenia wyglądały następująco:- Tor audio i video odtwarzacza HD-EP35 do ONKYO kablem HDMI firmy Alphard a potem do TV SONY kablem HDMI także kablem HDMI firmy Alphard.
Jako materiał porównawczy służyły:
- filmy w standardzie BluRay odtwarzane z PS3 (HDMI) i z Samsunga BD-P1400 (HDMI)
- filmy w standardzie HD DVD odtwarzane z Toshiba HD-EX1 (HDMI)
- filmy w standardzie DVD odtwarzane z PS3 (przed i po upscalowaniu do 1080p) oraz z Marantza DV8300 (bez upscalowania i po upscalowaniu do 1080p) - za upscalowanie odpowiadał Reon z amplitunera ONKYO
- muzyka z CD z DVD Maranta pracującego jako transport
- muzyka z CD z C.E.C. pracującego jako odtwarzacz.
Ok, przejdźmy do testów.
Wyniki zimnego startu i odpalania płyt HD DVD podobne jak w EP10 czyli długie. Moim zdaniem dalej za długie ale widocznie formaty HD tak mają. XE1 oraz bluray Samsung BD-P1400 startują podobnie koszmarnie wolno. Jeszcze wolniej startują chyba tylko BD od SONY ale ... chlubnym wyjątkiem potwierdzającym regułę jest konsola PS3, która startuje i odpala płyty BD prawie natychmiastowo.
Głownym powodem dlaczego chciałem przetestować EP35-kę była możliwość wypuszczania bitstream'u audio dla nowych formatów audio HD. I od krótkiego opisu tej funkcjonalności rozpoczęliśmy ten test. Oto co ukazało się na ekranie TV podczas odtwarzania płyty testowej DTS HD MA:
dla ścieżki w DTS HD MA:


dla ścieżki w PCM:

To że działa już napisałem. Ale jak działa? Ze ścieżkami w Dolby True HD i PCM miałem juz do czynienia i nie ma się co rozpisywać że są lepsze od DD, DTS czy nawet DD+. Tutaj porównywałem dekodowanie na pokładzie EP-35 ścieżki w Dolby TrueHD oraz dekodowanie tej samej ścieżki na pokładzie Onkyo. Dla mnie praktycznie nie ma różnic. Ale to tylko dlatego, że użyłem dobrych kable VdH do przesłania po analogu do Onkyo oraz dlatego, że Onkyo ma naprawdę bardzo dobry tor analogowego przedwazmacniacza, porównywalny do mojego poprzedniego Tag MvLaren'a. Niestey jak zwykle wszystko zawsze zależy także od jakości użytego sprzętu towrzyszącego. Jeżeli amplituner ma słaby tor analogowy to Święty Boże nie pomoże. Wtedy być może lepiej dekodować na pokładzie EP-35 i przynajmniej przednie kanały przesłać analogiem do porządnego wzmacniacza stereo (licząc się oczywiście z upierdliwością każdorazowego kalibrowania poziomów głośności). Jestem przekonany jednak, że EP-35 będzie dobrym partnerem dla większości nowoczesnych amlitunerów ze średniej półki cenowej począwszy od np. Onkyo 605. A do wyboru mamy przecież jeszcze coś ze stajni Denon'a, Yamahy Pioneera i nawet SONY. Na szczęscie amplitunerów obsługujących HDMI 1.3 z nowymi dekoderami na pokładzie przybywa, choć może niestety w zbyt zastraszającym tempie. Dlaczego pisze zastraszającym? Ponieważ jestem pewien, że nastąpi za chwilę wojna cenowa producentów, która obniży znacznie jakość dźwięku generowanego przez te urządzenia. A dlaczego ta jakość jest tak moim zdaniem ważna, powiem wprost kluczowa?
POZNIEWAŻ NA SCENĘ WKROCZYŁ DTS HD MASTER AUDIO !!!!!!!!
Żeby usłyszeć i docenić zalety dźwięku w DTS HD MA potrzeba niezłego sprzętu towarzyszącego. A dlaczego? Bo jest czego posłuchać. Nie da się tutaj opisać różnic dźwięku pomiędzy DTS (nawet w wersji core 1,5 Mbps) a DTS HD MA. To trzeba samemu usłyszeć. To jest bajka. To, że widz czuje się jak w środku akcji jest już oklepanym truizmem. Ale tutaj jest tak naprawdę. To wcześniej nam się wydawało, że jest fajnie. To tak jak jeździć szybko np. VW czy Laguną, a potem zająć miejsce za kółkiem BMW, o Porsche już nawet nie wspomnę. Do testów filmowych posłużył mi film Die Hard 4, a muzycznych koncert The Eagles oraz płytka Jazz Standards - Music Experience in 3-Dimensional Sound Reality. Było bosko !!!
Co do jakości materiału video nie widziałem specjalnych różnic pomiedzy obrazem generowanym przez XE1, EP10 i EP35. Tutaj poziom jest bardzo wysoki i wszystko zależy od jakości telewizora, a telewizorów w tym teście nie porównujemy. Nie mogłem przetestować trybu 24p ponieważ mój TV takiego sygnału nie przyjmuje. Ale ponieważ nie jest on anie LCD ani plazmą, ja większych problemów z płynnością ruchu w "zwykłym" 1080p nie zauważam. Proponuję przyjąć na słowo, że jest i że działa, choć testując ostatatnio sprzęt Sharpa większych różnić pomiędzy 1080p na TV 100Hz, a na 1080p/24 na TV bez 100Hz nie widziałem. Przyjmijmy, że najlepszy efekt uzyskamy w połączeniu E35 z TV, który obrabia 100 i 120Hz. Amen. A ja i tak sowjego z tego właśnie powodu nie zamierzam zmieniać
Co do skalowania zwykłego materiału DVD nie zamierzam robić żadnych testów i porównań ABT do Reona. Jak chcecie to weźcie sobie lupę i sami szukajcie dziury w całym
Najpierw obraz "komputerowego menu" gdzie na nieruchomym obrazie wszystko łatwo zauważyć:


