CYTAT(crazy-j @ 28.01.2010, 19:37 )

Model: LE46B650T2WXXC. Numer seryjny to AULF3SPS701605F. Ciekaw jestem kto to cudo wyprodukował, mnie nie przeszkadza ale teściowej chyba trochę, bo siedzi z boku :-)
Te dane nic nam nie powiedzą, potrzebna jest informacja z naklejki z prawego boku telewizora (prawa strona stojąc przodem do ekranu), Tam jest podany model, numer seryjny i
wersja revisionCYTAT(crazy-j @ 28.01.2010, 19:37 )

Zainteresowaliście mnie tymi matrycami w Samsungu. Oprócz zupełnie idiotycznego menu (n.p. nie da się wyłączyć nieużywanych wejść, wejście D-sub i euro są cały czas aktywne i trzeba nad nimi "przeskakiwać") to kąty są drugim (i ostatnim) bardzo słabym punktem tego TV.
Z kątami to zawsze jest ciekawa rzecz i wielce dyskusyjna, pewnie warto się na chwilę nad tym zagadnieniem pochylić.
Zdarza się, że w jednej recenzji telewizora X ktoś napisze: "telewizor ma rewelacyjne kąty boczne". W innej z kolei, inna osoba: "kąty w tym telewizorze to porażka".
No i kto ma rację? Otóż, cała sprawa rozbija się o naturę określonych zjawisk i ich postrzeganie przez człowieka. Okazuje się, że różne matryce w różny sposób zachowują się wraz z odchyleniem widza od idealnej płaszczyzny oglądania, czyli na wprost. Niektóre matryce "shiftują" zmieniają równomiernie kolor dla wszystkich odcieni, inne, to już gorszy przypadek, zmieniają kolory dla niektórych odcieni bardziej, dla innych mniej. I ostatni przypadek, to taki gdzie matryca całościowo traci lekko kontrast i czerń absolutną, ale z kolorem i odcieniami zasadniczo nic się nie dzieje.
Pierwsze 2 przypadki to domena matryc MVA i PVA. Drugi przypadek, to głównie matryce PVA o dużym poziomie czerni absolutnej, patrząc na wprost, czyli choćby rzeczony model B650.
Niestety, jeśli ustawimy sobie obraz idealnie, tak abyśmy na wprost widzieli dużo szczegółów w cieniach i względnie dużą skalę szarości i odcieni, to cały nasz misterny plan bierze w łeb, jeśli tylko odchylimy się, za przeproszeniem aby pierdnąć. Im lepiej mamy skalibrowany ekran, tym szybciej zauważamy zachwianie proporcji w cieniach. Cierpi na tym odwzorowanie ludzkiej skóry, niektóre kolory jeszcze nie zaczną się zmieniać, inne przeciwnie, dzieją się z nimi złe rzeczy. Podobnie kolor zielony, na przykład trawa, czy też las. Lekkie odchylenie i niby głęboki zielony jeszcze jest, ale pojawiają się paskudne wstawki szarości. Wygląda to bardzo nienaturalnie dla wrażliwego na to zjawisko oka. Ktoś o takiej wrażliwości (na odcienie) powie że kąty są słaaaaabe dla danej matrycy. Ktoś inny z kolei powie, że nadal są super, bo przecież kontrast ogólny jest zachowany, to co było bardzo ciemne, nadal ciemnym pozostaje.
Rozważmy przypadek nr 3, matryca pod kątem traci ogólnie na kontraście, czerń ogólna również przysiada, ale generalnie nie ma shiftowania kolorów i zostaje zachowana równowaga subtelnych odcieni. Przy takiej matrycy, obserwator nr 1, przypomnijmy to ten z wrażliwością na subtelne odcienie, powie że kąty w tej matrycy są świetne. Obserwator ten przedkłada ogólną równowagę tonalną i spójność, nad kontrast absolutny. Obserwator nr 2, to ten z wrażliwością na kontrast, powie że kąty są tragiczne, ba może nawet powiedzieć że na wprost brak mu głębi czerni.
Z powyższych przykładów widać, jak różni ludzie mogą różnie postrzegać ten sam obraz. Wszystko zależy od indywidualnej wrażliwości na dane zjawisko.
Ja osobiście należę do grupy "odcieniolubów". Dla mnie Samsung B650, skądinąd świetny telewizor pod wieloma względami, może nie być optymalnym wyborem. Podoba mi się w nim subtelny processing sygnałów SD, mnogość opcji kalibracyjnych, wiele, wiele funkcji multimedialnych. Ale już moja wrażliwość na specyfikę zmiany kolorów pod kątem, akurat w tej matrycy, dość mocno by mi przeszkadzała. Albo go skalibruję dobrze na wprost, wtedy na najmniejszą odchyłkę od tej pozycji będę zgrzytał zębami, albo skalibruję optymalnie do oglądania pod lekkim kątem, ale wtedy na wprost w cieniach będzie ziała czarna dziura.
Dlatego też osobiście jestem zwolennikiem matryc IPSowych, o czym zresztą pisałem przy okazji recenzji Panasonica LX70 w zamierzchłych czasach. One właśnie zachowują się w sposób opisany jako przypadek nr 3. Podobna matryca nieoczekiwanie pojawiła się w innym telewizorze innej wspomnianej już firmy, ale o tym już napiszę w .... ale może nie uprzedzajmy faktów

.