oraz w obrazie "ruchomym" z koncertu orkiestry Jamesa Last'a (taka płytka na szybko wpadła mi w ręce


Podsumowując test formatów HD DVD i DVD:
Jeżeli chodzi o obraz na kolana nie padłem ponieważ obrazy HD oglądam już od ponad póltorej roku. Obraz jest taki jaki ma być z HD DVD i taki jaki ma być z DVD po upscalowaniu do góry (1080i/1080p). O wyższości świąt jednych nad drugimi nie dyskutuję, HD DVD czy Blu Ray to wybór tylko i wyłacznie ze względu na materiał, który na danych nośnikach wychodzi. Najlepiej mieć oba, jak ja, albo już wkrótce zakupić odtwarzacz multiformatowy i mieć wojnę formatów w ... dopiszcie sobie sami
Jeżeli chodzi o dźwięk to ... WOW !!!.
Dzięki bitstreamowi i odtwarzaniu pełną gębą (a może w tym wypadku pełnym uchem
Innych formatów nie testowałem choć nie ma ich dużo. Player czyta jeszcze CD i ścieżki DD i DTS z DVD-Audio. MP3-i, jpg-i, DviX-y - zapomnieć. Od tego wszystkiego są inne playery np. TviX czy Popcorn Hour, których testy już zaniedługo
PODSUMOWANIE, KONKLUZJA.
Uff, znowu dotarłem do końca testu. A wierzcie mi przetestować to pikuś. Najgorzej to wszystko opisać
Mam nadzieję, że JAK ZWYKLE się podobało. Staraliśmy się przede wszystkim pokazać jak najwięcej zdjęć zgodnie z zasadą, że obraz wart jest więcej niż 1000 słów. Czy nam się udało? Oceńcie sami.
A wracając do meritum czyli do testowanego odtwarzacza Toshiba HD-EP35. Jest fajny, nawet bardzo fajny, tu nie mam żadnych wątpliwości. Wątpliwości mogą mieć jedynie konsumenci czy go kupić, patrząc na jego pozycjonowanie pomiędzy tańszym bratem EP30, a droższym XE1. Choć w tym przypadku wybór jest bardzo prosty:
- EP30 kupią ci, którym nie zależy tak bardzo na nowycm dźwięku i cieszyć chcą przede wszystkim swoje oczy
- EP35 kupią ci, którzy zakupile nowe amplitunery i chcą się bawić nowymi formatami dźwięku (a jest czym)
- XE1 kupią ci, którym zależy aby mieć "jeszcze lepsze", gdyż XE1 dalej, szczególnie po ostatniej zmianie oprogramowania, pozostaje modelem flagowym HD DVD Toschiby.
Ale ostateczny wybór należy do Was.
Podsumowanie:
ZA:
+ znakomita jakość wyświetlania dla HD-DVD
+ znakomity skaler do 1080p (przez HDMI)
+ HDMI v1.3a z HD bitstream'em i 1080p/24Hz
+ analogowe wyjście 5.1 (szkoda, że nie 7.1)
+ bardzo nowoczesna elektronika
+ bardzo dobre wykonanie, przyjemna szata wzornicza
+ cicha praca
+ prosty w obsłudze, dobra instrukcja obsługi
PRZECIW:
- długi start
- przeciętny zasilacz
- średni pilot
I tyle na dzisiaj, czekamy na Wasze posty i opinie.
Pozdrawiam serdecznie, firmie Toshiba Polska raz jeszcze dziękujemy i życzymy powodzenia.
Wasz najlepszy tester pmcomp
end of file: Toshiba HD DVD HD-EP35 review.

